Skocz do zawartości

Forum Wędkarskie wykorzystuje cookies. Przeczytaj Privacy Policy aby uzyskać więcej informacji. Żeby zlikwidować tą informację wciśnij:    Zamknij

Witaj! na ForumWedkarskie.pl

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie
- - - - -

Wpływ ciśnienia na żerowanie i tym samym brania ryb


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

#1 Nicco Puccini

Nicco Puccini

    Nikoś


  • Forumowicz
  • 722 postów
65
  • Lokalizacja:Bądle

Napisano 30 czerwiec 2012 - 17:26

Jak wszyscy wiemy, otaczające nas powietrze ma swoje ciśnienie, które nigdy nie jest stałe przez specjalnie długi okres...Zmienia się czasem co kilka godzin, minut, czasem zaś co kilka dni...I jak większość z nas wie, ciśnienie nie pozostaje obojętne celom naszych wypraw. Mają one swoje upodobania, zwyczaje i preferencje co do ciśnienia. I nie zawsze im ono odpowiada, co przekłada się na ilość i charakter brań. Ja doświadczeń wielkich nie mam, nie dysponując barometrem nie mogłem dokładnie mierzyć ciśnienia, a sprawdzanie w pogodzie nie dawało miarodajnych efektów ze względu na odległość moich miejsc o tych, w jakich ciśnienie jest mierzone...Kiedy zaś dopadłem się na jakiś okres do tego sprytnego urządzenia, co nieco wykminiłem. Dobre brania miałem przy stabilnym ciśnieniu rzędu około tysiąca, lub jeśli delikatnie rosło. Przez delikatnie mam na myśli oczko czy dwa na pół doby, nie więcej. Okres, kiedy mierzyłem, był krótki, więc wielu wariantów nie przerobiłem. Jak to jest ze spadkami gwałtownymi, np z 1015 na 998? Albo na stabilnym i niskim? Ktoś z was zbierał takie dane przez dłuższy okres? Ktoś ma więcej doświadczeń? Albo jakieś przemyślenia ciekawe na temat ciśnienia i jego wpływu na żerowanie ryb? Zapraszam do dyskusji, bo temat jest naprawdę ciekawy.
  • 0
Wędka powinna być przedłużeniem naszej reki- winniśmy nią władać tak, jak ptak włada skrzydłami, jak ryba macha ogonem, jak wiatr ugina drzewa...Naturalnie, zgodnie z naszym sercem.

#2 Konrad2601

Konrad2601

    Użytkownik


  • Forumowicz
  • 27 postów
0

Napisano 30 czerwiec 2012 - 18:29

Witam.Ja wiem mniej więcej to samo co ty.Z doświadczenia wiem że gwałtowny wzrost albo spadek ciśnienia źle wpływa na branie ryb ale nigddy nie zbierałem takich informacji przez dłuższy czas.
  • 0

#3 Minus

Minus

    Specjalista


  • Forumowicz
  • 407 postów
27
  • Lokalizacja:Juszkowo

Napisano 01 lipiec 2012 - 18:52

wczoraj z Balonem doświadczyliśmy na własnej skórze znakomitych brań okoni przy znacznym spadku ciśnienia przed burzą, po burzy nie brały wcale

Użytkownik Minus edytował ten post 01 lipiec 2012 - 18:52

  • 0

#4 woldi

woldi

    Ekspert


  • Forumowicz
  • 1111 postów
222
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano 02 lipiec 2012 - 19:49

Od kilkunastu lat zapisuję wszelkie dane dotyczące połowu i śmiało mogę powiedzieć, że ciśnienie ma najwieksze znaczenie, a szczególnie przy połowie ryb spokojnego żeru. Przy skoku ciśnienia (spadek lub wzrost) powyżej 10hpa wyraźnie widać spadek lub całkowity zanik ich żerowania przez najbliższe 24 godziny. O karpiu możemy zapomnieć, lin tylko baaardzo sporadycznie sie trafiał, leszcze brały, ale w dużo mniejszych ilościach i tylko małe, takie do kilograma, ale najciekawsza sprawa była z płociami. Brania zawsze miałem bardzo słabe i to nawet małych sztuk, ale za to trafiały się pojedyńcze(dosłownie 1szt. w dniu), duże egzemplarze ok.40cm! Zauważyłem też, że wysokość ciśnienia nie ma znaczenia, bo łowiłem dużo i duże sztuki różnych karpiowatych przy ciśnieniu poniżej 980hpa jak i grubo powyżej 1030hpa oczywiście mierzonym na poziomie morza. Skoki ciśnienia poniżej 10hpa nie mają znaczenia Co do drapiezników to nie mam za bardzo pojęcia, bo w latach gdy często jeździłem na szczupaki i pstragi jeszcze nie zwracałem uwagi na pogodę, na sandacze jeżdżę od święta, a na okonie tylko od 3-4 lat i to wyłącznie zimą, bo w sezonie szkoda mi na nie czasu, ale zauważyłem już, że często duże sztuki tych ostatnich trafiałem lub widziałem łowione właśnie podczas, lub chwilę po dużych, powyżej 10hpa skokach ciśnienia. Może łatwiej im upolować otępiały obiad? ;) Dodam jeszcze tylko, że wnioski te wyciągałem tylko z dzikich wód, bo z tego co wiem od kolesi jeżdżących po komercjach, tam to nie ma większego znaczenia Zapomniałem jeszcze o ważnym wpływie dużych skoków ciśnienia, a mianowicie bezpośredni przed nim trafiałem największe karpiowate!

Użytkownik woldi edytował ten post 02 lipiec 2012 - 20:05

  • 0

#5 wind

wind

    Mistrz


  • Administrator
  • 2103 postów
360
  • Imię:Daniel
  • Lokalizacja:WMG

Napisano 09 lipiec 2012 - 22:33

Skoki ciśnienia poniżej 10hpa nie mają znaczenia


Mam dokładnie takie same spostrzeżenia. Dla leszcza najodpowiedniejsze ciśnienie to w/g mnie ok. 1015 - 1020 hPa, chociaż najważniejsza jest stabilizacja. Dlatego 2-3dni przed planowanym łowieniem obserwuję prognozy i jeżeli przez min. 48h wcześniej ciśnienie się stabilizuje a wahania są niewielkie jedę z dużymi nadziejami na obfity połów :) . A jak jest inaczej, jadę "tylko" odpoczywać ;) .
  • 0

Ludzie nawiedzeni, opętani swoją pasją, specyficznie ubrani, posiadający własny język i obyczaje.

baner3.png


 


#6 Nicco Puccini

Nicco Puccini

    Nikoś

  • Autor tematu

  • Forumowicz
  • 722 postów
65
  • Lokalizacja:Bądle

Napisano 20 lipiec 2012 - 21:13

Wczoraj jak patrzyłem, było 1002. Dzisiaj jak wychodziłem na ryby, było 1012, czyli w ciągu doby skok do góry. Jak na to ryby? a no, ogon wykładają. Płoci nie spotkałem, choć się starałem. Karaski jedynie małe i to brały apatycznie. Wynik mówi sam za siebie. A czy to wina ciśnienia? Z pewnością wpływ miało na brania spory.
  • 0
Wędka powinna być przedłużeniem naszej reki- winniśmy nią władać tak, jak ptak włada skrzydłami, jak ryba macha ogonem, jak wiatr ugina drzewa...Naturalnie, zgodnie z naszym sercem.

#7 woldi

woldi

    Ekspert


  • Forumowicz
  • 1111 postów
222
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano 21 lipiec 2012 - 09:30

Magiczne 10hpa padło i po białorybie :( , a co ciekawe jak skoczy tylko o 9 to dalej żrą w najlepsze :D......przynajmniej z moich obserwacji
  • 0

#8 Pirania

Pirania

    Uczestnik


  • Firma
  • 79 postów
13
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 22 lipiec 2012 - 14:10

Z moich doświadczeń oraz zaczerpniętej więdzy naukowej mógłbym napisać książke ale może zaczne od początku.

Jeżeli chodzi o pomiar ciśnienia to większość pogodynek i stacji meterologicznych podaje ciśnienie atmosferyczne zredukowane do poziomu morza (względnego). Natomiast jest wiele stacji pogodowych lokalnych lub również zegarków (sam używam i jestem zadowolony) które podają ciśnienie bezwzględne.

Ciśnienie bezwzględne - to ciśnienie, które występuje danego dnia w danej miejscowości w której znajduje się stacja pogody (barometr).

Ciśnienie względne - to ciśnienie zredukowane do poziomu morza, czyli jest ciśnieniem, jakie wystąpiłoby danego dnia w danej miejscowości gdyby znajdowała się na poziomie morza.

To pierwsza różnica pomiedzy wskazaniami dlatego czasem mylimy podane wartości i zastanawiamy się dlaczego są tak duże róznice w serwisach pogodowych. Do obliczenia ciśnienia bezwzględnego na względne możemy użyc kalkulatora http://stacjepogody....tor_cisnien.php :D

Teraz przejdzmy do wpływu ciśnienia na brania ryb. Jak dla mnie jest to drugi najważniejszy czynnik przy planowaniu wyprawy na ryby, które znakomicie wyczuwają zmiany w ciśnieniu atmosferycznym i to ze znacznym wyprzydzeniem. Najlepszy czas na ryby to wtedy kiedy ciśnienie jest ustabilizowane przez 2-3 dni bez większych zmian. Najlepsze efekty mamy kiedy ciśnienie jest normalne 1002hpa i jest ustabilizowane. Dobre wyniki mamy również przy ciśnieniu wahającym się pomiędzy 1000-1012hpa. Podane przez ze mnie wartości dotyczą ciśnienia bezwzględnego więc nie tego które wskazuje nam Onet. Sumy biorą kiedy "burza" wisi w powietrzu i czuć takie naładowanie atmosferyczne.

Natomiast ryby nie biorą gdy cisnienie jest bardzo niskie i oddziałowuje tak jak na nas czyli przy niskim ciśnieniu jesteśmy ospali i nic nam się nie chce tylko cały czas ziewamy :D Przy ciśnieniu w okolicach 960-950hpa raczej możemy odpuścić wypad na ryby. Oprócz tego wszystkiego jest jeszcze faza księżyca, wiatr, temperatura.

Wszystko to co napisałem dotyczy to moich obserwacji i nie chciałbym wywierać wpływu na to kiedy idziecie na ryby :D Jednak warto czasem zajrzeć na wskaźnik barometru który już teraz montują w zegarkach.


Użytkownik Pirania edytował ten post 22 lipiec 2012 - 14:16

  • 1

#9 wind

wind

    Mistrz


  • Administrator
  • 2103 postów
360
  • Imię:Daniel
  • Lokalizacja:WMG

Napisano 22 lipiec 2012 - 21:03

Magiczne 10hpa padło i po białorybie :( , ...


No i żeś wykrakał :(. Wczoraj jako tako, dziś kaszana, tylko drobna płotka a i to sporadycznie.
  • 0

Ludzie nawiedzeni, opętani swoją pasją, specyficznie ubrani, posiadający własny język i obyczaje.

baner3.png


 


#10 woldi

woldi

    Ekspert


  • Forumowicz
  • 1111 postów
222
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano 23 lipiec 2012 - 10:56

No i żeś wykrakał

Przepraszam :(
  • 0

#11 ZlotaRybka_com_pl

ZlotaRybka_com_pl

    Początkujący


  • Forumowicz
  • 20 postów
0

Napisano 20 wrzesień 2012 - 14:22

Bardzo przydatny wątek,w sumie to nawet nie wiedziałem,że tyle czynników jak i samo ciśnienie ma wpływ na branie ryb. Teraz mam zupełnie inny,szerszy ogląd na tą sprawę.
  • 0

#12 Pyeter

Pyeter

    Początkujący


  • Forumowicz
  • 10 postów
1

Napisano 17 listopad 2012 - 20:29

Mam ponad 10-letnie doświadczenie przy połowie SZCZUPAKA bo tylko ten rodzaj mnie interesuje (nienawidzę drobnicy). Na początek jestem zwolennikiem łowienia na spinning, rzadziej na żywą rybkę ( po prostu nie lubię się znęcać, kłuć biednej rybki). Łowić powinniśmy te zębacze od mniej więcej połowy maja. Przynęty mają być mniejsze, najlepiej 4-5 cm gumy koloru czerwonego z białym lub żółtym w zależności gdzie łowimy i jakie są tam wielkości ryb. Ja łowię w swojej miejscowości na pobliskich jeziorach, gdzie są szczupaki 50-120 cm. Przynętę taką prowadzimy powoli i równomiernie (szczupak jest jeszcze ospały po tarle i może płynąć za przynętą bardzo długo). W lato łowimy tylko na żywca wieczorową porą, gdzie mnóstwo ryb roi się przy powierzchni wody. Od połowy września zaczynamy myśleć poważnie o spinningu i łowić w pobliżu trzcin i gdzie są lilie na przynęty wielkości 5-7cm. Październik to czas najlepszych brań, zakładamy na plecionkę przypon stalowy a na końcu najważniejsza rzecz jaką jest przynęta. Ma to być białe kopyto firmy phantom (7-9 cm) lub twister firmy Dragon Jumper z krótkim ogonkiem (8-11cm) i nowość na rynku Jaxon Guma Magic Fish TX (10 cm). Aby złowić cokolwiek potrzebne są także cenne wskazówki, które obserwowałem: Ciśnienie - najlepsze brania kiedy jest stabilne przez kilka dni (1002-1009 hPa) - brak żerowania (950-970 hPa) Temperatura - najlepsza 8-13 C, najgorsza 1-5 C gdzie przy wietrze odczuwamy lekki przymrozek Wiatr - zdecydowanie zachodni lub południowy, północny=średnie brania, zaś wschodni=słabe lub wcale Pora - październik od godz.9 praktycznie przez cały dzień a najlepiej w godzinach popołudniowych. Podsumowanie: Nie wybieram się na 'zębacza' przy wschodnim wietrze!
  • 1




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych