<?xml version="1.0"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Artyku&#x142;y: Artykuły</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/?d=1</link><description>Artyku&#x142;y: Artykuły</description><language>pl</language><item><title>Nauka patrzenia</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/nauka-patrzenia-r184/</link><description><![CDATA[<p>
	Niejednokrotnie zmagamy się z przymusem wyboru - gdzie jechać. Kierują nami ryby, metody łowienia, warunki dojazdu, zaplecze socjalne, czy zgoła inne elementy naszego życia. Często jest tak, że nie jesteśmy w stanie dowartościować się jednym miejscem połowu.
</p>

<p>
	Niestety natura tak jest urządzona, żeby nie było nam za lekko. Bardzo często chęć rozerwania się na dwoje jest spowodowana naszą ograniczoną wiedzą o łowiskach. W miejscach gdzie łowimy, nie dostrzegamy wszystkich możliwości, możliwości połowu wieloma metodami. Nie mam zamiaru pisać tu wykładu, lecz naświetlić jak wiele możliwości kryją w sobie nasze, często zaniedbywane łowiska. Miejscem poddanym analizie jest ostroga na Wiśle między Portem Praskim i mostem Śląsko-Dąbrowskim w Warszawie. Łowisko, jak łowisko, tłoczno, głośno i centrum miasta. Cechą charakterystyczną jest totalny brak szarpakowców, przepędzonych przez "tubylców", czyli tych co stale łowią. Mnóstwo zieleni bardzo często osłania od wschodnich wiatrów i stwarza przyjemny klimat dla oka. Na tej jednej ostrodze można wydzielić aż siedem różnych stref połowu, wymagających od nas innych zestawów i metod połowu a nawet wędek. Wszystkie dane głębokości wody odnoszą się do stanu średniego Wisły (460 cm).
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="opaska.gif.119b1c4d51161e9158896cfa73c5d8c7.gif" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13801" data-ratio="77.33" width="600" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_06/opaska.gif.119b1c4d51161e9158896cfa73c5d8c7.gif">
</p>

<p>
	Strefa 1<br>
	Płytki kanał wpływowy do Portu Praskiego. Średnia głębokość 1,0 m, długość ok 150 m, szerokość ok 25m. Dobrze znający to łowisko rozpoczynają podchody na rybkę po pierwszej wysokiej wodzie w kwietniu. Kształtuje ona dno kanału i co roku jest inne. Czerwcowa wysoka woda, już takich efektów nie daje. Łowisko wymagające gdyż jest ono na trasie wędrówki tarłowej płoci, leszcza i krąpia. Aż do czerwca nikt tu nie łowi przy dnie. Przynęta umieszczana jest zwykle 20 - 30 cm. ponad nim. W czerwcu wszystkim się odmienia i rzadko można kogoś spotkać ze spławikówką - króluje lekka gruntówka. W trakcie czerwcowej wysokiej wody, specjaliści od grubego leszcza polują na niego wśród przybrzeżnych głazów z (obowiązkowo) czerwonym robaczkiem. W okresie lata woda ta jest praktycznie nie odwiedzana, ze względu na bardzo niskie stany wody. Robi się naprawdę płytko a wszystko to przez zaniechanie pogłębiania kanału wiele lat temu. Na tym odcinku, po raz ostatni widziałem pogłębiarkę jakieś 20 lat temu. Nikomu źle nie życzę, lecz za około pięć lat, policja rzeczna będzie musiała nosić swoje łodzie na plecach, aby wypłynąć na rzekę.
</p>

<p>
	Errata
</p>

<p>
	Minęło sporo czasu od chwili napisania tekstu i nastąpiły zmiany. W przeciągu tych lat ta strefa został mocno pogłębiona i wysypana gruzem, grubym gruzem. Nęcenie i łowienie z dna jest całkowicie bez sensu, gdyż zanęta wpada w szczeliny a zestaw haczy się po każdym rzucie. Dodatkowo w dolnej części strefy powstaje śluza, która całkowicie odmieni ten odcinek.
</p>

<p>
	Strefa 2<br>
	Bardzo ciekawy odcinek wody. Wyspa między główkami i kanał powodują niekontrolowane prądy, które ciągle mieszają wodę we wszystkie strony. Tutaj polujemy z lekką gruntówką i przystawką. Dobra byłaby też bolonka, lecz najczęściej nie ma na nią miejsca. Woda o średniej głębokości 1,5 m. jest typowym miejscem żerowania ryb w prądach wstecznych a zarazem wyspa daje im schronienie od ustawicznego nurtu. Sprzęt używamy delikatny, gdyż rybki na tym odcinku wody są najbardziej podejżliwe. Zdecydowaną niedogodnością w tym rejonie są policyjne motorówki. O ile w strefie kanału pływają one bardzo wolno, to tutaj nabierają rozpędu przed wypłynięciem w główny nurt. Nierozsądny wędkarz łowiący metodą gruntową, niechybnie może stracić nie tylko zestaw lecz i wędkę. Czterdziestokonne silniki Mercury zasysają naprawdę dużo wody i wszystko co w niej jest, a ślady mułu dennego długo widać na powierzchni.
</p>

<p>
	<br>
	Strefa 3<br>
	Tutaj musimy się zdecydować na konkretny sprzęt. Gruntówki z co najmniej 30 g. ołowiu a przepływanka z nie mniejszym spławikiem niż 3,0 g. Miejsce graniczące z nurtem, woda która napędza wszystkie pobliskie zawirowania. Jest to chyba najtrudniejsze łowisko o głebokości dochodzącej do 3,0 m. przy granicy nurtu. Przez wiele lat prawie wszyscy odwiedzający to łowisko łowili na przepływankę. Gruntówki nie sprawdzały się. Ołów duży a brania delikatne czego efektem było łowienie wyłącznie egzemplarzy - samobójców. Dodatkową trudnością było umieszczenie zestawu w zawirowaniu o średnicy około 15 m. Każde położenie przynęty poza tym zawirowaniem było skazane na niepowodzenie. Niepowodzenie polegało na tym, że albo zestaw zbierał główny nurt, albo leżał w "martwej" wodzie. Powyższe problemy skończyły się z nastaniem feederków. Wędeczki te okazały się zabójcze dla dorodnych płoci i leszczy. Ciekawostką może być to, że nigdy nie słyszałem, aby ktoś w tym miejscu złapał z gruntu krąpia, którego w Wiśle nie brakuje i jest całkiem dorodny.
</p>

<p>
	Strefa 4<br>
	Woda ta to ukłon w stronę lubiących łowić na ciężką przepływankę oraz do łowców sandaczy. Przepływanka w tym miejscu jest bardzo męcząca z powodu szybkiego nurtu i ciężkiego zestawu. Spławik powinien zaczynać się od 5,0 g. wyporności, gdyż mniejsze po prostu zassa woda. Co do sandaczy, to wyrobiła się jedna metoda. Czterometrowe wędzisko ze spławiczkiem kulistym wielkości piłeczki pingpongowej a na końcu uklejeczka. Sandacze idące pod prąd w strefę spokojniejszej wody, nie są finezyjne i jak uderzą w przynętę, to tylko dobre mocowanie wędziska może go uratować. Nikt przynęty tu nie wyrzuca, ot po prostu spuszcza ją z nurtem na jakieś pięć metrów i czeka. W ostatnich latach dał się zauważyć nagły spadek połowu tej pięknej rybki i brania są z reguły bardzo rzadkie. Jakieś 20 lat temu komplet łowiło się w dwie godziny. Dziesięć lat temu zdarzało się go uzyskać w ciągu dnia. Od jakichś pięciu lat powinien (teoretycznie) wystarczyć tydzień lecz naprawdę rzadko się zdarza aby ktoś miał tyle czasu i samozaparcia.
</p>

<p>
	Strefa 5<br>
	To jest to co tygryski rzeczne lubią najbardziej. Denka ok. 50 g. postawiona na granicy nurtu, a obok trenujemy przystaweczkę na 1,5 g. spławiczku. Miejsce to charakteryzuje brak finezji wędkarskiej i duże podbieraki. Brania nie są zbyt częste lecz jak już coś weĄmie to... Z gruntu możemy spodziewać się wszystkiego co pływa w Wiśle nie wyłączając wiader i słupków drogowych. Na przystaweczkę w krótkim prądzie zwrotnym, możemy złapać płoć życia. Na samym szczycie ostrogi woda nie jest zbyt głęboka. Tutaj ciągle nurt zwrotny nanosi piach rzeczny czego efektem jest patelnia o głębokości około metra i szerokości ok. 10 m. Woda ta ciągnie się aż do wyspy pod mostem i wypłyca się stopniowo, jakieś 20 cm. na każde 10 m. wody. Jest to tak zwany wał podwodny lub poprzeczna przykosa. Wszelkie ryby chcące dostać się do spokojniejszej wody, muszą się tędy przedostać, natomiast wyrośnięte sztuki mają tutaj swoje żerowisko. Ci, którzy lubią nęcić mają w tym miejscu pole do popisu. O ile w poprzednich strefach wszystko było jasne, o tyle tytaj wszystkie zasady nęcenia możemy wyrzucić. Woda zachowuje się mocno nietypowo i aby się o tym dowiedzieć, trzeba samemu spróbować. <img alt=":)" data-emoticon="" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" title=":)" width="20">
</p>

<p>
	Strefa 6<br>
	Woda dla spokojnych ludzi o mocnych nerwach. Jedyną właściwą metodą jest przedłużona przystawka ze spławiczkiem do 1,0 g. Brania są krótkie, agresywne i wkurzające. Płotki tu biorą jak narybek. Każdy kąsek nie jest połykany (nawet przez duże płocie) lecz rozrywany na dziesiątki mniejszych. Ten, który wstrzeli się w drżące branie może wyciągnąć płotkę, leszczyka lub krąpika, najczęściej do 20 cm. Woda zdecydowanie przenęcona, poza wałem podwodnym o średniej głębokości 2,5 m. i bardzo małym uciągu.
</p>

<p>
	Strefa 7<br>
	Nikt tu nie łowi! Czasem trafi się ktoś przyjezdny, który po trzech martwych godzinach zmienia stanowisko. W tym rejonie (najspokojniejszej wody) króluje narybek i miejscowi dają mu spokój. To po prostu niesmaczne.
</p>

<p>
	Strefa 8<br>
	Staw lub mini jeziorko z pełną jego charakterystyką. Woda o średniej głębokości ok.1,5 m. jest obdarzona rybą, która tu się schroniła w czasie przyborów i została uwięziona. Czysta loteria i nigdy nie wiadomo co może zawisnąć na haku.<br>
	W ten sposób doszliśmy do końca ostrogi, która daje nam tyle możliwości połowu. Kiedyś może opiszę Port Praski z jego tajemnicami, ale to dopiero przyszłość.
</p>

<p>
	rys. Zbigniew Stanisz<br>
	Warszawa 2002
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">184</guid><pubDate>Sat, 17 Jun 2023 06:23:03 +0000</pubDate></item><item><title>Historia wielkiej rzeki</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/historia-wielkiej-rzeki-r183/</link><description><![CDATA[<p>
	Chyba nie ma wędkarza, który nie widział, przynajmniej raz w swoim życiu, wielkiej nizinnej rzeki. Ogromne masy wody rozlane szeroko w korycie pełnym przeszkód i zawad, dają kryjówkę mnóstwu ryb, a ruchome piaski dna i wiry o wielkiej mocy skutecznie odstraszają wędkarzy mogących zmącić ich spokój. Typowy środkowy odcinek wielkiej rzeki, czyli kraina leszcza, to teoretycznie  nieprzebrany zasobnik dobra, jakim są ryby i inne organizmy wodne. Nieodłącznym elementem uzupełniającym krajobraz rzeki nizinnej są starorzecza oraz zbiorniki z okresowym (najczęściej w czasie przyborów), dostępem do głównego nurtu. Wielka rzeka, jak wszędzie w naturze, nie ma ścisłej granicy między poszczególnymi krainami charakteryzującymi poszczególne odcinki. Brak "szlabanu" stwarza nietypowe warunki dla bytowania ryb. Na takich odcinkach można mieć na haczyku ryby z jej górnego i dolnego odcinka. Sama rzeka jednak się zmienia. Rozszerzenie koryta powoduje zwolnienie jej biegu. Ma to decydujący wpływ na charakterystykę dna, gdzie wielkie głazy zanikają, a żwirowate dno występuje jedynie w miejscach o szybszym nurcie. Tam, gdzie nurt zwalnia, powstają zakola, w których odkłada się piasek i osad niesiony z nurtem. Meandrująca woda zaczyna kształtować łachy i starorzecza. Rzeka to skraca sobie drogę, to ją wydłuża. Bezustannie zmienia swoje koryto, ciężko pracuje bez skarg i utyskiwań, naprawia błędy ludzi, jednocześnie przynosząc im ukojenie. Płynąca woda, choć jeszcze zimna i dobrze natleniona, z biegiem rzeki nagrzewa się i niesie coraz więcej zawiesiny, często nadającej jej charakterystyczny odcień. Temperatura wody w rzece jest bardziej zależna od temperatury otoczenia, niż ma to miejsce w jej górnych odcinkach. Zimą płynąca woda zatrzymuje się w postaci pokrywy lodowej i to nie tylko na zastoiskach i miejscach z prądem wstecznym, lecz na całej szerokości. Przeważnie jest to kilkucentymetrowa warstwa lodu ale zdarza się, że w czasie wyjątkowo srogich mrozów warstwa ta jest wielokrotnie grubsza. Pierwszy i najbardziej zdradliwy lód pojawia się na rzece w płytkich rejonach o małym ruchu wody. 
</p>

<p>
	Często te rejony są mocno zamulone i nie służą rybom za zimowiska. Są natomiast potencjalnymi żerowiskami zimujących ryb. Domniemanie łowności takich miejsc często jest powodem ludzkich tragedii, gdyż miejsca takie, z cienkim pierwszym lodem i świeżym śniegiem, są bajecznie urokliwe. Latem z kolei, miejsca te są "inkubatorem" pożywienia ryb. Temperatura wody w takim miejscu często sięga 20°C a zamulone dno jest domem wszelkich ochotkowatych, bezkręgowców, niektórych gatunków ważek, jętek i chruścików. Tu też spotkamy skąposzczety, pijawki oraz liczne mięczaki. Całe to dobro jest pokarmem dla małych i większych ryb. Często w strefie brzegowej takich spokojnych zatok, ryby mają swoje tarliska, a nieświadomi wędkarze "grabią" dno w celu pozyskania ochotki. Wolę myśleć, że to nieświadomi wędkarze, gdyż czynią wielkie spustoszenie w złożonej przez wiele gatunków ryb ikrze i niczym nie różnią się od najbardziej bezmyślnych oraz brutalnych kłusowników. Wieczorową porą miejsca te często są odwiedzane przez żerujące sandacze i sumy, gdyż to one upodobały sobie kolację z małych rybek, które w takim miejscu zwykły odpoczywać nocą. 
</p>

<p>
	Tam, gdzie prąd wody jest silniejszy, a dno pokrywa żwir i kamienie, tworzą się rafy. Miejsca te są pod władaniem brzan, a zamieszkujące ten rejon wody stworzenia to jętki, widelnice, chruściki, ślimaki, wypławki i kiełże. Większość z nich za swoje mieszkanie wybrało spodnie części znajdujących się tam kamieni. Glony, które obrastają kamienie, są regularnie zjadane przez stada przepływających świnek, a dno obstawione jest przez jazie. Spotkamy również klenia i jelca, a na szczytach raf żeruje boleń, który przy każdym swoim ataku, robi mnóstwo hałasu i tyleż samo nadziei przebywającym w pobliżu wędkarzom. Gdy odkryje się w korycie długą i głęboką rynnę, a dodatkowo prąd rzeki zwalnia w takim miejscu, niewątpliwie jest to znak znalezienia drugiego gospodarza tej wody, czyli leszcza. Jego stada, które składają się z różnych roczników, patrolują dno w poszukiwaniu pokarmu. Niejednokrotnie leszczom towarzyszą krąpie i płocie. Wymienione dotychczas ryby są przytłaczane wielkością ogromnych sumów, które przebywają w najgłębszych rzecznych dołach. Natomiast rejony dna stworzone z prawie samych zawad, zamieszkuje sandacz, który przyczajony czeka na zdobycz. Miejsca, gdzie nurt jest zdecydowanie mniejszy, wśród naniesionych gałęzi, stoi szczupak i jest to ostatnia wymieniona przeze mnie ryba otwartej rzeki. Zbiorniki, które okresowo mają połączenie z rzeką, pełnią bardzo ważną funkcję w utrzymaniu ciągłości życia ryb oraz wodnych stworzeń. Są one bowiem często jedynymi dostępnymi do odbycia tarła miejscami. Ryby takie jak szczupak, okoń, płoć, krąp i leszcz, znajdą tam optymalne warunki do rozrodu. W tych miejscach rozwija się ich narybek, który żywiąc się planktonem występującym tu w ogromnych ilościach po pewnym czasie powraca do rzek, aby dojrzeć i spełnić swoją rolę w akcie podtrzymania gatunku, powracając w miejsce swojego dzieciństwa. 
</p>

<p>
	W historii meandrującej rzeki może nastąpić dzień, w którym postanowi ona wyprostować sobie swój bieg, a niesiony wraz z nią osad odetnie zakole od głównego nurtu. Sytuacje takie mają miejsce w dolnym i środkowym biegu rzeki, gdzie ma ona mały spadek i płynie powoli. Gdy na swojej drodze napotka bardziej ustępliwy grunt, rozpoczyna swoją pracę i powoli go wymywa. Niesiony z nurtem osad odkłada się na przeciwległym brzegu i powstaje zakole. Z biegiem czasu zakole się powiększa i powiększa, aż pewnego dnia patrząc na rzekę w miejscu zakola pojawia się meander, czyli pętla. Następnym etapem jest to, co napisałem na początku tego akapitu. Powstałe w ten sposób jeziorko jest bogate we wszystko, co do tej pory posiadała rzeka, a z biegiem czasu zbiornik nabiera typowych cech jeziora. Dokładniej pracę, jaką wykonuje rzeka na swoich brzegach, być może opiszę innym razem. Starorzecze odcięte od koryta żyje własnym rytmem, jednak w czasie wysokich stanów może nastąpić okresowe połączenie. Jest to znaczące w życiu rzeki, gdyż z takiego jeziorka pobierany jest plankton, który ma niebagatelne znaczenie na żyzność rzeki. Z tego samego powodu podążają w ten rejon ryby roślinożerne, a za nimi drapieżniki. Jest też schronieniem przed rwącym nurtem niosącym osady ponad normę. Gdy woda opada, ryby, które w porę nie powróciły do głównego nurtu rzeki zostają odcięte i wzbogacają zasoby takiego akwenu. Niestety, tak wysoka woda zdarza się rzadko i rośliny zamieszkujące starorzecze powoli acz systematycznie opanowują cały zbiornik. Jest to spowodowane brakiem nurtu, który był znaczną niedogodnością dla niektórych roślin wodnych. Efektem jest rozwój roślin zanurzonych zarastających toń wody, roślin pływających po powierzchni oraz roślinności wynurzonej, zakorzenionej w dnie i na brzegu. Skład gatunkowy i ilościowy roślin jest charakterystyczny dla wieku starorzecza. Wczesna faza zarastania objawia się widokiem grążela żółtego, trzciny pospolitej i mniej widocznego rogatka sztywnego, który jest pod wodą. Pośrednia faza to strzałka wodna i mozga trzcinowa. Końcowy etap, to płytki zbiornik wodny, gęsto zarośnięty wszelką roślinnością, pozbawiony prawie ryb, które występują w formie skarlałej. Często dno wypełnione jest torfem. Młode i średnio stare starorzecza, które nie zostały przetrzebione przez kłusowników, są miejscem, które nie tylko da nam kontakt z przyrodą, lecz także może nas obdarzyć dorodnym okazem. Taki zbiornik jest wymarzonym miejscem dla lina czy karasia, a szczupak także może nie być rzadkością. Gdy woda jest czystsza można zapolować na okonia, płoć i wzdręgę. Gęste nadbrzeżne zarośla dają z kolei schronienie wielu gatunkom ptaków, które swoimi trelami umilają pobyt nad spokojną, cichą i słoneczną wodą. Wielka rzeka nizinna to potęga mocy, z której często nie zdajemy sobie sprawy, zaś talent pływacki często jest przyczyną tragedii w konfrontacji z rzecznymi wirami. Dzięki swej mocy, rzeka bezustannie kształtuje swoje koryto, tworząc zakola, meandry, wyspy, przymuliska i jeszcze inne twory charakterystyczne dla wielkiej rzeki. Powstanie starorzecza, to długotrwały proces. Starorzecza tworzą się najczęściej w dolnym i środkowym biegu rzeki, gdzie ma ona mały spadek i płynie powoli. Gdy na jakimś odcinku koryta rzeka napotka miękki grunt, rozpoczyna swoją mozolną pracę i powoli, choć bezustannie wymywa go. Niesiony z nurtem osad odkładany jest na przeciwległym brzegu i w ten sposób powstaje zakole rzeki
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="przykosa.gif.bd697a421882bcd9fcce4458edc33585.gif" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13795" data-ratio="49.58" width="359" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_06/przykosa.gif.bd697a421882bcd9fcce4458edc33585.gif">
</p>

<p>
	Z biegiem czasu zakole się powiększa, a powstały w ten sposób wielki "cycek" nazywa się pętlą. Wtedy też dochodzi do takiego momentu, że owa pętla może być w każdej chwili zamknięta. Woda nacierając na prawie poprzeczny brzeg działa z tak ogromną siłą, że nie tylko lekkie elementy dna są wymywane, lecz również te zdecydowanie większe.
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="zakole.gif.2a10268bd7ac3b435b1b83629f58aea1.gif" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13796" data-ratio="73.39" width="342" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_06/zakole.gif.2a10268bd7ac3b435b1b83629f58aea1.gif">
</p>

<p>
	Do gwałtowności takich przemian przyczynia się szczególnie czas wysokiej wody. Wtedy to (najczęściej) rzeka "prostuje się", płynąc jak najkrótszą drogą ku ujściu. Zakole pozbawione szybkiego nurtu, na swoim początku i końcu zostaje lekko przysypane. Powstają wielkie przykosy, które z biegiem czasu zamykają dostęp do zakola, a zwiększony prąd rzeki w nowym płytkim korycie, pracuje ze zdwojoną siłą, kształtując dno. Co ciekawe, zamykający się wlot i wylot zakola działają odpychająco na rzekę, która zaczyna tworzyć nowe zakole lecz działania skupiają się na jej drugim brzegu. W taki oto sposób rzeka odsuwa się od starorzecza na wiele lat, by kiedyś ponownie do niego wrócić lub przynajmniej się przybliżyć. Tworzenie meandrów, a następnie starorzeczy, nie jest więc przypadkowym działaniem rzeki, lecz nieustającym procesem kształtowania krajobrazu przez naturę.
</p>

<p>
	Zmiana konfiguracji brzegów.<br>
	Każda wysoka woda oddziałuje na brzegi rzeki. Brzegi mogą być płaskie, podwyższone lub urwiste, a decyduje o tym głównie charakter terenu przez jaki rzeka przepływa. O ile brzegi płaskie nie stawiają oporu podwyższonej wodzie, a brzegi urwiste są z reguły zbudowane z materiału skalnego, o tyle brzegi podwyższone narażone są na destrukcyjne działanie wody.\ Podwyższona woda szczególnie skutecznie objawia swoją moc na brzegach piaszczystych lub ilastych. Na łukach rzek woda podmywa brzegi i powoduje zawalenie się powierzchniowych warstw gleby i darni porastającej ten brzeg. Zmienia się nadbrzeżny charakter rzeki. Razem z darnią do wody wpadają małe krzaki, a grunt wypłukany spod korzeni drzew jest powodem ich przewracania się w nurt rzeczny. Połacie darniny i drobnych krzewów zalegają dno koryta rzeki i stają się przyczyną licznych zaczepów i zawad. Gdy skarpa brzegowa zostanie pozbawiona elementu wiążącego grunt, czyli korzeni krzaków i darni, powstaje w takim miejscu duża wyrwa brzegowa, w której rozpoczynają swoją działalność prądy wsteczne.
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="pradwste.gif.fd1065cceb8d66126c2eaa6d2e472333.gif" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13797" data-ratio="43.98" width="432" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_06/pradwste.gif.fd1065cceb8d66126c2eaa6d2e472333.gif">
</p>

<p>
	Choć prąd wsteczny nie ma takiej siły jak główny nurt, to i tak wyrwa sukcesywnie się powiększa. Miejsca takie są bogate w składniki odżywcze wypłukiwane z gruntu i zarzucenie zestawu spławikowego może przynieść nieoczekiwane efekty. Zmiana charakterystyki dna rzeki zawsze wzbudzała niezwykłe zainteresowanie wędkarzy. Nowo odkryte blaty, głęboczki czy przykosy powodują u nich szybsze bicie serca, a oczy wyobraĄni przedstawiają żerujące lub szukające schronienia ryby. Niesiony nurtem osad rzeczny zatrzymuje się na wszelkich przeszkodach, które znajdują się na dnie. Przykosy z piaszczystymi blatami powiększają się, dołki za nimi powoli zostają zasypywane, a w innych miejscach grunt na dnie poddaje się i w niedługim czasie powstają nowe, czasem bardzo głębokie dołki. Zasypywany dołek za przykosą, goszczący do tej pory stada ryb, powoli pustoszeje, gdyż staje się zbyt mały aby nadawał się na żerowisko. Z kolei zwalone z podmytego brzegu drzewo, powoduje zawirowania pionowe rzeki, tzw. bełt. To głębokie podmycie jest szczególnie znane z kamiennych główek, opasek oraz rejonu za jazami i spiętrzeniami wody. Wracając do zwalonego drzewa, jest to miejsce wielce niebezpieczne, szczególnie dla spinningistów. Pionowe zawirowanie wody wymywa skutecznie grunt spod gałęzi i tworzy głęboki dół. Taki dół z ochroną "nad głową", to doskonała kryjówka wszelkich dużych ryb.
</p>

<p style="text-align:center;">
	<img alt="przeszko.gif.4f9739e18ab4e31c8ca4e00447b29a77.gif" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13798" data-ratio="58.43" width="356" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_06/przeszko.gif.4f9739e18ab4e31c8ca4e00447b29a77.gif">
</p>

<p>
	Po jakimś czasie, może okazać się, że drzewo zostało pozbawione części konarów. Bełt jest zdecydowanie mniejszy, głęboczek powoli wypłyca się a pień pokrywa coraz trwalsza struktura blatu. Brzeg również jakby się oddalił od drzewa i tworzy się zakole. Drzewo staje się powoli miejscem osadzania osadów rzecznych i pewnego razu przychodząc po wysokiej wodzie, stwierdza się, że drzewa już nie ma a jest wyspa. Z piaszczystej wysepki wystają samotnie najbardziej pionowe gałązki. Z roku na rok, wysepka powiększa się, pojawiają się pierwsze wikliny. Najpierw mizerne, rachityczne, potem wraz z wiązaniem gruntu przez korzenie, okazalsze. Wysepka już jest wyspą, brzegi ma podniesione, jest trawa i drobne krzewinki, pojawiają się pierwsze drzewa i pierwsze ścieżki wędkarskie. 
</p>

<p>
	Czytanie dużej rzeki<br>
	Przez cały czas rzeka pracuje nad swoim korytem. Tworzy ona wyspy, przykosy z przymuliskami, ławice piaskowe, przelewy, głęboczki i rynny. Choć jest to ogólnie znane, to rozpoznanie tych miejsc w wielkiej rzece nizinnej nie jest proste. Głównym powodem trudności jest duża ilość osadów niesionych z nurtem. Skutecznie ogranicza przezroczystość wody. Spróbuję trochę pomóc i bardzo króciutko w rozpoznaniu niektórych stanowisk.<br>
	W naszych dużych rzekach, takich jak Wisła, Odra czy Warta, na wielu odcinkach występują ostrogi wykonane ze względu na żeglugę. Zarówno sama ostroga, jak i wymuszone jej obecnością ukształtowanie dna, to odpowiednie stanowisko dla różnych gatunków ryb. Cechą uniwersalną dla wszystkich ostróg, jest jej szczyt, często pod wodą, gdzie nurt jest najszybszy z powodu wypłycenia. W takim miejscu zobaczyć można charakterystyczną falkę. Taką falkę ujrzeć można również na płytkim przelewie. Tuż poniżej ostrogi znajduje się głęboki, wypłukany dół, który wypłyca się w kierunku zakola. Pomiędzy odkrytą częścią ostrogi i zakolem powstaje wypłycający się w kierunku brzegu rów. Bardzo często rów ten sięga podstawy ostrogi. W środkowej części zakola występuje płycizna w postaci piaszczystej kosy. Granica tej płycizny i nurtu widoczna jest na powierzchni wody w postaci "warkocza", czyli ciągu układających się w linię wirów. W nurcie trudno jednoznacznie stwierdzić, gdzie co się znajduje, jednak jest kilka miejsc charakterystycznych. Tworząca się na płaszczyźnie wody "mulda", jest wskaźnikiem, że na dnie znajduje się duża przeszkoda, za którą odpoczywają od nurtu drapieżniki. W miejscach prądów wstecznych, na podstawie falowania wody można określić rejony głębsze. Na płytkiej wodzie fala jest zdecydowanie drobniejsza. Nieoceniony w tych odkryciach jest lekki wiatr, który wskaże nam jak na mapie, wszystkie przejścia między płyciznami, a tym samym koryto nurtu wstecznego.
</p>

<p>
	rys. Zbigniew Stanisz<br>
	Warszawa 13.10.2005
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">183</guid><pubDate>Thu, 15 Jun 2023 18:05:15 +0000</pubDate></item><item><title>Targi Rybomania 2023 okiem zwyk&#x142;ego w&#x119;dkarza ;)</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/targi-rybomania-2023-okiem-zwyk%C5%82ego-w%C4%99dkarza-r182/</link><description><![CDATA[<p>
	Poprzedni raz na Rybomanii byłem w 2015 roku i jak pewnie niektórzy pamiętają zarzekałem się, że więcej mnie tam nie zobaczą. Ale minęło parę lat i trochę zatęskniłem za tą nieco bazarową atmosferą. Już w ubiegłym roku plany targowe pokrzyżowała kolejna fala pandemii i szczerze mówiąc w tym roku czekałem z pewną niecierpliwością na ten marcowy weekend w stolicy Wielkopolski.
</p>

<p>
	Krajowy przewoźnik dostarczył mnie na stację Poznań Główny trochę przed południem i od razu rzuciłem się w pomiędzy stoiska aby zobaczyć jak najwięcej.
</p>

<p style="text-align: center;">
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpg" data-fileid="13442" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_135113.jpg.3e5d714a9cc97b3532dceb394321b35c.jpg" rel=""><img alt="IMG_20230305_135113.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13442" data-ratio="55.00" data-unique="zqk2js3li" width="1000" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_135113.thumb.jpg.46a715ef19e448dbeae889ac5f2ad1ec.jpg"></a>
</p>

<p>
	„Niby człowiek wiedział ale się łudził” … w sumie tak można podsumować moje odczucia.<span>  </span>
</p>

<p>
	Moja ulubiona dyscyplina była zaprezentowana wyjątkowo ubogo, jedynym liczącym się graczem był Colmic. Była okazja pomacać nowości wśród tyczek, batów i bolonek, szkoda tylko, ze na większość z prezentowanych wędzisk nie byłoby mnie stać albo bym się grubo zastanowił. nad zakupem.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpg" data-fileid="13450" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_135350.jpg.287deaa8ed0bb8bc5d6955437d0dc292.jpg" rel=""><img alt="IMG_20230305_135350.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13450" data-ratio="132.98" data-unique="kfrua4g1s" width="564" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_135350.thumb.jpg.52582a2a8aba609727bc089a5eacf83e.jpg"></a>
</p>

<p>
	Swą ofertę prezentował również Match Pro, ale stoisko było dość skromne. Całkowicie popsuła mi dzień cena pięknego podestu wędkarskiego – jakieś 7500zł. Okazało się jednak, że wagowo zbliżone do tych 5 krotnie tańszych. Nie dla a właściwie nie dla mojego kręgosłupa.
</p>

<p>
	Firm karpiowych było jakby mniej, a stoiska też dawały wrażenie skromniejszych.<span>  </span>Ale każdy karpiarz znalazłby coś dla siebie.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpg" data-fileid="13443" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_133104.jpg.bdbd4f18eb77740b4d8e36e5518fffa0.jpg" rel=""><img alt="IMG_20230305_133104.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13443" data-ratio="65.50" data-unique="be5qq6l7c" width="1000" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_133104.thumb.jpg.cea23299083cb3eee1df1c0ea05345b9.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpg" data-fileid="13441" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_135255.jpg.9b39151870eff0b3f2f60ee70614369e.jpg" rel=""><img alt="IMG_20230305_135255.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13441" data-ratio="75.08" data-unique="5zzs9zyq5" width="999" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_135255.thumb.jpg.f3807981dce4e6b7b8d832ddd78f721c.jpg"></a>
</p>

<p>
	Odniosłem wrażenie, że najbogatszą ofertę mieli spinningiści, byli ci najwięksi jak Abu, Shimano <span> </span>czy Savage Gear . Na niektórych stoiskach można było zobaczyć baseny, których prezentowano pracę przynęt. Na pewno dla spinningistów magnesem były stoiska rękodzielników, gdzie można było nabyć najnowsze wzory sztucznych przynęt.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpg" data-fileid="13446" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_133348.jpg.4ffaa84bd6f6e2f4869e518c9ad48bec.jpg" rel=""><img alt="IMG_20230305_133348.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13446" data-ratio="75.08" data-unique="hn631sq6s" width="999" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_133348.thumb.jpg.c6ff852c0af908cab62db5a1d36da71e.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpg" data-fileid="13445" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_135301.jpg.8131b6ef12276a621d6310a861577c6a.jpg" rel=""><img alt="IMG_20230305_135301.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13445" data-ratio="75.08" data-unique="b8ytdciy0" width="999" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_135301.thumb.jpg.79bf9fd8ea263ef2700133f95da23d5f.jpg"></a>
</p>

<p>
	Nieodzownym już elementem, na stałe wrosłym w to wydarzenie jest obecność ogromnego akwarium. Miejsce, gdzie przedstawiciele wystawców prezentowali w świetnych warunkach swoje przynęty spinningowe. Można było też zobaczyć piękne okazy, które zamieszkują nasze wody.
</p>

<p>
	Rybomania to również okazja do spotkań. Niewątpliwie największą „gwiazdą” niedzieli był Jakub Vagner znany chyba każdemu wędkarzowi podróżnik i łowca egzotycznych okazów. Skądinąd bardzo sympatyczny człowiek, jak chyba każdy Czech jakiego do tej pory udało mi się spotkać. Szkoda tylko, że organizatorzy nie ogarnęli tłumacza z czeskiego. Byłoby nie tylko ciekawie ale i śmiesznie <img alt=";)" data-emoticon="true" height="20" loading="lazy" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" title=";)" width="20"> . 
</p>

<p>
	Z naszych rodzimych „gwiazd ” Youtube spotkałem Pawła <span> </span>Fishermaniaka, który wraz z Luciem rozważali kwestie związane z hejtem w Internecie w odniesieniu do naszego wędkarskiego podwórka. W sumie trochę gadania dla gadania, czas trzeba było wykorzystać a w sumie niczego nowego nie usłyszałem. Do tego w kilku kwestiach był podyskutował. Niestety, format spotkania chyba nie przewidywał „pytań od publiczności”.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpg" data-fileid="13447" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_131222.jpg.1f921f53ea3e3d2e338767bf4b0adaf1.jpg" rel=""><img alt="IMG_20230305_131222.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13447" data-ratio="75.08" data-unique="bblo2vj75" width="999" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_131222.thumb.jpg.aa3fd205ba870df7d48b5cd5df674560.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span>  </span>Przynajmniej nogi odpoczęły. Najbardziej liczyłem na spotkanie z Norbertem Stolarczykiem, założycielem i prezesem fundacji Wędkarze Bez Barier. Niestety, nie udało mi się go zlokalizować.
</p>

<p>
	Właściwie już po 2 godzinach zwiedzania opuściłem gościnne progi MTP i powędrowałem w kierunku rynku Starego Miasta w celu posmakowania jakiś miejscowych specjałów. Niestety knajpki, które odwiedzaliśmy z żoną parę lat temu podczas turystycznego pobytu już dziś nie istnieją.
</p>

<p>
	Kolejne rozczarowanie.<span>  </span>
</p>

<p>
	Poniżej jeszcze parę fotek dla wędkarzy i turystów mniej skąpych niż ja <img alt=";)" data-emoticon="true" height="20" loading="lazy" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" title=";)" width="20"> 
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpg" data-fileid="13444" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_133017.jpg.0856011bd9c9b16008c0f2243dee7520.jpg" rel=""><img alt="IMG_20230305_133017.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13444" data-ratio="63.10" data-unique="qfj1lsrem" width="1000" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_133017.thumb.jpg.1f0f81706dded04f07a674a21e27a7dd.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpg" data-fileid="13440" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_135558.jpg.88f477cfca63b517976095a1179bca6d.jpg" rel=""><img alt="IMG_20230305_135558.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13440" data-ratio="52.20" data-unique="7r2qys0j8" width="1000" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_135558.thumb.jpg.6f6d079737aa856252e2e06fc5ef3452.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpg" data-fileid="13449" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_135605.jpg.c6ffec6944d68fe621ab30a467338337.jpg" rel=""><img alt="IMG_20230305_135605.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13449" data-ratio="75.08" data-unique="57fh86tg2" width="999" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_135605.thumb.jpg.7385a09c942bbc83cc07bdfe2e9a34f5.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpg" data-fileid="13448" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_135611.jpg.516e3cbf2832168059f0337f9a93329b.jpg" rel=""><img alt="IMG_20230305_135611.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13448" data-ratio="75.08" data-unique="h8g8eumoe" width="999" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/IMG_20230305_135611.thumb.jpg.0697b8235d98bdc2460a2301229df1d0.jpg"></a>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">182</guid><pubDate>Mon, 20 Mar 2023 19:57:00 +0000</pubDate></item><item><title>Sezon w&#x119;dkarski ponownie rozpocz&#x105;&#x142; si&#x119; na RYBOMANII!</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/sezon-w%C4%99dkarski-ponownie-rozpocz%C4%85%C5%82-si%C4%99-na-rybomanii-r181/</link><description><![CDATA[<p style="text-align: center;">
	<strong>Z gwaru rozmów nad spokojną wodę – sezon wędkarski ponownie rozpoczął się na RYBOMANII!</strong>
</p>

<p>
	<strong>W dniach 3-5 marca 2023 r. na Międzynarodowych Targach Poznańskich odbyły się Targi Wędkarskie RYBOMANIA. Długo wyczekiwane spotkanie udowodniło, że wędkarze tworzą niezwykle energiczną społeczność, dla której relacje są równie ważne, jak najwspanialsze złowione okazy. W alejkach pawilonu, wśród intensywnych rozmów, rozpoczął się kolejny wędkarski sezon nad polskimi wodami.</strong>
</p>

<p>
	Ostatnia edycja Targów Wędkarskich RYBOMANIA odbyła się w marcu 2020 roku, niemal w momencie wybuchu pandemii w naszym kraju. Jej uczestnicy nie mogli przypuszczać, że kolejny raz w poznańskich pawilonach spotkają się aż po trzech latach, w zupełnie innej rzeczywistości. – Choć wydarzenia targowe dopiero odbudowują się w niełatwych czasach, miniona RYBOMANIA przyciągnęła tysiące profesjonalistów i hobbystów, a wystawcy porównywali swoje odczucia do najlepszych edycji tego wydarzenia. Wierzymy, że to doskonała podstawa do budowania zasięgu i renomy tego wydarzenia w Polsce i naszej części Europy – mówi Miłosz Jankowiak, dyrektor projektu RYBOMANIA.
</p>

<p>
	<strong>Intensywnie jak za najlepszych lat</strong>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpg" data-fileid="13395" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/20230304_121149.jpg.07b2aa02685fc5273418d737c90e92e3.jpg" rel=""><img alt="20230304_121149.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13395" data-ratio="63.00" data-unique="mjb11huan" width="1000" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/20230304_121149.thumb.jpg.a81a8a9d6cf30a2ea7d5147f66d74266.jpg"></a>
</p>

<p>
	Tegoroczna ekspozycja RYBOMANII mieściła się w pawilonie 5, czyli największej hali na terenie MTP. Dla zwiedzających udostępniony został także sąsiedni pawilon 5A, gdzie w sobotę i niedzielę zorganizowane zostały Halowe Rzutowe Zawody – Puchar Europy. Łączna powierzchnia wystawiennicza wyniosła ponad 20 000 m2, a do dyspozycji uczestników oddano także strefę cateringową na antresoli oraz przestrzeń w łączniku między głównymi pawilonami. <strong>Swoje stoiska zaprezentowało aż 207 wystawców z 11 krajów </strong>(m. in. Włoch, Francji, Niemiec, Litwy, Norwegii czy Stanów Zjednoczonych), zarówno jako indywidualne, jak i łączone ekspozycje. Zwiedzający mogli poznać liczne nowości z zakresu sprzętu, przynęt, odzieży, łodzi oraz akcesoriów wędkarskich i outdoorowych, a także porozmawiać z ekspertami na stoiskach, którzy chętnie dzielili się wiedzą i prezentowali wędkarskie nowinki. Imponująca przestrzeń hal wystawienniczych została wypełniona spragnionymi wędkarskich emocji uczestnikami. <strong>Targi RYBOMANIA odwiedziło łącznie 22 436 osób z Polski i zagranicy</strong>, co stanowi niezbity dowód na wielki powrót tej imprezy i duże zapotrzebowanie<br>
	w branży na spotkania, wymianę informacji i prezentację nowości rynkowych. Frekwencja znacząco przekroczyła oczekiwania organizatorów bazujące na wynikach poprzednich edycji oraz przesłankach rynkowych, co w parze z dużym zadowoleniem wystawców daje podstawę do przypuszczeń o potencjale rozwoju wydarzenia i poszerzenia jego skali w kolejnej edycji.
</p>

<p>
	<strong>Społeczność ponad rywalizację</strong>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpg" data-fileid="13394" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/fotobueno_RYBOMANIA_2023-03-05_(1591).jpg.2757f9a842cebad3d3b46dcc6c946d2a.jpg" rel=""><img alt="fotobueno_RYBOMANIA_2023-03-05_(1591).jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13394" data-ratio="66.70" data-unique="nkjb28vmh" width="1000" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/fotobueno_RYBOMANIA_2023-03-05_(1591).thumb.jpg.a255b2ef3325eb865de90b4fa6d4bf13.jpg"></a>
</p>

<p>
	- Rywalizacja to nieodłączny element każdej branży i każdej pasji, tyczy się to także wędkarstwa w wielu jego aspektach. Producenci prześcigają się o najlepszy sprzęt, uczestnicy zawodów poświęcają się w walce o wyniki, a wędkarscy pasjonaci czekają na największe okazy. Jesteśmy niezwykle dumni z tego, że RYBOMANIA to platforma ponad podziałami, w której każdy znajdzie swoje miejsce. Wiele istotnych decyzji rodzi się właśnie tutaj, gdzie atmosfera czystej pasji umożliwia swobodne rozmowy – dodaje Miłosz Jankowiak. Wędkarze często posługują się zwrotem „przybić piątkę”, co na stałe weszło do branżowej nomenklatury. To właśnie „piątki” są nieodłączną częścią spotkań na RYBOMANII i choć ich wydźwięk jest mocno nieformalny, to przekłada się na coraz lepsze relacje zarówno na płaszczyźnie firma-odbiorca, jak i wewnątrz samej społeczności. RYBOMANIA, jako jedyna impreza w Polsce łącząca branżę w tak szerokim zakresie i zasięgu, stanowi platformę dla hobbystów i profesjonalistów wędkarstwa niezależnie od stopnia ich zaawansowania, preferowanej techniki połowu czy istniejących na co dzień relacji.
</p>

<p>
	<strong>Wiedza wprost od najlepszych</strong>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpg" data-fileid="13393" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/fotobueno_RYBOMANIA_2023-03-05_(1502).jpg.93f220e10f4beba4f3fe0fafa14e9bcd.jpg" rel=""><img alt="fotobueno_RYBOMANIA_2023-03-05_(1502).jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13393" data-ratio="66.70" data-unique="zn92qhg9o" width="1000" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/fotobueno_RYBOMANIA_2023-03-05_(1502).thumb.jpg.4bb7ff4df5788967869be8fac88b5c8f.jpg"></a>
</p>

<p>
	W powyższym aspekcie ważna jest także obecność licznych wędkarskich autorytetów, którzy pojawili się na Targach, dzieląc się swoją wiedzą i umiejętnościami w czasie aż 26 prelekcji na scenie głównej i 55 pokazów na żywo. W tym gronie znaleźli się m. in. Jakub Vagner, Piotr Boufał, Robert Adamski, Radosław Witólski oraz Monika i Łukasz Lechowscy. Publiczność miała ponadto okazję rozmawiać z organizatorami i uczestnikami ogólnopolskich i międzynarodowych zawodów wędkarskich, w tym Polish Carp Masters, Karpiowy Puchar<br>
	2023, Karpiowy Puchar Polski czy World Carp Classic. Tegoroczne poznańskie wędkarskie święto miało dodatkowy wydźwięk – spotkanie całej branży to najlepsza okazja do refleksji i dyskusji oraz zadawania najtrudniejszych pytań, które miały szansę paść w czasie prelekcji i debat. We wspólnym panelu Instytutu Rybactwa Śródlądowego oraz wedkuje.pl naukowcy i eksperci wyrazili swoje zdanie o stanie wód w Polsce oraz przedstawili swoje przewidywania na przyszłość. Dyskusja na sobotniej scenie głównej Rybomanii była formą analizy obecnej sytuacji oraz próbą wskazania rozwiązań w odniesieniu m.in. do ubiegłorocznych wydarzeń na Odrze. Fundacja Ratuj Ryby, znana m.in.<br>
	z badań nad jesiotrem, wraz z partnerami i sponsorami zainaugurowała w czasie Targów nowy projekt badania populacji ryb w Polsce, tym razem poprowadzi ona Projekt Sumowy. Spotkania ze specjalistami były doskonałą okazją do propagowania postaw szanujących piękno przyrody i kształtowania zachowań w celu jej ochrony.
</p>

<p>
	<strong>Podwodny spektakl w Gigantycznym Akwarium</strong>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpg" data-fileid="13392" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/fotobueno_RYBOMANIA_2023-03-04_(1767).jpg.d6bfa540634cffe62f14a1b5afddd641.jpg" rel=""><img alt="fotobueno_RYBOMANIA_2023-03-04_(1767).jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13392" data-ratio="66.70" data-unique="y6jf8rbnt" width="1000" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_03/fotobueno_RYBOMANIA_2023-03-04_(1767).thumb.jpg.5f54b5ff9f8c859154d3d5adcb0d4874.jpg"></a>
</p>

<p>
	Targi RYBOMANIA były też okazją do zobaczenia jedynego w swoim rodzaju „rybiego” przedstawienia. Ogromny zbiornik na niemal 20 000 litrów wody został zarybiony około 120 okazami 14 gatunków ryb słodkowodnych, które nie tylko cieszyły oczy odwiedzających, ale także – dosłownie! – na własnej skórze testowały nowości producentów i umiejętności wędkarskie prowadzących. Sprowadzone specjalnie dla RYBOMANII z Portugalii akwarium umożliwiło prezentację działania przynęt i sprzętu najlepszych marek na żywo w aż 55 pokazach trwających przez pełne 3 dni Targów, a prowadzące je gwiazdy wędkarskiego świata zadbały o największe emocje. Pokazy na Gigantycznym Akwarium dostarczyły nie tylko mocnych wrażeń, ale i solidnej porcji praktycznej wiedzy i umiejętności dla ich obserwatorów. Przez całe Targi nad rybami czuwał ich właściciel, a po zakończonych pokazach ryby zostały z największą dbałością przewiezione do rodzimych zbiorników.
</p>

<p>
	<strong>Wielki powrót i ambitne plany na kolejną edycję</strong>
</p>

<p>
	Po trzyletniej przerwie do Poznania wróciły w wielkim stylu Targi RYBOMANIA – od 3 do 5 marca na Międzynarodowych Targach Poznańskich zapanowała atmosfera wielkiego wędkarskiego święta. Ponad 200 wystawców, setki nowości na nadchodzący sezon, Gigantyczne Akwarium oraz spotkania z łowcami największych rybich okazów ponownie zainspirowały pasjonatów wędkowania na najbliższe miesiące. Niezwykła wędkarska społeczność miała okazję do wymiany doświadczeń i wiedzy, której trudno zaznać na spokojnym łowisku – w przestrzeni gwarnego pawilonu rodziły się nowe koncepcje, genialne kombinacje sprzętu i akcesoriów, pomysły na to, jak doskonalić i rozwijać swoją wędkarską pasję. – Łowimy w ciszy, a spotykamy się w gwarze rozmów na RYBOMANII. Tworzymy tę przestrzeń z największym zaangażowaniem właśnie dla pasjonatów. Po tegorocznej edycji mamy mnóstwo wniosków, wiele nowych inspiracji. Liczymy, że kolejna odsłona RYBOMANII będzie jeszcze ciekawsza, pełniejsza i bardziej inspirująca – dodaje Miłosz Jankowiak.
</p>

<p>
	Artykuł przygotowany przez Rybomania.pl
</p>

<p>
	fot. Fotobueno
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">181</guid><pubDate>Sun, 12 Mar 2023 16:23:00 +0000</pubDate></item><item><title>Kamera podwodna Water Wolf - rzeka Reda - przep&#x142;awka 2017 - inauguracja.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/kamera-podwodna-water-wolf-rzeka-reda-przep%C5%82awka-2017-inauguracja-r174/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_10/59d2a5ef5e12c_KamerapodwodnaWaterWolf.jpg.f6c9c8726dc867a01dd21d5a1babfd32.jpg" /></p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:justify">
	<span style="color:#222222; font-size:10.5pt">Jak co roku z końcem września śmigam na przepławkę znajdującą się niedaleko mnie. Chodzę tam aby przyglądać się wędrówkom ryb udających się na tarło w górę rzeki.</span>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:justify">
	<span style="color:#222222; font-size:10.5pt">Wcześniej mogłem jedynie patrzeć na to co działo się nad taflą wody. Obserwowałem więc ryby, które skakały nad przepławką.</span>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:justify">
	<span style="color:#222222; font-size:10.5pt">Jakiś czas temu kupiłem<span> </span><a href="http://www.waterwolfhd.com/pl/" rel="external nofollow" style="background-color:transparent; color:#3d6594" target="_blank">Water Wolf-a</a>. Od tego momentu przy okazji moich wizyt tam, wrzucam do wody kamerę i nagrywam też to co dzieje się pod wodą.</span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileid="7970" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_10/20170930_122827.jpg.1b02dbd7f1d1fb89ac594e6bcf5ff90a.jpg" rel=""><img alt="20170930_122827.thumb.jpg.6fff3e94b48f76a3e2810a92ea9155ca.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7970" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_10/20170930_122827.thumb.jpg.6fff3e94b48f76a3e2810a92ea9155ca.jpg"></a>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<em><strong>zdjęcie</strong>: l<span style="background-color:#ffffff;color:#1d2129;font-size:14px;">inka stalowa, trytytki, zacisk, ołowiana podstawa pod kamerę i mamy zestaw na każdą przepławkę.</span></em>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="color:#222222;font-size:10.5pt;">Udało mi się nagrać łososie, trocie, pstrągi, lipienie, sielawy… ale trafiają się też minogi, okonie, leszcze czy cierniki. Sporadycznie pojawiają się również płocie czy jazie czyli ryby, których bym się akurat w tym miejscu nie spodziewał.</span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="color:#222222;font-size:10.5pt;">Zdarzyło mi się też, że wędkarz myśląc że kłusuję (widząc jak wrzucam coś do wody) wezwał na przepławkę policję. Funkcjonariusze wylegitymowali mnie, zrobili kipisz w plecaku i wypuścili.</span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="color:#222222;font-size:10.5pt;">Tym razem tego typu przygód nie miałem, a materiał zamieszczony w filmie jest inauguracją sezon 2017. Mam nadzieję, że kolejne filmy z przepławki będą jeszcze ciekawsze.</span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="color:#222222;font-size:10.5pt;">Zapraszam do oglądania. </span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	 
</p>

<div class="ipsEmbeddedVideo">
	<div>
		<iframe allowfullscreen="true" frameborder="0" height="270" src="https://www.youtube.com/embed/eb0E2cB0WoQ?feature=oembed" width="480"></iframe>
	</div>
</div>

<p>
	 
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">174</guid><pubDate>Mon, 02 Oct 2017 18:33:00 +0000</pubDate></item><item><title>Wspomnienie z wakacji. Praca konkursowa.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/wspomnienie-z-wakacji-praca-konkursowa-r173/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_08/Karp.jpg.d73f19ff066ffddb8ad58a52de491025.jpg" /></p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	14 sierpnia 2017 Zalew Chańcza
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	           Siedzę nad Chańczą drugi dzień, ranek, wieczór, ranek, wieczór i tak w kółko.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Chciałem pobić swój rekord, ale ehh... Niektórzy wiedzą, że Chańcza obfita jest jedynie w niewielkie leszcze.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Przede mną była już była tylko jedna nocka i ranek.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Siedziałem z rodziną przy ognisku o godzinie ok. 22:00, a tu nagle słychać "pipczenie".
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Gdy podbiegłem pod wędkę sygnalizator był od dziesięciu sekund przy "tyczce".
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Nie zastanawiając się długo zaciąłem rybę. Walczyła jak szalona, wędka wyrywała się z rąk.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Nie miałem pojęcia co to było zwłaszcza że było ciemno.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	W pewnym momencie gdy ryba zobaczyła ląd dostała jakby dopalaczy i zerwała cały przypon.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Obstawiam, że był to sandacz albo szczupak, gdyż na haku były same czerwone robaki.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Do następnego dnia chodziłem cały wkurzony że zerwała mi się i to 5 metrów przed podbierakiem.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	 
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	17 sierpnia 2017 Trzydniaki
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	           Wróciłem już do rodzinnego domu w Tarnowie i wybrałem się razem z ojcem na ryby.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Na stanowisko zajechaliśmy o godzinie 18:00 i łowiliśmy na 4 "grunty".
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Nasz przynętą była kanapka - kukurydza &amp; czerwony robak na method feeder.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Dosłownie 3 minuty po zarzuceniu było branie, niestety akurat na wędce z niedziałającym hamulcem :(.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Zaciąłem rybę, która momentalnie zgięła wędkę w pół.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Po 20 sekundach szarpania się z życiówką zorientowałem się że to ta nieszczęsne wędzisko z zepsutym kołowrotkiem. 
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Wtedy wiedziałem, że ona może z łatwością się zerwać, jednak walczyłem do samego końca.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Może mało osób uwierzy, ale do brzegu ciągnąłem ją godzinę po tym jak poprzednia "życiówka" zerwała mi się na Chańczy.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Gdy ją zobaczyłem przy brzegu po prostu "kopara opadła" - przed oczami miałem ponad półmetrowego karpia.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Ostatecznie udało się za drugim razem podebrać rybę podbierakiem chociaż ledwo co do niego wszedł.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Po zmierzeniu karpia miał on 62 centymetry, niestety nie mam wagi, ale wygląda na 7 kilo.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<a data-fileid="7905" data-ipslightbox="" data-ipslightbox-group="g86625" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_08/20930545_279255202553787_1882501226_o.jpg.a235769aa193efac729c9f7f88893ff7.jpg" rel="" style="background-color:transparent; color:#3d6594"><img alt="20930545_279255202553787_1882501226_o.thumb.jpg.46fe26d5763bad5592da7e64f7191243.jpg" data-fileid="7905" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_08/20930545_279255202553787_1882501226_o.thumb.jpg.46fe26d5763bad5592da7e64f7191243.jpg" style="border:1px solid #e2e2e2; padding:1px; vertical-align:middle"></a>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Ryba została wypuszczona do wody ze względu na "No kill"
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Wspomnienia zostały, zdjęcia i oczywiście ból mojej chudej ręki po godzinnej zabawie z karpiem też jest.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Kończę pisać tą "opowieść" w dniu 19.08.2017 ręka dalej boli :c .
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Nie chodzi o Hańczę tylko o <a href="https://www.google.pl/search?q=cha%C5%84cza&amp;oq=cha%C5%84cza&amp;aqs=chrome..69i57j35i39j0l4.2142j0j7&amp;sourceid=chrome&amp;ie=UTF-8" rel="external nofollow">Zalew Chańcza w województwie świętokrzyskim</a>.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	 
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">173</guid><pubDate>Sun, 20 Aug 2017 17:45:00 +0000</pubDate></item><item><title>Puchar Aqua Star 2017.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/puchar-aqua-star-2017-r172/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_08/5986d9952ca0e_PucharAquaStar(2).jpg.acddbc3ad4bd704544b70f7ca36438fd.jpg" /></p>

<p class="MsoNormal">
	<span style='font-size:12.0pt;line-height:115%;font-family:&#13;
"Arial","sans-serif"'>Zeszłoroczny Puchar Aqua Star wspominamy bardzo dobrze, tym bardziej, że na najwyższym stopniu podium stanął nasz kolega Marcin w drużynie z Wiktorem. Dobrym wynikiem mogła pochwalić się druga drużyna forum, Jonasz i ja. Mimo to w tym roku nasz start stał pod znakiem zapytania, właściwie do ostatniej chwili przewidzianej na zgłoszenia nie wiedziałem czy i z kim wystartuję. W końcu dałem się namówić Pawłowi na wspólny start, Marcin z Wiktorem również zapowiedzieli swój przyjazd, tym bardziej, że występowali jako obrońcy zeszłorocznego tytułu. </span>
</p>

<p class="MsoNormal">
	<span style='font-size:12.0pt;line-height:115%;font-family:&#13;
"Arial","sans-serif"'>23 lipca spotkaliśmy się w miejscowości Grabówko nieopodal Nowej Karczmy i po rejestracji przenieśliśmy się nieco dalej, nad pobliskie jezioro Psinko. Jest to łowisko prywatne z nowym właścicielem, który jak widać włożył masę pracy i pieniędzy aby łowiło nam się w przyjemnym otoczeniu. Nikt właściwie nie wiedział czego spodziewać się po tej wodzie, pojedyncze informacje mówiły o najpospolitszych gatunkach oraz znacznej głębokości. </span>
</p>

<p class="MsoNormal">
	<img alt="Grabówko Puchar Aqua Star.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7849" data-unique="j8m4314dv" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_08/5986d7dbbb4fe_GrabwkoPucharAquaStar.jpg.49a70afb3f7fcb12c40dbac38211060c.jpg"></p>

<p class="MsoNormal">
	<img alt="zawody Puchar Aqua Star.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7846" data-unique="az0igsj26" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_08/5986d7d1964d8_zawodyPucharAquaStar.jpg.d5a121ed58eabfdbfe43eafb8250a0ab.jpg"></p>

<p class="MsoNormal">
	<span style='font-size:12.0pt;line-height:115%;font-family:&#13;
"Arial","sans-serif"'>Na miejscu organizator przeprowadził sprawną odprawę i losowanie stanowisk. Nie poszczęściło się nam specjalnie, Paweł wylosował dla nas stanowisko nr 17 a Marcin z Wiktorem ulokowali się niedaleko, na stanowisku nr 14. Jedyny plus, to że nie musieliśmy targać gratów kawał drogi jak koledzy na stanowiskach pod lasem. Przygotowania zaczęliśmy w lekkim deszczyku od organizacji stanowisk oraz zanęty. Nieopodal u Wiktora i Marcina również nie próżnowano. </span>
</p>

<p class="MsoNormal">
	<img alt="Puchar Aqua Star forum.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7843" data-unique="6e9w7xmjy" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_08/5986d7c5e4556_PucharAquaStarforum.jpg.a633c7d02a77506e2cbf61e9f22c109d.jpg"></p>

<p class="MsoNormal">
	<span style='font-size:12.0pt;line-height:115%;font-family:&#13;
"Arial","sans-serif"'>Grunciarze mieli sporo czasu dla siebie, ukręcić nieco zanęty do koszyka i ustawienie fotela nie wymaga za wiele zachodu. Przy okazji Paweł przetestował nowy nabytek, ogromny parasol. </span>
</p>

<p class="MsoNormal">
	<img alt="Puchar Aqua Star.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7844" data-unique="0w4u389ks" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_08/5986d7c944947_PucharAquaStar.jpg.157d323b28c1f56775ed196a857311ee.jpg"></p>

<p class="MsoNormal">
	<img alt="Aqua Star..jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7847" data-unique="v0zybu7fn" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_08/5986d7d496a11_AquaStar..jpg.a4d50ef1da115ed29bbf9673f363d276.jpg"></p>

<p class="MsoNormal">
	<span style='font-size:12.0pt;line-height:115%;font-family:&#13;
"Arial","sans-serif"'>Przygotowałem sobie na ośmiogodzinną turę zanętę w składzie, po pół paczki Traper Sekret Płoć i Karaś – Lin oraz paczkę zanęty o smaku/zapachu czerwonego robaka. Do tego puszka kukurydzy oraz pół paczki parzonego makaronu. Całość połączyłem z trzema paczkami ziemi bełchatowskiej<span style="mso-spacerun:yes">  </span>i dobrze domoczyłem. Zaplanowałem łowić batem 5 lub 8m a w razie potrzeby przygotowałem sobie odległościówkę.</span>
</p>

<p class="MsoNormal">
	<img alt="ekipa Puchar Aqua Star.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7848" data-unique="70isngsed" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_08/5986d7d80bf4d_ekipaPucharAquaStar.jpg.025d1e2088ed90ef19bf7b6ed30973f7.jpg"></p>

<p class="MsoNormal">
	<span style="font-size:16px;">Wiktor instruuje Marcina przygotowującego zanętę</span><span style="font-size:14px;">. </span>
</p>

<p class="MsoNormal">
	<img alt="wind Puchar Aqua Star.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7845" data-unique="x6ezmfie6" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_08/5986d7ce6594c_windPucharAquaStar.jpg.65b84116b18f9406ab93b8c9459f2035.jpg"></p>

<p class="MsoNormal">
	<span style="font-size:16px;">A to druga drużyna ekipy ForumWedkarskie.pl czyli Paweł i ja. Ja to ten w czapce, białej koszulce i moro <img alt=":D" data-emoticon="1" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" title=":D" width="20"> Grubszy <img alt=":P" data-emoticon="1" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_tongue.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/tongue@2x.png 2x" title=":P" width="20"> .</span>
</p>

<p class="MsoNormal">
	<span style='font-size:12.0pt;line-height:115%;font-family:&#13;
"Arial","sans-serif"'>O godz. 9.00 pierwszy sygnał na ciężkie nęcenie i kwadrans później zaczęliśmy zmagania. Na „dzień dobry” złowiłem ósemką dwie drobniutkie płoteczki i nastąpiła … przerwa w aktywności ryb. Przynajmniej na naszym stanowisku. Kolega obok zaczął z wysokiego „c” i złowił pięknego okonia. Sąsiedzi po drugiej stronie zajmowali się raczej plotkowaniem niż łowieniem, chociaż spławikowiec z tego duetu miał co robić. Zauważyłem, że łowił na dystansie więc i mnie pokusiło o uruchomienie odległościówki. Niestety, jedna płotka i moc splątań zniechęciło mnie do tej metody. Wróciłem do łowienia batem 8m. Wreszcie i do mnie odezwało się szczęście i zaczęły wychodzić z wody jakieś rybki. Brały głównie leszczyki nieco mniejsze od … dziecięcej dłoni ale każdy gram to punkt. Jednocześnie Paweł odławiał pickerem<span style="mso-spacerun:yes">  </span>podobne „okazy”. Czas szybko zleciał i zrobiła się godzina 17.15 </span>
</p>

<p class="MsoNormal">
	<span style='font-size:12.0pt;line-height:115%;font-family:&#13;
"Arial","sans-serif"'>Ostatni sygnał zawodów dał nam przekonanie, ze zrobiliśmy wszystko co można było aby godnie zakończyć uczestnictwo w tej imprezie. Z niecierpliwością czekaliśmy na wagę ciekawi również innych wyników, szczególnie Marcina i Wiktora. W międzyczasie pozbieraliśmy i zapakowaliśmy do auta nasze graty, wymieniając się na gorąco wrażeniami z pozostałymi drużynami. Okazało się, że Wiktor z Marcinem uzyskali świetny wynik 7540g dzięki czemu zajęli 11 miejsce. Podobnie jak u nas w tej drużynie zadecydowały punkty ze spławika. Nasza drużyna niestety nie miała tyle szczęścia, a może umiejętności zabrakło… . Osiągnęliśmy wynik 3800pkt i dobre 19 miejsce w generalnej klasyfikacji zawodów. Zwycięzcy ułowili w sumie 13780gr, drugie miejsce to dwa kilogramy mniej, aby stanąć na najniższym stopniu podium trzeba było przekroczyć wyraźnie 10kg. Na tle tych wyników nasze osiągnięcia wypadały raczej blado ale zastawiliśmy w pokonanym polu dziewięć słabszych drużyn. </span>
</p>

<p class="MsoNormal">
	<img alt="Puchar Aqua Star (2).jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7842" data-unique="7du0vdmps" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_08/5986d7c210ae0_PucharAquaStar(2).jpg.de1db4b836259f31d8b57bf95725f758.jpg"></p>

<p class="MsoNormal">
	<span style='font-size:12.0pt;line-height:115%;font-family:&#13;
"Arial","sans-serif"'>Na koniec imprezy był zwyczajowy poczęstunek, jak w zeszłym roku pieczony dzik i bigos. Gdy już się najedliśmy poznaliśmy zwycięzców, których organizator uhonorował pucharami oraz nagrodami rzeczowymi. </span>
</p>

<p class="MsoNormal">
	<span style='font-size:12.0pt;line-height:115%;font-family:&#13;
"Arial","sans-serif"'>Podsumowując, impreza udana, zdrowa rywalizacja w przyjacielskiej atmosferze, możliwość pogadania z rzadko spotykanymi kolegami i również zawarcia nowych znajomości. Niestety zauważyłem również, że organizatorzy spuścili nieco z tonu jeśli chodzi o pulę nagród. W odróżnieniu od ubiegłorocznej edycji nie było oddzielnej klasyfikacji najlepszego gruntowca oraz spławikowca. Same nagrody dla zwycięzców również wydawały się nieco skromniejsze. </span>
</p>

<p class="MsoNormal">
	<img alt="Grabówko.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7850" data-unique="cvjtzsn0d" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_08/5986d7de619c8_Grabwko.jpg.276b4c243f07a0a10d7f117fddbfd546.jpg"></p>

<p class="MsoNormal">
	<span style='font-size:12.0pt;line-height:115%;font-family:&#13;
"Arial","sans-serif"'>Mimo to należą się słowa uznania dla organizatora za wkład pracy i zaangażowanie w samą organizację fajnej imprezy dla pomorskich wędkarzy. Mam nadzieję, że Puchar Aqua Star zagości na stałe w naszym kalendarzu. </span>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">172</guid><pubDate>Sat, 05 Aug 2017 18:18:00 +0000</pubDate></item><item><title>Wyprawa na &#x142;ososie.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/wyprawa-na-%C5%82ososie-r166/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/P1010991.JPG.dab49a3847099726a6857f76a9a2b240.JPG.f6b0fad5a5afd868912bd711f04c7371.JPG" /></p>

<p>
	Zawsze marzyłem aby wybrać się na połowy łososia - niekwestionowanego króla ryb.                     
</p>

<p>
	Pomorski Przewodnik Wędkarski zorganizował licytacje <a href="https://www.facebook.com/PomagamyMadzi/?fref=ts" rel="external nofollow">na rzecz chorej Magdy (klik)</a>, gdzie można było taki rejs wygrać. Postanowiłem więc pomóc i jednocześnie spełnić wędkarskie marzenie – zapolować na tę piękną rybę. Udało mi się jedną z licytacji wygrać i kilka dni później popłynąłem na fantastyczną wyprawę wędkarską po naszym bałtyckim morzu.  
</p>

<p>
	W poniedziałek 20 marca o godzinie ósmej stawiliśmy się wraz z Pawłem na przystani rybackiej w Helu. Po raz pierwszy w życiu miałem wyruszyć na wyprawę w poszukiwaniu łososia. Metodą połowu miał być trolling.
</p>

<p>
	Po kilkunastu minutach przygotowań związanych z ogarnięciem łodzi Tropheus oraz przeładowaniem sprzętu wędkarskiego wypłynęliśmy w morze. Po dopłynięciu na łowisko rozpoczęliśmy rozstawianie zestawów. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się, iż zajmuje to tyle czasu i jest tak bardzo skomplikowane. Paweł mimo, że był bardzo zajęty cierpliwie tłumaczył mi co to jest planer, winda czy flasher. Pokazał też jak to się wszystko rozstawia.
</p>

<p>
	Potem przystąpiliśmy do wędkowania. Przez pierwsze dwie godziny nic się nie działo. Korzystaliśmy więc z fantastycznych okoliczności przyrody, a ja czekałem na upragnione branie. Co jakiś czas dochodziły do nas meldunki z innych łodzi o złowionych łososiach, ale u nas póki co nic się nie działo... Potem nastąpiło pierwsze branie. Paweł zaciął rybę i oddal mi wędkę, abym na własnej skórze przekonał się co znaczy prawdziwa moc na kiju. Holowanie tak silnej i walecznej ryby nie jest łatwe. Twierdzę wręcz, że to ciężka praca, która bardzo szybko odkłada się w bicepsie. Po kilkunastu minutach holu, popełniłem niestety drobny błąd i ryba wypięła się niecały metr od burty. Stosując terminologię piłkarską do przerwy 1-0 dla  Salmo salar. Walczymy dalej!
</p>

<p>
	Przez kolejne godziny nic ciekawego się nie działo. Radio milczało, więc pozostałe łodzie również nie miały kontaktu z rybami. Powoli zaczynałem tracić nadzieje. Paweł cały czas mnie jednak pocieszał i twierdził, że często zdarza się na jego łodzi branie tuż przed spłynięciem. Nie pytajcie mnie czy w tamtym momencie mu wierzyłem, ale … tak się właśnie stało. J  Parę minut po siedemnastej (na pół godziny przed powrotem) zanotowaliśmy kolejne branie.
</p>

<p>
	Z sercem walącym jak dzwon, ale też w pełnym skupieniu rozpocząłem kolejny i bardzo ostrożny hol. Wykorzystałem całą moją wędkarską wiedzę i umiejętności. Cały też czas jak mógł pomagał mi Paweł. Po trzydziestu minutach ekscytującej walki, kilku mega odjazdach przy burcie ukazała się wspaniała ryba. Piękna, zdrowa, srebrna i tłusta mamuśka. Na pierwszy rzut oka większa od mojego uda. Szybka akcja z podbierakiem w wykonaniu Pawła i ryba wylądowała na pokładzie. Po opanowaniu emocji zmierzyliśmy łososia. Miarka pokazała 107 centymetrów. To mój pierwszy łosoś w życiu i od razu medalowy (srebrny medal jest od 100 cm). Rekord Polski to 128 cm.
</p>

<p>
	Po zmierzeniu ryby i krótkiej sesji zdjęciowej zaczęliśmy zwijać zestawy, bo nie chcieliśmy żeby noc zastała nas na wodzie. Paweł usiadł za sterem, a ja wpatrywałem się w morze. Uśmiech nie schodził mi z twarzy. Udało się! Ten dzień nie mógł skończyć się lepiej.
</p>

<p>
	Jeżeli ten artykuł Was zaciekawił, zachęcam również do obejrzenia filmu z tej wyprawy.
</p>

<p>
	Zamieściliśmy go na <a href="https://www.youtube.com/channel/UCq2P_0R7OLFVwHv8FcQkemQ" rel="external nofollow">kanale wędkarskim Wodnik Szuwarek</a>. Miłego oglądania życzę.
</p>

<div class="ipsEmbeddedVideo" contenteditable="false">
	<div>
		<iframe allowfullscreen="true" frameborder="0" height="270" width="480" src="https://www.youtube.com/embed/55lCyvmbQzM?feature=oembed"></iframe>
	</div>
</div>

<p>
	PS. Specjalne podziękowania kieruję do właściciela łodzi Tropheus – Pawła. To fantastyczny człowiek i bardzo dobry szyper. Mam nadzieję, że jeszcze niejeden raz wypłynę z nim na morze w poszukiwania króla Bałtyku. Tego i Wam życzę.
</p>

<p>
	Cały czas możecie też przystąpić do licytacji na Pomorskim Przewodniku Wędkarskim i tym samym wesprzeć chorą Magdę. Wielki Post (modlitwa, post i jałmużna) to idealny czas na takie działania. Licytacje znajdziecie <a href="http://www.pomorskiprzewodnikwedkarski.pl/65-artykuly/sprawy-portalu/1155-ppw-pomaga-licytacje-dla-magdy" rel="external nofollow">pod tym linkiem (KLIK)</a>.
</p>

<p>
	<img alt="pomagamyMadzi.png.eded6524c21147aeacec9f26736fc70f.png" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7329" data-unique="w0rlwoqgx" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/pomagamyMadzi.png.eded6524c21147aeacec9f26736fc70f.png.f39461df19081fe73d1771e3793c5495.png"></p>

<p>
	Pozdrawiam, Wodnik Szuwarek Team.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">166</guid><pubDate>Sat, 01 Apr 2017 07:30:00 +0000</pubDate></item><item><title>Inauguracja sezonu sp&#x142;awikowego 2017.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/inauguracja-sezonu-sp%C5%82awikowego-2017-r152/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/DSC_0020.JPG.a396869f7946f68a909e301741635ead.JPG.33080f75a320581fb8f5a4538e76f305.JPG" /></p>

<p>
	Tradycją dla mnie staje się rozpoczęcie sezonu spławikowego na wodach okręgu elbląskiego. Zwykle jeździliśmy na Szkarpawę do Drewnicy, za to w tym, podobnie jak w ubiegłym roku zacząłem spławikowy rok nad Nogatem w Jazowej. Pogoda zachęcała, wieści znad wody napawały optymizmem.
</p>

<p>
	<img alt="DSC_0007.JPG.049e84846b385f63b17ade5698a2a4e9.JPG" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7336" data-unique="f32yren9y" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/DSC_0007.JPG.049e84846b385f63b17ade5698a2a4e9.JPG.3b83f8af6e5e456bc546857e704fd81a.JPG"></p>

<p>
	<img alt="DSC_0010.JPG.9340421b2ae89ccc2304742c722a1a9b.JPG" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7337" data-unique="pbldk8gcm" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/DSC_0010.JPG.9340421b2ae89ccc2304742c722a1a9b.JPG.8d0b55c7c51609ad2125c182c588fede.JPG"></p>

<p>
	Na miejscu melduję się ok 7.30 i miałem problem ze znalezieniem dobrego miejsca. Dzień wcześniej otrzymałem w moim ulubionym sklepie informację, że wędkarze zaczęli łowić pierwsze wiosenne liny, więc tłok nad wodą miał usprawiedliwienie. Rozłożyłem się ze sprzętem w tym samym miejscu, w którym zaczynałem rok temu. Od razu pojawił się nieproszony gość, miejscowy kot. Trochę się pokręcił, poobcierał o podest i wiaderka,po chwili poszedł dalej. Pewnie liczył na jakąś rybkę ... Przy okazji widać jaki śmietnik pozostawiają po sobie nasi ... "koledzy".
</p>

<p>
	<img alt="DSC_0006.JPG.7fe7b46d7c73a499fe68099596527d90.JPG" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7338" data-unique="jixatb7zc" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/DSC_0006.JPG.7fe7b46d7c73a499fe68099596527d90.JPG.3a6344f9b876a09d032d8ed716fca1f3.JPG"></p>

<p>
	Przygotowałem sobie zanętę Starfisha Karaś - Lin wymieszaną z paczką gliny rzecznej. Woda była dość wysoka a uciąg, jak na Nogat, całkiem mocny. W miejscu gdzie gruntowałem głębokość wynosiła ok. 2m. Łowiłem batem 8m z 2g zestawem.
</p>

<p>
	Ryby pojawiły się od razu, tradycyjnie jako pierwsza zameldowała się na haczyku niewielka płoteczka. Potem było już tylko lepiej, rybki brały cały czas, i były coraz większe. Co ciekawe brały wyłącznie płotki. Dopiero po donęceniu pojawiło się kilka leszczyków i krąpików w wersji mini i mikro.
</p>

<p>
	<img alt="DSC_0012.JPG.4441919020ad4a3fbae9fc3d15545782.JPG" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7339" data-unique="m3l0bcqnr" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/DSC_0012.JPG.4441919020ad4a3fbae9fc3d15545782.JPG.de7a59e47d799435f17215ec4b691ecb.JPG"></p>

<p>
	<img alt="DSC_0013.JPG.40a8c578e49dd4acef105c2a3d28c582.JPG" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7340" data-unique="9gvyc62hu" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/DSC_0013.JPG.40a8c578e49dd4acef105c2a3d28c582.JPG.bba07eddf071886d3f0292872fbd6f91.JPG"></p>

<p>
	<img alt="DSC_0014.thumb.JPG.6fe17f3142d583ad1fc96da5da0d31d2.JPG" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed ipsAttachLink_image" data-fileid="7341" data-unique="e20c2ed0m" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/DSC_0014.thumb.JPG.6fe17f3142d583ad1fc96da5da0d31d2.JPG.59cc6c9d0bdd0d931ed8e1fe86e10f2c.JPG" style="width: 422px; height: auto;"><img alt="DSC_0015.JPG.9392bf17a6a0a5e9db2901158423f0b2.JPG" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed ipsAttachLink_image" data-fileid="7342" data-unique="bb59z4ijz" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/DSC_0015.JPG.9392bf17a6a0a5e9db2901158423f0b2.JPG.423a350f66e477080cbbb89ca9ae0850.JPG" style="width: 1000px; height: auto;"></p>

<p>
	<img alt="DSC_0017.JPG.5b96d7e4707323ce3efc687650534535.JPG" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7343" data-unique="4i9anjazt" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/DSC_0017.JPG.5b96d7e4707323ce3efc687650534535.JPG.0b8fc3a8138126e9327e867955264f74.JPG"></p>

<p>
	<img alt="DSC_0018.JPG.21fde9b671d859ccd5bb228b1f2b4235.JPG" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7344" data-unique="u44iqlfyl" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/DSC_0018.JPG.21fde9b671d859ccd5bb228b1f2b4235.JPG.458b758e1901a527e6d479a9269cb36b.JPG"></p>

<p>
	<img alt="DSC_0019.JPG.87d496d492e22362b721c0ded52cd5a1.JPG" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7345" data-unique="5w97etqxa" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/DSC_0019.JPG.87d496d492e22362b721c0ded52cd5a1.JPG.a48d482615a79caffbb8b1f8f554c551.JPG"></p>

<p>
	<img alt="DSC_0020.JPG.a396869f7946f68a909e301741635ead.JPG" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7346" data-unique="cnucx8ex1" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/DSC_0020.JPG.a396869f7946f68a909e301741635ead.JPG.a44c9ded771d22e2ffebd2a27d7013fe.JPG"></p>

<p>
	Po donęceniu brania stały się rzadsze, w końcu po 11.30 ustały całkiem. Właściwie to i dobrze, mogłem spokojnie, bez poczucia niedosytu, zwinąć się do domu. Sąsiedzi - gruntowcy coś tam mieszali w wodzie zestawami ale chyba niczego konkretnego nie złowili, przynajmniej głośno się nie chwalili.
</p>

<p>
	Nogat na pierwsze wędkowanie po zimowej przerwie wybieram ze względu na dość bogaty rybostan, może okazy nie są codziennością, ale zawsze połowię do bólu pleców. Zwykle aż do maja odwiedzam miejscówki za Wisłą, można fajnie połowić i będzie okazja przygotować jakiś fajny materiał o zanętach Starfisha.
</p>

<p>
	<img alt="DSC_0021.JPG.09c8f4cfde449c2d9fffa4d2e353dfde.JPG" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7347" data-unique="mwu5lhvpe" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/DSC_0021.JPG.09c8f4cfde449c2d9fffa4d2e353dfde.JPG.972878416b176d461134ef87af8ce64d.JPG"></p>

<p>
	Widać, ze prace przy budowie ekspresowej "7" trwają w najlepsze, ciekawe jaki wpływ nowe mosty będą miały na życie rzeki.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">152</guid><pubDate>Sun, 05 Mar 2017 20:38:00 +0000</pubDate></item><item><title>Koncert Ma&#x144;kiela - czyli sezon 2017 czas zacz&#x105;&#x107;</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/koncert-ma%C5%84kiela-czyli-sezon-2017-czas-zacz%C4%85%C4%87-r151/</link><description><![CDATA[
<p style="font-style:normal;font-weight:normal;">
	Co prawda sezon na salmonidy już dawno rozpoczęty, ale jaziowo-kleniowy już w zasadzie można otwierać, by za chwilę zasiąść tez nad spławiczkiem, czy gruntówką. Nie jest to nowy tekst, ale wraz z rychłym nadejściem wiosny, rozweseli nasze skołatane zimowym marazmem serca. A i Adam Mickiewicz, mam nadzieję, z tych samych powodów, wybaczy mi tę parodię jego wiekopomnego dzieła... <br>
	 
</p>

<p>
	<br>
	 
</p>

<p style="font-style:normal;font-weight:normal;">
	<font color="#000000"><font face="Tahoma, Verdana, Helvetica, Geneva, Arial"><font size="4">Koncert Mańkiela<br>
	***<br>
	Było spinningistów wielu,<br>
	Ale żaden nie śmiał łowić przy Mańkielu<br>
	Mańkiel przez całą zimę nie wiedzieć, gdzie bawił,<br>
	Teraz się nagle, na łowisku zjawił.<br>
	Tymczasem dwaj młodzianie przy Jego wędach klęczą,<br>
	Stroją je w przynęty i próbując brzęczą.<br>
	Zawsze miał tajne, skuteczne sposoby,<br>
	By wyławiać hurtem, ryby z onej wody.<br>
	Mańkiel z przymrużonymi na pół oczyma,<br>
	Milczy i nieruchomy kij w garści trzyma.<br>
	Spuścił go, zrazu świszcząc wiatrem tryumfalnym,<br>
	Potem gęsto siekł wodę jak deszczem nawalnym.<br>
	Dziwią się wszyscy - lecz to była tylko próba,<br>
	Bo wnet przerwał, w górę kij podniósł i w nosie podłubał.<br>
	Znowu rzut: już drży szczytówka tak lekkimi ruchy,<br>
	Jak gdyby zadzwoniło w nią skrzydełko końskiej muchy<br>
	Wydając ciche, ledwie słyszalne drżenia.<br>
	Mistrz zawsze patrzył na wodę, czekając natchnienia.<br>
	Spojrzał z góry, spinning dumnym okiem zmierzył,<br>
	Wzniósł kija, spuścił, raz, dwa o wodę uderzył,<br>
	Zdumieli się wędkarze...razem ze strug wody wiela<br>
	Buchnął boleń, jak gdyby cala wędkarska kapela<br>
	Ozwała się przynętami, z żelastwa, czy z gumy...<br>
	Szmer podziwu gapiów, dawał powód dumy.<br>
	Połowy czas zacząć. – Pierwszy Mańkiel rusza<br>
	I z lekka zarzuciwszy wyloty kontusza,<br>
	I wąsa podkręcając, podał przynętę rapie <br>
	I skłoniwszy się grzecznie, po tyłku się drapie.<br>
	Za Owym wędkarzem szereg cały się gromadzi,<br>
	Dano hasło, zaczęto połowy – ON już… prowadzi.<br>
	...Oto stanął, jak gdyby chciał swą zdobycz pytać,<br>
	Pochyla ku niej pięść, chce grzmotnąć zza ucha.<br>
	Ryba wzrok odwraca, boi się, nie słucha,<br>
	On zdjął beretkę, czai się pokornie,<br>
	Ryba raczyła spojrzeć, lecz milczy oślizgła upiornie.<br>
	On cios uwalnia, oczyma jej zgon śledzi<br>
	I zaśmiał się na koniec - rad przy całej gawiedzi.<br>
	Rusza teraz prędzej, spogląda na rywali z góry<br>
	I swą beretkę z czaplinymi pióry<br>
	To na głowie umieszcza, to nad głową wstrząsa,<br>
	Aż włożył ją na bakier i podkręcił wąsa.<br>
	- Idzie, wszyscy z zazdrością, idą w jego ślady,<br>
	On by rad ze swą wędką wymknąć się z gromady.<br>
	Czasem staje na miejscu, rybę z dumą wznosi<br>
	I żeby w cholerę poszli, pokornie ich prosi.<br>
	Czasem zamyśla zręcznie w krzaki się uchylić,<br>
	Odmienia drogę, rad by konkurentów zmylić,<br>
	Lecz go szybkimi kroki ścigają przekręty<br>
	I zewsząd częstują… trawkowymi skręty,<br>
	Więc naćpał się, prawicę na rękojeść składa,<br>
	Jakby rzekł "Znam ja was, mym rybeńkom biada!"<br>
	Wraca z powrotem, z dumą i z wyzwaniem w oku<br>
	Prosto w tłum; tłum wędkarzy nie może dotrzymać mu kroku,<br>
	Ustępują mu z drogi – sięgnąwszy flaszki,<br>
	Puszczają się znów za nim - słychać zewsząd pijackie wrzaski:<br>
	"Ach, to może ostatni, pijcie, pijcie młodzi,<br>
	Może to ostatni, co tak ryby zwodził!"<br>
	I szli za Mańkielem po brzegu, hucznie i wesoło…</font></font></font>
</p>

<p style="font-style:normal;font-weight:normal;">
	 
</p>

<p style="font-style:normal;font-weight:normal;">
	<font color="#000000"><font face="Tahoma, Verdana, Helvetica, Geneva, Arial"><font size="4"><em>Nad wodę Bracia ukochani.</em> <img alt=":)" data-emoticon="" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" title=":)" width="20"></font></font></font>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">151</guid><pubDate>Sat, 25 Feb 2017 18:46:00 +0000</pubDate></item><item><title>XXIII memoria&#x142; im. Romana Banaszkiewcza.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/xxiii-memoria%C5%82-im-romana-banaszkiewcza-r125/</link><description><![CDATA[
<p>
	Po ubiegłorocznym debiucie w memoriale im. Romana Banaszkiewicza postanowiliśmy w tym roku ponownie pojawić się na tej imprezie pod egidą ForumWedkarskie.pl Silna Ekipa w składzie Jonasz, Marcin i Wasz ulubiony  admin, czyli wind. Czwarty zawodnik, Zbyszek – ZYBI68 niestety nie dotarł na start. Wszyscy mieliśmy nadzieję na dobry występ i wysokie lokaty, tym bardziej że wielu wędkarzy z czołówki pomorskiego spławika wybrało tego dnia inne zawody. Niestety, tak jak w ubiegłym roku miałem mnóstwo szczęścia w tym nie dopisało. Ale po kolei …
</p>

<p>
	W niedzielę 21 sierpnia spotkaliśmy się przed 7.00 nad kanałem Śledziowym w zacnym gronie 35 wędkarek i wędkarzy z Trójmiasta. Pojawili się również koledzy z dalszych stron, nawet z jednego z kół z Ostródy. Sprawnie przebiegła odprawa i losowanie stanowisk i szybko ruszyliśmy na swoje stanowiska. Tym razem wylosowałem miejscówkę w środku stawki, stanowisko nr 24. Jonasz miał więcej szczęścia, trafił 3 a Marcina miałem znów w niedalekim sąsiedztwie, 5-6 stanowisk ode mnie. A ja ponownie, tak jak w zeszłorocznych zawodach, trafiłem na bardzo przyjemne sąsiedztwo przemiłej pani Danusi z koła w Sopocie. I to było ostatni pozytyw mojego startu w tegorocznym memoriale.<br>
	Zawody zaczęły się o 9.00 przy pięknej, słonecznej i bezwietrznej pogodzie.<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978697__dsc_0013.jpg" rel=""><img alt="pre_1471978697__dsc_0013.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978697__dsc_0013.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978705__dsc_0014.jpg" rel=""><img alt="pre_1471978705__dsc_0014.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978705__dsc_0014.jpg"></a><br>
	Pierwsze stanowiska mieściły się bardzo daleko, aż za drzewami widocznymi w tle. To właśnie gdzieś tam walczył Jonasz.<br>
	Nęciłem mieszanką Traper Gold Series z ziemią bełchatowska i połową gazety jokersa.<br>
	Na początek wrzuciłem 12 kul wielkości kubańskiej pomarańczy. Później donęcałem kulkami wielkości mandarynki. Przygotowałem sobie dwa baty, ósemkę i piątkę oraz odległościówkę. Przez pierwszą godzinę próbowałem łowić na ósemkę, kombinując z gruntem. Następną godzinę ćwiczyłem pod brzegiem na piątkę. Wreszcie zdecydowałem się poszukać ryb pod drugim brzegiem. Niestety, zaczęło mocno wiać i trudno było trafić zestawem w ten sam rejon łowiska. Wreszcie zrezygnowałem z łowienia na dystansie i wróciłem do batów. Moi sąsiedzi łowili pojedyncze ryby, niestety i pani Danusia i ja wciąż siedzieliśmy na zero. Około godz. 12.00 i do mojej sąsiadki uśmiechnęło się szczęście, trafiła miarowego okonka. Tym sposobem w sektorze ostałem się jako jedyny zawodnik bez ryby. Ostatnie dwie godziny łowiłem na zmianę, pół godziny ósemką, pół godziny piątką.<br>
	Właściwie to mogłem po losowaniu pojechać do domu, albo chociaż pospać w aucie i wrócić na ostatnie 15 minut. Właśnie przez ostatni kwadrans zacząłem łowić ryby, całe cztery leszczyki o łącznej masie 485g. Punktualnie o 13.00 skończyliśmy zawody i wtedy zaczęło … lać. Zdążyłem schować do auta pokrowiec z wędkami, resztę pakowałem w deszczu moknąc przy okazji dokumentnie.<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978726__dsc_0015.jpg" rel=""><img alt="pre_1471978726__dsc_0015.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978726__dsc_0015.jpg"></a><br>
	Po ważeniu udaliśmy się na pobliskie gospodarstwo gdzie czekał na nas catering.<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978734__dsc_0016.jpg" rel=""><img alt="pre_1471978734__dsc_0016.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978734__dsc_0016.jpg"></a><br>
	Po smacznym posiłku doczekaliśmy się wreszcie wyników współzawodnictwa. Urobek był różny, od ponad 3 kg do zera. Aby wygrać sektor trzeba było ułowić dobrze ponad 2kg.<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978716__dsc_0017.jpg" rel=""><img alt="pre_1471978716__dsc_0017.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978716__dsc_0017.jpg"></a><br><br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978753__dsc_0019.jpg" rel=""><img alt="pre_1471978753__dsc_0019.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978753__dsc_0019.jpg"></a>
</p>

<p>
	Całą imprezę prowadzili pani Barbara oraz pan Bogdan. Nad prawidłowym obliczaniem wyników czuwał kolega Patryk.<br>
	Nasza reprezentacja w zdecydowanej większości stanęła na wysokości zadania. Jonasz zrobił drugi wynik w sektorze waga 2570g i czwarty w końcowej klasyfikacji,<br>
	Marcin również był drugi w swoim sektorze z wynikiem 1695g i szóstym w generalce,<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978766__dsc_0020.jpg" rel=""><img alt="pre_1471978766__dsc_0020.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978766__dsc_0020.jpg"></a><br>
	a mi przypadło w udziale jakże chwalebne ósme miejsce w sektorze i trzecia dziesiątka w całej stawce.<br>
	Marcin przytulił również nagrodę za największą rybę zawodów, leszcze 1080g.<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978777__dsc_0022.jpg" rel=""><img alt="pre_1471978777__dsc_0022.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978777__dsc_0022.jpg"></a><br>
	Jonasz z Marcin godnie zaprezentowali barwy naszego Forum na tej imprezie, mój wynik można by podsumować w kilku żołnierskich słowach, których tu nie przytoczę. Mimo wszystko już umówiłem się z panią Danusią na „za rok” …<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978743__dsc_0018.jpg" rel=""><img alt="pre_1471978743__dsc_0018.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978743__dsc_0018.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978784__dsc_0023.jpg" rel=""><img alt="pre_1471978784__dsc_0023.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1471978784__dsc_0023.jpg"></a>
</p>

<p>
	Dzięki chłopaki za udział.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">125</guid><pubDate>Tue, 23 Aug 2016 19:00:00 +0000</pubDate></item><item><title>Puchar Aqua Star. 17 lipca 2016, j. Luba&#x144;skie.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/puchar-aqua-star-17-lipca-2016-j-luba%C5%84skie-r124/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/fd729e2ab6fd3e0463c2a1bcc9d4d48e.jpg.8932b17f4ca954c203942a8703eb2085.jpg" /></p>

<p>
	Jedną z form reklamy dla firm z branży wędkarskiej jest sponsorowanie lub organizacja imprez sportowych. Tym razem do współzawodnictwa zaprosił właściciel producenta zanęt, przynęt i dodatków wędkarskich, firmy Aqua Star z Kaszub. Zawody miały formę drużynowych zmagań w dwóch technikach, spławikowej i gruntowej. I tak spotkaliśmy się 17 lipca nad jeziorem Lubańskim w Nowej Karczmie w bardzo licznym gronie 28 drużyn dwuosobowych. Były to już drugie zawody gdzie pojawiła się Ekipa ForumWedkarskie.pl . I wierzę, ze nie ostatnie.
</p>

<p>
	Z naszej małej forumowej społeczności wystartowało nas trzech, Marcin w parze ze swoim kolegą Wiktorem oraz Jonasz w duecie z Waszym ulubionym administratorem .<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869467__6.jpg" rel=""><img alt="pre_1468869467__6.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869467__6.jpg"></a><br>
	Już losowanie stanowisk okazało się dla nas szczęśliwe, my trafiliśmy nr 14 a Marcin z Wiktorem nr 15. Po przygotowaniach zaczęliśmy łowić o 9.15. Czekało nas 8 długich godzin i o ile grunciarze siedzieli często na wygodnych fotelach to spławikowcy musieli wysiedzieć całą turę na swoich podestach.<br>
	Jonasz myśli, jak podejść ryby<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869442__3.jpg" rel=""><img alt="pre_1468869442__3.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869442__3.jpg"></a><br>
	W końcu wziął się do garów.<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869450__4.jpg" rel=""><img alt="pre_1468869450__4.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869450__4.jpg"></a>
</p>

<p>
	<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869458__5.jpg" rel=""><img alt="pre_1468869458__5.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869458__5.jpg"></a><br>
	Jako pierwsze pod tyczkami pokazały się okonki – palczaki, od czasu do czasu drobna płotka. Jonasz szybko zareagował i zaczął łowić odległościówką. Z dystansu dłubał systematycznie płotki i drobne leszczyki. Marcin konsekwentnie walczył tyczką z rojami mikro okonków. Ja na swoje pierwsze branie czekałem ponad dwie godziny, w końcu bombka rozpoczęła swoją wędrówkę ku górze, zacinam … siedzi!!! Czuć na kiju fajną rybkę. Faktycznie, wyholowałem całkiem przyzwoitego leszczyka. Na drugiego musiałem czekać kolejne dwie godziny, bardzo podobnej postury pojawił się w podbieraku około 13.30. Niestety, więcej ryb moja siatka nie zobaczyła. Zakończyłem zmagania dwiema rybami o wadze 1,54kg. Jonasz wydłubał nieco więcej, bo około 2,6kg. Za to Wiktor tego dnia miał Dzień Dziecka.<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869492__8.jpg" rel=""><img alt="pre_1468869492__8.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869492__8.jpg"></a><br>
	Wyholował w sumie 9 czy 10 leszczy o masie całkowitej 9,94kg. Marcin dorzucił swoją biżuterię co dało w sumie jedyny tego dnia wynik powyżej 10kg. Po zakończeniu zmagań, zważeniu ryb i posprzątaniu stanowisk ze sprzętu i śmieci ruszyliśmy na pobliski parking na poczęstunek i ogłoszenie wyników. Przygotowany catering zaskoczył miło wszystkich uczestników, każdy dostał słuszna porcję pieczonego dzika, bigosu i pieczywa. Najedzeni czekaliśmy na oficjalne wyniki, oczywiście zwycięzca był znany ale każdego ciekawiło własne miejsce w stawce. Szczerze mówiąc głośno mówiłem Jonaszowi o górnej połówce stawki ale po cichu liczyłem na pierwszą dziesiątkę. Ku mojemu szczęściu okazało się, że nasze niezbyt oszołamiające wyniki dały nam ósme miejsce w klasyfikacji generalnej. Biorąc po uwagę, że cała stawka to 28 drużyn, często wędkarzy wyczynowych, całkowity brak znajomości łowiska i moje mierne umiejętności w technice gruntowej, uważam, że ósemka to bardzo dobry wynik.<br>
	Zwycięska para:<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869501__9.jpg" rel=""><img alt="pre_1468869501__9.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869501__9.jpg"></a><br>
	Wszyscy nagrodzeni:<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869516__10.jpg" rel=""><img alt="pre_1468869516__10.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869516__10.jpg"></a><br>
	Byłbym oczywiście niesprawiedliwy, gdybym nie wspomniał o osobistych sukcesach Marcina partnera z drużyny, czyli Wiktora. Nie dość, że bardzo sympatyczny gość to jeszcze skuteczny wędkarz. Poza wspólnym z Marcinem sukcesem w klasyfikacji generalnej Wiktor otrzymał nagrodą za największą ryby, leszcza 1,9kg oraz dla najlepszego gruntowca. Chłopaki długo jeszcze po zakończeniu całej imprezy ładowali nagrody do swoich aut.<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869529__11.jpg" rel=""><img alt="pre_1468869529__11.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869529__11.jpg"></a><br>
	Jeszcze kilka słów wyjaśnień, cóż to za Ekipa i na co to komu. Otóż pomysł na forumowy „team” wykluł się w mojej głowie w połowie listopada ubiegłego roku gdy prowadziłem z kolegami konsultacje na temat Pucharu Forum w 2016 roku. Całym zamysłem było stworzenie grupy 4-6 wędkarzy z naszych stron, którzy chcieli by wystartować od czasu do czasu w forumowej koszulce na imprezach komercyjnych, podobnych do opisywanych powyżej zawodów. Na dziś aktywnie łowi nas trzech, Jonasz, Marcin – maron07 i moja skromna osoba. Mam nadzieję, że wkrótce będzie nas więcej. Podziękowania dla Pawła za przygotowanie koszulek dla Ekipy.<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869479__7.jpg" rel=""><img alt="pre_1468869479__7.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869479__7.jpg"></a>
</p>

<p>
	Szczególne podziękowania oczywiście dla Marcina i Jonasza za udział w zawodach i godne reprezentowanie naszej społeczności. Byłbym niezmiernie szczęśliwy, gdyby udało się nam „adoptować” Wiktora do naszego grona. Wierzę, że niedługo będę mógł znów zająć Wam parę chwil relacją z jakiejś ciekawej imprezy, chwaląc się przy okazji kolejnymi sukcesami Ekipy ForumWedkarskie.pl.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	I jeszcze parę widoczków znad wody:
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869421__1.jpg" rel=""><img alt="pre_1468869421__1.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869421__1.jpg"></a><br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869431__2.jpg" rel=""><img alt="pre_1468869431__2.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1468869431__2.jpg"></a>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">124</guid><pubDate>Tue, 19 Jul 2016 18:33:00 +0000</pubDate></item><item><title>Puchar ForumWedkarskie.pl - drugie spotkanie.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/puchar-forumwedkarskiepl-drugie-spotkanie-r121/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/0a75b632d30894239e8bcad59758a5df.jpg.f9d2d98e0b05e742880f045d45e66a0b.jpg" /></p>

<p>
	Tym razem wszystko się odwróciło. Pogoda była super a frekwencja zawiodła. Na starcie pojawili się jedynie Jonasz, Jarek i moja skromna osoba. Ale już trójka uczestników pozwalała na przeprowadzenie zawodów. Tym razem spotkaliśmy się nad kanałem Śledziowym w miejscu zeszłorocznych zmagań. Losowanie, przygotowania i trochę przed 8.00 zaczęliśmy.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1460923151__dsc_0016.jpg" rel=""><img alt="pre_1460923151__dsc_0016.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1460923151__dsc_0016.jpg"></a><br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1460923142__dsc_0014.jpg" rel=""><img alt="pre_1460923142__dsc_0014.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1460923142__dsc_0014.jpg"></a><br>
	Początkowo ryby się nie interesowały tym, co moczyłem w wodzie na haczyku, ale nauczony doświadczeniem z poprzednich wypadów cierpliwie czekałem. Kątem oka widziałem, że Jonasz ostro walczył z uklejami a Jarek był na podobnym etapie co ja, czyli oczekiwał na jakąkolwiek reakcje ryb. W końcu silny boczny wiatr zmusił mnie do małej korekty w ustawieniach i technice, co dało efekt odławiania pojedynczych ryb. Zaczęły wychodzić całkiem fajne płotki, parę krąpików i leszczyków.<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1460923157__dsc_0017.jpg" rel=""><img alt="pre_1460923157__dsc_0017.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1460923157__dsc_0017.jpg"></a><br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1460923165__dsc_0019.jpg" rel=""><img alt="pre_1460923165__dsc_0019.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1460923165__dsc_0019.jpg"></a><br>
	W odróżnieniu od Jonasza uklei miałem tylko kilka ale i nie nastawiałem się na nie. Końcowe wyniki rozczarowały, mój był najsłabszy ze wszystkich tegorocznych wypadów nad ten kanał. Jonasz nieznacznie przekroczył 2 kg, ja dorzuciłem 85g do kilograma a Jarek "pochwalił" się wynikiem 160g. Na usprawiedliwienie można tylko dodać, ze był to jego raz nad tą wodą.<br>
	Po zawodach odpaliliśmy grilla, podzielili pulę na pierwszą trójkę i rozjechali do domów.<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1460923173__dsc_0022.jpg" rel=""><img alt="pre_1460923173__dsc_0022.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1460923173__dsc_0022.jpg"></a><br>
	Już niedługo, bo 14 maja spotykamy się nad jeziorem Wycztok przy okazji trzeciej odsłony naszego pucharu, tym razem zmierzymy się w metodzie gruntowej, spławiki zostają w domu <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	P.S. Oczywiście, skleroza nie boli tylko człowiek się nachodzi <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">. Zapomniałem o ... wynikach <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20">.<br>
	Jonasz wygrał z wynikiem 2085g, ja uzbierałem 1085g a Jarek skromne 160g. Najważniejsze, że nikt nie zszedł na zero.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">121</guid><pubDate>Tue, 19 Apr 2016 18:07:00 +0000</pubDate></item><item><title>Puchar ForumWedkarskie.pl - pierwsza ods&#x142;ona 2016r.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/puchar-forumwedkarskiepl-pierwsza-ods%C5%82ona-2016r-r120/</link><description><![CDATA[
<p>
	Chociaż aura nie napawała optymistycznie z werwą ruszyłem na spotkanie forumowych kolegów. Za oknem wiatr i niskie, ciemne chmury, za to w radio temat przewodni z filmu " Siedmiu wspaniałych", nie mogło się nie udać  .Na miejscu był już Jonasz, za chwilę dotarli Zbyszek i Marcin, nieco później dotarł Sebastian.
</p>

<p>
	Na miejscu był już Jonasz, za chwilę dotarli Zbyszek i Marcin, nieco później dotarł Sebastian.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1457812480__dsc_0012.jpg" rel=""><img alt="pre_1457812480__dsc_0012.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1457812480__dsc_0012.jpg"></a>
</p>

<p>
	Daliśmy sobie prawie 1,5 godziny na przygotowania zanim pierwsza zanęta poszła do wody.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1457812488__dsc_0014.jpg" rel=""><img alt="pre_1457812488__dsc_0014.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1457812488__dsc_0014.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1457812495__dsc_0016.jpg" rel=""><img alt="pre_1457812495__dsc_0016.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1457812495__dsc_0016.jpg"></a>
</p>

<p>
	Zaczęliśmy łowić o 8.00 i planowaliśmy 4 godzinną turę. Jako pierwszy ryby zaczął łowić Marcin, potem Jonasz wyholował pierwszego leszcza a my ... łapaliśmy katar <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20">. Wreszcie i ja złowiłem okonka, i dość sporadycznie ale jednak coś tam zacząłem odławiać. Tymczasem Marcin nadal dłubał okonki a Jonasz miał już a siatce trzy leszczyki.
</p>

<p>
	Po 10.00 już każdy coś tam miał w siatce, a ja nawet przestałem marznąć <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">, a przynajmniej przestałem ten chłód odczuwać. Pierwszy odpadł Sebastian, nie dość, że zimno to i obowiązki służbowe wzywały, reszta wytrzymała do 11.30 i zaczęli się zwijać. Ja wykorzystałem 100% czasu i wytrwale dłubałem okonki do 12.00. Nawet trafiła mi się jedna płoteczka <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1457812502__dsc_0018.jpg" rel=""><img alt="pre_1457812502__dsc_0018.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1457812502__dsc_0018.jpg"></a>
</p>

<p>
	Wytrwałość popłaciła i "urobek" pozwolił na zajęcie drugiego miejsca. Zwyciężył Jonasz z bardzo dużą przewagą, a za mną uplasowała się reszta towarzystwa.
</p>

<p>
	A na koniec ogrzaliśmy się przy grillu i pojedli kiełbaski.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1457812509__dsc_0022.jpg" rel=""><img alt="pre_1457812509__dsc_0022.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1457812509__dsc_0022.jpg"></a>
</p>

<p>
	Jeszcze tylko miesiąc z małym okładem i znów się spotkamy na Pucharze.
</p>

<p>
	Ogromne podziękowania dla uczestników, pokazali siłę charakteru i mimo kiepskiej pogody pojawili się nad Motławą.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">120</guid><pubDate>Sat, 12 Mar 2016 20:15:00 +0000</pubDate></item><item><title>Puchar ForumWedkarskie.pl - podsumowanie.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/puchar-forumwedkarskiepl-podsumowanie-r116/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/644ff3c5b2a0ec64206b530ed9516523.jpg.831c80548edd49578e5d619c6b8a4eef.jpg" /></p>

<p>
	Od wiosny spotykamy się od czasu do czasu aby się zintegrować i porywalizować w przyjacielskiej atmosferze. Dziś miały miejsce ostatnie w tegorocznej serii zawody o Puchar ForumWedkarskie.pl. Niestety, za oknem listopad, pogoda nie sprzyja wędkowaniu, pewnie dlatego spotkaliśmy się we trzech, Jonasz, Paweł i ja, czyli trzech tenorów forumowego spławika . Dziś miało się rozstrzygnąć, kto przytuli pamiątkowy puchar i trochę drobiazgów każdemu wędkarzowi przydatnych.
</p>

<p>
	Rywalizację zaczęliśmy o 8.00 w deszczu i na nieprzyjemnym wietrze.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922464__dsc_0016.jpg" rel=""><img alt="pre_1446922464__dsc_0016.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922464__dsc_0016.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922474__dsc_0018.jpg" rel=""><img alt="pre_1446922474__dsc_0018.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922474__dsc_0018.jpg"></a>
</p>

<p>
	Rybki początkowo brały niemrawo, prym wiodła tzw. sieczka czyli bardzo drobny leszczyk, krąpik i płotka. Od czasu do czasu na haczyku pojawiały się nieco większe leszczyki i krąpie.
</p>

<p>
	W pewnej chwili Paweł "coś" zaciął i rybka zaczęła kręcić na boki i pod brzegiem.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922481__dsc_0019.jpg" rel=""><img alt="pre_1446922481__dsc_0019.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922481__dsc_0019.jpg"></a>
</p>

<p>
	Z Jonaszem obstawialiśmy lina i nasze zdziewienie było ogromne gdy po kilku minutach zobaczyliśmy ... szczupaka!!! i to dość zacnych rozmiarów.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922488__dsc_0022.jpg" rel=""><img alt="pre_1446922488__dsc_0022.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922488__dsc_0022.jpg"></a>
</p>

<p>
	Tylko dzięki naszemu dopingowi i ogromowi "dobrych rad" <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20"> Paweł szczęśliwie podebrał rybę i zakończył hol sukcesem. Nie ma to jak koledzy <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20"> .
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922494__dsc_0023.jpg" rel=""><img alt="pre_1446922494__dsc_0023.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922494__dsc_0023.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922506__dsc_0026.jpg" rel=""><img alt="pre_1446922506__dsc_0026.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922506__dsc_0026.jpg"></a>
</p>

<p>
	Tym sposobem przypieczętował swój sukces w dzisiejszych zawodach i całym cyklu. Jonasz pokazał nam, że przygotowanie zawodnicze "robi różnicę", wyniki Pawła i moje były bardzo podobne ( nie licząc oczywiście zębatego ) a nasz zawodnik nas zdeklasował. Ale nic to, mamy zimę na podciągnięcie umiejętności <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922518__dsc_0030.jpg" rel=""><img alt="pre_1446922518__dsc_0030.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922518__dsc_0030.jpg"></a>
</p>

<p>
	Po wszystkim był czas na pogaduchy, podglądanie sprzętu i zwyczajowe pociąganie za język.
</p>

<p>
	Zwycięzcą całego cyklu został oczywiście Paweł, udział w 3 z 4 zawodów, trzy wygrane i odpowiedni mentor <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">, to robi swoje <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20">.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922528__dsc_0032.jpg" rel=""><img alt="pre_1446922528__dsc_0032.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922528__dsc_0032.jpg"></a>
</p>

<p>
	Dziękuję wszystkim uczestnikom naszej zabawy za udział, pomoc w organizacji i stworzenie przyjacielskiej atmosfery. Zawsze twierdziłem, że liczy się jakość i charakter uczestników niż ich ilość. Tegoroczne spotkania tylko utwierdzają mnie w przekonaniu.
</p>

<p>
	Specjalne podziękowania do kolegów: @grzybka za przekazanie pamiątkowych pucharów i @Jotesa za dorzucenie do puli nagrody rzeczowej.
</p>

<p>
	Mam nadzieję, że w przyszłym roku znów dane nam będzie się spotykać i wspólnie powędkować.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922535__dsc_0034.jpg" rel=""><img alt="pre_1446922535__dsc_0034.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1446922535__dsc_0034.jpg"></a>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">116</guid><pubDate>Sat, 07 Nov 2015 21:06:00 +0000</pubDate></item><item><title>XXII memoria&#x142; Romana Banaszkiewicza.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/xxii-memoria%C5%82-romana-banaszkiewicza-r114/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/b486cbde68b9fd113a012c13e9286466.jpg.4cebb17c1f643449f4a5dba9345b0ddb.jpg" /></p>

<p>
	Na wynik w rywalizacji wędkarskiej składa się wiele czynników. Umiejętności techniczne, znajomość biologii ryb i łowiska, sprzęt, intuicja i przysłowiowy łut szczęścia. W niedzielę 9 sierpnia szczęście dopisało mi aż dwukrotnie a i intuicja nie zawiodła. Ale po kolei.<br>
	Spotkaliśmy się tego dnia aby uczcić pamięć zasłużonego działacza i wieloletniego prezesa koła PZW w Sopocie. Dzisiaj to już właściwie głównie okazja do zmierzenia się z innymi, niewielu z uczestników znało głównego bohatera dnia. Na udział w zawodach zdecydowało się naszych trzech forumowych kolegów, Andrzej vel Grzybek, Marcin znany jako maron07 i Wasz ulubiony  admin w mojej osobie. W sumie startowało siedem pań i ponad trzydziestu panów.
</p>

<p>
	Wstałem o 5.30 gdy za oknem błyskało i grzmiało, gdy dojechaliśmy na miejsce krótko przed 7.00 burza co prawda minęła ale zaczęło lać <img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20">. Przemoczyłem się do suchej nitki w kilka minut. Na szczęście jeszcze przed odprawą i losowaniem deszcz ustał, chociaż niebo było szczelnie zaciągnięte ciemnymi chmurami.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235244__1.jpg" rel=""><img alt="pre_1439235244__1.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235244__1.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235264__3.jpg" rel=""><img alt="pre_1439235264__3.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235264__3.jpg"></a>
</p>

<p>
	Pierwszy raz los uśmiechnął się do mnie podczas losowania, dostało mi się stanowisko nr ... 1 <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20">, to chyba dobrze? Przynajmniej tak wszyscy mówili. Stosunkowo blisko miałem Marcina (6) za to los odrzucił od nas Andrzeja dość daleko, na 26 bodaj stanowisko. Obok miałem sympatyczna panią a dalej "tyczkarza", kolegę z osiedla Roberta. Mogłem również obserwować kolegę z GórekTeam więc towarzystwo naprawdę wyśmienite, było kogo podpatrywać.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235270__4.jpg" rel=""><img alt="pre_1439235270__4.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235270__4.jpg"></a>
</p>

<p>
	Przed 9.00 byłem gotów i mogłem poszwędać się i pozaglądać w gary konkurentów. Zaczęliśmy o 9.30 i od razu przytrafiła mi się na 7m bata piękna płotka, grubo ponad 20cm. Niestety, niefortunnie wplątałem zestaw w oczka podbieraka i zanim wyplątałem zeszło mi z 20 minut. Wydawało mi się, że to chwila, a straciłem kupę czasu. Potem już na długim kiju nie odnotowałem brania, mimo, że kombinowałem z przynętami, haczykami, gruntem ... Po 1,5 godz bezowocnych prób wreszcie wydobyłem z pokrowca krótkie, 5m wędzisko celem spróbowania podgonienia wyniku uklejkami. Ku mojemu zdziwienia zaczęły mi brać ładne, jak na te łowisko, leszczyki, krąpiki i płotki.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235277__5.jpg" rel=""><img alt="pre_1439235277__5.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235277__5.jpg"></a>
</p>

<p>
	I tak praktycznie do samego końca, z tym, że im dłużej łowiłem, tym mniejsze te rybki się pojawiały. Z czasem humor mi się poprawiał, wiedziałem ,że nie zejdę na zero i może nawet kilku "zawodników" zostawię w tyle <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20">. Widziałem też, że i Marcin pracował więc i on będzie miał coś do wagi. Zagadką pozostawały wyniki Andrzeja, ale wierzyłem, że sobie radzi, jak zwykle z resztą <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235284__6.jpg" rel=""><img alt="pre_1439235284__6.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235284__6.jpg"></a>
</p>

<p>
	Koniec zawodów przyjąłem z zadowoleniem, rybki w siatce były, pogoda się wyklarowała i wyszło słoneczko. Było miło i przyjemnie.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235294__8_2.jpg" rel=""><img alt="pre_1439235294__8_2.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235294__8_2.jpg"></a>
</p>

<p>
	Jeszcze zanim komisja z wagą dotarła gruchnęła wieść, że ktoś złowił lina ... 3300 !!! A drugi złamał haczyk!
</p>

<p>
	Ponieważ miałem pierwsze stanowisko komisja dotarła do mnie jako ostatniego. Potem już tylko pozostał poczęstunek i ogłoszenie wyników. Gdy wreszcie opadł kurz bitewny i nieco ochłonęliśmy po rywalizacji atmosfera przy posiłku zrobiła się miła i przyjacielska.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235301__8_1.jpg" rel=""><img alt="pre_1439235301__8_1.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235301__8_1.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235321__11.jpg" rel=""><img alt="pre_1439235321__11.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235321__11.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235326__12.jpg" rel=""><img alt="pre_1439235326__12.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235326__12.jpg"></a>
</p>

<p>
	Była okazja wymienić się na gorąco swoimi spostrzeżeniami, ocenić taktykę i wyniki. Wszyscy byliśmy zadowoleni i z niepokojem oczekiwaliśmy na wyniki. Pierwsze miejsce dał wynik 8,30, drugi był minimalnie gorszy. Niestety, żaden z nas nie złapał się do premiowanej nagrodami pierwszej szóstki. Okazało się, że Andrzej z wynikiem 1920 zajął 20 miejsce, Marcin ułowił 2250 i zajął 17lokatę, a mnie jako otwierającemu stawkę udało się osiągnąć 4780 i 8 miejsce. Na pocieszenie Andrzej i ja otrzymaliśmy zestawy zawodniczych zanęt i dodatków, to był ten drugi łut szczęścia tego dnia, w kolejnym losowaniu <img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20">.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235310__9.jpg" rel=""><img alt="pre_1439235310__9.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235310__9.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235316__10.jpg" rel=""><img alt="pre_1439235316__10.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235316__10.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235334__13.jpg" rel=""><img alt="pre_1439235334__13.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1439235334__13.jpg"></a>
</p>

<p>
	Na koniec należy się małe sprostowanie. Wyniki w liczbach okazały się bardzo wysokie z powodu pomyłki sędziów. Otóż okazało się, że waga pracowała w funtach więc cyfry należy podzielić na więcej niż pół <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">.
</p>

<p>
	Jako administrator forum chcę serdecznie podziękować kolegom Marcinowi i Andrzejowi, którzy podjęli wyzwanie i poświęcili swój czas i energię aby reprezentować społeczność forum na tak ciekawej imprezie. Również wielkie podziękowania należą się naszemu koledze Jonaszowi, okazał nam wielką pomoc i wsparcie informacjamia i dobrymi radami, dzięki któremu mogliśmy przygotować taktykę.
</p>

<p>
	Sam jestem bardzo zadowolony z udziału, przebiegu a przede wszystkim osiągniętego wyniku. Obecni byli wędkarze o znanych nazwiskach w pomorskim spławiku, zostawienie wielu z nich za sobą przyniosło osobistą satysfakcję. Być może spotkamy się znów, za rok na XXIII memoriale Romana Banaszkiewicza.
</p>

<p>
	Część zdjęć umieszczam dzięki uprzejmości @grzybka.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">114</guid><pubDate>Tue, 11 Aug 2015 17:23:00 +0000</pubDate></item><item><title>Drugie zawody z cyklu o Puchar ForumWedkarskie.pl</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/drugie-zawody-z-cyklu-o-puchar-forumwedkarskiepl-r113/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/bba4ac3e4e1e8002bf44e3edd3cf8ada.jpg.e5c646e0477f0c5556249e7a355ec1ac.jpg" /></p>

<p>
	Spotkaliśmy się dziś nad kanałem Śledziowym aby znów porywalizować w przyjacielskiej atmosferze. Tym razem na starcie pojawiło się 5 "szpeców" od spławika: Andrzej, Marcin, Janek, Sebastian i Wasz skromny administrator .Na początek pojawił się poważny problem, kolega, który obiecał odegrać rolę "wagowego" poinformował tuż po godz 6.00, że niestety nie dotrze do nas, choróbsko jakieś wredne go dopadło. Szkoda, ze tak późno i nie było szansy zorganizować zastępstwa w sprzęcie. Postanowiliśmy, że w takiej sytuacji rozstrzygnie najdłuższa ryba. Na szczęście nasz kolega Janek, znany szerzej jako @okno, zaangażował swoja małżonkę i przed końcem rywalizacji waga dotarła na łowisko. Wielkie dzięki i brawa dla Janka .<br>
	Pogoda dopisała, z rana słoneczko, potem się nieco zachmurzyło ale było bardzo ciepło.<br>
	 
</p>

<p>
	Na początek pojawił się poważny problem, kolega, który obiecał odegrać rolę "wagowego" poinformował tuż po godz 6.00, że niestety nie dotrze do nas, choróbsko jakieś wredne go dopadło. Szkoda, ze tak późno i nie było szansy zorganizować zastępstwa w sprzęcie. Postanowiliśmy, że w takiej sytuacji rozstrzygnie najdłuższa ryba. Na szczęście nasz kolega Janek, znany szerzej jako @okno, zaangażował swoja małżonkę i przed końcem rywalizacji waga dotarła na łowisko. Wielkie dzięki i brawa dla Janka <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20">.
</p>

<p>
	Pogoda dopisała, z rana słoneczko, potem się nieco zachmurzyło ale było bardzo ciepło.
</p>

<p>
	Oto zawodnicy w ferworze walki:
</p>

<p>
	Andrzej
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1435427127__dsc_0071.jpg" rel=""><img alt="pre_1435427127__dsc_0071.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1435427127__dsc_0071.jpg"></a>
</p>

<p>
	Janek
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1435427157__dsc_0076.jpg" rel=""><img alt="pre_1435427157__dsc_0076.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1435427157__dsc_0076.jpg"></a>
</p>

<p>
	Marcin
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1435427140__dsc_0072.jpg" rel=""><img alt="pre_1435427140__dsc_0072.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1435427140__dsc_0072.jpg"></a>
</p>

<p>
	Sebastian
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1435427148__dsc_0074.jpg" rel=""><img alt="pre_1435427148__dsc_0074.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1435427148__dsc_0074.jpg"></a>
</p>

<p>
	Wyniki były bardzo różne, od prawie 4kg Andrzeja do niecałych 500g Sebastiana. Brały głównie krąpiki, było kilka leszczyków i płotek, utrapieniem Andrzeja były ukleje, jednak nie przeszkodziły one w zwycięstwie.
</p>

<p>
	W sumie do wagi przynieśliśmy prawie 10kg ryb. Najważniejsza jednak była atmosfera spotkania, część z nas, mimo że mieszkamy dość blisko siebie, nie ma okazji do częstszych spotkań. po to również organizujemy Puchar. Następne spotkanie już we wrześniu.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1435427179__dsc_0082.jpg" rel=""><img alt="pre_1435427179__dsc_0082.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1435427179__dsc_0082.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1435427172__dsc_0080.jpg" rel=""><img alt="pre_1435427172__dsc_0080.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1435427172__dsc_0080.jpg"></a>
</p>

<p>
	Do zobaczenia.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">113</guid><pubDate>Sat, 27 Jun 2015 18:28:00 +0000</pubDate></item><item><title>Pierwsza edycja zawod&#xF3;w o Puchar ForumWedkarskie.pl</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/pierwsza-edycja-zawod%C3%B3w-o-puchar-forumwedkarskiepl-r111/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/2e32f4d4feb33db7eaabef1b98369175.jpg.0130c5222878e89cc160ccb6352d26aa.jpg" /></p>

<p>
	16 maja nad kanałem Piaskowym odbyły się pierwsze zawody z cyklu pucharu ForumWedkarskie.pl . Mimo wcześniejszego sporego zainteresowania na starcie pojawiło się 4 zawodników, dwóch Marcinów, Paweł i moja osoba. Roli sędziego i zawracacza gitary <img alt=";)" data-emoticon="true" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" title=";)" width="20"> podjął się Andrzej, znany jako @grzybek.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977444__dsc_0070.jpg" rel=""><img alt="pre_1431977444__dsc_0070.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977444__dsc_0070.jpg"></a>
</p>

<p>
	Spotkaliśmy się krótko po godz. 6.00 i pognalismy na szerszą część kanału gdzie dzień wcześniej nieźle połowiłem. Zajęcie stanowisk i przygotowania zajęły nam czas do 7.00.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977331__20150516_072417.jpg" rel=""><img alt="pre_1431977331__20150516_072417.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977331__20150516_072417.jpg"></a>
</p>

<p>
	Potem zaczeliśmy rywalizację w przyjacielskiej atmosferze. Sędzia dotarł do nas tuż po 7.00 i uiściwszy karę za spóźnienie cukierkami i ciastkami zaczął pełnić swoją rolę obserwatora i przeskadzacza <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20"> .Chyba łowienie "polsilverów" mu się spodobało, bo jeszcze tego samego dnia zaopatrzył się w odpowiednie wędzisko i w ciągu następnego tygodnia zadeklarował nabycie odpowiednich zezwoleń, tak aby wziąć bardziej czynny udział w następnym spotkaniu.
</p>

<p>
	Tak łowił Marcin - maron07
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977405__20150516_112434.jpg" rel=""><img alt="pre_1431977405__20150516_112434.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977405__20150516_112434.jpg"></a>
</p>

<p>
	Paweł
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977324__20150516_071042.jpg" rel=""><img alt="pre_1431977324__20150516_071042.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977324__20150516_071042.jpg"></a>
</p>

<p>
	Marcin - marcin887 czaił się w krzaczorach <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20"></p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977360__20150516_072531.jpg" rel=""><img alt="pre_1431977360__20150516_072531.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977360__20150516_072531.jpg"></a>
</p>

<p>
	i sam autor <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20"></p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977345__20150516_072507.jpg" rel=""><img alt="pre_1431977345__20150516_072507.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977345__20150516_072507.jpg"></a>
</p>

<p>
	Niektórzy nawet mieli jakieś rybki, mniejsze czy większe, sztuka jest sztuka <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977412__20150516_112647.jpg" rel=""><img alt="pre_1431977412__20150516_112647.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977412__20150516_112647.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977370__20150516_084307.jpg" rel=""><img alt="pre_1431977370__20150516_084307.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977370__20150516_084307.jpg"></a>
</p>

<p>
	A rybki były wiele bardziej ospałe niż dzień wcześniej, chłopcy na skrajnych stanowiskach coś tam jeszcze łowili, ale my w środku mieliśmy spore problemy. W końcu zmieniając technikę łowienia ucelowałem w upodobania rybek i pojedyńczo ale systematycznie te zaczęły trafiać do mojej siatki.
</p>

<p>
	Coś się zaczęło holować.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977338__20150516_072443.jpg" rel=""><img alt="pre_1431977338__20150516_072443.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977338__20150516_072443.jpg"></a>
</p>

<p>
	Tuż przed godz. 11.00 uzgodniliśmy wspólnie, że dajemy sobie jeszcze godzinę. Wreszcie o 12.00 sędzia zaczął czynić swoją powinność czyli ważył i pisał, a co z tego wynikło?? Okazało się, że mój wcześniejszy trening nie zdał się na wiele, Marcin - @maron07 pokonał mnie o 1dkg!! <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20"> , drugi Marcin - @marcin887 był za mną, na czwartym miejscu.
</p>

<p>
	Klasą samą dla siebie był Paweł, który jako jedyny przekroczył granicę 3kg i zostawił nas w tyle. Nie ukrywam, że ostatnie wyniki Pawła napawają mnie osobistą satysfakcją. W dyskusji kończącej spotkanie pojawił się pomysł, aby nie czekać do września na kolejne zawody a zorganizować się jeszcze w czerwcu.
</p>

<p>
	Mój bat zainteresował kolegów, chyba dlatego, że wygląda jak kradziony z muzeum <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977418__20150516_121407.jpg" rel=""><img alt="pre_1431977418__20150516_121407.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977418__20150516_121407.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977424__20150516_121426.jpg" rel=""><img alt="pre_1431977424__20150516_121426.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977424__20150516_121426.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977431__20150516_121431.jpg" rel=""><img alt="pre_1431977431__20150516_121431.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977431__20150516_121431.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977438__20150516_121450-1.jpg" rel=""><img alt="pre_1431977438__20150516_121450-1.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1431977438__20150516_121450-1.jpg"></a>
</p>

<p>
	do zobaczenia <img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20"> .
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">111</guid><pubDate>Tue, 19 May 2015 19:44:00 +0000</pubDate></item><item><title>Targi w&#x119;dkarskie - czy warto jecha&#x107;?? Wra&#x17C;enia po Rybomanii 2015.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/targi-w%C4%99dkarskie-czy-warto-jecha%C4%87-wra%C5%BCenia-po-rybomanii-2015-r107/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/169ca10074701f39f4553211ff43b410.jpg.e475275b17ec2485110e1f0b2109c8fa.jpg" /></p>

<p>
	Zwykle lutowe targi wędkarskie w Poznaniu odbywały się pod koniec miesiąca i był to dla mnie dość nieszczęśliwy termin, który wykluczał możliwość przyjazdu. Jednak w tym roku termin uległ zmianie i wyjazd na Rybomanię planowałem już od kilku tygodni. Mimo, że początkowo miała to być typowo wędkarska wyprawa chętni koledzy niestety nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności wykruszali się i w końcu zabrałem swoje Panie i rodzinnie nawiedziliśmy stolicę Wielkopolski.
</p>

<p>
	Tuż przed południem dotarłem w końcu do Centrum Targowego i zacząłem "zwiedzanie" . Poza obejściem całej hali postawiłem sobie za cel, chyba nadrzędny do samego zwiedzania, spotkania z kolegami po kiju, z niektórymi miał to być "pierwszy raz" <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20"> z innymi znaliśmy się już wcześniej. Hala i stoiska były imponujące,
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1423414730__dsc_0032.jpg" rel=""><img alt="pre_1423414730__dsc_0032.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1423414730__dsc_0032.jpg"></a>
</p>

<p>
	imponująca była też ilość zwiedzających. Praktycznie każde stoisko było oblegane, fachowcy - handlowcy mieli pełne ręce roboty, szczególnie Ci, którzy przy okazji handlowali.
</p>

<p>
	Pierwszy dłuższy przystanek to stoisko Trapera, gdzie można było obejrzeć i pomacać właściwie każdy element wędkarskiego wyposażenia, a było na co popatrzeć i warto poświęcić kilka chwil, przecież drużyna sygnowana przez tą firmę to od lat ścisła czołówka polskiego wyczynu.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1423414747__dsc_0034.jpg" rel=""><img alt="pre_1423414747__dsc_0034.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1423414747__dsc_0034.jpg"></a>
</p>

<p>
	Niestety, trzy kasy i pełne półki przyciągały bardziej chętnych na okazyjne ?? zakupy, i zwykły oglądacz miał trudne zadanie.
</p>

<p>
	Dalej było jeszcze ciekawiej, można było nabyć min. rewelacyjne ostrzałki do noży kuchennych, specjalistyczne "przyrządy" do wydobycia soku z owoców, regionalne wódki góralskie, oscypki etc.
</p>

<p>
	W końcu udało mi się dotrzeć do stoiska nr 100 gdzie umówiłem się wcześniej z internetowym znajomym, wielu znanym wędkarzem i redaktorem Wiadomości Wędkarskich Norbetem Stolarczykiem. Wraz z nim na stoisku spotkałem równie znanego Kamila Walickiego.
</p>

<p>
	Pogadaliśmy z Norbertem chwilę, powspominaliśmy wspólnego znajomego i ruszyłem dalej bogatszy o pamiątkę.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1423414794__dsc_0045.jpg" rel=""><img alt="pre_1423414794__dsc_0045.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1423414794__dsc_0045.jpg"></a>
</p>

<p>
	Inne imponujące stoiska to nasi najwięksi <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20"> czyli Mikado i Jaxon. Jednak dla mnie najciekawsze i trochę luźniejsze miejsca to stanowiska Milo, Experta i Tubertini. Patrząc na to kto i z czym wystawiał się na targach można by śmiało założyć, że największą gałęzią
</p>

<p>
	naszego wędkarstwa jest tzw. karpiarstwo. Sam zaglądałem na te stoiska szukając wrażeń dotyczących "metody", szczególnie odnośnie zanęt z drobnego peletu.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1423414753__dsc_0036.jpg" rel=""><img alt="pre_1423414753__dsc_0036.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1423414753__dsc_0036.jpg"></a>
</p>

<p>
	Kolejny dłuższy przystanek to stoisko Prologic-a, gdzie urzędował nasz znajomy Bartek, tu na forum występujący jako @bart. Za wiele czasu na pogaduchy nie było więc umówiliśmy się na spotkanie przy okazji wizyty służbowej Bartka w Trójmieście. Obok, a właściwie na tym samy stoisku (ten sam dystrybutor) chłopaki z Savagaer -a prezentowali w basenie najnowsze modele sztucznych przynęt. Nie wiem, czy to konstrukcja przynęty czy sposób jej prowadzenia powodowały, że niesamowicie przypominały te prawdziwe, żywe rybki.
</p>

<p>
	Obejście całej hali zajęło mi prawie trzy godziny, i nadszedł czas na opuszczenie gościnnych progów MTP.
</p>

<p>
	Była to też odpowiednia chwila aby odpowiedzieć sobie na tytułowe pytanie, czy warto było tłuc się ponad 300km w jedną stronę?? Z jednej strony cieszę się, że spotkałem kolegów, żałuję tylko, że minęliśmy z Grześkiem @Spokojnym, znanym twórcą wspaniałych spławików i miłośnikiem sprzętu retro. Właściwie gdzie by się nie obrócić zawsze trafiło się na znaną w naszym wędkarskim światku twarz, czy to z prasy branżowej, filmów o wędkarstwie, kanałów na Youtube. Dla mnie to "plus dodatni" jednak nie można przejść obojętnie nad tymi ujemnymi. Pamiętam targi w Poznaniu z własnych doświadczeń zawodowych jako spotkanie handlowców. W przypadku Rybomanii to raczej przypominało targowisko niż targi. Koledzy wędkarze przyszli na zakupy przeświadczeni, że kupią sprzęt w niesamowicie atrakcyjnych cenach i szczerze mówiąc po porównaniu kilku cen stwierdzam, ze ten owczy pęd nie miał żadnych podstaw. Jeden przykład: interesujące mnie siedzisko, do którego przymierzam się od jakiegoś czasu, bez problemu kupię w zwykłym sklepie w Elblągu 260zł taniej niż na targach. Taki drobiazg. Niestety, podobno to organizatorzy imprezy próbowali wymóc na wystawcach możliwość sprzedaży, być może to specyfika branży, może sposób na pobicie kolejnego rekordu frekwencji. Ciekawe, że właśnie na tych stoiskach gdzie nie handlowano było dużo luźniej. Dla mnie było to trochę zniechęcające, tym bardziej, że koledzy po kiju zwietrzywszy domniemaną "okazję" ruszali do boju z werwą i zdawali się nie widzieć innych na swej drodze, a może właśnie widzieli i chcieli zdeptać konkurencję?? Kto wie, ale apeluję do kolegów, rozejrzyjcie się wkoło, to nie odludny brzeg rzeki czy jeziora gdzie jesteście sami, ale miejsc gdzie są inni ludzie i przepychanie się, potrącanie deptanie jest nie na miejscu. To świadczy tylko o Was. W moim odczuciu takie zachowanie pozostawia niesmak i kiepskie wrażenie u innych zwiedzających. Jeżeli uda mi się zdobyć wejściówki na dzień branżowy to pewnie jeszcze kiedyś się wybiorę, nie wiem czy zdecyduję się na ponowną wizytę w dni dla publiczności.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1423419442__dsc_0037.jpg" rel=""><img alt="pre_1423419442__dsc_0037.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1423419442__dsc_0037.jpg"></a>
</p>

<p>
	Trochę łupów udało mi się zdobyć.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1423414780__dsc_0041.jpg" rel=""><img alt="pre_1423414780__dsc_0041.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1423414780__dsc_0041.jpg"></a>
</p>

<p>
	W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na chwilę w pierwszej stolicy Polski czyli Gnieźnie, widoczna z daleka bryła katedry zapraszała do odwiedzin. Widok robi wrażenie. Wewnątrz też, musicie uwierzyć na słowo.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1423414800__dsc_0039.jpg" rel=""><img alt="pre_1423414800__dsc_0039.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1423414800__dsc_0039.jpg"></a>
</p>

<p>
	A kto z Was był jeszcze na tych targach, jakie są Wasze odczucia i wrażenia??
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1423414740__dsc_0033.jpg" rel=""><img alt="pre_1423414740__dsc_0033.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1423414740__dsc_0033.jpg"></a>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">107</guid><pubDate>Sun, 08 Feb 2015 18:10:00 +0000</pubDate></item><item><title>Wspomnienie 2014 roku</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/wspomnienie-2014-roku-r106/</link><description><![CDATA[
<p>
	Kalendarz zatoczył pętlę i znów mamy koniec roku, chwila na podsumowania i tzw. rachunek sumienia. Co się działo w wędkarskiej części mojej jaźni wiecie, każdą wartą wspomnienia chwilą dzieliłem się z Wami wspominając poszczególne wyprawy omijając oczywiście te, z których wracałem „na tarczy” . Od pierwszej marcowej zasiadki nad Martwą Wisłą do ostatniej nad kanałem, tej w listopadzie skrzętnie fotografowałem nie tylko ryby ale wszelkie inne okoliczności przyrody.
</p>

<p>
	Najważniejsze chwile to nowi ludzie i nowe miejsca. Tak jak ubiegły rok tak i ten dobiegający końca był pod tym względem całkiem przyjemny i obfity. Nowi koledzy, Paweł i Zbyszek okazali się doskonałymi kompanami wędkarskich wypraw, czasem zdopingowali od porannego wstania, czasem „pomogli” podjąć decyzję o wyborze łowiska. Tak to zwykle bywa, że znajomości zawarte nad wodą potrafią przetrwać lata, znam takie przypadki. Dowodem są choćby kolejne spotkania z bohaterami wspomnień znad zalewu Sulejowskiego w ubiegłym roku. Mam nadzieję, że następne spotkania i wspólne sezony tylko potwierdzą tą tezę.
</p>

<p>
	Nowe miejsca to przede wszystkim wypady za Wisłę, nad Tugę i Szkarpawę w sąsiednim okręgu elbląskim, wakacje nad Narwią i jesienne połowy w Wiśle. Szczególnie wspominam biwak w Ponikiewie i próby złowienia wąsatego króla podwodnego świata. Niestety, tylko na próbach się skończyło, efektów jednak nie osiągnęliśmy. Późniejsze próby przechytrzenia tych wspaniałych ryb w Wiśle również skończyły się porażką. Cóż, to tylko pokazuje jak trudno czasem osiągnąć wędkarski cel.
</p>

<p>
	Właściwie to sami możecie popatrzeć jak ten sezon wyglądał. Większość zdjęć na pewno widzieliście w moich sprawozdaniach z wędkarskich wędrówek.
</p>

<p>
	Wiosna i lato to moje ulubione kanały, rzeki Tuga i Szkarpawa oraz ulubione jezioro Wysoka.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1394302183__2014-03-08-140.jpg" rel=""><img alt="pre_1394302183__2014-03-08-140.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1394302183__2014-03-08-140.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621512__2014-05-17-182.jpg" rel=""><img alt="pre_1419621512__2014-05-17-182.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621512__2014-05-17-182.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621534__2014-05-17-183.jpg" rel=""><img alt="pre_1419621534__2014-05-17-183.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621534__2014-05-17-183.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621658__tuga.jpg" rel=""><img alt="pre_1419621658__tuga.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621658__tuga.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621541__2014-05-31-203.jpg" rel=""><img alt="pre_1419621541__2014-05-31-203.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621541__2014-05-31-203.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621549__2014-06-07-207.jpg" rel=""><img alt="pre_1419621549__2014-06-07-207.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621549__2014-06-07-207.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621555__2014-07-18-251.jpg" rel=""><img alt="pre_1419621555__2014-07-18-251.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621555__2014-07-18-251.jpg"></a>
</p>

<p>
	Migawki z wakacji nad Narwią.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1409082255__rzeka1.jpg" rel=""><img alt="pre_1409082255__rzeka1.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1409082255__rzeka1.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1409082243__rzeka_2.jpg" rel=""><img alt="pre_1409082243__rzeka_2.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1409082243__rzeka_2.jpg"></a>
</p>

<p>
	Późnym latem i jesienią znów zaglądałem nad "swoje" jeziorko, kanały i Wisłę.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621588__dsc_0004.jpg" rel=""><img alt="pre_1419621588__dsc_0004.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621588__dsc_0004.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621594__dsc_0011.jpg" rel=""><img alt="pre_1419621594__dsc_0011.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621594__dsc_0011.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621601__dsc_0027.jpg" rel=""><img alt="pre_1419621601__dsc_0027.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621601__dsc_0027.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621652__post-12-0-13677300-1412358187.jpg" rel=""><img alt="pre_1419621652__post-12-0-13677300-1412358187.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621652__post-12-0-13677300-1412358187.jpg"></a>
</p>

<p>
	Było też trochę ryb, bez okazów, ale przyjemność daje spotkanie z każdą, nawet niewielką.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621607__dsc_0029.jpg" rel=""><img alt="pre_1419621607__dsc_0029.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621607__dsc_0029.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621620__karas.jpg" rel=""><img alt="pre_1419621620__karas.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621620__karas.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621626__linek.jpg" rel=""><img alt="pre_1419621626__linek.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621626__linek.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621647__polow.jpg" rel=""><img alt="pre_1419621647__polow.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621647__polow.jpg"></a>
</p>

<p>
	Koniec roku niestety nie był dla nas łaskawy, najpierw odezwała się stara kontuzja pleców, która wyłączyła mnie z wędkowania praktycznie do Świąt, a 7 grudnia straciliśmy naszego psa, uroczą pekinkę, która towarzyszyła nam przez 12 lat.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621613__dsc02598.jpg" rel=""><img alt="pre_1419621613__dsc02598.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1419621613__dsc02598.jpg"></a>
</p>

<p>
	Żegnaj przyjaciółko.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">106</guid><pubDate>Fri, 26 Dec 2014 18:51:00 +0000</pubDate></item><item><title>Gor&#x105;cy lipcowy weekend.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/gor%C4%85cy-lipcowy-weekend-r103/</link><description><![CDATA[
<div class="ipsType_normal ipsType_richText ipsContained" data-controller="core.front.core.lightboxedImages" data-role="commentContent" itemprop="text" style='box-sizing: border-box; display: table; table-layout: fixed; width: 693px; word-wrap: break-word; overflow-wrap: break-word; line-height: 1.6; color: rgb(39, 42, 52); font-size: 14px; margin-bottom: 20px; overflow-x: auto; overflow-y: hidden; margin-top: 0px; font-family: "Helvetica Neue", Helvetica, Arial, sans-serif; font-style: normal; font-variant-ligatures: normal; font-variant-caps: normal; font-weight: normal; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: start; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px; -webkit-text-stroke-width: 0px; background-color: rgb(255, 255, 255);'>
	<p style="box-sizing: border-box; margin-top: 0px;">
		Weekendowy wypad nad Wycztok zacząłem w piątek, od wizyty w Centrum Wędkarstwa. Niestety, znów wróciłem zawiedziony, nie kupiłem tego czego potrzebowałem. Za to w nieocenionej Trotce w Lotni było wszystko, co mi do szczęscia potrzebne. I na co komu te centra???<br style="box-sizing: border-box;">
		Trasa, którą zwykle pokonujemy w 40minut tym razem zajęła nam 1,5 godz. Ponieważ okoliczności były piątkowo-popołudniowe cierpliwie odstaliśmy swoje i tuż przed godziną 18.00 zameldowaliśmy się w Kamieniu.
	</p>
</div>

<p>
	Szybkie ogarnięcie bagaży i prowiantu, poukładanie się ze wszystkim w przyczepie i popłynęliśmy szybko zanęcić łowisko na dzień następny i pogadać z naszym kolegą, @ZYBI68 <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">. Tak, tak, okazało się juz wcześniej, że Zbyszek jest sąsiadem z naprzeciwka i już kilkukrotnie rozmawialiśmy, tyle, ze ja z łódki a on ze stałego lądu. Po powrocie na nasz brzeg, jeszcze tego samego wieczora żona wyciągnęła mnie na pomost i zaczęliśmy połowy. Tak właściwie to Kasia zaczęła, ja jak zwykle w jej towarzystwie nie odnotowałem brań. Kasia za to złowiła kilka żywczyków: krąpiki i leszczyki.
</p>

<p>
	W sobotę budzik zadzwonił o 5.30 i tuż po 6.15 rano płynąłem na łowisko. Zbyszek z ojcem już byli na posterunku, podobno od świtu.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404750759__2014-07-05-235.jpg" rel=""><img alt="pre_1404750759__2014-07-05-235.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404750759__2014-07-05-235.jpg"></a>
</p>

<p>
	O mojej miejscówce na tym jeziorze wspominałem już przy okazji zeszłorocznych relacji. Jest to płytka (40cm wody) zatoka, odcięta od brzegu zaroślami z tatraku i pałki wodnej, od otwartej wody osłania je pole grążeli.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404750773__2014-07-05-236.jpg" rel=""><img alt="pre_1404750773__2014-07-05-236.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404750773__2014-07-05-236.jpg"></a>
</p>

<p>
	Na "swoje" mam dosłownie 5-7minut na wiosłach .
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404750806__2014-07-06-242.jpg" rel=""><img alt="pre_1404750806__2014-07-06-242.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404750806__2014-07-06-242.jpg"></a>
</p>

<p>
	Wieści od Zbyszka nie nastrajały optymistycznie, ale skoro miałem już zanęcone i przypłynąłem na miejsce postanowiłem spróbować przechtrzyć parę rybek. Dość szybko leszcze się pokazały i kilka skusiło się na czerwonego robaka.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404750785__2014-07-05-237.jpg" rel=""><img alt="pre_1404750785__2014-07-05-237.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404750785__2014-07-05-237.jpg"></a>
</p>

<p>
	I właściwie była to jedyna tego dnia skuteczna przynęta. Po 9.30 brania ustały, odsiedziałem jeszcze chwilkę i po 11.00 wróciłem na drugie śniadanie.
</p>

<p>
	Po kawce i odpoczynku wybraliśmy się na wycieczkę łodzią i przy okazji próbowaliśmy trolligu.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404750740__2014-07-05_145959.jpg" rel=""><img alt="pre_1404750740__2014-07-05_145959.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404750740__2014-07-05_145959.jpg"></a>
</p>

<p>
	Zabraliśmy naszego pekińczyka, mówię, Wam, to prawdziwy pies na ... ryby. A właściwie suczka <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20">. Niestety, mimo dwóch kółek wokół jeziora (drugie zrobiliśmy po obiedzie) nic nie skusiło się na szczupakowe pewniaki <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20"> czyli nieśmiertelne i dobre na wszystko Algi <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20">. Przy okazji przekonaliśmy się, jak wielka presja wędkarska jest wywierana na to łowisko, mimo, że całkiem spore, wędkarzy naliczyliśmy koło setki. W przerwie między okrążeniami przygotowaliśmy ulubiony obiadek. Generalnie, taki widok to miód na moje serce.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404753593__2014-07-05-240.jpg" rel=""><img alt="pre_1404753593__2014-07-05-240.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404753593__2014-07-05-240.jpg"></a>
</p>

<p>
	A na sam koniec żonka znów zaciągnęła mnie na moją miejscówkę vis'a vis i znów połowiła drobiazgu a u mnie ... szkoda gadać <img alt=":(" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_sad.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/sad@2x.png 2x" width="20"> .
</p>

<p>
	Następnego dnia postanowiłem wstać, wzorem Zbyszka, o świcie i zacząć wcześnie swoje łowy. Budzik zawołał mnie o 4.00 ale po namyśle postanowiłem dać sobie jescze trochę odpoczynku <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">. W końcu zwlokłem się o 5.20 i tuż po 6.00 już siedziałem w łódce na swoim miejscu. Tym razem ryby postanowiły odespać i pierwsze brania pojawiły się dopiero po godz 8.00. Nie przeczę, przysnąłem i stuk ściągniętej przez rybę wędki o burtę wyrwał mnie z letargu. Niestety, rybka się spięła, ale postanowiłem być bardziej czujny <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20">. Najpierw, pod trzcinkami, pojawiły się nieduże leszczyki. Na drugiej wędce ustawionej na skraju zarośli nieznanej mi rośliny <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">, zauważyłem zdecydowany odjazd, zacięcie i ... coś siedzi <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20">. Walka była krótka, bo i rybka nieduża, ale za to do końca nie wiedziałem co to. Okazało się, że na kanapkę z kukurydzy i białego robaczka połakomił się mój ulubiony mieszkaniec naszych wód czyli linek.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404750825__2014-07-06-243.jpg" rel=""><img alt="pre_1404750825__2014-07-06-243.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404750825__2014-07-06-243.jpg"></a>
</p>

<p>
	Fakt, niewielki, raptem 35cm ale radocha niesamowita. Senność gdzieś odeszła. Jeszcze kilka brań, niestety nie zaciętych i telefon z drugiego brzegu wezwał na śniadanie. Wynik porannej zasiadki może niezbyt imponujący, ale przecież nie o oto tu chodzi.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404750838__2014-07-06-244.jpg" rel=""><img alt="pre_1404750838__2014-07-06-244.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404750838__2014-07-06-244.jpg"></a>
</p>

<p>
	Po śniadanku wyskoczyliśmy jeszcze z Kasią na krótkie łowy na pomost ale słonce nas wygoniło. Resztę niedzieli spędziłem w hamaku ze świetną książką. A popołudniu, wzorem zeszłorocznych wypadów na dziakę, pojawiła się burza i 1,5 godzinna ulewa.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404750849__2014-07-06-245.jpg" rel=""><img alt="pre_1404750849__2014-07-06-245.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1404750849__2014-07-06-245.jpg"></a>
</p>

<p>
	Weekend jak najbardziej udany, spędziliśmy dwa naprawdę fajne dni nad wodą, zresetowali się, odpoczęli ... Następna taka okazja chyba dopiero w sierpniu. A może nie ... <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20"> .
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">103</guid><pubDate>Mon, 07 Jul 2014 17:38:00 +0000</pubDate></item><item><title>Wiosenny Trimaran.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/wiosenny-trimaran-r101/</link><description><![CDATA[
<p>
	No i stało się.<br>
	Z Wrocławia przyjechał do rodziny na Wybrzeżu Janek73 więc wspólnie z Krisem1313 zorganizowaliśmy wędkarską wyprawę.<br>
	Celem pierwszego dnia naznaczyliśmy śledzia jako cel główny.<br>
	Ryby w ogromnych ławicach migrowały wzdłuż Zatoki Gdańskiej w koryta delty Wisły.<br>
	Namierzaliśmy je w Martwej i Śmiałej Wiśle, wokół Portu Północnego.<br>
	Przy okazji chcieliśmy zaprezentować koledze dostępne z łodzi nasze łowiska, techniki i ryby.<br>
	Była okazja pokazać jak łowimy morskie sreberka - wędrowne trocie.<br>
	Woda trochę zmącona, wydaje się, że głównym nurtem zeszła fala podeszczowa.<br>
	Może to efekt pracujących na Martwej Wiśle pogłębiarek?<br>
	Wiatr ze wschodu przygnał ją w naszą stronę. Też możliwe.
</p>

<p>
	Niestety, żadna torpeda nie chciała uderzyć w nasze zestawy więc oberwało się śledziowi <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20"></p>

<p>
	Jako, że był pierwszy dzień weekendu ludzi na łodziach i na brzegu była cała masa.
</p>

<p>
	Nabrzeże wzdłuż Kapitanatu Portu Gdańsk, Westerplatte, główki portu w Górkach Wschodnich i Zachodnich...oblężone!
</p>

<p>
	<a data-fileid="3905" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-40288700-1396693337.jpg" rel=""><img alt="Sezon2014 082.jpg" data-fileid="3905" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-40288700-1396693337_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a data-fileid="3906" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-05065500-1396693461.jpg" rel=""><img alt="Sezon2014 116.jpg" data-fileid="3906" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-05065500-1396693461_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a data-fileid="3907" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-14491300-1396693507.jpg" rel=""><img alt="Sezon2014 117.jpg" data-fileid="3907" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-14491300-1396693507_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Rozwinęliśmy zestawy i hulaj dusza - piekła nie ma!
</p>

<p>
	Wyposzczone po zimie apetyty, rozbudzone masą świeżej rybki rozpalały nasze emocje.
</p>

<p>
	Nie przesadzaliśmy z rozmiarem pogromu otumanionej ryby.
</p>

<p>
	Na pewno nie wyłowiliśmy dostępnego limitu ale mieliśmy frajdę z łowienia.
</p>

<p>
	Po kilka rybek na zestawie to łowna opcja.
</p>

<p>
	Pokazałem Jankowi, że wcale nie trzeba łowić ryb tam gdzie najwięcej wędkarzy.
</p>

<p>
	Łatwiej i przyjemniej można łowić w głębi lądu.
</p>

<p>
	Bez falowania, bez krzyżowania zestawów, spokojnie i na temat.
</p>

<p>
	<a data-fileid="3908" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-65234700-1396693559.jpg" rel=""><img alt="Sezon2014 120.jpg" data-fileid="3908" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-65234700-1396693559_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Wystarczająco, żeby zrobić małe zapasy i uszczęśliwić najbliższych.
</p>

<p>
	Wracając do bazy zrobiliśmy pętlę podróżując przez Śmiałą a później przez Martwą Wisłę.
</p>

<p>
	Na Martwej wskazaliśmy koledze najlepsze łowiska sandaczowe w Polsce.
</p>

<p>
	Oblukaliśmy wyspę Ostrów, gdzie rozbudowały się kiedyś gdańskie stocznie - kolebka Solidarności.
</p>

<p>
	Minęliśmy po drodze most wantowy i budowany pod Wisłą dwupasmowy tunel.
</p>

<p>
	Po drodze obserwowaliśmy ruch na nabrzeżach stoczni i portu i tak dopłynęliśmy do celu - do prastarej Twierdzy Wisłoujście.
</p>

<p>
	Dla nas to normalka ale mam nadzieję, że Jankowi podobała się taka eskapada.
</p>

<p>
	W końcu był naszym gościem a taka podróż zostanie mu w pamięci.
</p>

<p>
	Nie samymi rybami człowiek żyje.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1396721681__sezon2014_134.jpg" rel=""><img alt="pre_1396721681__sezon2014_134.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1396721681__sezon2014_134.jpg"></a>
</p>

<p>
	Kolejnego dnia odpoczynek dla nas ale nie dla Janka!
</p>

<p>
	Ten korzystał do woli z dobrodziejstw morza i uzupełniał zapasy śledzi w słoikach <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20"></p>

<p>
	Łowił na maxa od samego rana, dzen w dzen - po kaszebści.
</p>

<p>
	Nie trzeba było długo czekać i postanowiliśmy pomoczyć kija na Zatoce Gdańskiej.
</p>

<p>
	Zdecydowaliśmy naprędce żeby pomęczyć "pełnomorskiego" śledzia i spróbować zahaczyć dorsza.
</p>

<p>
	Znowu w komplecie jak wcześniej popłynęliśmy na słoną wodę.
</p>

<p>
	Kilka miesięcy nie łowiłem dorsza więc próbowałem płynąć przez znane mi miejscówki i sprawdzić czy nie chapniemy jakiegoś potworka.
</p>

<p>
	Uwiesił się jeden Jankowi chociaż to nie ten, z tych do wędzenia.
</p>

<p>
	Co nam szkodzi popłynąć dalej, na głębsze łowiska gdzie pływają wędkarskie kutry zarobkowe?
</p>

<p>
	Znaleźliśmy je pod Helem, 10km od półwyspu, na tzw "kolanie"
</p>

<p>
	Nie musieliśmy tam dopływać.
</p>

<p>
	Jakieś dwa kilometry bliżej, przed boją rozgraniczającą tory wodne portów Gdańska i Gdyni znaleźliśmy ryby na echu.
</p>

<p>
	Na tzw "kamyczkach" znaleźliśmy tyle dorszy, że łowiliśmy je jak śledzie - po kilka na jeden zestaw.
</p>

<p>
	Na ekranach echosond wyglądały jak odbicia małych ryb na dnie, typowe śledziowe echa.
</p>

<p>
	W myśl wcześniejszej sugestii Okno (z domu Janek) chłopaki zrobili zestawy śledziowe z twisterami.
</p>

<p>
	Zamiast śledzi zaczęły wyjeżdżać bolki - małe dorszyki do 40cm <img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20"></p>

<p>
	Oczywiście trafiały się też mniejsze, te można było wypuszczać.
</p>

<p>
	<a data-fileid="3909" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-20241400-1396693724.jpg" rel=""><img alt="Kopia Sezon2014 122.jpg" data-fileid="3909" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-20241400-1396693724_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Ja moczyłem szprotkę na 150g oliwce, macając dno też wyciągałem ryby.
</p>

<p>
	W końcu odpaliłem spina, dowaliłem główkę jigową 80g i solidną gumę 10cm.
</p>

<p>
	Na 35m głębokości bez pilkera i kotwiczenia też dało się łowić.
</p>

<p>
	Bywały okresy, że non stop mieliśmy brania.
</p>

<p>
	Na swojej wędce z dużą przynętą ciągle czułem podskubywania, zasysanie gumy.
</p>

<p>
	Od czasu do czasu branie bez zacinania.
</p>

<p>
	Bywało, że dorsz siadał na przynętę jak sandacz i zahaczał się za brzuszek.
</p>

<p>
	Wtedy wydaje się, że to solidna ryba.
</p>

<p>
	Nieźle pobawiliśmy się.
</p>

<p>
	Zamiast spodziewanych śledzi złowiliśmy kilkadziesiąt dorszyków.
</p>

<p>
	Tylko jeden, zabłąkany śledzik zawieruszył się w tej ławicy.
</p>

<p>
	Trudno na podstawie echa określić wielkość i rodzaj ryby na dnie.
</p>

<p>
	Pogoda dopisała i atmosfera na łodzi świetna.
</p>

<p>
	Czegóż chcieć więcej?
</p>

<p>
	Przez te dwa dni morda spalona choć sterowałem ustawiony plecami do słońca.
</p>

<p>
	Jednak fale odbijają promienie i wyszło, że się opaliłem.
</p>

<p>
	Gęba spuchła od tego Rentgena solidnie, jakbym spawał bez maski <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20"></p>

<p>
	Wracaliśmy w doskonałych nastrojach już po zmierzchu.
</p>

<p>
	Światła na wybrzeżu odpalały się w miarę jak słońce chyliło się ku zachodowi.
</p>

<p>
	Podróż powrotna przebiegła bez przeszkód.
</p>

<p>
	W drodze a później na brzegu sprawiliśmy kilka świeżych ryb.
</p>

<p>
	Nakarmiliśmy wnętrznościami nieodłączne mewy.
</p>

<p>
	Ogromne ptaszyska aż się biły za kawałkiem padliny.
</p>

<p>
	Dorsze nie powalały wielkością.
</p>

<p>
	Czas żeby pokazać gościowi z głębi lądu jak łowi się prawdziwe rybska.
</p>

<p>
	Padł pomysł, żeby popłynąć po "morskiego lamparta" popołudniu, kiedy słoneczna lampa nie prześwietla tak wody i nie płoszy zbója.
</p>

<p>
	Po sprawdzeniu prognozy pogody wybór padł na środek tygodnia.
</p>

<p>
	Słaby zefirek z północnego wschodu, fala 0.0m - wcale nie najgorzej.
</p>

<p>
	Umówiliśmy się popołudniu, w komplecie u mnie pod chatą i szybko przeprawiliśmy się promem na Wisłoujście.
</p>

<p>
	Na łodzi cieplutko tak, że można było zdjąć kurtki i swetry.
</p>

<p>
	Wiatr nie przeszkadzał w murach Twierdzy a słońce grzało stare kości.
</p>

<p>
	<a data-fileid="3910" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-81622100-1396693889.jpg" rel=""><img alt="Sezon2014 106.jpg" data-fileid="3910" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-81622100-1396693889_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a data-fileid="3911" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-56466200-1396693938.jpg" rel=""><img alt="Sezon2014 107.jpg" data-fileid="3911" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-56466200-1396693938_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a data-fileid="3912" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-35484600-1396693993.jpg" rel=""><img alt="Sezon2014 128.jpg" data-fileid="3912" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-35484600-1396693993_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Kilka pamiątkowych fotek, rozwijamy zestawy i ruszamy w drogę.
</p>

<p>
	Na zakolu kanału masa śledzi w toni.
</p>

<p>
	<a data-fileid="3913" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-40514700-1396694036.jpg" rel=""><img alt="Johnson30km (2).jpg" data-fileid="3913" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-40514700-1396694036_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Nic to - mijamy ją beznamiętnie kierując się na wyjście z portu.
</p>

<p>
	Wiaterek wzmaga się, zakładam żeglarski sweter, czapeczkę.
</p>

<p>
	Coś za mocno dmucha.
</p>

<p>
	Po wyjściu z główek portu i osłaniającego nas wschodniego falochronu trafiamy na silne, upierdliwe fale z prawej burty.
</p>

<p>
	No nie Pany - nie tak miało być!
</p>

<p>
	Łódź jest pełnomorska, mogę śmiało płynąć ale nie chodzi o to żeby zmagać się z naturą tylko spokojnie połowić!
</p>

<p>
	Przy takiej fali i pewnym dryfie nie połowimy na spina, 15kg kotwica nie utrzyma półtoratonowej łajby.
</p>

<p>
	Bez sensu - załamka.
</p>

<p>
	Jako szyper odpowiadam za ludzi na łodzi.
</p>

<p>
	Jako marynarz nie ryzykuję na morzu.
</p>

<p>
	Zaraz za główką falochronu odbijam na zachód, w stronę plaży w Brzeźnie, z wiatrem i falą.
</p>

<p>
	Krótka rozmowa i i po chwili rozwijamy zestawy trociowe lub na fląderkę.
</p>

<p>
	W miarę oddalania się od falochronu fala rośnie i decydujemy się na powrót w koryto Wisły.
</p>

<p>
	Osłonięci od wiatru kierujemy się na most wantowy i rozwijamy zestawy trolingowe z woblerami Górala.
</p>

<p>
	Pada pierwszy okonek, później Krzychu ma piękne branie i krótki hol zakończony obcięciem zestawu!
</p>

<p>
	Ładny zębacz przegryzł plecionkę bez przyponu.
</p>

<p>
	Kilka delikatnych skubnięć, w końcu Janek zalicza sandacza.
</p>

<p>
	Wszystkie ryby wędrują do wody.
</p>

<p>
	O "złotej godzinie" pakuję się w świeżą górkę usypaną prawdopodobnie przez pracujące na Martwej Wiśle kopary i szalandy.
</p>

<p>
	Byłem zaskoczony wysokością i stromizną tych górek choć widziałem je na echu.
</p>

<p>
	W końcu zaryliśmy kilem jeden ze szczytów, ok 75cm pod powierzchnią wody.
</p>

<p>
	Silnik stop, załoga na rufę i wycofujemy.
</p>

<p>
	Obserwując ekrany widzę, że napływamy tyłem na kolejną górkę!
</p>

<p>
	Quźwa, co jest grane?
</p>

<p>
	Zdążyłem wyłączyć motorek i ryjemy stopą silnika po kolejnym szczycie.
</p>

<p>
	Autentyczna matnia!
</p>

<p>
	Znaleźliśmy się między dwoma górkami, sztucznymi, podwodnymi przeszkodami tam, gdzie wcześniej nigdy ich nie było!
</p>

<p>
	Wydawało mi się, że znam te rejony a tu zagwozdka.
</p>

<p>
	Zmieniło się! Samo życie.
</p>

<p>
	Przy próbie odpalenia silnika słyszę jak na wirniku pompy mieli się piasek.
</p>

<p>
	Niedobrze.
</p>

<p>
	Jeżeli wirnik nie wyrzuci ziarenek wytrze się i nie będzie obiegu wody chłodzącej silnik - to grozi przegrzaniem silnika, zatarciem.
</p>

<p>
	Równie dobrze mogą zatkać się kanaliki chłodzące w kadłubie silnika.
</p>

<p>
	Na szczęście udało się odpalić napęd, odpłynąć z tej strefy.
</p>

<p>
	Przestało szumieć ale często oglądałem się za siebie i sprawdzałem, czy jest chłodzenie?
</p>

<p>
	Do tej pory nie mam pewności, czy obieg wody i wirnik pompy nie dostał w kość?
</p>

<p>
	Przygoda musi być <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20"></p>

<p>
	Jak nie linka sieci pod śrubą to lina kotwicy albo cokolwiek innego musi urozmaicić nam podróż.
</p>

<p>
	Trochę siwych włosów znów przybyło ale co tam... must be fun.
</p>

<p>
	Straciłem pożyczone kolegom dwa woblery. Trudno, raz kozie śmierć.
</p>

<p>
	Chyba byłem zły, czułem w sobie wędkarską złość.
</p>

<p>
	Nie udało się popłynąć tam gdzie zamierzałem.
</p>

<p>
	Dla Janka opisałem wcześniej wędkarskie przygody ze spiningową metodą połowu dorsza.
</p>

<p>
	Miałem nadzieję na podobne wyniki.
</p>

<p>
	Chciałem pokazać jak można łowić dorsze bez używania ciężkiego sprzętu i kaleczenia ryb kotwicami pilkerów.
</p>

<p>
	Tak bardziej sportowo, finezyjnie.
</p>

<p>
	Nie udało się, trudno.
</p>

<p>
	Może następną razą? Zobaczymy...
</p>

<p>
	<a data-fileid="3914" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-81236500-1396694162.jpg" rel=""><img alt="Sezon2014 070.jpg" data-fileid="3914" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-81236500-1396694162_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Będziemy mieli co wspominać przez kolejne lata.
</p>

<p>
	Dzięki za kolejną, wspaniałą przygodę.
</p>

<p>
	Ahoj!
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">101</guid><pubDate>Sat, 05 Apr 2014 16:18:00 +0000</pubDate></item><item><title>Wiosenna explozja.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/wiosenna-explozja-r100/</link><description><![CDATA[
<p>
	Ja kochać wiosnę.<br>
	Ten czas, kiedy przyroda budzi się do życia, obserwuję ten stan na co dzień.<br>
	Wręcz prowokuję rodzinę, szczególnie wnuczkę do poszukiwań tych zmian.<br>
	Dzień robi się coraz dłuższy, temperatura rośnie, przybywa więcej słońca, światła.<br>
	Człowiek lepiej się czuje. Chce się żyć!
</p>

<p>
	Kwiaty w ogródku zaczynają kwitnąć, mamić kolorami, ptaki stroszą piórka, zakładają gniazda, woda ożywia się.
</p>

<p>
	Nie inaczej jest w ogrodzie.
</p>

<p>
	<a data-fileid="3883" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-49241300-1396437698.jpg" rel=""><img alt="Sezon2014 094.jpg" data-fileid="3883" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-49241300-1396437698_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a data-fileid="3884" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-30198500-1396437761.jpg" rel=""><img alt="Sezon2014 099.jpg" data-fileid="3884" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-30198500-1396437761_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	To nic, że mieszkam w mieście. Tu się urodziłem i pewnie przeżyję ostatnie swoje dni.
</p>

<p>
	Odnajduję to co dla mnie najważniejsze i najciekawsze.
</p>

<p>
	Mimo, że wędkuję przez większość czasu w roku sezonu nie muszę kończyć zimą.
</p>

<p>
	Dysponując łodzią zacumowaną w bezpośredniej bliskości portowego kanału i morza mogę wypływać na wodę prawie każdego dnia.
</p>

<p>
	Mimo, że od późnej jesieni polujemy z kolegami na trocie podchodzące pod morski brzeg to wciąż rozglądamy się za wszelkimi rybami.
</p>

<p>
	Będąc w zasadzie non-stop na wodzie obserwujemy wiosną ławice szproty, certy, śledzia podchodzące co raz bliżej brzegu.
</p>

<p>
	Niejako jesteśmy w awangardzie wiadomości na ten temat, którymi dzielimy się z innymi wędkarzami.
</p>

<p>
	Wiosna to szczególny okres w życiu ryb.
</p>

<p>
	Większość gatunków przygotowuje się do tarła, intensywnie żerując grupuje się w ławice. Łatwiej je namierzyć, zlokalizować i złowić.
</p>

<p>
	Przez ostatnie lata upodobałem sobie morskie łowiska. Dla mnie to świadomy wybór.
</p>

<p>
	Opłaty za wędkowanie są znośne, łowiska nie przebłyszczone, nie przełowione i często można zaznać pięknych emocji przy holowaniu fajnej, mocnej ryby.
</p>

<p>
	Preferuję łowić dorsza, tego morskiego lamparta, także troć ale nie unikam kontaktów z flądrą, beloną czy pospolitym śledziem.
</p>

<p>
	Każdą rybę próbuję podejść na kilka sposobów. Przynęt na rynku jest sporo i większość wędkarskich metod można tu zastosować.
</p>

<p>
	Znaleźć własne, niestandardowe to już osobna frajda.
</p>

<p>
	Od lat propaguję łowienie z własnej łódki i przybliżam innym wędkarzom przepisy związane z taką koncepcją.
</p>

<p>
	Obserwuję coraz więcej łodzi i sądzę, że ten trend rośnie w szybkim tempie. Możliwe, że mam w tym swój udział.
</p>

<p>
	Dzisiaj, w pierwszych dniach wiosny spróbuję Wam przybliżyć mój oryginalny sposób na dorsza.
</p>

<p>
	Pomysł nie do końca mój bo zaobserwowałem go wcześniej u kolegów z Bydgoszczy ale zaanektowałem go do warunków swoich łowisk.
</p>

<p>
	Chodzi przede wszystkim o zastosowanie główek jigowych i ripperów do połowu tej ryby.
</p>

<p>
	Dorsze łowię celowo na małych głębokościach metodą typowego opadu sandaczowego.
</p>

<p>
	Używam zwyczajnej wędki spiningowej do połowu tej ryby.
</p>

<p>
	Nie widzę większego sensu męczyć nadgarstka i ręki ciężką wędką dlatego ciężar wyrzutowy oscyluje w granicach 35g.
</p>

<p>
	Główka jigowa 40-50g z gumą 10cm nie robi na niej większego wrażenia. Przez kilka godzin wędkowania nie odczuwam zmęczenia.
</p>

<p>
	Cienka, nie zużyta plecionka 014 spokojnie wystarcza do wyholowania 8kg ryby.
</p>

<p>
	Używam ostatnio, najczęściej sprawdzonego kręcioła Penn Slammer 360
</p>

<p>
	<a data-fileid="3902" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-58623400-1396547375.jpg" rel=""><img alt="PennSlammer360.jpg" data-fileid="3902" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-58623400-1396547375_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Precyzyjny, lekki kołowrotek znanej marki, odporny na słoną wodę.
</p>

<p>
	Staję łodzią na określonej pozycji, najczęściej na 12-15m głębokości.
</p>

<p>
	Kotwiczę specjalnym ciężarkiem (ok 15kg ołowiu odlanego w menażce turystycznej).
</p>

<p>
	Wypuszczam i cumuję na dziobie ok 20m liny i pozwalam łodzi minimalnie dryfować w kierunku który mi odpowiada.
</p>

<p>
	Chodzi o to żeby mieć dobry kontakt z przynętą. W dryfie jest to zdecydowanie utrudnione.
</p>

<p>
	Nie szukam ławic ryb a miejsc gdzie może skupić się drobny pokarm małych ryb.
</p>

<p>
	Mogą to być resztki wraku, rowy po kotwicach ogromnych statków cumujących na redzie, podwodne górki, spady, dołki, kamienie...
</p>

<p>
	Tam kryją się małże, skorupiaki, krewetki, małe rybki.
</p>

<p>
	Na nich żeruje dorsz.
</p>

<p>
	<a data-fileid="3897" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-15389100-1396535528.jpg" rel=""><img alt="Dorsz14Maja2011 023.jpg" data-fileid="3897" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-15389100-1396535528_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a data-fileid="3900" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-95719900-1396536231.jpg" rel=""><img alt="Pokarm dorsza N6 005.jpg" data-fileid="3900" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-95719900-1396536231_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Kiedy po kilku rzutach główką jigową 50g udaje mi się określić kierunek w którym płynie woda, staram się wtedy ściągać przynętę pod prąd.
</p>

<p>
	Po zarzuceniu przynęty (twister 4") czekam aż guma opadnie na dno.
</p>

<p>
	Po dotknięciu dna podbijam gumę przekręcając dwa, trzy razy korbą kołowrotka.
</p>

<p>
	Guma odrywa się od dna i szybuje w wodzie (pod prąd szybuje dłużej).
</p>

<p>
	To decydujący moment kiedy ryba ją widzi, czuje linią boczną i najczęściej wtedy atakuje.
</p>

<p>
	Branie czuć ewidentnie, zdecydowanie.
</p>

<p>
	Wystarczy lekko zaciąć i nie ma zmiłuj, z reguły ryba dobrze siedzi na haku 4-5/0.
</p>

<p>
	Czasem w jednym rzucie czuję kilkakrotnie na kiju jak zasysa przynętę zanim zaczepi o hak.
</p>

<p>
	Dorsz, jak wiele innych drapieżników ma ogromny pysk.
</p>

<p>
	10cm guma to dla niego żaden problem.
</p>

<p>
	<a data-fileid="3898" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-46212600-1396535621.jpg" rel=""><img alt="TheDoorszMaj2011Kopia 012.jpg" data-fileid="3898" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-46212600-1396535621_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a data-fileid="3899" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-79315700-1396535759.jpg" rel=""><img alt="TheDoorszMaj2011Kopia 004.jpg" data-fileid="3899" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-79315700-1396535759_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Łowię tą gumą dorsze w granicach 30 -80cm.
</p>

<p>
	Ta ryba nie ma jakiś specjalnych zębów ale jak zassie rybę to nie odpuszcza.
</p>

<p>
	Jeżeli nie mam brania i guma ponownie opadnie na dno luzuje się linka, którą znowu naprężam podbijając kolejny raz przynętę.
</p>

<p>
	<a data-fileid="3887" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-56367900-1396520737.jpg" rel=""><img alt="Sezon2012 011.jpg" data-fileid="3887" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-56367900-1396520737_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Takie łowienie sprawia mi ogromną frajdę.
</p>

<p>
	Rzadko kiedy "usiądzie" bolek wielkości breloczka.
</p>

<p>
	Na większych głębokościach używam cięższych główek, z taką samą gumą.
</p>

<p>
	Czasem zakładam 3" - typowo sandaczowe.
</p>

<p>
	Jednak na głębokości np 35m trudniej kotwiczyć w jednym miejscu bez zastosowania odpowiedniej kotwicy i długiej liny.
</p>

<p>
	Taka lina powinna mieć 3-5krotną długość głębokości - tzn minimum 100m!
</p>

<p>
	Dla mnie to już przesada.
</p>

<p>
	Po za tym głębokość i dryf wody wybrzusza linkę z przynętą i trudniej wyczuwać branie.
</p>

<p>
	Wychodzę z założenia, że skoro potrafię odnaleźć ryby na małych odległościach, blisko portu to nie ma sensu gnać tam gdzie wszyscy.
</p>

<p>
	Pod Hel albo na "śmietniki" gdzie dominują małe ryby skupione w ławicach.
</p>

<p>
	Wolę złowić kilka ryb średnich rozmiarów niż wytępić ławicę okołowymiarowych breloczków.
</p>

<p>
	Mam większą frajdę i satysfakcję.
</p>

<p>
	Regułą jest, że na małych głębokościach dorsze unikają prześwietlonych łowisk.
</p>

<p>
	Wiosną, jesienią czy zimą woda jest względnie czysta i często naświetlona promieniami słońca.
</p>

<p>
	Staram się łowić w pochmurne dni albo przed zmierzchem.
</p>

<p>
	To moja ulubiona pora dnia na jakiekolwiek drapieżniki.
</p>

<p>
	"Złota Godzina" to dla mnie najlepszy czas na łowienie.
</p>

<p>
	Ostatnie promienie słońca zmuszają ryby do wzmożonego poszukiwania zdobyczy zanim zapadnie ciemność.
</p>

<p>
	Tracą ostrożność - to decydujący czas dla wędkarza.
</p>

<p>
	Pomimo, że potrafią żerować nocą to jednak wzrok na pewno jest im potrzebny.
</p>

<p>
	<a data-fileid="3901" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-67082100-1396536469.jpg" rel=""><img alt="TheDoorszLipiec2011 005.jpg" data-fileid="3901" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-67082100-1396536469_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	W takim miejscu właśnie i taką metodą o mało nie złowiłem swojej największej ryby w życiu.
</p>

<p>
	Nie dałem rady odciągnąć jej od dna.
</p>

<p>
	Kilka minut walczyłem z nią na naprężonej lince.
</p>

<p>
	Wyraźnie czułem jak szarpała łbem.
</p>

<p>
	Udało mi się podciągnąć ją pod łódź ale weszła w jakieś zawady na dnie.
</p>

<p>
	Nawet wtedy czułem jej szarpanie paszczą.
</p>

<p>
	Do tej pory to czuję w kościach, takich rzeczy nie zapomina się.
</p>

<p>
	<a data-fileid="3892" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-82712400-1396521656.jpg" rel=""><img alt="Sezon2012 008.jpg" data-fileid="3892" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-82712400-1396521656_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Wiosna to chyba najciekawszy okres wędkowania.
</p>

<p>
	W zasięgu i niejako do dyspozycji wiele gatunków ryb.
</p>

<p>
	Robi się cieplej, łatwiej i wręcz przyjemniej.
</p>

<p>
	Każdemu polecam ten czas.
</p>

<p>
	<a data-fileid="3893" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-84266000-1396535090.jpg" rel=""><img alt="Kopia Wędkowanie z Jackiem i z Darkiem 005.jpg" data-fileid="3893" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-84266000-1396535090_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a data-fileid="3895" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-45884300-1396535163.jpg" rel=""><img alt="Kopia Wędkowanie z Jackiem i z Darkiem 028.jpg" data-fileid="3895" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-45884300-1396535163_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Załączone miniatury
</p>

<ul>
<li>
		<a data-fileid="3896" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-62556100-1396535248.jpg" rel=""><img alt="Wędkowanie z Jackiem i z Darkiem 014.jpg" data-fileid="3896" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_04_2014/post-1419-0-62556100-1396535248_thumb.jpg"></a>
	</li>
</ul>
]]></description><guid isPermaLink="false">100</guid><pubDate>Thu, 03 Apr 2014 18:51:00 +0000</pubDate></item><item><title>Inauguracja sezonu sp&#x142;awikowego 2014.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/inauguracja-sezonu-sp%C5%82awikowego-2014-r97/</link><description><![CDATA[
<p>
	W odróżnieniu od lat poprzednich tegoroczna zima szybko nas opuściła i mamy iście wiosenne temperatury. Słonko też coraz smielej wygląda zza chmur i przyjemnie przygrzewa.
</p>

<p>
	O dwóch - trzech tygodni zaczynam się zbierać nad wodą ale wciąż coś przeszkadza, a to składki nie zapłacone, a to deszcz pada, a to zimno, a to się nie chce rano wstać. Ale w końcu się zebrałem i z Marcinem wybraliśmy się do Błotnika na starorzecze Martwej Wisły.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1394302161__2014-03-08-135.jpg" rel=""><img alt="pre_1394302161__2014-03-08-135.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1394302161__2014-03-08-135.jpg"></a>
</p>

<p>
	Pogoda piękna, o 8.00 było 6st, lekka bryza marszczyła wodę poza naszymi stanowiskami i poruszała okolicznymi trzcinkami.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1394302168__2014-03-08-138.jpg" rel=""><img alt="pre_1394302168__2014-03-08-138.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1394302168__2014-03-08-138.jpg"></a>
</p>

<p>
	Na miejscu spotkalismy już naszego forumowego kolegę @yeti. Topił robala już jakiś czas ale niestety, bez skutku.
</p>

<p>
	Zajeliśmy miejscówki kilkadziesiąt metrów dalej. Szybki montaż zestawów, przygotowanie zanęty i ... łowimy <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20">. Wreszcie <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20">. Za chwilę w wodzie wylądował koszyk z zanętą i drugi zestaw spoczął na podpórkach. Cóż, tak jak u sąsiadów, woda wyglądała na martwą, jak nazwa wskazuje <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20"> i nic, nawet wszedobylska babka nie trąciła przynęt. A łowiliśmy na białego z pinką w róznych konfiguracjach, jako tajną broń miałem jeszcze w zanadrzu parzony pęczak. Niestety, nasze wysiłki spełzły na niczym, poprostu albo ryby nie było w pobliżu albo nie "gryzła" bo nie chciała. Po 9,.00 sąsiedzi się zwinęli, a zaraz po nich zawitali do nas ... YETI <img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20"> . Tak, ci sami, którzy od kilku lat systematycznie towarzyszą otwarciu sezonu. Obejrzyli karty, legitymacje, rejestry, pogadali i poszli dalej. Przy okazji pochwalili się ujęciem chwilę wcześniej "szarpakowca", który zdołał "ułowić" pół wiadra cert. Już Policja się nim zajmowała.
</p>

<p>
	Wkrótce po tych odwiedzinach zwinęliśmy się do domu po drodze odwiedzając znane nam kanały i miejscówkę na Martwej Wiśle "pod figurką" . Nad rzeką spotkaliśmy trzech wędkarzy, wyniki mieli dokładnie takie same jak my, kilka kilometrów dalej.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1394302175__2014-03-08-139.jpg" rel=""><img alt="pre_1394302175__2014-03-08-139.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1394302175__2014-03-08-139.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1394302183__2014-03-08-140.jpg" rel=""><img alt="pre_1394302183__2014-03-08-140.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1394302183__2014-03-08-140.jpg"></a>
</p>

<p>
	Natrafiliśmy też na ślady pobytu wspomnianych "szarpakowców", i tutaj sporo certy padło ich łupem. Mam nadzieję, że to ten sam koleś, którego rano złapali. Jeśli nie to może chociaż ręku mu uschnie ...
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1394302199__2014-03-08-143.jpg" rel=""><img alt="pre_1394302199__2014-03-08-143.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1394302199__2014-03-08-143.jpg"></a>
</p>

<p>
	Rzut oka jeszcze na kanał Śledziowy
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1394302190__2014-03-08-141.jpg" rel=""><img alt="pre_1394302190__2014-03-08-141.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1394302190__2014-03-08-141.jpg"></a>
</p>

<p>
	kanał Piaskowy
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1394302205__2014-03-08-144.jpg" rel=""><img alt="pre_1394302205__2014-03-08-144.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1394302205__2014-03-08-144.jpg"></a>
</p>

<p>
	utwierdziły nas w przekonaniu, ze na spotkanie z rybkami za pomocą cywilizowanych metod jest jeszcze za wcześnie. Ale świeżego powietrza nigdy za mało <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">. Następny wypad już za tydzien, tym razem na celowniku wody za Wisłą <img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20">.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">97</guid><pubDate>Sat, 08 Mar 2014 18:32:00 +0000</pubDate></item><item><title>Jesienna wyprawa</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/opowiadania/jesienna-wyprawa-r64/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/3bf1333acb9e47a0f1557597db0cfc63.jpg.1c7766e9dac746132a455a60f5dd7e54.jpg" /></p>

<p>
	Któryś z kolegów wpadł na pomysła żeby jesienią najechać Odrę.
</p>

<p>
	Wcześniejszy wypad kolegów z Gdańska nad tą rzekę był ponoć udany.
</p>

<p>
	Rybki i humory na tym wypadzie dopisały więc długo nie zastanawiałem się nad przyjęciem zaproszenia.
</p>

<p>
	Mieliśmy jechać na kilka dni, dwoma autami, po kilka osób w jednym.
</p>

<p>
	Na tyle wygodnie żeby nie było ścisku a i sprzęt znalazł odpowiednie miejsce.
</p>

<p>
	Schronienie w swoim domu zapewniał nam Janusz – jeden z zaprzyjaźnionych, śląskich wędkarzy.
</p>

<p>
	Jako, że mieliśmy wędkować w dwóch okręgach zezwolenia wykupiliśmy przez Internet.
</p>

<p>
	Te zakupy spustoszyły mój cienki portfel niezrzeszonego członka PZW.
</p>

<p>
	Od lat nie jestem członkiem Polskiego Związku Wędkarskiego więc potraktowali mnie jak dojną krowę.
</p>

<p>
	Wybuliłem dużo za dużo ale czego nie robi się dla przeżycia ciekawie zapowiadającej się wędkarskiej przygody?
</p>

<p>
	Raz danego słowa kolegom nie zmienił nawet bolesny zabieg u chirurga-stomatologa na kilka dni przed planowanym wyjazdem.
</p>

<p>
	Ot zwyczajny SQS (StarośćQuźwaStarość) – cóż: starość nie radość, młodość nie wieczność.
</p>

<p>
	Dałem se wyrwać kilka zmęczonych kłów na raz żeby mieć już spokój na dłuższy czas.
</p>

<p>
	Stomatolog wraz z technikiem dentystycznym wyklepali mi nową koparę i ta dała mi popalić!
</p>

<p>
	Opuchnięte, niezagojone, poszyte dziąsła - kawał obcego ciała w pysku nie pozwalały mi pogryźć czegokolwiek.
</p>

<p>
	Do tej pory mam ciary na plecach jak to wspomnę.
</p>

<p>
	Jarek, Bartek, Marcin, Mariusz, Piotrek i ja spotykaliśmy się i poznawaliśmy w necie, na jednym z portali wędkarskich.
</p>

<p>
	Teraz mieliśmy okazję spotkać się w rzeczywistości, w realu.
</p>

<p>
	W szóstkę sprawnie zapakowaliśmy się do autek i w drogę – ahoj przygodo!
</p>

<p>
	Chłopaki skojarzyli mnie z Piotrem w jednym wozie, na tylnym siedzeniu.
</p>

<p>
	Poznawaliśmy się lepiej w trakcie długiej rozmowy.
</p>

<p>
	Tematów było wiele, jak to między wędkarzami.
</p>

<p>
	Po drodze przez pół kraju wysuszyliśmy kilka butelek z napojami energetycznymi.
</p>

<p>
	Te napoje chyba pędzone przy księżycu bo łatwo wchodziły, rozwiązywały języki i dawały kopa.
</p>

<p>
	Trasa minęła tak szybko, że nie spamiętałem, jak znaleźliśmy się w domu gościnnego Janusza z Kędzierzyna – Koźla.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-02844300-1388238969.jpg" rel="" data-fileid="3499"><img alt="3.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3499" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-02844300-1388238969_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Rano suszyło okrutnie ale szybko okazało się, że nie przyjechaliśmy tu na wypoczynek.
</p>

<p>
	Bartek już tego dopilnował, nie dał nam poleżeć.
</p>

<p>
	Jego wędkarskie ADHD nie pozwoliło innym pobyczyć się, odpocząć czy zawiązać sadełko.
</p>

<p>
	Czekała na nas Wielka Rzeka i wędkarska przygoda: spotkania z brzanami, sandałami i wąsatymi sumiskami.
</p>

<p>
	Te pobudzały wyobraźnię, która nie pozwalała poddać się bez walki.
</p>

<p>
	Nie wyspałem się, Ziemia uciekała mi spod nóg chociaż starałem się utrzymać pion i formę.
</p>

<p>
	Nikt nie obiecywał, że będzie lekko.
</p>

<p>
	Bez wątpienia w tej grupie byłem seniorem i czułem wzrok młodszych kolegów na plecach.
</p>

<p>
	Może spodziewali się, że pokażę im jak łowić te rybska?
</p>

<p>
	Możliwe, niewykluczone ale mi nie szło zupełnie.
</p>

<p>
	Gleba ciągle rozkołysana - od kiedy Kopernik wstrzymał Słońce - ruszył Ziemię mam problem z utrzymaniem równowagi, szczególnie po zakrapianej, długiej podróży i nocnych Polakach rozmowach.
</p>

<p>
	Zastraszająco szybko traciłem przynęty w płytkiej, skalistej, nieznanej mi wodzie.
</p>

<p>
	W czasie gdy rozpoznawałem kolejne miejscówki ryby zaczęły wieszać się każdemu innemu – byle nie mnie!
</p>

<p>
	Ten pierwszy dzień wspólnego wędkowania był dla mnie stracony, wręcz okupiony masą zerwanych przynęt.
</p>

<p>
	Chciałem żeby ten dzień skończył się jak najprędzej.
</p>

<p>
	Koledzy w płytkiej wodzie ciągali na spina leszcze, brzany, sandałki…
</p>

<p>
	Za pysk, za płetwę, za ogon… - poprawiali swoje życiowe osiągi a mnie te ryby olewały zupełnie.
</p>

<p>
	To nie był mój dzień.
</p>

<p>
	Zaraz na początku Mariusz wyholował swoją życiową brzanę – oj, podkręcił nam śrubę!
</p>

<p>
	Można było pocieszać się gdy po długim holu okazało się, że jest podhaczona za płetwę grzbietową – niby nie liczy się ale i tak każdy z nas chciałby poczuć takie ładne, silne rybsko na swoim kiju.
</p>

<p>
	Piękna rybka! Zasłużone graty za wzorowy hol i życiówkę!
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-31365900-1388239088.jpg" rel="" data-fileid="3503"><img alt="15.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3503" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-31365900-1388239088_thumb.jpg"></a><a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-95000800-1388239031.jpg" rel="" data-fileid="3501"><img alt="1.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3501" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-95000800-1388239031_thumb.jpg"></a><a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-07532600-1388239122.jpg" rel="" data-fileid="3504"><img alt="4.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3504" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-07532600-1388239122_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Nie łowiliśmy na punkty, na wagę, dla mięsa. Wszystkie ryby wracały do wody.
</p>

<p>
	Po tym ciężkim dla mnie rozpoznaniu łowisk wróciliśmy na posiłek.
</p>

<p>
	Janusz - nasz łaskawy gospodarz na Śląsku w raz z rodziną dopieszczali nas z wrodzoną gościnnością.
</p>

<p>
	Na obiad rodzina Janusza przygotowała pyszną wątróbkę z cebulką. Mniam!
</p>

<p>
	Wygłodzony cokolwiek próbowałem pogryźć kęsik tą moją nową koparą.
</p>

<p>
	Żułem z gębą pełną bólu, szwy w świeżo pociętych dziąsłach uwierały niemiłosiernie.
</p>

<p>
	Jak poprosiłem chłopaków żeby mi przeżuli kęsa to mnie wyśmiali!
</p>

<p>
	Nie tak miało być!
</p>

<p>
	Trzeba przyznać, że nie marnowaliśmy czasu.
</p>

<p>
	Każda chwila była cenna i wykorzystywaliśmy na maxa łagodne, jesienne dni i każdą sposobność żeby wyrwać się nad wodę.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-03078200-1388239130.jpg" rel="" data-fileid="3505"><img alt="5.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3505" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-03078200-1388239130_thumb.jpg"></a><a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-37356000-1388239142.jpg" rel="" data-fileid="3506"><img alt="14.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3506" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-37356000-1388239142_thumb.jpg"></a><a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-95997200-1388239162.jpg" rel="" data-fileid="3507"><img alt="16.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3507" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-95997200-1388239162_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Bartek wstrzelił się znowu w leszcze, później w bolenie, wszyscy łowili sporo szkolnych, krótkich sandałków.
</p>

<p>
	Kolejny dzień kończyliśmy wieczornym ogniskiem, gdzie kiełbaski na patyku, z musztardą i browarem smakowały wybornie.
</p>

<p>
	Było gwarnie, wesoło, miło.
</p>

<p>
	Nie było szumnego „Góralu, czy ci nie żal…” czy „płonie ognisko w lesie…” ale zawsze pełna kultura – wszelkie flaszeczki, puszeczki i inne pozostałości zebrane i porzucone w odpowiednim miejscu.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-63282100-1388239174.jpg" rel="" data-fileid="3508"><img alt="8.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3508" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-63282100-1388239174_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Godziny i dni wspólnego wędkowania w zgranej grupie mijały szybko.
</p>

<p>
	Nie przeszkadzały nam deszcz czy mgła, raźno maszerowaliśmy po kolejnych, obiecujących miejscówkach.
</p>

<p>
	Błoto, w którym często stawialiśmy stopy tylko utwierdzało nas w przekonaniu, że to świetna pora dla twardzieli.
</p>

<p>
	Szkoła przetrwania, którą w praktyce dawno powinniśmy mieć opanowaną.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-87900100-1388239197.jpg" rel="" data-fileid="3509"><img alt="12.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3509" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-87900100-1388239197_thumb.jpg"></a><a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-53378300-1388239227.jpg" rel="" data-fileid="3510"><img alt="21.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3510" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-53378300-1388239227_thumb.jpg"></a><a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-63543200-1388239236.jpg" rel="" data-fileid="3511"><img alt="17.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3511" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-63543200-1388239236_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Kolejnego dnia, kiedy chłopaki pognali czesać kolejne, znane im wcześniej miejscówki mijałem przy brzegu dwóch autochtonów.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-42644800-1388239245.jpg" rel="" data-fileid="3512"><img alt="13.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3512" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-42644800-1388239245_thumb.jpg"></a><a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-79966100-1388239767.jpg" rel="" data-fileid="3521"><img alt="22.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3521" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-79966100-1388239767_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Rozparli się wygodnie na fotelach, przy zastawionym stole łapali rentgeny z ostatnich, słonecznych dni tej jesieni.
</p>

<p>
	Feedery w uchwytach, żyłka w wodzie, uczyli pływać robale – relax na maxa.
</p>

<p>
	Nie chciało mi się już specjalnie biegać więc przycupnąłem przy nich kładąc się na ścieżce.
</p>

<p>
	Od słowa do słowa zaczęła się rozmowa.
</p>

<p>
	Nie chcieli uwierzyć, że przyjechaliśmy na Śląsk aż z Wybrzeża.
</p>

<p>
	W trakcie luźnej rozmowy jeden z nich stwierdził, że zna jednego gostka z Gdańska.
</p>

<p>
	Korespondował z nim na jakimś portalu, umawiał się na wyprawę na dorsza…
</p>

<p>
	Miał na imię Bartek, wymienił jego nicka czy nazwisko – he he, wydało mi się znajome.
</p>

<p>
	Sprawdziłem w kontaktach na fonie.
</p>

<p>
	- Jeżeli to ten sam Bartek to właśnie przechodził obok Ciebie!
</p>

<p>
	Korespondujecie, umawiacie się w eterze a on przechodził obok Ciebie w realu.
</p>

<p>
	Zadzwoniłem do jedynego Bartka jakiego znałem i oddałem słuchawkę zaskoczonemu wędkarzowi.
</p>

<p>
	Jakież było jego zdziwienie kiedy przekonał się, że Balon to ten sam Bartek o którym mowa! Ha, ha!
</p>

<p>
	Kiedy Balon do nas przyczłapał zrobiło się swojsko, wesoło… rozdzwoniły się szkła.
</p>

<p>
	Fajne to było spotkanie.
</p>

<p>
	Hanysy otworzyli się, zaczęli uśmiechać się, żartować, polewać…
</p>

<p>
	Lody zostały przełamane. Gęby im się rozjaśniły i znowu pośmialiśmy się trochę.
</p>

<p>
	Co do śmiechu to Piotr i Marcin nie dawali nam szans odetchnąć przez te wszystkie dni.
</p>

<p>
	Nasze przepony wciąż rechotały salwami gromkich śmiechów po ich dowcipach.
</p>

<p>
	Potrafią rozbawić towarzycho. Mają chłopy talent.
</p>

<p>
	Mogliby w kabarecie występować, w duecie i solo.
</p>

<p>
	Do dzisiaj czuję ból w okolicach mięśnia piwnego.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-09052500-1388239257.jpg" rel="" data-fileid="3513"><img alt="7.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3513" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-09052500-1388239257_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	W ostatnich dniach wyprawy w końcu i do mnie uśmiechnęło się wędkarskie szczęście.
</p>

<p>
	Dzień wcześniej przytuliłem się do Mariusza i jego miejscówki na wewnętrznym zakręcie koryta bocznego, głębszego kanału.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-17059800-1388239269.jpg" rel="" data-fileid="3514"><img alt="11.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3514" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-17059800-1388239269_thumb.jpg"></a><a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-42638500-1388239276.jpg" rel="" data-fileid="3515"><img alt="6.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3515" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-42638500-1388239276_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Między nami wiązała się jakaś nić wędkarskiego zrozumienia.
</p>

<p>
	Daleko od brzegu znalazłem fajny, twardy, wypłukany przez prąd wody dołek i tam także znalazłem sandacze.
</p>

<p>
	Skoro nikt nie łapał wymiarowych sandałów to w końcu zmieniłem gumki o cal mniejsze i dopasowałem główki jigowe do warunków na tym konkretnym łowisku.
</p>

<p>
	2-calowym kopytkiem w kolorze wściekłej żółci wstrzeliłem się idealnie.
</p>

<p>
	To był strzał w dziesiątkę.
</p>

<p>
	Rzucając daleko pod przeciwległy brzeg ,na skos do prądu mogłem kontrolować dokładnie małe kopytko na lekkiej główce.
</p>

<p>
	Plecionka w minimalnym nurcie i czuły kij przekazywały do nadgarstka idealnie każdy opad, puknięcie o twardy kamień, dno…
</p>

<p>
	Na pożyczonego od Janusza Avid’a (z ang Pazerny) zaczęły regularnie wyjeżdżać z wody kolejne mętnookie rybki.
</p>

<p>
	Wcale niekonieczne było częste podbijanie przynęty.
</p>

<p>
	Zastosowałem mieszaną technikę opadu, gdzie nad najgłębszym miejscem przesuwałem gumkę ponad dnem.
</p>

<p>
	W jakimś sensie opad to była podstawa ale brania najczęściej odczuwałem przemykając małą przynętą nad wypłukanym, kamienistym dołkiem - „gdzie patyki tam wyniki”
</p>

<p>
	Po kilku wyjętych rybach koledzy podeszli po bokach wietrząc zwierzynę.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-72705800-1388239284.jpg" rel="" data-fileid="3516"><img alt="18.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3516" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-72705800-1388239284_thumb.jpg"></a><a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-83438800-1388239298.jpg" rel="" data-fileid="3517"><img alt="9.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3517" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-83438800-1388239298_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Z jednej i drugiej strony zaczęli przerzucać łowisko gumami, w końcu trzeba było rzucać na krzyż.
</p>

<p>
	Utrudniało to wędkowanie, wkurzało więc dałem sobie siana – niech się wyszaleją.
</p>

<p>
	Puściłem pod nosem niewybredną wiązankę i położyłem się w trawie obserwując dalszy bieg wydarzeń z pozycji leniwca.
</p>

<p>
	Kiedy kolegi odpuścili mi „moją” miejscówkę znowu zacząłem czesać dołek.
</p>

<p>
	W końcu, po jednym z kolejnych, podobnym do każdego innego pstryknięć solidne zacięcie i twardy hol!
</p>

<p>
	Czuję solidny, pulsujący ciężar na pożyczonym od Janusza kiju.
</p>

<p>
	Od razu zrozumiałem, że siedzi coś mocnego. Rybsko dołowało próbując odpłynąć z nurtem i zerwać się z haka.
</p>

<p>
	Siedząc na dupsku zaciąłem powtórnie, kładąc się jednocześnie na plecy.
</p>

<p>
	Na tle szarzejącego nieba widzę kij z pracowni wygięty w pałąk!
</p>

<p>
	Czuję i słyszę jak hamulec momentami odpuszcza kiedy ryba wali ogonem po plecionce.
</p>

<p>
	Leżę na plecach, kij w paraboli, plecionka wyje napięta a wystraszony Janusz drze się: odpuść hamulec bo kija złamiesz!
</p>

<p>
	Przeciąganie liny z parowozem trwa kilka sekund, po chwili… zerwało połączenie.
</p>

<p>
	Quźwa mać!
</p>

<p>
	Kolejne słowa grzęzną w krtani.
</p>

<p>
	Pomimo dwóch solidnych zacięć, mocnego, sprawdzonego w bojach sprzętu ryba po kilkusekundowym holu spina się.
</p>

<p>
	Przed chwilą byłem zły na upartych sąsiadów, teraz wściekły - rozczarowany pechowym rozwojem wypadków.
</p>

<p>
	Kolejna „metrówka” z ostatnich miesięcy i lat poszła w długą, zrobiła ze mną i z moim sprzętem to co chciała.
</p>

<p>
	Znowu zostałem ze sobą sam. Bezradny, załamany, z roztrzęsionymi grabiami.
</p>

<p>
	Oglądam co mi zostało: plecionka cała… hak cały, ostry… kręcioł, wędzicho – wszystko super!
</p>

<p>
	Wszystko gra a jednak… zastanawiam się, czy popełniłem jakiś błąd?
</p>

<p>
	Pewnie ciśnienie podskoczyło mi zenitu.
</p>

<p>
	Adrenalina buzowała.
</p>

<p>
	Na lince pozostał świeży, długi ślad śluzu.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-46185400-1388239308.jpg" rel="" data-fileid="3518"><img alt="10.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3518" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-46185400-1388239308_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Ewidentny fakt wytrzepywania ogonem haka przez mądrego, doświadczonego, wąsatego mięśnia.
</p>

<p>
	To nie pierwszy raz na przestrzeni ostatnich miesięcy, kiedy hak 3/0, 4/0, 5/0, 6/0 nie wbił się odpowiednio w zakuty łeb drapieżnika.
</p>

<p>
	To duże, solidne haki. Często Gamakatsu, Mustad…
</p>

<p>
	Niektóre ryby mają tyle zębów, tyle kości, że trudno je przebić hakiem, wierzcie mi.
</p>

<p>
	Ufff. Długo jeszcze rozpamiętywałem tę chwilę na siedząco.
</p>

<p>
	Łapy drżą, rozdygotane mięśnie pulsują. Osz ty Karollo!
</p>

<p>
	Wierzę, że każdy wędkarz oczekuje tego jednego właśnie brania przez wiele lat.
</p>

<p>
	Od kiedy łowię z łodzi takich brań i holi mam więcej.
</p>

<p>
	Zdarzały mi się ryby których nie potrafiłem oderwać od dna.
</p>

<p>
	Czasem taki hol trwał kilka minut ale rybsko mogłem jedynie przyciągnąć do łodzi, do góry nihuhu.
</p>

<p>
	Na tym kanale, łowiąc z umocnionego brzegu niewiele miałem szans ale kto o tym myśli?
</p>

<p>
	Każdy z nas ma nadzieję wyholowania olbrzyma, życiówki i takie tam…
</p>

<p>
	Widocznie nie było mi pisane tego dnia.
</p>

<p>
	Kilka, kilkadziesiąt minut później wędkujący obok Jarek ma podobne branie i krótki, intensywny hol.
</p>

<p>
	Oj, poćwiczyły sobie wąsate na nas, poleciały z nami w kulki.
</p>

<p>
	Wieczór zapadł szybko, ja miałem dosyć.
</p>

<p>
	Wiem, że nie zapomnę tego holu do końca świata.
</p>

<p>
	Kolejnego, tym razem ostatniego ranka wróciliśmy z Mariuszem w to samo miejsce.
</p>

<p>
	Mgła nad wodą potęgowała uczucie tajemniczego uroku tej miejscówki.
</p>

<p>
	Niewysoki, umocniony kamieniami pod wodą brzeg utrudniał holowanie kolejnych, zaciętych rybek.
</p>

<p>
	Jednak, mimo wszystko, w końcu udało mi się wyjąć swoją kolejną życiową rybę.
</p>

<p>
	Okazało się, że choć niewymiarowy to jednak mój największy sum w kraju, jakby na osłodę i zakończenie łowów.
</p>

<p>
	Nie tak wielki jak ten co wypiął się poprzedniego wieczora ale równie piękny, jak każdy którego wyjąłem i każdy pływa do tamtej pory.
</p>

<p>
	To było ukoronowanie tego pobytu dla mnie.
</p>

<p>
	Mój największy, wyjęty sum w Polsce.
</p>

<p>
	Ledwo przedszkolak przy tym który dał mi popalić wcześniej.
</p>

<p>
	Te niewyjęte nie liczą się.
</p>

<p>
	Kolorowy, jesienny wąsaty zdobył nowe doświadczenie i jeszcze niejednemu wędkarzowi rozbudzi wyobraźnię.
</p>

<p>
	Odpłynął po krótkiej, pamiątkowej sesji zdjęciowej.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-13541900-1388239317.jpg" rel="" data-fileid="3519"><img alt="19.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3519" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-13541900-1388239317_thumb.jpg"></a><a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-51396200-1388239065.jpg" rel="" data-fileid="3502"><img alt="2.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3502" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-51396200-1388239065_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Dobre pół roku później, na zupełnie innej wodzie, też przypadkiem trafiłem na podobnego przeciwnika.
</p>

<p>
	Trollingując za sandaczem uderzyła w wobler lokomotywa.
</p>

<p>
	Kto by przypuszczał jak silna to ryba?
</p>

<p>
	Nie łowiłem sumów i nie miałem doświadczenia ani odpowiedniego sprzętu.
</p>

<p>
	Nie mniej, po długotrwałej walce udało się wciągnąć rybę - potwora na łajbę.
</p>

<p>
	Przez półtora godziny mordowałem się z wąsatym przeciwnikiem z delikatnym sprzętem.
</p>

<p>
	Byłem zaskoczony wielkością i mocą bestii.
</p>

<p>
	Jak długo wędkuję (pi x drzwi pół wieku) pierwszy raz udało mi się coś takiego wyjąć z wody i wiem, że drugi raz to byłby nadmiar szczęścia.
</p>

<p>
	To se ne wrati! To się więcej nie zdarzy - za dobrze by było.
</p>

<p>
	O większej nie marzę, nie śni mi się po nocach - wystarczy.
</p>

<p>
	Zdałem sobie sprawę, że miałem dużo szczęścia.
</p>

<p>
	Dużo więcej niż tamtego, jesiennego wieczora.
</p>

<p>
	Na brzegu byłem bez szans.
</p>

<p>
	Wierzę, że każdy z tej naszej grupy na pewno ma swoje subiektywne spojrzenie na tą wyprawę.
</p>

<p>
	Mniemam, że dla każdego był to udany wypad.
</p>

<p>
	Mieliśmy swoje lepsze i gorsze chwile.
</p>

<p>
	Dla mnie jedno jest pewne.
</p>

<p>
	Wspólne spotkania wędkarzy nad wodą sprzyjają przyjaźniom.
</p>

<p>
	Jestem wdzięczny kolegom za miłe wspomnienia, które zostaną na długo w pamięci.
</p>

<p>
	Piszę o tym żeby zachować w pamięci te chwile, przekazać innym moje własne, subiektywne wrażenia.
</p>

<p>
	Trzeba korzystać z życia bo nie pracujemy tylko po to aby przeżyć ale po to aby żyć a warto żyć tak żeby mieć co wspominać.
</p>

<p>
	Wspólna pasja powinna nas łączyć - nie dzielić i to jest najważniejsze.
</p>

<p>
	Minął dobry rok od czasu tego spotkania.
</p>

<p>
	Przekonałem się jeszcze raz, zdałem sobie sprawę, że często nie mamy wpływu na to kto pojawi się w naszym życiu ale mamy wpływ na to kto w nim pozostanie.
</p>

<p>
	Miło wspominam tamte dni, zachowam je na długo w pamięci.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-47345200-1388239331.jpg" rel="" data-fileid="3520"><img alt="20.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3520" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-47345200-1388239331_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	Andrzej Radzio (vel Andy, Anaki, borovik, borovik szl, grzybek…)
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">64</guid><pubDate>Sat, 28 Dec 2013 13:44:00 +0000</pubDate></item></channel></rss>
