<?xml version="1.0"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Artyku&#x142;y: Artykuły</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/?d=1</link><description>Artyku&#x142;y: Artykuły</description><language>pl</language><item><title>Przyn&#x119;ty w&#x119;dkarskie - jak zrobi&#x107; pizza'corn.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/przyn%C4%99ty-w%C4%99dkarskie-jak-zrobi%C4%87-pizzacorn-r177/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2019_08/1280888513_Zrzutekranu2019-08-25o18_21_27.png.42c9a26bbaf94dd248031a6d5f14638e.png" /></p>

<aside style="color:#353c41; font-size:13px; text-align:center; vertical-align:top"><div class="ipsEmbeddedVideo" contenteditable="false">
		<div>
			<iframe allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen="true" frameborder="0" height="270" src="https://www.youtube.com/embed/5duOZBVqbWs?feature=oembed" width="480"></iframe>
		</div>
	</div>

	<p>
		 
	</p>
</aside><div style="color:#353c41; font-size:13px; padding:0px; text-align:start; vertical-align:top">
	<div data-commentapp="forums" data-commentid="45649" data-commenttype="forums" data-controller="core.front.core.comment" data-quotedata='{"userid":3621,"username":"Supergrover","timestamp":1565950704,"contentapp":"forums","contenttype":"forums","contentid":6259,"contentclass":"forums_Topic","contentcommentid":45649}' id="comment-45649_wrap" style="font-size:13px">
		<div style="padding:7px 15px 15px 0px">
			<div data-controller="core.front.core.lightboxedImages" data-role="commentContent" style="color:#353c41; font-size:14px">
				<div>
					<div>
						<span>               <span> </span></span>O walorach kukurydzy jako przynęty na wszelkiej maści białoryb dywagować nie ma co. To jedna z lepszych i bardzo skutecznych przynęt/zanęt. Pod względem cena/jakość chyba najlepsza.
					</div>
				</div>

				<p>
					Minusem (jednym z niewielu) jest jej rozmiar.<span> </span><span> </span>Ziarna są stosunkowo niewielkie, więc jej wrzucenie do wody natychmiast sprowadza w to miejsce drobnicę. Możemy korzystać z odmian, które posiadają większe ziarna (koński ząb, gigant), ale też możemy zastosować inny patent. Kupić przynętę pizza'corn firmy Carp Old School lub przygotować ją samodzielnie. <a href="https://carponline.pl/pl/producer/CARP-OLD-SCHOOL/102?gclid=CjwKCAjwqNnqBRATEiwAkHm2BLBiW3IZ-ck8VPslyvJnLYf604qKlDj4-sxmR1eSHivtrBFF6ugGmRoCtH8QAvD_BwE" rel="external nofollow">Carp old schoolCarp old school</a> O tym jak to zrobić poniżej...
				</p>

				<p>
					Kupujemy kolby kukurydzy. Sugeruję kukurydzę cukrową, ale nie jest to wymóg. Każda inna również się nada, aczkolwiek ważne jest żeby była świeża.<span> </span><span style="color:#3d3d3d; font-size:10.5pt">Kolby powinny mieć zwarte, soczyste ziarna o jednolitym kolorze. Osłona z liści powinna być zielona z ciemnozłotym warkoczem, który przy dotknięciu wydaje się wilgotny.</span>
				</p>

				<p>
					<span style="color:#3d3d3d; font-size:10.5pt">Kolby kukurydzy czyścimy z liści, usuwamy nitki i płuczemy. Następnie zagotowujemy wodę z solą (sól powoduje, że ziarna twardnieją - unikamy tego przy gotowaniu kukurydzy do jedzenia, ale w wędkarstwie lepiej jeżeli ziarna są jednak odrobinę twardsze). Kukurydzę gotujemy 10 minut. Czytałem, że jeżeli do wody dodamy odrobinę soku z cytryny, to ziarna nabiorą bardziej intensywnego koloru, ale nie sprawdzałem czy tak faktycznie jest. Następnie wyciągamy kolby z wody i czekamy aż wystygną. Kolbę kukurydzy tniemy na mniejsze kawałki, a te następnie dzielimy na takie, które przypominają wyglądem kawałki pizzy.</span>
				</p>

				<p>
					<span style="color:#3d3d3d; font-size:10.5pt">Tak przygotowana przynęta nadaje się już do wędkowania. Podczas zakładania na zestaw końcowy włos przewlekamy przez cały kawałek kukurydzy w ten sposób, że igłę wbijamy w część gdzie znajdują się ziarna.</span>
				</p>

				<p>
					<span style="color:#3d3d3d; font-size:10.5pt">Jeżeli jednak nie zamierzamy w najbliższym czasie udać się na ryby, warto pizza'corn zakonserwować. Można to zrobić na różne sposoby. Zalać przynętę glikolem, zamrozić, ale ja polecam pasteryzację. Gotowe kawałki pizza'corn wkładamy do słoika i zalewamy wodą w której wcześniej kukurydzę gotowaliśmy. Możemy przy okazji kukurydzę dopalić i dodać do wody coś co poprawi jej smak/zapach. Jeżeli o mnie chodzi to dodałem miód oraz aromat firmy JAR - tutti-frutti. Mogą to też być zioła, czosnek, itp.</span>
				</p>

				<p>
					<span style="color:#3d3d3d; font-size:10.5pt">Słoiki wkładamy do garnka z wodą i gotujemy 30 minut. Na blogach kulinarnych przeczytać można, że proces pasteryzacji należy powtórzyć następnego dnia, ale według mnie ten jeden raz w zupełności wystarczy.</span>
				</p>

				<p>
					<span style="color:#3d3d3d; font-size:10.5pt">Chętnych zapraszam do obejrzenia filmu na którym pokazuję jak pizza'corn wykonać.</span>
				</p>
			</div>
		</div>
	</div>
</div>
]]></description><guid isPermaLink="false">177</guid><pubDate>Sun, 25 Aug 2019 16:22:00 +0000</pubDate></item><item><title>Jak zrobi&#x107; kulki ze sfermentowanej kukurydzy.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/jak-zrobi%C4%87-kulki-ze-sfermentowanej-kukurydzy-r176/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2018_03/kulki.png.eb5621d5d3f44aa1bf537508009bdc0e.png" /></p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:16px; text-align:justify">To moje trzecie podejście do tematu samodzielnie wykonywanych kulek proteinowych na forum. Na inaugurację opisałem jak zrobić<span> </span></span><a href="https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/jak-zrobi%C4%87-kulki-proteinowe-r169/" rel="" style="background-color:#ffffff; color:#3d6594; font-size:16px; text-align:justify">kulki o smaku szprota-kokos (KLIK)</a><span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:16px; text-align:justify">, potem poruszyłem temat sposobów wykonania<span> </span></span><a href="https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/jak-zrobi%C4%87-kulki-proteinowe-p%C5%82ywaj%C4%85ce-r175/" rel="" style="background-color:#ffffff; color:#3d6594; font-size:16px; text-align:justify">kulek pływających (KLIK)</a><span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:16px; text-align:justify">, a teraz pochylę się nad<span> </span></span><strong style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:16px; text-align:justify">kulkami wykonanymi ze sfermentowanej kukurydzy.</strong>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<img alt="kulki.png" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="8348" data-unique="gxhnuprg0" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2018_03/kulki.png.3c831a2167ff5ac8d2129781c42d3ba2.png"></p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="font-size:12pt;">Rosjanie kiszą groch na mleku i potem na to z powodzeniem łowią ryby. Wśród wędkarzy też często słyszy się, że zaczynali łowić ryby dopiero na koniec zasiadki, kiedy ich zanęta/przynęta była już skisła. Specjaliści od amurów i karpi często łowią ryby tylko na popsute ziarna, więc postanowiłem, że sam też zrobię <b>kulki na bazie sfermentowanej kukurydzy</b> i zobaczę czy taka kulka robi różnicę nad wodą czy nie… </span><img alt=":)" data-emoticon="1" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" title=":)" width="20"></p>

<p style="text-align:justify;">
	<b><span style="font-size:12pt;">Przygotowanie kukurydzy.</span></b>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<img alt="Przygotowanie kukurydzy.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed ipsAttachLink_image ipsAttachLink_left" data-fileid="8349" data-unique="id7ys8yxt" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2018_03/5ab03b7882caa_Przygotowaniekukurydzy.jpg.42132a15d129497d8a0eae3aa951354b.jpg" style="width: 400px; height: auto; float: left;"></p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="font-size:12pt;">Sam wykorzystałem kukurydzę konserwową, więc nie musiałem jej jakoś szczególnie przygotowywać. Jeżeli zamierzacie fermentować zwykłe ziarna, to przedtem trzeba je namoczyć i przez chwilę pogotować. </span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="font-size:12pt;">Kukurydzę fermentujemy na dwa sposoby. Pierwszy to tak zwany <b>zacier</b> czyli <b>fermentacja alkoholowa</b>. <b>Zacier</b> to prosty cukrowy nastaw, według którego entuzjaści domowych trunków produkują bimberek. <b>Do litra przegotowanej i ostudzonej wody dodajemy 400 gramów cukru i 10 dkg drożdży</b>. Całość mieszamy. Te proporcje należy dość restrykcyjnie przestrzegać, ale też łatwo je zapamiętać, bo połączone składają na datę bitwy pod Grunwaldem (1000+400+10 = 1410). Tak wykonanym zacierem zalewamy kukurydzę, całość szczelnie zamykamy (żeby ograniczyć dostęp powietrza możemy to robić w baniaku do produkcji wina z rurką fermentacyjną) i czekamy. W ten sam dzień rozpocznie się fermentacja (burzliwa), która będzie trwała około dwa tygodnie.</span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="font-size:12pt;">Drugi sposób to <b>fermentacja mlekowa</b> – czyli <b>kiszenie</b>. <b><span style="color:#042337;">Kiszenie</span></b><span style="color:#042337;"> to proces <b>fermentacji mlekowej</b>, zachodzącej pod wpływem specjalnych bakterii rozkładających cukry na kwas mlekowy. Zalewę do kiszenia przygotowujemy w ten sposób, że do litra przegotowanej i ostudzonej wody dodajemy łyżkę soli. Dodatkowo warto dodać czosnek i liść laurowy. </span></span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="color:#042337;font-size:12pt;">Sól przyspiesza fermentację, a czosnek i liść laurowy (ogólnie przyprawy) polepszają smak i aromat kiszonej kukurydzy. Dodatkowo hamują rozwój pleśni i drożdży oraz chronią kiszonki przed gniciem.</span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="color:#042337;font-size:12pt;">Ważne jest, aby również w tym przypadku ograniczyć dostęp powietrza do ziaren. Sam robiłem niewielką ilość kulek, więc wykorzystałem do tego celu sprzęt do zaparzania herbaty. Jeżeli nastawiacie się na poważną produkcję pamiętajcie, że zalewa musi całkowicie zakrywać ziarna. Dodatkowo ziarna należy docisnąć np. talerzykiem i kamieniem, które wcześniej należy wyparzyć. Tak przygotowaną kukurydzę odstawiamy w ciepłe miejsce i czekamy. Co jakiś czas dociskamy kukurydzę, pozbywając się pęcherzyków powietrza (powstają w wyniku procesu fermentacji) i na bieżąco usuwamy syf z powierzchni wody. </span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="color:#042337;font-size:12pt;">Fermentacja trwa około dwa tygodnie. Po tym czasie ziarna blendujemy (nie odlewamy wody) i zabieramy się za bazę do kulek.</span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<img alt="zblendowana kukurydza.png" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="8350" data-unique="e6fbu4ucu" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2018_03/5ab03bbe5e642_zblendowanakukurydza.png.a02916b3e7372c4e5723c8687d40e74f.png"></p>

<p style="text-align:justify;">
	<b><span style="color:#042337;font-size:12pt;">Nie zrobiłem tego na filmie, ale warto do tej papki dodać olej. Jak wiadomo olej jest doskonałym nośnikiem smaków/zapachów, a dodatkowo ułatwi nam późniejsze rolowanie ciasta.</span></b>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<b><span style="color:#042337;font-size:12pt;">Wykonanie bazy do kulek i obróbka termiczna</span></b>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="color:#042337;font-size:12pt;">Baza niewiele różni się od tej, którą wykorzystałem do produkcji poprzednich kulek. </span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="color:#353c41;font-size:12pt;">W jej skład weszły następujące produkty: <b>mąka kukurydziana</b> (5 porcji), <b>mleko w proszku</b> (5 porcji), <b>mąka sojowa</b> (3 porcje) oraz <b>mąka pszenna</b> (3 porcje). Kolejny raz ilość podałem w porcjach/miarkach, a nie gramach. Nie potrzebowałem dużej ilości kulek, więc produkty odmierzałem <b>100 gramową miarką</b>. Jeżeli ktoś zamierza zrobić większą ilość kulek, może wykorzystać kubek lub garnek.</span> <span style="font-size:12pt;"> </span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="font-size:16px;">Do bazy dodałem dwa nowe składniki. Pierwszy to <b>serwatka</b>. Jest to półprodukt powstający w procesie produkcji serów. W wyniku fermentacji mlekowej, więc moim zdaniem idealnie pasujący do tych właśnie kulek. <b>Serwatki</b> dodajemy do 10% bazy czyli w moim przypadku (w zaokrągleniu) 2 porcje. Również 2 porcje dodałem <b>albuminy</b> czyli białka w proszku. Kulki te robimy na bazie wody, więc <b>albumina</b> ma być uzupełnieniem białka z jajek w naszej przynęcie.</span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<img alt="serwatka.png" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="8351" data-unique="ccqie8gp8" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2018_03/serwatka.png.18d104534b78f00bb5e86dbbb34414d6.png"></p>

<p style="text-align:justify;">
	 
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<img alt="albumina.png" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="8352" data-unique="qt6b75gv1" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2018_03/albumina.png.29aff09e7055a0914dd7fd96e4469665.png"></p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="color:#33191c;font-size:12pt;">W kolejnej fazie wymieszaną bazę dodajemy do zblendowanej kukurydzy, a całość mieszamy aż do uzyskania ciasta, które nie będzie kleiło się do ręki.</span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="color:#353c41;font-size:12pt;">Ciasto zawijamy w folię i wrzucamy na godzinę do lodówki. Potem robimy z ciasta wałki (wykorzystałem do tego pistolet do masy kupiony w Leroy Merlin za 29 złotych), a z tych wałków kulki (za pomocą rollera do kulek lub ręcznie). </span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="color:#353c41;font-size:12pt;">Następnie kulki poddajemy obróbce termicznej. Można je parować lub gotować. Osobiście wolę gotowanie. Wrzuciłem je do gotującej się wody i trzymałem 2 minuty od chwili wypłynięcia kulek na powierzchnię. Kulki wysuszyłem, zapakowałem do worków strunowych i zamroziłem. </span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<span style="color:#353c41;font-size:12pt;">Artykuł jest uzupełnieniem filmu (lub film artykułu), który obejrzeć możecie na kanale</span><span style="color:#353c41;font-size:12pt;"><span> </span></span><span style="font-size:12pt;"><a href="https://www.youtube.com/channel/UCq2P_0R7OLFVwHv8FcQkemQ" rel="external nofollow"><span style="color:#3d6594;">Wodnik Szuwarek HD</span></a><span style="color:#353c41;"><span>. Na jego końcu (również w opisie do tego filmu) przygotowałem dla Was konkurs.</span></span></span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	<img alt="partner.png" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="8353" data-unique="kvohb6rng" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2018_03/partner.png.4b30ce03514b625c15566b197fe0e8f5.png"></p>

<p style="text-align:justify;">
	<br><span style="font-size:12pt;"><span style="color:#353c41;"><span><span>Wygrać w nim można</span></span><span> </span><b>3 zestawy składające się z paczki kulek z kukurydzy sfermentowanej alkoholowo, paczki kulek z kukurydzy ukiszonej oraz bonu podarunkowego na kwotę 50 PLN od firmy mkpartner.pl.</b> Zachęcam do udziału.</span></span>
</p>

<p style="text-align:justify;">
	 
</p>

<div class="ipsEmbeddedVideo">
	<div>
		<iframe allowfullscreen="true" frameborder="0" height="270" src="https://www.youtube.com/embed/ca_V382JFDM?feature=oembed" width="480"></iframe>
	</div>
</div>

<p style="text-align:justify;">
	 
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">176</guid><pubDate>Mon, 19 Mar 2018 20:25:00 +0000</pubDate></item><item><title>Jak zrobi&#x107; kulki proteinowe p&#x142;ywaj&#x105;ce.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/jak-zrobi%C4%87-kulki-proteinowe-p%C5%82ywaj%C4%85ce-r175/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_12/5a2d17134c0e0_kulkipywajce.jpg.f5f04ef1860fbf76e4631420459f5f34.jpg" /></p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Jakiś czas temu samodzielnie zrobiłem kulki proteinowe o smaku szprota&amp;kokos. Artykuł dostępny tutaj<span> </span><a href="https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/jak-zrobi%C4%87-kulki-proteinowe-r169/" rel="" style="background-color:transparent; color:#3d6594">Jak zrobić kulki proteinowe (KLIK).</a><br>
	Wyszły całkiem nieźle, więc postanowiłem poszerzyć działalność i tym razem zrobić kulki pływające.<span> </span><img alt=":)" data-emoticon="1" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" style="border-style:none; vertical-align:middle" title=":)" width="20"></p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<strong>Fakty i mity.</strong>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Nie potwierdziły się informacje zaczerpnięte z wszelkiej maści artykułów z netu, że takie kulki zrobić możemy z odpowiednio dobranych składników spożywczych. Próbowałem do wyrobu kulasów wykorzystywać produkty najbogatsze w tłuszcze i były one co najwyżej neutralne pod względem pływalności.  Stosowałem wiórki kokosowe (63,2 % tłuszczu), orzechy laskowe ( 60,3 % tłuszczu), migdały (52 % tłuszczu) czy mąkę sojową tłustą (&gt; 20%), a efektów nie było. Drogich komponentów dedykowanych stricte do produkcji kulasów pop-up nie brałem pod uwagę, bo założenie mam takie, że mają one być tanie. Te produkty niestety do tanich nie należą.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<strong>Kulki prażone.</strong>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Praktycznie każde kulki można uprażyć. Możemy zrobić to w piekarniku, gofrownicy czy mikrofalówce. Takie kulki będą pływać, ale z czasem nasiąkną wodą i opadną na dno. Jeżeli dno jest twarde to pół biedy. Gorzej jeżeli łowimy w takim miejscu, gdzie jest muł lub roślinność, bo nasza przynęta przez to nie będzie optymalnie wyeksponowana. Wolę więc sobie tę metodę odpuścić, bo nie chcę potem nerwowo zerkać na zegarek i zastanawiać się czy moja kulka pływa czy też zapadła się już w dnie. Często też kulki podczas prażenia pękają.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<strong>Kulki z gotowej bazy o smaku/zapachu róży.</strong>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image ipsAttachLink_right" data-fileid="8127" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_12/5a2d1da929646_Kulkizgotowejbazy.jpg.12a806305833b5974522a9e26b423a7d.jpg" rel="" style="float: right;"><img alt="Kulki z gotowej bazy.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="8127" data-unique="hcr39m9ph" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_12/5a2d1da9b107c_Kulkizgotowejbazy.thumb.jpg.1083a435388e9ffb649b29397d25b70a.jpg" style="width: 163px; height: auto;"></a>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">Najprostszy sposób na wykonanie własnych kulasów. Kupujemy gotową bazę (moja kosztowała 50 zł za pół kilograma), mieszamy ją z jajkami lub wodą, ewentualnie dodajemy inne komponenty, poddajemy obróbce termicznej i tyle.</span><br style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start"><span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">Część płynną wykonałem z dwóch jajek do których dodałem konserwant (gliceryna spożywcza dozowana w ilości 10 ml na każde jajko). Do tego wlałem obłędnie pachnący flavour o smaku/zapachu róży oraz olej roślinny, który ma nam ułatwić późniejsze rolowanie.</span><br style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start"><span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">Do całości wsypałem wiórki kokosowe. Z uporem maniaka dodaję je do wszystkich możliwych przynęt, bo kokos jest źródłem zdrowych tłuszczów, witamin z grupy B - B2, B6 i B9 oraz składników mineralnych: magnezu, potasu, selenu, miedzi, manganu, cynku, żelaza. Dodatkowo wiórki są dość słodkie i smaczne.</span><br style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start"><span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">Jeżeli chodzi o bazę to możemy dodawać ją do części płynnej samą. Jest ona jednak mocno pyląca, a to powoduje pewne niedogodności. Pył osadza nam się po chacie, zaczynamy kaszleć, a wyrabianie ciasta nie należy do czynności łatwych. Warto więc wymieszać ją z mąką sojową. Kulki dalej będą pływać, zejdziemy odrobinę z kosztów, a ciasto wyrabia się dużo łatwiej.</span><br style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start"><span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">Gotowe ciasto (nie powinno kleić się do rąk) zawijamy w folię i na dobre pół godziny wkładamy do lodówki. Potem robimy z niego wałki, z wałków kulki, które wrzucamy na dwie minuty do gotującej się wody. Kulki wyciągamy, suszymy i przynętę mamy gotową.</span>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image ipsAttachLink_right" data-fileid="8140" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_12/5a2da9f1de7a4_flavourozapachuryikonserwant.jpg.adb91715a11e3980f5392b8648db3e77.jpg" rel="" style="float: right;"><img alt="flavour o zapachu róży i konserwant.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="8140" data-unique="qdhc7ujsd" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_12/5a2da9f23c950_flavourozapachuryikonserwant.thumb.jpg.7c5be144a8723f6e9a37473755be00fa.jpg" style="width: 223px; height: auto;"></a>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<strong>Kulki z psiej karmy z dodatkiem gotowego korka.</strong>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image ipsAttachLink_left" data-fileid="8121" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_12/5a2d13e1d12c8_Kulkizpsiejkarmy.jpg.5bfd32e3651f5fabd0840261dcfa4b03.jpg" rel="" style="float: left;"><img alt="Kulki z psiej karmy.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="8121" data-unique="ezppn1zvd" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_12/5a2d13e22a4e1_Kulkizpsiejkarmy.thumb.jpg.fe78bf261a39adbbdbeaeb111ad28de6.jpg" style="width: 264px; height: auto;"></a>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">Dziwi mnie obiegowa opinia, że kulki z dodatkiem korka się nie sprawdzają. Przyznam, że czytając różnego rodzaju wpisy na wędkarskich portalach/forach podchodziłem do tego dodatku sceptycznie, ale pierwsze próby całkowicie rozwiały moje </span><span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">obawy na ten temat. Korek w mojej ocenie jest bardzo dobrym dodatkiem, a co ważne nie jest drogi. Dobry granulat jest neutralny pod względem zapachu, więc oprócz tego, że podniesie nam kulkę to jeszcze dodatkowo przejdzie nam jej zapachem. Uatrakcyjnia też nam wizualnie strukturę kulki (pytanie czy ryby widzą<span> </span></span><img alt=":)" data-emoticon="1" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" style="background-color:#ffffff; border-style:none; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start; vertical-align:middle" title=":)" width="20"><span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start"><span> </span>).</span><br style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start"><span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">Niektóre uznane marki (chociażby CarpGravity) produkują pływające kulki z dodatkiem korka.</span><br style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start"><span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">Część płynną również wykonujemy na bazie jajek. Do jajek dodajemy konserwant (dozowanie patrz wyżej) oraz olej (w moim przypadku olej o zapachu kałamarnicy, bo wykonywane kulki to tak zwane śmierdziele). Dodałem też hemoglobinę spożywczą (rozpuszczoną w ciepłej wodzie), która jest naturalnym barwnikiem oraz uatrakcyjnia nam przynętę pod względem zapachu/smaku. </span><br style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start"><span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">Całość wymieszałem, odstawiłem i wziąłem się za przygotowanie bazy. </span><br style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start"><span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">W jej skład weszły następujące produkty: mąka kukurydziana (5 porcji), mleko w proszku (5 porcji), mąka sojowa (3 porcje) oraz mąka pszenna (3 porcje). Celowo ilości podałem w porcjach, a nie gramach. </span><br style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start"><span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">Do wymienionych powyżej składników dodałem zmieloną psią karmę (6 porcji). Sypcie jej wedle uznania, ale pamiętajcie że nie powinno się dodawać jej więcej niż 40-45% całości. </span><br style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start"><span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">Na końcu należy dodać korek. Ilość korka powinna być uzależniona od wagi produktów. Do lekkich kulek dodajemy 40 %, a tych cięższych 50 %. Sam wymieszałem składniki 50-50 (22 porcje bazy i 22 korka), ale następnym razem dodam go mniej. Nad optymalną ilością muszę jeszcze popracować.</span>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image ipsAttachLink_right" data-fileid="8122" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_12/korek.jpg.4927dbd1936b32dd000a9a93ce8d6c64.jpg" rel="" style="float: right;"><img alt="korek.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="8122" data-unique="asxnmrehh" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_12/korek.thumb.jpg.376cec04183963e41a4c3a05ef475639.jpg" style="width: 222px; height: auto;"></a>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<span style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">Ciasto zawijamy w folię i wrzucamy do lodówki. Potem robimy z ciasta wałki (wykorzystałem do tego pistolet do masy kupiony w Leroy Merlin za 29 złotych), a z tych wałków kulki (za pomocą rollera do kulek lub ręcznie). Pamiętajcie, że średnica wałka musi być zawsze mniejsza niż średnica rollera, bo kulki nie będą się prawidłowo kręcić.</span>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<img alt="pistolet do masy Leroy Merlin.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed ipsAttachLink_image ipsAttachLink_left" data-fileid="8123" data-unique="mtwb44t7z" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_12/5a2d158503839_pistoletdomasyLeroyMerlin.jpg.e243dd4109b8ba5bc05db08efb076066.jpg" style="width: 342px; height: auto; float: left;"></p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<em>praaawie profesjonalny sprzęt do wałków za niespełna trzy dychy - polecam.<span> </span><img alt=":)" data-emoticon="1" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" style="border-style:none; vertical-align:middle" title=":)" width="20"></em>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Następnie kulki poddajemy obróbce termicznej. Można je parować lub gotować. Osobiście wolę gotowanie, więc wrzuciłem je na dwie minuty go gotującej się wody. 
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<strong>Testy.</strong>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Kulki przetestowałem i na 21 godzin wrzuciłem do zimnej wody. Po tym czasie nadal pływały. Były też stabilne i trwałe.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<strong>Konkurs.</strong>
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Artykuł jest uzupełnieniem filmu (lub film artykułu), który obejrzeć możecie na kanale<span> </span><a href="https://www.youtube.com/channel/UCq2P_0R7OLFVwHv8FcQkemQ" rel="external nofollow" style="background-color:transparent; color:#3d6594" target="_blank">Wodnik Szuwarek HD</a>. Na jego końcu (również w opisie do tego filmu) proponuję Wam konkurs.<br>
	Wygrać w nim można<span> </span><strong>4 zestawy składające się z granulatu korkowego, hemoglobiny spożywczej, paczki kulek pływających o smaku róży, paczki kulek z korka i psiej karmy oraz wykonane ręcznie w drewnie lipowym breloki w kształcie ryb (karpia, szczupaka, płoci i okonia)</strong>. Zachęcam do udziału.
</p>

<div style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	<div class="ipsEmbeddedVideo" contenteditable="false">
		<div>
			<iframe allow="encrypted-media" allowfullscreen="true" frameborder="0" gesture="media" height="270" width="480" src="https://www.youtube.com/embed/ajUqVWmkFsc?feature=oembed"></iframe>
		</div>
	</div>
</div>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:start">
	Z góry dziękuję też za wszelkie cenne uwagi dotyczące wykonanych przeze mnie kulek jak i artykułu.<br>
	Pozdrawiam, Marcin. 
</p>

<p>
	 
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">175</guid><pubDate>Sun, 10 Dec 2017 11:15:36 +0000</pubDate></item><item><title>Test samodzielnie wykonanych kulek proteinowych i karpie z wody PZW.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/test-samodzielnie-wykonanych-kulek-proteinowych-i-karpie-z-wody-pzw-r171/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_06/59462a09b4605_Karpnakulkiproteinowe.jpg.0880b2eddfb518c61bc0a0c41e754bca.jpg" /></p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:justify">
	Ostatnio opisałem jak samodzielnie zrobić kulki proteinowe. Założenie miałem<span> </span><span> </span>takie, że w kolejnym artykule zrelacjonuję też jak wyszedł test tych kulasów nad wodą. W pierwszym odruchu pomyślałem o lokalnym, małym i komercyjnym łowisku w mojej najbliższej okolicy. Ryb jest tam stosunkowo dużo (kiedyś z synem w ciągu kilku godzin złowiliśmy około czterdzieści karpików w przedziale od 1 do 5 kg), więc pomyślałem, że właśnie tam uwiarygodnię skuteczność tych moich specjałów. Wybrałem się tam na trzygodzinną zasiadkę, ale przyroda postanowiła mnie pokarać. Karpie miały tarło i zupełnie nie chciały współpracować z wędkarzami. Szuwarkowe delicje również ich od amorów nie odciągnęły. Kolejne podejście wykonałem tydzień później, a jako testowe łowisko wybrałem tym razem wodę związkową.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:justify">
	Nad jeziorem zameldowałem się stosunkowo późno. Zanim rozłożyłem sprzęt, zarzuciłem zestawy i zanęciłem wybraną miejscówkę minęła dziewiętnasta. Nęciłem kukurydzą konserwową, młótem browarnianym oraz moimi kulasami. Jako przynęta posłużyła moja kulka, a w drugim przypadku podparłem ją owocowym pop-up. Kolega na jednym z zestawów również założył kulkę szprota&amp;kokos wraz z drugą pływającą o owocowym smaku. Do czasu aż poszliśmy spać nic się nie wydarzyło. Oddaliśmy się wędkarskiej gawędzie i sączyliśmy piwko. Przed północą poszliśmy spać. Sygnał centralki obudził mnie lekko przed trzecią. Po krótkim holu na brzegu wylądował niewielki karpik. Nad ranem kolega dołowił jeszcze dwa, a ja tuż przed samym powrotem do domu notuję kolejne dwa brania. W odstępie zaledwie paru minut. Pierwszy karp zrobił odjazd i zaparkował w trzcinach. Miałem na szczęście założone spodniobuty, więc z podbierakiem pod pachą poszedłem po delikwenta. Po powrocie, jeszcze z rybą w podbieraku miałem odjazd na drugiej wędce. Szybko nagrałem złowioną rybę telefonem komórkowym i wypuściłem ją do wody. Podbiegłem do drugiej wędki i zaciąłem. Czułem, że jest to większa ryba od poprzednich. Po kilku minutach na macie wylądował piękny golas. Po krótkiej sesji ryba w dobrej kondycji wróciła do wody.
</p>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:justify">
	Wszystkie opisane tu ryby zobaczyć możecie na filmie do czego was oczywiście zachęcam. Niestety zaliczyłem też organizacyjną klapę, bo w momencie akcji z dwoma karpiami skończyła mi się pojemność na karcie SD. Szkoda, bo to było chyba najciekawsze kilka minut w moim dotychczasowym wędkarskim życiu.<span> </span><span> </span><span> </span>Zachęcam Was też do samodzielnego robienia kulek. Nie jest to trudne, a<span> </span><span> </span>różnica w cenie jest całkiem spora. Poza tym nic tak nie cieszy jak karp złowiony na własnoręcznie zrobioną przynętę.
</p>

<div class="ipsEmbeddedVideo" contenteditable="false">
	<div>
		<iframe allowfullscreen="true" frameborder="0" height="270" width="480" src="https://www.youtube.com/embed/B0bkgc3llzY?feature=oembed"></iframe>
	</div>
</div>

<p style="background-color:#ffffff; color:#353c41; font-size:14px; text-align:justify">
	Połamania kija, Marcin.<span> </span>
</p>

<p>
	 
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">171</guid><pubDate>Sun, 18 Jun 2017 07:14:00 +0000</pubDate></item><item><title>Jak zrobi&#x107; kulki proteinowe.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/jak-zrobi%C4%87-kulki-proteinowe-r169/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_06/59463d1b6e876_kulkiproteinowe.jpg.f90137924a11aecf740ad4cd4a3f93d4.jpg" /></p>

<p>
	<br>
	Odkąd zacząłem interesować się karpiarstwem chciałem zrobić własne kulki proteinowe. Gdzieś tam z tyłu głowy kołatała się myśl, że może uda mi się też złapać na nie karpia. Nawet w najśmielszych snach nie przypuszczałem, że stanie się to już przy pierwszym podejściu i to w takim stylu… 
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileid="7665" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_06/20170516_201811.jpg.b3783b772a44b8267fafb6a00957ba3c.jpg" rel=""><img alt="20170516_201811.thumb.jpg.3d50663af512c3fd9ce5424f98727698.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7665" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_06/20170516_201811.thumb.jpg.3d50663af512c3fd9ce5424f98727698.jpg"></a>
</p>

<p>
	<br>
	W tym artykule opiszę jak takie kulasy przygotowałem, a w kolejnym zrelacjonuję moją wędkarską przygodę z nimi w roli głównej właśnie.<br>
	Ważnym argumentem przemawiającym za domową produkcją jest cena kulek. Markowe i dobre jakościowo produkty to koszt nawet 100 złotych za kilogram. <br>
	Jeżeli uwzględnimy, że na karpiową zasiadkę potrzebujemy minimum kilka kilogramów takiego towaru, to jest to już niebagatelny wydatek. Oczywiście dostaniemy też kulki za zdecydowanie mniejsze kwoty (od 20 złotych), ale ich skład jest wielką niewiadomą. Potem może okazać się, że ryby nie będą takimi kulkami zainteresowane, a my na próżno oczekiwać będziemy na branie. <br>
	Czy istnieje zatem możliwość korzystania z jakościowo dobrych kulek za stosunkowo niewielkie pieniądze? Tak, pod warunkiem że kulki zrobimy samodzielnie.<br>
	Dość długo przeglądałem internet w poszukiwaniu optymalnego przepisu. Trafiłem w końcu na recepturę Marcina Janica i trochę ją zmodyfikowałem. Nie bez znaczenia była też pomoc Adama z B.Baits (zawodnicy łowiący na kulki tej firmy wygrali dwukrotnie prestiżowe zawody Srebrny Hak), który cierpliwie odpowiadał na wszystkie moje pytania. 
</p>

<p>
	Skład kulek oraz orientacyjny koszt zakupionych przeze mnie produktów: 
</p>

<p>
	1.    Mąka kukurydziana (500 gramów) 2 zł.<br>
	2.    Mleko w proszku (500 gramów) 10 zł.<br>
	3.    Mąka pszenna (332 gramów) 1 zł.<br>
	4.    Mąka sojowa (332 gramów) 6 zł.<br>
	5.    Szproty wędzone (400 gramów) 10 zł. (promocja w Lidl),<br>
	6.    Wiórki kokosowe (200 gramów) 3 zł,<br>
	7.    12 jajek  5 zł.
</p>

<p>
	<br>
	Na wstępie rozbijamy jajka. Pamiętajcie aby wrzucać je razem ze skorupkami. To przecież materiał zbudowany w 95 procentach ze związków nieorganicznych. W skorupce występuje aż 25 minerałów, a ich skład zbliżony jest m.in. do składu ludzkich kości. Ponoć skorupki jaj kurzych można bezpiecznie spożywać i to z korzyścią dla zdrowia! Karpie wiedzą takie rzeczy intuicyjnie  Do jajek dodajemy zmielone szprotki oraz wiórki kokosowe, a całość mieszamy (warto skorzystać z blendera). Wszystko odstawiamy i zabieramy się za przygotowanie bazy do kulek.<br>
	    Bazę tworzymy poprzez wymieszanie następujących składników: mąki kukurydzianej (30%), mleka w proszku (30%), mąki pszennej (20%) oraz mąki sojowej (20%). Zwrócić należy uwagę na rodzaj tej mąki. Mąkę odtłuszczoną wykorzystujemy do produkcji kulek tonących, a tłustą do tych typu pop-up lub zbalansowanych. Moje kulki miały być tonące, więc skorzystałem z mąki sojowej odtłuszczonej. Wszystkie składniki bazy wsypujemy do mocnego worka na śmieci. Worek pompujemy, a całość mieszamy (jak pokazałem na filmie). Następnie stopniowo dodajemy bazę do części płynnej i wyrabiamy ciasto.<br>
	    Ciasto ma właściwą konsystencję, kiedy odchodzi od ręki. Każdy kto pomagał żonie przy drożdżówce, lub robił choć raz ciasto na pizzę będzie wiedział kiedy jest dobre. Następnie owijamy je w folię i wkładamy na 1,5 godziny do lodówki żeby się „przegryzło”.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileid="7663" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_06/20170516_141627.jpg.382930b35463d762c97ead279c6ae71b.jpg" rel=""><img alt="20170516_141627.thumb.jpg.fbde13154936e1a056155a1db68b1798.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7663" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_06/20170516_141627.thumb.jpg.fbde13154936e1a056155a1db68b1798.jpg"></a><br>
	    W dalszej części naszych kulinarnych zmagań przystępujemy do przygotowania wałków. Można to zrobić ręcznie, ale wtedy kształt kulek będzie nieregularny (może to być zaletą, bo karpie do takiej przynęty podejdą bardziej ufnie). Moje ciasto przepuściłem przez dyszę zamontowaną na końcu maszynki do mielenia mięsa (korzystałem z zestawu do nabijania kiełbas). Trzeba pamiętać, że ciasto po przepuszczeniu przez dyszę zwiększa swoją średnicę. Jeżeli robimy (tak jak w moim przypadku) kulki o średnicy 16 mm, musimy przygotować stosunkowo węższe wałki. Moje miały 14 mm i przyznam, że były trochę za szerokie.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileid="7664" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_06/20170516_141634.jpg.c5290781e0945c9971599324bc279e62.jpg" rel=""><img alt="20170516_141634.thumb.jpg.a4a8d205e12384af54a7c610e70f9a73.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7664" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_06/20170516_141634.thumb.jpg.a4a8d205e12384af54a7c610e70f9a73.jpg"></a>
</p>

<p>
	Wałki wrzucamy do rollera (można dostać go już za niespełna pięć dych) i kręcimy kulki. Potem wrzucamy je do pojemnika z niewielką ilością bazy i obtaczamy. Spowoduje to, że kulki nie będą się do siebie kleić. <br>
	    Teraz pozostaje nam już tylko zagotować wodę (dadajcie do niej sól, która zadziała jak konserwant zwiększający żywotność produktu) i nasze kulki poddać termicznej obróbce.<br>
	Swoje wyciągałem po 2’ od wypłynięcia, ale przy innych średnicach ten czas może być różny.<br>
	Wystarczy je jeszcze wysuszyć i można śmigać nad wodę. Pamiętajcie, że dłużej suszona kulka jest trwalsza, ale jak będziecie suszyć ją krócej to będzie intensywniej pracować w wodzie.<br>
	Według mnie warto zająć się produkcją kulek. Nie jest też to szczególnie trudne. Ich koszt jest stosunkowo niewielki (zapłaciłem 37 PLN za 2,6 kg kulek), a skład pewny. Nic też tak nie cieszy jak kapiszon złowiony na własnoręcznie zrobioną przynętę. 
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileid="7667" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_06/20170604_053935.jpg.336823f62222a3f23fe578912c458479.jpg" rel=""><img alt="20170604_053935.thumb.jpg.e7e7767135db61fefa2ed44446eba866.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7667" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_06/20170604_053935.thumb.jpg.e7e7767135db61fefa2ed44446eba866.jpg"></a>
</p>

<p>
	<br>
	Jeżeli kogoś z Was zainteresował mój artykuł zachęcam do obejrzenia filmu. Pokazałem w nim jak krok po kroku takie kulki zrobić. Na końcu zademonstrowałem też ryby jakie na te kulki wraz z kolegą złowiłem. Wyniki połowów przerosły moje oczekiwania. Wy też spróbujcie! Pozdrawiam, Marcin.
</p>

<div class="ipsEmbeddedVideo">
	<div>
		<iframe allowfullscreen="true" frameborder="0" height="270" src="https://www.youtube.com/embed/d5VTfWiYPHQ?feature=oembed" width="480"></iframe>
	</div>
</div>

<p>
	 
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">169</guid><pubDate>Tue, 06 Jun 2017 17:34:00 +0000</pubDate></item><item><title>&#x413;&#x43E;&#x440;&#x43E;&#x445;&#x43E;&#x432;&#x430;&#x44F; &#x43C;&#x430;&#x441;&#x442;&#x44B;&#x440;&#x43A;&#x430; czyli pasta z grochu.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/%D0%B3%D0%BE%D1%80%D0%BE%D1%85%D0%BE%D0%B2%D0%B0%D1%8F-%D0%BC%D0%B0%D1%81%D1%82%D1%8B%D1%80%D0%BA%D0%B0-czyli-pasta-z-grochu-r154/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/20170316_105109.jpg.641c37b786d68ea886f56c10bb56a24f.jpg" /></p>

<p>
	Jakiś czas temu trafiłem na film gdzie wędkarz ze wschodu łowił właśnie na tę pastę. Wyniki miał przednie, a na wędce meldowały mu się głównie karasie i karpie. Oczywiście w sporych ilościach. Zestaw z którego korzystał do wędkowania w Polsce się nie nadaje (chociażby ze względu na RAPR), ale po drobnych przeróbkach sprzętowych możemy tę pastę zaadoptować.
</p>

<p>
	Wykonanie tej pasty jest stosunkowo proste, a koszt więcej niż przystępny (niecałe 3 zety), więc postanowiłem ją zrobić i przy najbliższej okazji przetestować. Podstawowe składniki to groch łuskany (0,5 kg) oraz kasza manna (200 gramów). Opcjonalnie możemy dodać takie składniki jak barwnik spożywczy lub kurkuma (celem poprawienia koloru), czosnek granulowany (smak i zapach) lub miód (smak i konsystencja) ale przy tak intensywnie pachnącej przynęcie/zanęcie jest to moim zdaniem zbytek.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileid="7192" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/20170316_104956.jpg.b0e013c5d9d2d38cb41cad76dfb0de12.jpg" rel=""><img alt="20170316_104956.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7192" data-unique="dyko0ktbc" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/20170316_104956.thumb.jpg.769b72a5ba24c7b27e3bc9d0c3649b24.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileid="7193" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/20170316_104918.jpg.95fc5537c698e03192ebb438f0af6294.jpg" rel=""><img alt="20170316_104918.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7193" data-unique="ir1q0ya14" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/20170316_104918.thumb.jpg.2c140aba3c1466a02a521184c2333f10.jpg"></a>
</p>

<p>
	<em style="color:#272a34">Zdjęcia 1 i 2 - gotowa pasta. Część możemy zapakować w woreczek foliowy (warto posmarować już uformowaną pastę olejem) i zamrozić.</em>
</p>

<p>
	Wszystkich, których ten artykuł zainteresował zachęcam do obejrzenia filmu, który wraz z synem nakręciłem i umieściłem na kanale wędkarskim Wodnik Szuwarek. Pokazujemy tam jak taką pastę wykonać. Mimo, że robiliśmy ją po raz pierwszy ... udała się. 
</p>

<div class="ipsEmbeddedVideo" contenteditable="false">
	<div>
		<iframe allowfullscreen="true" frameborder="0" height="270" src="https://www.youtube.com/embed/VIP-KM6RjUA?feature=oembed" width="480"></iframe>
	</div>
</div>

<p>
	Moim zdaniem pasta najlepiej spisze się przy łowieniu na bata (mocno trzyma się na haczyku) lub przy metodzie gruntowej (oblepiamy nią sprężynkę). Można też spróbować łowić nią koszykami do methody. Oblepić sam koszyk, a przynętę (groch, kukurydzę, kulki o podobnym smaku czy kolorze) umieścić (wbijając sam hak) na samej górze.
</p>

<p>
	Testy niebawem. 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">154</guid><pubDate>Sat, 18 Mar 2017 11:28:00 +0000</pubDate></item><item><title>Wir&#xF3;wka - m&#xF3;j sekrecik</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/wir%C3%B3wka-m%C3%B3j-sekrecik-r144/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/post-318-0-26198000-1481661716.jpg.45621ede0ebce16bca1b6330f5a34c23.jpg" /></p>

<p>
	Długi czas przymierzałem się do napisania tego mini artykułu, teraz nadszedł wreszcie czas!
</p>

<p>
	Chcę kolegom i koleżankom po "kiju", i tym młodszym wraz ze starszymi, przedstawić moje mini widzenie użytkowania błystki obrotowej.<br>
	Wszyscy znamy wirówki, albo jak kto woli obrotówki. Jednak nie wszyscy wiemy, jak łowna jest to przynęta, gdzie w wodach przebarwionych tysiącami kolorowych sylikonowych gumek, albo woblerami, i innymi cudacznymi wynalazkami, które mają zadanie skusić, coraz bardziej ostrożne ryby! Oczywiście i ja stosuję większe i mniejsze, wyżej wspomniane wynalazki, ale wracając do tematu.
</p>

<p>
	Moja styczność z wirówkami nastąpiła, gdy zaczynałem nad kanałem Piastowskim w Świnoujściu wprawiać się w wędkarstwie - pod okiem mojego dziadka. Było to w latach 90-tych, kiedy bum przynęt gumowych zalał nas wędkarzy-wtedy mój nauczyciel spinningu, zawsze był wierny blaszce. Ile razy za młodu odwiedzałem sklepy wędkarskie (w Świnoujściu wtedy były dwa), tyle razy dostawałem oczopląsu, na widok kolorowych gumeczek. Miałem swoje gumisie, ale jakoś ryby ich nie gryzły, a dziadek to wiedział, i śmiał się ze mnie.<br>
	Pewnego razu, podczas rodzinnego wędkowania gruntowego powyżej przeprawy Karsibór, zmontowałem spinning. Tak dla odmiany, wtedy otrzymałem pierwszy raz do ręki obrotówkę. Była to zwyczajna czysta srebrna blaszka, o przeciążonym korpusie, podobna do błystki firmy ABU. Tak uzbrojony zacząłem młócić wodę. Kilka rzutów, i zahaczył się okoń. Wtedy oczy mi wyszły z orbit, ale dziadek wiedział, że sukces błystki jest pewny! Chyba bardziej, niż tych gumowych (kondomów) - <strong>Młodzieży pamiętajcie używajcie gumek! </strong><br>
	Jednak wędkowania spinningiem zaprzestałem po czasie, na rzecz spławika. Potem wracałem od 2008 roku, do spinningu, ale bez rezultatów. Gdy po śmierci mojego nauczyciela, otrzymałem jego sprzęt wędkarski, to wtedy przy segregacji "staroci", natrafiłem znowu - a jak!, na łowną wirówkę, która mi przyniosła za młodu okonka. Wyciągnąłem stare blaszki, były w dobrym stanie, wtedy okonie zwariowały na nie!<br>
	Pewnie Ameryki tu nie odkryję, ale ze stu procentową pewnością stwierdzam, że błystka obrotowa jest godna polecenia wszystkim zaczynającym styczność ze spinningiem. Moje kolekcjonowanie blaszek rozpocząłem, od zakupu kilku obrotówek, wtedy nawet o rozmiarze nie wiedziałem, że istnieje jakiś każdej blaszki - sugerowałem się wizualną kolorystyką własną. Teraz moja kolekcja powiększyła się zdecydowanie, i fachowo (rozmiarowo). Uwielbiam teraz używać błystek w lekkim spinningu.<br>
	Jestem tradycjonalistą, uważam, że zwyczajne np. Comety i Longi w rozmiarze 2 i 3 wystarczą, na skuszenie każdej ryby drapieżnej. Staram się używać nad wodą obecnie, dwóch podstawowych kolorów blaszek: srebro i miedź, w rozmiarze 2 i 3 (przy dobrych braniach), a w wodzie zmąconej, i przy słabych braniach zakładam na żyłkę nawet rozmiar 4 i 5, czasem także z przeciążonym korpusem. Jednak lubię udziwnienia, w postaci kropek i pasków, a te kropkowo-pasiaste wirówki, niekiedy są lepsze, jeśli mówimy o problemach w słabe dni np.z powodu prześwietlonej i zmącenia wody. Uwielbiam i polecam także kolory "Fluo" zastosować.
</p>

<p>
	I na koniec mini artykułu.<br>
	Moi drodzy, gdy pakujecie swój sprzęt do spinningu (gumy,woblery, itp.), miejcie w pudełku dosłownie z dwie obrotówki, a okonie i szczupaki, oraz masa innych drapieżników zawsze chętnie je przekąsi - obrotówka naprawdę ożywia martwą wodę!
</p>

<p>
	Poniżej zamieszczam zdjęcia moich obrotówek, tych najbardziej łownych, i do których mam sentyment.
</p>

<p>
	<img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7354" data-unique="7ue8e8227" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/post-318-0-69245800-1481661657.jpg.bfd24d0b4f52da416b18373eefe23305.jpg" alt="post-318-0-69245800-1481661657.jpg"></p>

<p>
	<img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7356" data-unique="9wibb3r8u" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/post-318-0-26198000-1481661716.jpg.0a5aac57cb3aa54a12537bebcaa4a953.jpg" alt="post-318-0-26198000-1481661716.jpg"></p>

<p>
	<img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7355" data-unique="n662bwud9" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_04/post-318-0-83075100-1481661841.jpg.a78125ee05341907fa384b97657c9a32.jpg" alt="post-318-0-83075100-1481661841.jpg"></p>

<p>
	Stawny<br>
	Maciej
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">144</guid><pubDate>Wed, 14 Dec 2016 19:39:00 +0000</pubDate></item><item><title>Zan&#x119;ty Traper Bream - Leszcz.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/zan%C4%99ty-traper-bream-leszcz-r134/</link><description><![CDATA[
<p>
	Zanęta w wędkarstwie pełni bardzo ważna rolę i do tego nie trzeba żadnego z nas przekonywać. Za to mnogość wyboru na półkach w sklepach wędkarskich może przyprawić o zawrót głowy. Również i ja jestem takim „poszukującym” , szczególnie jeśli chodzi o rekreacyjne wędkowanie. Niedawno wpadły mi w oko zanęty Trapera z serii BREAM – Leszcz. Kupiłem celem przetestowania trzy różne zanęty z tej serii: Turbo, Dynamic i Belge.
</p>

<p>
	<span style="font-family:arial"><span style="font-size:12px">Na pierwszy ogień poszła zanęta Dynamic. Słodki zapach zwiastował podobny smak ale tu lekkie rozczarowanie, słodycz była ledwie wyczuwalna. Drobna frakcja i trochę żółtego pieczywa fluo kierunkowała zanętę raczej na drobnego leszcza i krąpia. </span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603029__dynamic1.jpg" rel=""><img alt="pre_1475603029__dynamic1.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603029__dynamic1.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-family:arial"><span style="font-size:12px">Po nawilżeniu zanęta nabrała głębokiego czerwonego koloru z widocznymi, choć nielicznymi kawałkami pieczywa fluo. </span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603035__dynamic2.jpg" rel=""><img alt="pre_1475603035__dynamic2.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603035__dynamic2.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-family:arial"><span style="font-size:12px">Swoim zwyczajem całość przetarłem przez sito i wymieszałem z ziemią bełchatowską. Mieszanka nabrała ciemnej barwy z dobrze widoczną częścią czerwonej zanęty. </span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603041__dynamic3.jpg" rel=""><img alt="pre_1475603041__dynamic3.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603041__dynamic3.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-family:arial"><span style="font-size:12px">Tydzień później sprawdziłem kolejną paczkę, tym razem Belge. Kolor bardziej neutralny, jasno brązowy, smak i zapach właściwie taki sam jak w poprzedniej paczce. Tak samo niewielki dodatek żółtego pieczywka fluo.</span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475602991__belge1.jpg" rel=""><img alt="pre_1475602991__belge1.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475602991__belge1.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-family:arial"><span style="font-size:12px">Po dowilżeniu zanęta nabrała zdecydowanie brązowego koloru.</span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603011__belge2.jpg" rel=""><img alt="pre_1475603011__belge2.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603011__belge2.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-family:arial"><span style="font-size:12px">Również i tą zanętę po przetarciu przez sito połączyłem z ziemią bełchatowską. Całość nabrała ciemnej barwy z ledwo widoczną zanętą, czyli zgodnie z moimi oczekiwaniami. </span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603019__belge3.jpg" rel=""><img alt="pre_1475603019__belge3.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603019__belge3.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-family:arial"><span style="font-size:12px">Ostania z tej serii, czyli TURBO okazała się nijaką w kolorze drobna zanętą, za to zdecydowanie najsłodszą ze wszystkich i z najwyraźniejszym zapachem mielonego biszkoptu. Podobnie jak w poprzednich paczkach znalazłem dodatek żółtego pieczywa. </span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603061__turbo1.jpg" rel=""><img alt="pre_1475603061__turbo1.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603061__turbo1.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<br><a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603068__turbo2.jpg" rel=""><img alt="pre_1475603068__turbo2.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603068__turbo2.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-family:arial"><span style="font-size:12px">Po nawilżeniu zanęta jedynie pociemniała, co zrozumiałe, ale pozostała nijakiego , szarawego koloru. </span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603075__turbo3.jpg" rel=""><img alt="pre_1475603075__turbo3.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603075__turbo3.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-family:arial"><span style="font-size:12px">Po przetarciu przez sito i wymieszaniu z ziemią stałą się czarna zanętą, dobrą na zimne pory roku. Tym razem dodałem jeszcze do zanęty garść pinki.</span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603082__turbo4.jpg" rel=""><img alt="pre_1475603082__turbo4.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475603082__turbo4.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-family:arial"><span style="font-size:12px">Opisywane zanęty należą do zdecydowanie niskiej półki cenowej, kosztują około 7zł za kilogramowe opakowanie, ale mogą być dobrym wyborem w codziennym, rekreacyjnym wędkowaniu. Świetnie łączą się z ziemią bełchatowską tworząc dobrą kompozycję kolorystyczną przy tym nie tracąc wiele na intensywności zapachu. Używając wcześniej zanęt leszczowych tego producenta z serii Special i Sekret zauważyłem, że przy nawilżaniu trzeba bardzo ostrożnie dodawać wodą i łatwo je przemoczyć. Jest to uciążliwe przy przecieraniu, na sicie tworzą się kluchy. Na plus jeszcze mogę dodać, że nie znalazłem w zakupionych paczkach żadnych niepożądanych dodatków jakie czasem się trafiają w najtańszych produktach, czyli kawałków folii, piór czy innych śmieci. </span></span><br><span style="font-family:arial"><span style="font-size:12px">Celowo nie napisałem o wynikach osiąganych przy używaniu poszczególnych zanęt. Przede wszystkim używałem ich w trzech różnych terminach, przy różnych warunkach i każdą na innym łowisku. Również ten tekst nie jest testem tych zanęt a jedynie próba przybliżenia produktów i pomocy w dokonaniu wyboru innym wędkarzom. Na ilość, jakość i wielkość złowionych ryb ma wpływ wiele innych czynników i akurat marka produktu ma tu niewielkie znaczenie. Jeżeli szukacie taniej zanęty na „niedzielne” wędkowanie to ta serię mogą polecić.</span></span>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">134</guid><pubDate>Sun, 09 Oct 2016 19:50:00 +0000</pubDate></item><item><title>Test zan&#x119;t z niskiej p&#xF3;&#x142;ki cenowej, Traper kontra Gut-mix.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/test-zan%C4%99t-z-niskiej-p%C3%B3%C5%82ki-cenowej-traper-kontra-gut-mix-r109/</link><description><![CDATA[
<div class="ipsType_normal ipsType_richText ipsContained" data-controller="core.front.core.lightboxedImages" data-role="commentContent" itemprop="text" style='box-sizing: border-box; display: table; table-layout: fixed; width: 693px; word-wrap: break-word; overflow-wrap: break-word; line-height: 1.6; color: rgb(39, 42, 52); font-size: 14px; margin-bottom: 20px; overflow-x: auto; overflow-y: hidden; margin-top: 0px; font-family: "Helvetica Neue", Helvetica, Arial, sans-serif; font-style: normal; font-variant-ligatures: normal; font-variant-caps: normal; font-weight: normal; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: start; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px; -webkit-text-stroke-width: 0px; background-color: rgb(255, 255, 255);'>
	<p style="box-sizing: border-box; margin-top: 0px;">
		Witajcie,<br style="box-sizing: border-box;">
		podczas wczorajszego wypadu nad Tugę postanowiliśmy wraz z Pawłem dokonać porównania skuteczności dwóch zanęt ukierunkowanych na wabienie leszczy. Były to zanęty z najniższej półki cenowej w przedziale 6-7zł.
	</p>

	<p style="box-sizing: border-box; margin-top: 0px;">
		Ja przygotowałem sobie mieszankę zanęty Traper Leszcz Specjal a Paweł miał zanętę Gut-mixa. Dodatki mieliśmy dokładnie takie same, czyli ziemia Trapera, dodatek mineralny na leszcza, pinka, kukurydza oraz parzona pszenica. Zanęty namaczane były wodą z dodatkiem melasy. Na początku wrzuciliśmy po 6 kul wielkości pomarańczy, potem donęcaliśmy co około 2 godziny gdy brania "zwalniały", zawsze w podobnej ilości podawanej mieszanki. Ostatnie kule powędrowały do wody około 10.30 na godzinę przed zakończeniem wędkowania.
	</p>
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1430073330__dsc_0072.jpg" rel=""><img alt="pre_1430073330__dsc_0072.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1430073330__dsc_0072.jpg"></a>
</p>

<p>
	Dla porównania Marcin, który z nami wędkował tego dnia używał zanęty płociowej niejakiego Jacka Leśniewskiego, do tego pół paczki Lorpio leszcz i ziemia Trapera.
</p>

<p>
	Ziemia i zanęty zostały przetarte osobno przez sita, następnie wymieszane i uzupełnione wspomnianymi dodatkami.
</p>

<p>
	Wiaderko Pawła:
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1430073339__dsc_0076.jpg" rel=""><img alt="pre_1430073339__dsc_0076.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1430073339__dsc_0076.jpg"></a>
</p>

<p>
	Moje wiaderko:
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1430073347__dsc_0075.jpg" rel=""><img alt="pre_1430073347__dsc_0075.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1430073347__dsc_0075.jpg"></a>
</p>

<p>
	Łowiliśmy z Pawłem na jednym stanowisku obok siebie, batami ośmio- i siedmiometrowymi. Używaliśmy takich samych haczyków i takich samych przynęt. Szybciej zaczęła pracować zanęta Gutka, do mojej ryby podeszły po dłuższej chwili. Tak samo w obu przypadkach pierwsza pokazała się ukleja potem płotki, krąpie i leszczyki. U Pawła w siatce znalazło się również kilka wzdręg. Ja miałem podobne wyniki, bez wzdręg niestety, więcej uklejek a płotki Pawła były jakby większe <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20">. Za to moja zanęta przyciągnęła największego leszcza.
</p>

<p>
	Wyniki jakie osiągnęliśmy to 3,25 moje i 3,5kg Pawła. Mieszanka Marcina przyniosła mu 2 kg ryb, z tym, że nasze stanowisko było "wydeptane" więc pewnie regularnie nęcone przez innych wędkarzy.
</p>

<p>
	Porównując wyniki wydaje się, że Gut-mix i Traper nie tylko kosztują tyle samo ale i podobnie działają, Traper przyciągnął większe ryby a Gut-mix okazał się bardziej wszechstronny, nęcił większe płotki i dodatkowo wzdręgi.
</p>

<p>
	Dla mnie mimo braku zdecydowanego rozstrzygnięcia najtańszy Traper jest zanętą podstawową w "codziennym" wędkowaniu, na zawody jednak zwykle inwestuję w zanęty z serii Gold Series, może kiedyś skusimy na porównanie tych z wyższej półki cenowej.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">109</guid><pubDate>Sun, 26 Apr 2015 18:37:00 +0000</pubDate></item><item><title>Test glin Fish-er.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/test-glin-fish-er-r102/</link><description><![CDATA[
<p>
	Dnia 12 kwietnia wybrałem się na ryby, nad kanał Piaskowy z zamiarem przetestowania glin firmy Fish-er. Nad wodę zabrałem ze sobą paczkę zanęty leszczowej, ziemi torfowej, gliny Argille brązowej oraz gliny rzecznej czarnej.
</p>

<p>
	Nad wodą pojawiłem się o godz. 8.00 po przygotowaniu i wygruntowaniu stanowiska zająłem się za przygotowanie mieszanki, w pierwszej kolejności namoczyłem zanętę. Drugim krokiem było przetarcie Argilli i ziemi torfowej przez drobne sito, na którym nie zostawały żadne zbędne śmieci. Gliny były o odpowiedniej wilgotności i spoistości.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1397580445__1.jpg" rel=""><img alt="pre_1397580445__1.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1397580445__1.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1397580465__2.jpg" rel=""><img alt="pre_1397580465__2.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1397580465__2.jpg"></a>
</p>

<p>
	Całość po przetarciu wymieszałem, dzięki temu powstała średnio ciężka, pulchna mieszanka o ciemno brązowej barwie, która łatwo się formowała. Ulepiona kula miała w całości dolecieć do powierzchni wody i szybko się rozpaść tworząc tzw. dywan na mulistym dnie.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1397589841__5.jpg" rel=""><img alt="pre_1397589841__5.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1397589841__5.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1397580474__4.jpg" rel=""><img alt="pre_1397580474__4.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1397580474__4.jpg"></a>
</p>

<p>
	Do dwóch paczek glin dodałem całe opakowanie zanęty oraz 200ml jokersa i szczyptę pinki.
</p>

<p>
	Kolejnym krokiem było przygotowanie nośnika do jokera, tutaj posiłkowałem się gliną rzeczną czarną.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1397589829__3.jpg" rel=""><img alt="pre_1397589829__3.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1397589829__3.jpg"></a>
</p>

<p>
	Tutaj te same zalety, solidne opakowanie, odpowiednia konsystencja oraz wilgotność i zero śmieci przy przecieraniu. Glina po przygotowaniu jest dość ciężka, po lekkim domoczeniu bardzo dobrze klejąca, lekko ściśnięta idealnie nadaje się na podanie jokersa nawet na zamulonym kanale. Gliny nie trzeba było doklejać, bardzo dobrze formowało się z niej kulki nie uszkadzając delikatnych larw, których było 300ml.
</p>

<p>
	W pierwszej kolejności wrzuciłem 12 kul wielkości pomarańczy z pierwszej mieszanki, które w całości doleciały do powierzchni wody. Następnie kubkiem wyjechałem z ośmioma kulkami wielkości mandarynki.
</p>

<p>
	Ryby pojawiły się przy pierwszym wstawieniu zestawu, na początku były to drobne krąpie, które z czasem zaczęły być coraz to większe, pojawiały się pojedyncze ładne ponad 20-sto centymetrowe płotki i leszczyki po około 300g ryby dopisywały przez całe 4 godz. wędkowania. Po zważeniu waga wskazała 4650g. To chyba najlepszy rezultat z testu terenowego glin firmy Fish-Er.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">102</guid><pubDate>Tue, 15 Apr 2014 18:26:00 +0000</pubDate></item><item><title>P&#x119;czak - namiastka doskona&#x142;o&#x15B;ci.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/p%C4%99czak-namiastka-doskona%C5%82o%C5%9Bci-r89/</link><description><![CDATA[<div class="ipsType_normal ipsType_richText ipsContained" data-controller="core.front.core.lightboxedImages" data-role="commentContent" itemprop="text" style='box-sizing: border-box; display: table; table-layout: fixed; width: 693px; word-wrap: break-word; overflow-wrap: break-word; line-height: 1.6; color: rgb(39, 42, 52); font-size: 14px; margin-bottom: 20px; overflow-x: auto; overflow-y: hidden; margin-top: 0px; font-family: "Helvetica Neue", Helvetica, Arial, sans-serif; font-style: normal; font-variant-ligatures: normal; font-variant-caps: normal; font-weight: normal; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: start; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px; -webkit-text-stroke-width: 0px; background-color: rgb(255, 255, 255);'>
	<p style="box-sizing: border-box; margin-top: 0px;">
		Od dawnych czasów nie tylko kucharki ale i wędkarze doceniają uniwersalizm kaszy jęczmiennej nazywanej pęczak. O ile kucharki najchętniej podają ją z duszonym mięsem bogato polanym sosem, o tyle wędkarze musieli skomplikować sobie życie i poszli krok dalej odkrywając jego tajemnice, czyli naturalne właściwości do wykorzystania w przygotowywaniu zanęt i przynęt.Tak, to nie błąd. Choć działanie jest niewielkie to efekt jest bardzo widoczny. Niestety poprawne przygotowanie pęczaku jest mocno zmitologizowane przez źródła uznawane jako pewne, właściwe i źródłowe dla wędkarstwa. Praktyka jednak, jak natura, nie znosi stałych oraz próżni i dlatego powstaje ten tekst łamiący dotychczasowe kanony i nauki, więc przygotujcie się na spory bagaż polemiki. <img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20"> Pęczak przygotowuję na dwa sposoby: gotując (jeśli to większa ilość) lub parząc w termosie. Czy będzie to zanęt owy, czy na haczyk wynika z przygotowania. O ile gotowanie nie niesie za sobą większych konsekwencji o tyle z termosem jest problem i to spory. Jeśli nie chcecie w domu scysji z resztą rodziny radzę udać się do sklepu i kupić jakiś tani litrowy wyrób małych żółtych rączek, czyli made In China. Już po pierwszym parzeniu stwierdzicie to, o co mi chodzi, a po trzecim nie będzie jakichkolwiek wątpliwości. Pęczak jest po prostu wredny i termos (szklany wkład) fatalnie zachodzi mgiełką. Co więcej tego nie można doczyścić. Może i można ale grozi to zniszczeniem wkładu, a może być i tak, że ja nie znam innego sposobu. Jedno jest pewne, ta mgiełka nie niesie za sobą żadnych konsekwencji a żadnej chemii to takiego termosu nie zapodaję. Dla litrowego termosu proporcje są proste. Pół szklanki suchego pęczaku wsypuję do termosu, zalewam niemal do pełna i zamykam na dwie godziny. To zalewanie “niemal do pełna” jest niczym innym jak pozostawienie 1-2cm poniżej zamknięcia korka. Taki luz bo pęczak zwiększy swoją objętość 4-ro krotnie ale nie wchłonie tyle wody. Jak wsad nie będzie się mieścił to ciśnienie załatwi termos i sprzątania się nie uniknie. I to jest sposób na pęczak zanęt owy. Ten na haczyk przed wsypaniem do termosu należy dokładnie wypłukać na sitku aż przestanie smużyć taką mleczną mgiełką, Kilkukrotna zmiana wody jest nieunikniona ale warto. Pęczak wstępnie płukany, po przygotowaniu jest w ogóle nieklejący i bardzo jasny. A co z gotowaniem? Przyznam, że przez wiele lat metoda książkowa, czyli gotowanie na wolnym ogniu, było prawdziwą udręką. Mama mi pomagała bo ja nie miałem cierpliwości stania przez godzinę nad garnkiem i mieszania co 2-3 minuty aby nie wyszedł z aromatem przypalenia. Co więcej jak przywarł to oderwanie go od dna niszczy strukturę ziarna i częściowo wychodzi breja. Takie rozwiązanie było nie do przyjęcia i na wiele lat zaniechałem w ogóle gotowania aż do momentu, gdy dorosłem i sam zacząłem gotować. Wtedy, podczas gotowania bodaj makaronu, olśniło mnie. Wziąłem garnek 4-ro litrowy, nalałem wody, doprowadziłem do wrzenia, powoli wsypałem pół kilograma pęczaku aby woda nie przestała się gotować, nakryłem pokrywką, lekko przykręciłem gaz i popatrzyłem chwilę jak się wszystko bałwani w garnku. Mama stwierdziła, ze się przypali ja postanowiłem zaryzykować. Stare przysłowie “kto ryzykuje w kozie nie siedzi” się sprawdziło. Pęczak po godzinie był gotowy, wody wygotowało się połowę ale było jej jeszcze dość aby się bałwaniło. Nic nie przywarło, nic się nie przypaliło a pęczak był idealny. <img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20"> Potem poszło już gładko i za każdym razem tak przygotowując pęczak nie mam najmniejszego efektu przypalenia lub przywarcia. Przy gotowaniu pęczaku na zanętę i na haczyk zastosowanie ma ta sama zasada co przy parzeniu w termosie. Przed gotowaniem pęczak należy bardzo dobrze wypłukać jeśli ma trafić na haczyk. Co do barwienia i aromatyzowania, to w tym temacie jest prawdziwa wolna jazda. J Można aromatyzować podczas gotowania, a można po, wystarczy dobrze wymieszać. Jeśli już decyduję Si na udziwnienie ziaren to zawsze stosuję, obecnie powszechnie dostępne, barwniki spożywcze. Jestem wrogiem chemii w wędkarstwie, napatrzyłem się w swoim życiu jak rzeki umierają trute przez różne ścieki. A jeśli ktoś skusi się na taki ortodoksyzm, to w dość krótkim czasie zauważy, że rynek aromatów wędkarskich w porównaniu do naturalnych, jest straszliwie ubogi. <img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20"> W innym wątku Woldi pisał, że bazą dla aromatów jest alkohol bądź tłuszcz. I miał rację. Ja stosuję wyłącznie zwykły olej spożywczy, gdyż alkohol jest trucizną. Natomiast nośnikiem smaku jest cukier, ale to dla ludzi. Ryby swój smak głównie opierają na zapachu, czyli aromacie. Eksperymentowanie jest jak najbardziej wskazane a efekty niejednokrotnie mogą zaskoczyć. I tu przytoczę swój nieśmiertelny przykład. Idzcie do lodówki, weźcie kawałek kiełbasy, odkrójcie “coś na ząb” powąchajcie i posmakujcie. Jak już wiecie jaki ma zapach i jak smakuje to resztę z tego kawałka usmażcie na patelni. Zupełnie inna kiełbasa, inny smak, inny aromat, po prostu inna. Dlaczego? Ano tłuszcze tak robią. <img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20"> I może jeszcze jedno. Ci co lubią ryż, szczególnie ten wygodny w torebkach do gotowania. Przed włożeniem torebki do garnka wrzućcie jakąś kostkę rosołową, obojętnie jaką. Po ugotowaniu obejrzyjcie kolor, smak i aromat. Smacznego. <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20"> I sprawa ostatnia. Skuteczność pęczaku haczykowego wymieszanego z płatkami i białymi, pakowanego ścisło do koszyczka przy połowie z gruntu w Narwi okazało się znacznie skuteczniejsze niż zastosowanie tego nie płukanego.
	</p>
</div>]]></description><guid isPermaLink="false">89</guid><pubDate>Mon, 04 Mar 2013 09:40:00 +0000</pubDate></item><item><title>Picker i feeder - podstawy.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/picker-i-feeder-podstawy-r79/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/969bb518dd9815cfe2dfe3375acdf0ad.jpg.8e8988c32f487a2d89005305d445c692.jpg" /></p>

<p>
	witojcie ,<br>
	ponieważ często pojawiają się pytania dotyczące połowu tytułowymi metodami pozwoliłem sobie co nieco napisać na ten temat. Moje spostrzeżenia płyną z własnych doświadczeń, więc moje rady mogą odbiegać od tego, co mówią fachowcy w tej dziedzinie. Jeżeli gdzieś popełniam błędy z pokorą przyjmę konstruktywną krytykę.
</p>

<p>
	Tylko bez przesady, bo dam bana <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">.
</p>

<p>
	Fedder i picker to metody, który znamy pod wspólną nazwą drgającej szczytówki. Jednocześnie są to nazwy wędzisk używanych w tej metodzie. Właśnie szczytówki są w tej metodzie wskaźnikami brań.
</p>

<p>
	Wędziska:
</p>

<p>
	picker - wędzisko przeznaczone do połowów na wodach stojących lub wolno płynących. Charakteryzuje się c.w. do 40g i długością do 3m.
</p>

<p>
	fedder - wędzisko bardziej uniwersalne, o c.w. dochodzącym nawet do 200g (tzw. heavy fedder) i długości do 4m. Służy do łowienia przede wszystkim w rzekach o dużym uciągu. Świetnie nadaje się również do łowienia niewielkich karpi oraz drapieżników na żywą lub martwą rybkę z gruntu.
</p>

<p>
	Kołowrotek:
</p>

<p>
	wielkość kołowrotka dobieramy do warunków na łowisku i spodziewanych trofeów. Jeżeli nie spodziewamy się wielkich okazów wystarczy nam max żyłeczka 0,22 w ilości 200m, czyli kołowrotek wielkości 3000. Ale czasem potrzeba zabezpieczyć sobie większą ilość grubszej linki i wtedy młynek wielkości 4500 nie będzie od rzeczy. Często pytacie o wolny bieg. Otóż jest nam całkowicie niepotrzebny, włączenie wolnego biegu całkiem nie przystaje do samej idei drgającej szczytówki. Warto jednak taki kołowrotek posiadać na inne okazje i wolnego biegu nie włączać.
</p>

<p>
	Linka:
</p>

<p>
	z rozmysłem napisałem linka a nie żyłka czy plecionka. dlaczego? otóż szkoły są różne, jedni twierdzą, że łowiąc z gruntu łowimy najczęściej na dużych odległościach i nierozciągliwość plecionki zapewnia dobre zacięcie. Sam z kolei stosuję żyłkę i skłaniam się w tym kierunku, dobra, nierozciągliwa żyłka dedykowana metodom gruntowym zapewnia równie skuteczne zacięcie a przy okazji jej minimalne poddanie się przy zacięciu i holu pozwala niwelować niewielkie błędy.
</p>

<p>
	zestaw końcowy:
</p>

<p>
	tu mamy kilka możliwości dające nieskończenie wiele kombinacji <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">. Idea tej metody polega również na punktowym nęceniu w najbliższej okolicy haczyka z przynętą. Najczęściej spotykany "karmnik" to koszyk. Od zwykłych, okrągłych bez dociążenia stosowanych na wodach stojących do mocno obciążonych o przekroju kwadratowym czy trójkątnym do łowienia na wielkich rzekach o potężnym uciągu. Na wodach stojących stosuje się również sprężyny zanętowe, moim zdaniem najlepsze na takie łowiska. Ich kształt pozwala na dalsze rzuty a budowa na łatwiejsze uwalnianie się ładunku zanęty. Sprężyny również mogą być dociążone, również usadowione na rurkach antysplątaniowych. Właśnie - rurka. Jej zadaniem jest nie dopuścić do splątania zestawu z zanętnikiem, szczególnie przy łowieniu z koszykiem. Rurki mogą być proste lub łamane, wyposażone w krętlik i agrafkę, do której przypinamy koszyk. Jeżeli rezygnujemy z koszyka do agrafki przyczepiamy odpowiedniej masy ciężarek. Często gorącą dyskusję powoduje długość przyponu. Ja stosuję długie przypony ( 50 - 100cm) przy połowach w rzekach, a w jeziorach długie, do 50cm, tylko wiosną. W cieplejszych porach roku skracam przypon, czasem nawet do 10 - 15cm. Kwestie długości przyponu rozstrzygam zwykle dopasowując się do warunków na łowisku i żerowania rybek.
</p>

<p>
	Technika:
</p>

<p>
	technika połowu jest prosta jak budowa cepa. Zestaw zarzucamy w wybrane miejsce, gdzie spodziewany się ryb, po opadnięciu zestawu na dno naciągamy linkę, tak aby szczytówka była lekko ugięta. Na wodach stojących układam wędzisko na dwóch podpórkach równolegle do linii brzegu, na rzekach wędzisko ustawiam prawie pionowo szczytówką "do wody" opierając na podpórce lub ustawiając w specjalnym, wbijanym w ziemię uchwycie. Można też użyć wspomnianej przez kolegę Karo rurki PCV. Branie zwykle objawi się drganiem szczytówki lub jej uginaniem.
</p>

<p>
	Wędziska są zwykle wyposażone w 3-4 wymienne szczytówki o różnej "twardości" czy też sztywności. Jak dobrać odpowiednią i jak je rozróżnić? Chwytamy wszystkie razem za końcową przelotkę i po tym jak która się ugina wiemy jakie mają parametry.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">79</guid><pubDate>Wed, 27 Jun 2012 18:16:00 +0000</pubDate></item><item><title>Tajna bro&#x144; - ciasto z kaszy manny</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/tajna-bro%C5%84-ciasto-z-kaszy-manny-r78/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/21eff846a2a314bd98d2122d4c3d2826.jpg.268eaf90243864f62765640f3d7b8cf2.jpg" /></p>

<p>
	Kasza manna, to po prostu zmielona pszenica. Można z niej zrobić skuteczna przynętę / i zanetę/ wkładając tylko trochę kuchennego wysilku. Nie jest to specjalnie trudne. Zrobi ją praktycznie każdy, kogo umiejętności kulinarne nie ograniczają się do ugotowania wody na herbatę. Będzie do tego potrzebny mały garnuszek, najlepiej z długą rączką czyli rondelek, cukier, sól, atraktor /może być np. aromat do ciasta, dip, culier waniliowy/, łyżeczka oleju lub masła i ewentualnie barwnik spożywczy.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileid="3557" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-71490400-1388400878.jpg" rel=""><img alt="1.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3557" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-71490400-1388400878_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Do garnuszka wlewamy szklankę zimnej wody. Wstawiamy na gaz i dodajemy dwie łyżeczki cukru, łyżeczkę soli, szczyptę barwnika oraz olej /do wyboru: słonecznikowy, kukurydziany, konopny, rybny, itp./ albo masło. Dokładnie mieszamy, a kiedy zaczyna wrzeć dodajemy aromat /atraktor/. Zapach dodaję na końcu żeby jak najmniej odparował. Zmniejszamy ogień do minimum i zaczynamy powoli wsypywać kaszę.</span></span>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileid="3556" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-54116700-1388400872.jpg" rel=""><img alt="2.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3556" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-54116700-1388400872_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Sztuka polega na tym żeby wsypywać kaszę w takim tempie, żeby cały czas się gotowała. W czasie mieszania oceniamy łyżką spoistość i twardość powstałej masy. Można zdjąć z płomienia i delikatnie palcami sprawdzić czy da się ukleić kulkę. Jeśli masa jest za rzadka dosypujemy kaszy, wstawiamy spowrotem na gaz i dalej mieszamy. Im dłużej trzymamy kaszę na ogniu, tym wiecej wody odparowuje i robi sie ona twardsza. </span></span>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileid="3558" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-58755600-1388400885.jpg" rel=""><img alt="3.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3558" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-58755600-1388400885_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Jak kasza przestygnie ugniatam ją w kulę i zawijam w ścierkę. Zamiast zawijać można ją włożyć do torebki foliowej, ale dopiero jak całkiem ostygnie, bo inaczej zaparuje i zrobi się rzadka. Jeśli "wyjdzie nam" za dużo, część kaszy można zamrozić. Po rozmrożeniu nie traci konsystencji ani innych właściwości.</span></span>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileid="3559" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-43395600-1388400892.jpg" rel=""><img alt="4.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3559" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2013/ccs-2-0-43395600-1388400892_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Wiem, że pierwsza próba może sprawić odrobinę trudności, ale gwarantuję, że kolejne bedą prostsze. Po kiku gotowaniach dochodzi się do wprawy pozwalającej na uzyskanie takiej twardości jaką się chce i jaka odpowiada rybom, a nie jaka wyjdzie... Warto spróbować i się nauczyć, bo skuteczność kaszy bywa zaskakująca. Przy odrobinie wprawy zrobienie tego ciasta wcale nie jest trudniejsze niż zaparzenie pęczaku, ugotowanie grochu, kukurydzy czy innego łubinu. Nie wspominając już o łapaniu rosówek </span></span><img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20"></p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Dlaczego napisałem, że to "tajna broń" ? Bo nią bywa. W wędkarstwie zdominowanym przez kupne, typowe przynęty każda inność może być dla ryb atrakcyjna, a kaszę można w dowolny sposób barwić / bardzo skuteczna jest zielona/ dosmaczać /konpie/, aromatyzować i co ważne, a często niedoceniane nadawać odpowiednią twardość. Z ciasta można uformować przynętę odpowiadającą rybom pod względem wielkości i KSZTAŁTU. Ja zazwyczaj robię jak idę na na ryby twardą i miękką. Twarda jest niezbędna kiedy większe ryby żerują razem z drobnymi. Miękka przynęta jest natychmias obskubywana przez drobnicę i większa ryba po prostu nie ma szansy wziąć. A są i sytuacje odwrotne. Ryby bywają najedzone lub ze względu na np. zmiany ciśnienia mają słaby apetyt i zjadaja jedynie przynętę miękką/lekką ledwie trzymającą się haczyka. Wtedy bywa też skuteczny miękisz świeżej bułki... ale o tym inny razem.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Ciasto z manny bardzo smakuje leszczom, ale zjadają je chętnie wszystkie karpiowate. Wystarczy je tylko właściwie "ukierunkować" atraktorem i dodatkami. W określonych warunkach doskonale sprawdza się też jako zanęta i to właśnie na grubsze ryby. Kilkanaście kawałków wielkości włoskiego orzecha rzucone w okolice haczyka z przynętą, zwabi zapachem i smakiem ryby, a drobnica potrafiąca wchłonąć kilo pęczaku w pół godziny nie może sobie z taką zanętą poradzić. Kiedy brania są częste, wystarczy założyć na haczyk spory kęs zamiast bawić się w nanizywanie kilku ziarenek czy kilkunastu pinek, co na znaczenia zwłaszcza kiedy łowimy nocą.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Jeśli ciasto ma odpowiednią twardość można go używać jako przynęty w każdej metodzie spławikowej. /Przy przepływance ciężko, ale da się - próbowałem </span></span><img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20"><span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;"> / Ja łowię najczęściej na przystawkę w silnym, wiślanym nurcie. Łowiłem na kaszę leszcze w jeziorze na ponad 10m głębokości i na pickera w stojącej wodzie Portu. Łowiłem na kaszę w wodach gdzie mam 99% pewności, że ryby w życiu jej na oczy nie widziały. Wystarczyło jedno nęcenie i ryby pobierały ją chętniej niż kukurydzę którą nęcili wszyscy...</span></span>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">No to tyle. Ostrzegam, że reklamacji dotyczących skuteczności ciasta z kaszy manny nie przyjmuję. To w końcu tylko zwykła przynęta, a od cudów był ten facet co chodził boso po wodzie... </span></span><img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20"></p>
]]></description><guid isPermaLink="false">78</guid><pubDate>Fri, 05 Apr 2013 13:26:00 +0000</pubDate></item><item><title>Pszenica</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/pszenica-r75/</link><description><![CDATA[<p>
	<span style="color: rgb(40, 40, 40); font-family: helvetica; font-size: 14px; font-style: normal; font-variant-ligatures: normal; font-variant-caps: normal; font-weight: normal; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: start; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px; -webkit-text-stroke-width: 0px; background-color: rgb(255, 255, 255); display: inline !important; float: none;">W niektórych regionach Polski, pszenica jest mało popularną przynętą. Co mnie osobiście nieco dziwi, ponieważ jest to skuteczna, a przy tym relatywnie tania przynęta, na praktycznie wszystkie gatunki ryb karpiowatych. Ale to już kwestia przyzwyczajenia ryb do tej przynęty. Zwłaszcza płoć, przyzwyczajona do pszenicy, żeruje na niej od kwietnia aż do pierwszyego lodu. Także liny, karasie, krąpie, jazie, leszcze, w łowiskach nęconych tym ziarnem, dobrze na nią biorą. </span> <span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">W dorzeczu Warty, pszenica jest bardzo popularna. Nie wyobrażam sobie spławikowca w naszym regionie, jadącego na ryby bez pszenicy. Taki żelazny zestaw przynęt na naszych wodach to, pszenica, kukurydza, biały robak (pinka). Pszenicę przyrządzam na dwa sposoby. Pierwszy, to gotowanie na małym ogniu w proporcji 1cz. pszenicy i 3 cz. wody. Zwykle trwa to około 3 godzin. Pod koniec gotowania dodaję jakiś sprawdzony zapach. Najczęściej jest to mieszanka nostrzyka, kolendry i kopru włoskiego, albo przyprawa do piernika, curry lub czosnek. Na pół litra suchych ziaren, 1 łyżeczka przypraw lub 3 pocięte ząbki czosnku. Na płoć często dodaję soli. Drugi sposób to zalanie ziaren wrzątkiem w termosie.Proporcje składników takie same jak wyżej. Z tym, że zapach dodaję przed zalaniem wrzątkiem. Trzeba "wyczuć" termos, po jakim czasie ziarna będą gotowe. W moim przypadku jest to 5 godzin. Pszenicy nigdy wcześniej nie namaczam. Gotuję czy też paruję pszenicę do momentu, aż większość ziaren ma pęknięcie w jednym końcu i nieco wystaje miąższ. Takie ziarna są najskuteczniejsze na haczyku. Do zanęty dodaję 1 szklankę gotowanych ziaren, na 1kg mieszanki. Wtedy pinki nie daję wcale, gdyż zbyt mocno wabią drobnicę. Pszenica jest skuteczna od wiosny do późnej jesieni. Jednak największe płocie łowię na tą przynętę, gdy jesienią wchodzą do starorzeczy na zimowisko.</span></span>
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">75</guid><pubDate>Sun, 03 Mar 2013 11:29:00 +0000</pubDate></item><item><title>Gliny i ziemie w w&#x119;dkarstwie sp&#x142;awikowym</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/gliny-i-ziemie-w-w%C4%99dkarstwie-sp%C5%82awikowym-r69/</link><description><![CDATA[
<p>
	Witam, chciałbym was zachęcić do stosowania glin oraz ziem wędkarskich.<br>
	Do czego one służą? Po pierwsze zubożają naszą mieszankę, dzięki temu ryby mniej się sycą i bardziej muszą szukać cząstek spożywczyh. Po drugie pozawala nam uzyskać konsystencję oraz pracę nazszej mieszanki. Po trzecie pozwala podać robaki zanętowe bez użytku spożywki. <span style="color:#282828;"><span style="font-family:helvetica;">Po czwarte obciąża naszą zanęte dzięki czemu szybciej opada na dno. Po piąte pozwala nam dopasować kolor naszej mieszanki do dna.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="color:#282828;"><span style="font-family:helvetica;">Na rynku jest bardzo duży wybór glin przeróżnych producentów. Najczęsciej możemy znaleść gliny wiążące i rozpraszające oraz ziemie naturalną-to jest jednak totalne minimum. Ja stosuje takie gliny jak:</span></span>
</p>

<p>
	<span style="color:#282828;"><span style="font-family:helvetica;">De somme, Canal Cup, Argille, Rzeczna, Ziemia bełchatowska, Glinka extra. Każda z tych glin ma inne zastosowania i cechy. Dzięki mieszaniu glin i ziem możemy uzyskać np ciężką mieszankę na rzekę, lekką na zamulone dno, dywanującą...itp Dzięki takiej palecie glin i kolorów, możemy idealnie opracować naszą mieszankę na dane łowisko. Żeby było jeszcze fajniej są dostępne kleje mineralne liant coler oraz tzw bentonit. Oba kleje są mocno klejące i nie sycące ryb (tak, jak ma to miejsce przy użyciu klei spożywczych), po co dwa klje, a po to by jescze idelaniej dopracować naszą mieszankę . Bentonit-to mocny klej, który wiąże podczas lepienia kul i trzyma także w wodzie. Liant coler to klej trochę złabszy od poprzednika, ale różni go jedno, mocno wiąże na powietrzu, natomiast w wodzie minimalnie. Zapytacie czemu? a dlatego żeby zrobić mieszankę która szybko ma się rozpaść w wodzie, ma dużą ilość robaków natomiast nie sprawia problemu przy formowaniu kul.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="color:#282828;"><span style="font-family:helvetica;">Podam Wam ciekawy przykład, który daje do myślenia, jak bardzo można kombinować z konsystencją naszej mieszanki. Przykładowo chce łowić drobne płotki, których jest mnustwo w łowisku (np j. Otomin). I tu nasuwa się problem, płotki szybko wchodzą w łowisko, ale trudniej je utrzymać, a jeszcze łatwiej przekarmić-co teraz? Przepis jest prosty: Bierzemy pół opakowania suchej gotowej zanęty lekko namaczamy, aby po 15 minutach wypiła tą wodę i był leciutko mokrawa (takie cząstki lekko wilgotnej zanęty będą powoli wypływać ku powierzchni,a nie buzować w przypadku jak by była na w pół sucha)tą zanęte dziele na dwie części potem mieszam poł paczki glin rzecznej i pół paczki gliny Canal cup całość mocno namaczam aby w połączeniu z naszą zanętą była idelna do klejenia kul, dodaje mięska i połowe lekko namoczonej wcześniej zanęty i to podaje na samym początku łowienia (w całości) kolejnie mieszam pół paczki ziemi bełchatowskiej z połową paczki de somme i robie jak wyżej, tego wrzucam na początku dwie kulki resztę zostawiam na donęcanie.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="color:#282828;"><span style="font-family:helvetica;">Teraz wyjaśnie czemu tak, pierwsza mieszanka osiądzie w całości na dnie i powoli będzie wpuszczała cząstki zanęty ku powierzchni przez dłuższy czas(płotki żerują tuż nad dnem), dodatkowo twarda leżąca na dnie zanęta, ściągnie leszcze. My przez ok. godziny czasu odławiamy płoteczki które buszą w naszej zanęcie, po upływie tego czasu zwiększamy grunt i spradzamy czy są leszcze-po ich braku lub odłowieniu 1-2szt. donęcamy drugą mieszanką która zaczyna momentalnie pracować zmniejszamy grunt i znowu odławiamy płotki, po około 15 min. sprawdzamy leszczyka i .... ponawiamy schemat.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="color:#282828;"><span style="font-family:helvetica;">To był jeden z chyba tysięcy mozliwości skompownowania idelalnej konsystencji na dane łowisko oraz ryby, przynajmniej teoretycznie </span></span><img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20"></p>

<p>
	<span style="color:#282828;"><span style="font-family:helvetica;">Gorąco polecam wszystkim wędkarzom, aby zaczeli tworzyć i kombinować z doborem kosystencji oraz prac mieszanki.</span></span>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">69</guid><pubDate>Fri, 08 Feb 2013 19:03:00 +0000</pubDate></item><item><title>Mieszanki zan&#x119;towe-odpowiednie przygotowanie</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/przyn%C4%99ty-oraz-zan%C4%99ty/mieszanki-zan%C4%99towe-odpowiednie-przygotowanie-r68/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/a351728f2cccfb1329866e31d6c1e47c.jpg.7861b109dbbda4207c0dae5223ace6b3.jpg" /></p>

<div class="ipsType_normal ipsType_richText ipsContained" data-controller="core.front.core.lightboxedImages" data-role="commentContent" itemprop="text" style='box-sizing: border-box; display: table; table-layout: fixed; width: 693px; word-wrap: break-word; overflow-wrap: break-word; line-height: 1.6; color: rgb(39, 42, 52); font-size: 14px; margin-bottom: 20px; overflow-x: auto; overflow-y: hidden; min-height: 70px; margin-top: 0px; padding-right: 40px; font-family: "Helvetica Neue", Helvetica, Arial, sans-serif; font-style: normal; font-variant-ligatures: normal; font-variant-caps: normal; font-weight: normal; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: start; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px; -webkit-text-stroke-width: 0px; background-color: rgb(255, 255, 255);'>
	<p style="box-sizing: border-box; margin-top: 0px;">
		<span style="box-sizing: border-box; color: rgb(40, 40, 40);"><span style="box-sizing: border-box; font-family: helvetica;">Zanęta-dla wielu wędkarzy to kupiona w sklepie wędkarskim zanęta danej firmy, którą nad wodą przesypują do wiaderka dolewają trochę wody i walą kule, otóż nie! Przygotowanie zanęty powinno nam zająć min.</span></span><span style="font-family: helvetica; color: rgb(40, 40, 40);">godz czasu przed samym łowieniem i parę dni myślenia przed wędkowaniem. To od naszej zanęty, jej pracy i konsystencji zależy nasz efekt. Co potrzebujemy do stworzenia odpowiednio przemyślanej i dobranej mieszanki? Wiadra (min. 17l min 2szt.), atomizer-zraszacz, sito do przesiania naszych składników (moim zdaniem uniwerslane to 2,5-3mm) zanęta ukierunkowana na ryby które chcemy odławiać, glina lub ziemia (w zależności od łowiska) dodatki zanętowe (ukierunkowane do ryb oraz pracy naszej zanęty) mięso (robaki zanętowe-co na hak, to w zanęcie)</span>
	</p>
</div>

<p>
	<br><span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Od czego zacząć? Od myślenia, gdzie będziemy łowić, jak i jakie ryby są w danym łowisku, oraz jakich ryb chcemy unikać) Jeżeli to już wiemy otwieramy naszą kupną zanętę-dodajemy do niej suche dodatki całość mieszamy-dodajemy wody i dokładnie mieszamy, odstawiamy na bok. Następnie bierzemy drugie wiadro oraz sito do którego przesiewamy gliny i/lub ziemie które w pierwszej fazie myślenia wybraliśmy-po przesianiu namaczamy jeżeli jest taka potrzeba. Wracamy do naszej zanęty, która wypiła znaczną część wody, teraz dodajemy znowu wody i dokładnie mieszamy (czynność tę ponawiamy 2-3 krotnie, do momentu kiedy uznamy że nasza zanęta już więcej wody nie wypije, UWAGA!!! łatwo przemoczyć) wracamy do gliny i także sprawdzamy jej stan nawilżenia (ona prawie nie pije wody), jeżeli wszystko jest OK naszą zanętę przesiewamy przez sito do gliny, mieszamy-zostawiamy na jakiś czas jeżeli trzeba domoczyć, to robimy to używając atomizera-zraszacza (dzięki temu nie tworzą nam się grudki) całość teraz dokładnie mieszamy i jeszcze raz przesiewamy przez sito. Teraz nasza zanęta jest idealnie wymieszana, odpowiednio nawilżona, pulchna i dobrze klejąca. Dodajemy robaki i gotowe, można robić kule (zaraz przed samym wrzuceniem do wody, lub dobrze osłonięte wilgotnym ręcznikiem przed słońcem).</span></span>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Jakie proporcje gliny do zanęty?</span></span>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Ja robię tak:zimna woda 3/1 lub 2/1 ciepła woda:1/1 lub 2/1 </span></span><strong>glina/zanęta</strong>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Należy pamiętać że te proporcje stosuje do jezior, kanałów. Jeżeli wędkuje na uciągu (rzeka) stosuje proporcje min. 3/1.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">W końcu udało się pojechać na rybki z aparatem teraz mogę pokazać to, co napisałem wyżej.</span></span>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Zdjęcie nr 1 pokazuje ile zabawek trzeba mieć , aby się w to dobrze i wygodnie bawić </span></span> <img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20"></p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-08754400-1389291155.jpg" rel="" data-fileid="3598"><img alt="1.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3598" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-08754400-1389291155_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Zdjęcie nr 2 to zanęta przed namoczeniem.</span></span>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-29816600-1389291162.jpg" rel="" data-fileid="3599"><img alt="2.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3599" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-29816600-1389291162_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Zdjęcie nr 3 to zanęta po namoczeniu (trzy krotnym), ale przed przesianiem.</span></span>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-65733500-1389291168.jpg" rel="" data-fileid="3600"><img alt="3.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3600" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-65733500-1389291168_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Zdjęcie nr 4 to jedna z użytych dzisiaj glin przed przetarciem, prosto z paczki.</span></span>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-25055100-1389291173.jpg" rel="" data-fileid="3601"><img alt="4.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3601" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-25055100-1389291173_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Zdjęcie nr 5 to etap przesiewania gliny, często mozolna i ciężka praca.</span></span>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-30326000-1389291178.jpg" rel="" data-fileid="3602"><img alt="5.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3602" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-30326000-1389291178_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Zdjęcie nr 6 to ta sama glina po przetarciu jest różnica prawda, taka sama jak przy zanęcie przetartej i nie.</span></span>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-46237600-1389291187.jpg" rel="" data-fileid="3603"><img alt="6.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3603" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-46237600-1389291187_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Zdjęcie nr 7 to przesiana mieszanka glin przed wymieszaniem (3 rodzaje i kolory)</span></span>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-95673200-1389291191.jpg" rel="" data-fileid="3604"><img alt="7.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3604" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-95673200-1389291191_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Zdjęcie nr 8 to gotowa mieszanka (glina/zanęta 3/1) bez robactwa jeszcze.</span></span>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-19267700-1389291197.jpg" rel="" data-fileid="3605"><img alt="8.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3605" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-19267700-1389291197_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Zdjęcie nr 9 to gotowe dwie mieszanki o różnych konsystencjach (już z robactwem)</span></span>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-61406400-1389291201.jpg" rel="" data-fileid="3606"><img alt="9.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3606" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-61406400-1389291201_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Zdjęcie nr 10 pokazuje jokersa (szkoda że takie padło było w sklepie) przed potraktowaniem go rozpraszaczem.</span></span>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-81867900-1389291206.jpg" rel="" data-fileid="3607"><img alt="10.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3607" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-81867900-1389291206_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Zdjęcie nr 11 pokazuje joka po użyciu rozpraszacza.</span></span>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-73402400-1389291211.jpg" rel="" data-fileid="3608"><img alt="11.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3608" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-73402400-1389291211_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Zdjęcie nr 12 pokazuje gotowe kule do rzucania 7 z ręki i 3 do kubka (precyzyjnie) widać różnice w ilości mięsa.</span></span>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-18867100-1389291222.jpg" rel="" data-fileid="3609"><img alt="12.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3609" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-18867100-1389291222_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Zdjęcie nr 13 pierwsza rybka.</span></span>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-91560500-1389291225.jpg" rel="" data-fileid="3610"><img alt="13.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3610" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-91560500-1389291225_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Zdjęcie nr 14 wszystkie rybki (wybaczcie jakość, ale śnieg padał i wiało a temp non stop -3)</span></span>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-46765500-1389291231.jpg" rel="" data-fileid="3611"><img alt="14.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="3611" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_01_2014/ccs-2-0-46765500-1389291231_thumb.jpg"></a>
</p>

<p>
	<span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;">Fajnie by było to połączyć z postem głównym i podwiesić, dla potomności </span></span> <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20"><span style="color:rgb(40,40,40);"><span style="font-family:helvetica;"> </span></span>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">68</guid><pubDate>Sat, 09 Feb 2013 15:03:00 +0000</pubDate></item></channel></rss>
