Skocz do zawartości
  • Jak zrobić kulki proteinowe pływające.


    Supergrover

    Jakiś czas temu samodzielnie zrobiłem kulki proteinowe o smaku szprota&kokos. Artykuł dostępny tutaj Jak zrobić kulki proteinowe (KLIK).
    Wyszły całkiem nieźle, więc postanowiłem poszerzyć działalność i tym razem zrobić kulki pływające. :)

    Fakty i mity.

    Nie potwierdziły się informacje zaczerpnięte z wszelkiej maści artykułów z netu, że takie kulki zrobić możemy z odpowiednio dobranych składników spożywczych. Próbowałem do wyrobu kulasów wykorzystywać produkty najbogatsze w tłuszcze i były one co najwyżej neutralne pod względem pływalności.  Stosowałem wiórki kokosowe (63,2 % tłuszczu), orzechy laskowe ( 60,3 % tłuszczu), migdały (52 % tłuszczu) czy mąkę sojową tłustą (> 20%), a efektów nie było. Drogich komponentów dedykowanych stricte do produkcji kulasów pop-up nie brałem pod uwagę, bo założenie mam takie, że mają one być tanie. Te produkty niestety do tanich nie należą.

    Kulki prażone.

    Praktycznie każde kulki można uprażyć. Możemy zrobić to w piekarniku, gofrownicy czy mikrofalówce. Takie kulki będą pływać, ale z czasem nasiąkną wodą i opadną na dno. Jeżeli dno jest twarde to pół biedy. Gorzej jeżeli łowimy w takim miejscu, gdzie jest muł lub roślinność, bo nasza przynęta przez to nie będzie optymalnie wyeksponowana. Wolę więc sobie tę metodę odpuścić, bo nie chcę potem nerwowo zerkać na zegarek i zastanawiać się czy moja kulka pływa czy też zapadła się już w dnie. Często też kulki podczas prażenia pękają.

    Kulki z gotowej bazy o smaku/zapachu róży.

    Kulki z gotowej bazy.jpg

    Najprostszy sposób na wykonanie własnych kulasów. Kupujemy gotową bazę (moja kosztowała 50 zł za pół kilograma), mieszamy ją z jajkami lub wodą, ewentualnie dodajemy inne komponenty, poddajemy obróbce termicznej i tyle.
    Część płynną wykonałem z dwóch jajek do których dodałem konserwant (gliceryna spożywcza dozowana w ilości 10 ml na każde jajko). Do tego wlałem obłędnie pachnący flavour o smaku/zapachu róży oraz olej roślinny, który ma nam ułatwić późniejsze rolowanie.
    Do całości wsypałem wiórki kokosowe. Z uporem maniaka dodaję je do wszystkich możliwych przynęt, bo kokos jest źródłem zdrowych tłuszczów, witamin z grupy B - B2, B6 i B9 oraz składników mineralnych: magnezu, potasu, selenu, miedzi, manganu, cynku, żelaza. Dodatkowo wiórki są dość słodkie i smaczne.
    Jeżeli chodzi o bazę to możemy dodawać ją do części płynnej samą. Jest ona jednak mocno pyląca, a to powoduje pewne niedogodności. Pył osadza nam się po chacie, zaczynamy kaszleć, a wyrabianie ciasta nie należy do czynności łatwych. Warto więc wymieszać ją z mąką sojową. Kulki dalej będą pływać, zejdziemy odrobinę z kosztów, a ciasto wyrabia się dużo łatwiej.
    Gotowe ciasto (nie powinno kleić się do rąk) zawijamy w folię i na dobre pół godziny wkładamy do lodówki. Potem robimy z niego wałki, z wałków kulki, które wrzucamy na dwie minuty do gotującej się wody. Kulki wyciągamy, suszymy i przynętę mamy gotową.

    flavour o zapachu róży i konserwant.jpg

    Kulki z psiej karmy z dodatkiem gotowego korka.

    Kulki z psiej karmy.jpg

    Dziwi mnie obiegowa opinia, że kulki z dodatkiem korka się nie sprawdzają. Przyznam, że czytając różnego rodzaju wpisy na wędkarskich portalach/forach podchodziłem do tego dodatku sceptycznie, ale pierwsze próby całkowicie rozwiały moje obawy na ten temat. Korek w mojej ocenie jest bardzo dobrym dodatkiem, a co ważne nie jest drogi. Dobry granulat jest neutralny pod względem zapachu, więc oprócz tego, że podniesie nam kulkę to jeszcze dodatkowo przejdzie nam jej zapachem. Uatrakcyjnia też nam wizualnie strukturę kulki (pytanie czy ryby widzą :) ).
    Niektóre uznane marki (chociażby CarpGravity) produkują pływające kulki z dodatkiem korka.
    Część płynną również wykonujemy na bazie jajek. Do jajek dodajemy konserwant (dozowanie patrz wyżej) oraz olej (w moim przypadku olej o zapachu kałamarnicy, bo wykonywane kulki to tak zwane śmierdziele). Dodałem też hemoglobinę spożywczą (rozpuszczoną w ciepłej wodzie), która jest naturalnym barwnikiem oraz uatrakcyjnia nam przynętę pod względem zapachu/smaku. 
    Całość wymieszałem, odstawiłem i wziąłem się za przygotowanie bazy. 
    W jej skład weszły następujące produkty: mąka kukurydziana (5 porcji), mleko w proszku (5 porcji), mąka sojowa (3 porcje) oraz mąka pszenna (3 porcje). Celowo ilości podałem w porcjach, a nie gramach. 
    Do wymienionych powyżej składników dodałem zmieloną psią karmę (6 porcji). Sypcie jej wedle uznania, ale pamiętajcie że nie powinno się dodawać jej więcej niż 40-45% całości. 
    Na końcu należy dodać korek. Ilość korka powinna być uzależniona od wagi produktów. Do lekkich kulek dodajemy 40 %, a tych cięższych 50 %. Sam wymieszałem składniki 50-50 (22 porcje bazy i 22 korka), ale następnym razem dodam go mniej. Nad optymalną ilością muszę jeszcze popracować.

    korek.jpg

    Ciasto zawijamy w folię i wrzucamy do lodówki. Potem robimy z ciasta wałki (wykorzystałem do tego pistolet do masy kupiony w Leroy Merlin za 29 złotych), a z tych wałków kulki (za pomocą rollera do kulek lub ręcznie). Pamiętajcie, że średnica wałka musi być zawsze mniejsza niż średnica rollera, bo kulki nie będą się prawidłowo kręcić.

    pistolet do masy Leroy Merlin.jpg

    praaawie profesjonalny sprzęt do wałków za niespełna trzy dychy - polecam. :)

    Następnie kulki poddajemy obróbce termicznej. Można je parować lub gotować. Osobiście wolę gotowanie, więc wrzuciłem je na dwie minuty go gotującej się wody. 

    Testy.

    Kulki przetestowałem i na 21 godzin wrzuciłem do zimnej wody. Po tym czasie nadal pływały. Były też stabilne i trwałe.

    Konkurs.

    Artykuł jest uzupełnieniem filmu (lub film artykułu), który obejrzeć możecie na kanale Wodnik Szuwarek HD. Na jego końcu (również w opisie do tego filmu) proponuję Wam konkurs.
    Wygrać w nim można 4 zestawy składające się z granulatu korkowego, hemoglobiny spożywczej, paczki kulek pływających o smaku róży, paczki kulek z korka i psiej karmy oraz wykonane ręcznie w drewnie lipowym breloki w kształcie ryb (karpia, szczupaka, płoci i okonia). Zachęcam do udziału.

    Z góry dziękuję też za wszelkie cenne uwagi dotyczące wykonanych przeze mnie kulek jak i artykułu.
    Pozdrawiam, Marcin. 

     



    Opinie użytkowników

    Rekomendowane komentarze

    Brak komentarzy do wyświetlenia



    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się

×