Jump to content

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. michalwk

    Problem z łódką

    Dobra. Trochę czytałem (chociaż za dużo tego nie ma) i trochę pytałem. Skąd Jarek wg pewność, że to osmoza?
  3. Today
  4. jungu

    Pomosty

    Z tym różnie bywa. U mnie na zb. Przykona działki są pogrodzone do samej wody. Owszem przepis jest, ale podobno ludzie pogrodzili bo nie jest coś prawnie uregulowane w sprawie gruntu i odszkodowań pokopalnianych i mają głęboko te przepisy. Gorzej będzie jak coś się kiedyś wydarzy i karetka czy straż nie będzie mogła się dostać to przyjedzie swych i zrobi z tym porządek.
  5. JKarp

    Pomosty

    1. 1,5 m swobodnego dostępu do wody od linii brzegowej. Ten zapis nie ma zastosowania tylko w obrębie hodowlanym gdzie jest zakaz wstępu i oczywiście wędkowania. 2. Zgadzam się. A jeśli właściciel jest upierdliwy można go zapytać o to czy ma zgodę użytkownika wody a jeśli jest prowadzona działaność gospodarcza czy płaci podatek za grunt pod pomostem. Ogólnie wypada zapytać czy można ale brak zgody nie znaczy, że nam tam wędkować nie wolno. JKarp
  6. jungu

    Gumofilcem być ...

    O! Tak możemy nazwać trzeci odłam braci Wędkarskiej. Pasuje idealnie.
  7. Ozet

    Spławikowe 2019

    Wczoraj po południu wybrałem się na tzw. "ulubione starorzecze". Woda niska niczym w lipcu oraz brak oznak życia na wodzie, nie nastrajały optymistycznie. Zresztą jakoś specjalnie na cuda nie liczyłem, ot piękna pogoda więc chciałem kilka godzin posiedzieć samotnie nad wodą. Zacząłem tradycyjnie od białych robaków i pinek, ale brały tylko beznadziejnie małe wzdrążki i uklejki. Po pół godzinie zrezygnowałem z tych przynęt i łowiłem wyłącznie na pszenicę (bat), oraz kukurydzę kons. (na odległościowce). Złowiłem tak około 2,5 kg rybek (nie wziąłem wagi), głównie niezbyt duże wzdręgi, kilka płotek, chyba dwa krąpie i jednego karasia sr. +- 0,8kg. Łowiłem od godziny 16-tej do 20-tej. Reasumując, szału nie było ale każdy pobyt nad wodą cieszy. Czekam z utęsknieniem kiedy wreszcie wschodnia cyrkulacja powietrza zmieni się na inną, co może wpłynąć na intensywność żerowania ryb. Ale póki co, nadal w prognozach wiatr z kierunków wschodnich. Kilka fotek znad wody. (Tym razem pomny aktualnej dyskusji, nie ująłem w obiektywie siedziska i wiaderka z naklejkami.)
  8. Alexspin

    Gumofilcem być ...

    Adamie, zapomniałeś o "wędkarzu szpanerze"...
  9. jungu

    Gumofilcem być ...

    No właśnie tak to bywa. Wszak przedrostek "Kol." Przed Imieniem na legitymacji członkowskiej nie bierze się znikąd. Proponuję zatem zmienić nazwy kategorii podziału Zbyszka na : Wędkarz Indywidualista, Wędkarz gadżeciarz i Wędkarz .... no właśnie tego trzeciego ciężko określić.
  10. Jotes

    Gumofilcem być ...

    Dla mnie też i dlatego JA uważam się za wędkarza, wszak na wędki łowię. Ja miałem swojego nauczyciela, swojego guru, a zarazem ojca, który uczył mnie wszystkiego, a który pierwotnie należał jeszcze do Polskiego Towarzystwa Wędkarskiego w latach międzywojennych. Towarzystwa, które wyznawało poniższy dekalog i który mój ojciec zaszczepił we mnie: "Dekalog Wędkarza.Dr Stefan Olszewski, znakomity wędkarz, tuż po I wojnie światowej ułożył piękny i wielce wymowny dekalog wędkarza:* I Będziesz szanował ryby jako stworzenia Boże i piękny lud wodny.* II Będziesz ułatwiał im spokojny żywot, dbał o ich rozmnożenie, bronił je przed wszelkiego rodzaju szkodnikami i krzywdą płynącą z chciwości i głupoty ludzkiej.* III Będziesz nie tylko wiernym wykonawcą praw przepisów ochronnych, ale dobrowolnym strażnikiem i poplecznikiem, dbając, aby nikt ich nie przestępował.* IV Będziesz łowił ryby w sposób możliwie najdelikatniejszy, nie zadając im zbędnych cierpień, będziesz je łowił tylko dla sportu, dla poznania ich życia i obyczajów, nie zaś dla napełnienia torby.* V Pamiętaj, nie to cię wyróżnia od innych wędkarzy, jakie ryby łowisz, ale jak je łowisz, wiesz bowiem przecie, że można łowić łososia z powodzeniem, ale brzydko, nader zaś pięknie nawet płotkę.* VI Nie będziesz dążył do tego, aby złowić jak najwięcej ryb, ale jak największe okazy w każdym gatunku i to w warunkach wymagających od ciebie wysokich zalet sportowych.* VII Pamiętaj, że wędkarstwo jest sztuką wymagającą umiejętności czytania w wodzie i długoletniej wprawy, dlatego też bądź wolny od jednostronności i zarozumialstwa sportowego, chętny do uczenia się od innych, wytrwały w obserwacjach i doświadczeniach.* VIII Ze złowioną rybą będziesz postępował rozumnie i po rycersku: zwrócisz jej wolność, jeśli zdobyłeś ją łatwo, jeśli nie jest okazem godnym zabrania jej do torby, a – broń Boże – nie zatrzymasz jej nigdy, jeśli przypadkiem złowiłeś ją w czasie ochronnym lub jeśli nie ma wymiarów przepisanych prawem lub regulaminem towarzystwa, do którego należysz.* IX Pamiętaj, że nie sam lubisz i chcesz łowić ryby, ale że należysz do wielkiej rodziny wędkarskiej; nie przeszkadzaj więc innym w łowieniu, bądź chętny do usług i pomocy koleżeńskiej, dbały o dobro i rozwój zarówno własnego towarzystwa, jak i wszystkich bratnich stowarzyszeń wędkarskich.* X Pamiętaj, że wędkarz powinien się cieszyć szacunkiem rybaków zawodowych, uznaniem właścicieli i dzierżawców wodnych, być uważanym przez wszystkich za bezinteresownego sportowca, miłośnika i opiekuna przyrody wodnej". Być może powaga i doniosłość Wielkiego Tygodnia, a może faktycznie brak poczucia humoru i dystansu, którego skądinąd nigdy mi nie brakowało, tak na mnie wpływają, że ja nie mógłbym się utożsamiać ze zwykłym gumofilcem, ale "w pozytywnym tego znaczeniu". Albo czekolada, albo wyrób czekoladopodobny. Zresztą! Cóż to za różnica - Stefan Barański, czy... Baran Stefański? Jakie to ma znaczenie? Dla mnie MA! Wesołych świąt od wędkarza - dla wszystkich (gumofilców też!).
  11. jungu

    Gumofilcem być ...

    Oj tam. Chłopaki się oburzacie w sumie nie wiadomo o co.... Po prostu dopasowałem swój profil do odpowiedzi Zbyszka, której niestety tu nie ma. Jak by Zbyszek nazwał tą grupę "rybakami", kłusolami, czy "krzakołazami"... to też bym tak napisał, co nie znaczy że to określenie jest szanowane w tym czy innym regionie. Po prostu bardziej pasuje do osoby z którą Zbyszkek określił jako Gumofilec, niż do pozostałych porofili... Oczywistością do mnie jest etyka wędkarska, utrzymanie czystości czy regulamin. Alex - ja też dużo spinninguje, nie jestem jednak obwieszony czapkami z logami, nie potrzebna mi kamizelka z tysiącem kieszonek, czy pełne pudła każdej przynęty jaką można dostać na rynku.
  12. Alexspin

    Pomosty

    Choćby z grzeczności warto zapytać właściciela pomostu czy nie będzie miał nic przeciw powędkowaniu. Z drugiej strony, żeby łowić w wodach PZW, nawet właściciel pomostu musi mieć kartę wędkarską, opłacić składki w danym okręgu i posiadać stosowne zezwolenie i rejestr.
  13. Alexspin

    Co nowego kupiliście?

    Rafał, prawdziwy UL to 0,2-3g, no "góra" do 5g. Bardzo ładna wędeczka, ale to typowa okoniówka L, a nie UL. Połamania...
  14. Alexspin

    Gumofilcem być ...

    Jarku, dla tego ucieszyłem się, że mnie to określenie nie dotyczy. Z drugiej strony masz rację, że gdyby ktoś mnie tak nazwał, to mógłbym nie zatrzymać ręki przed jego szczęką...
  15. Docio

    Pomosty

    To zależy. Woda może być własnością PZW lub dzierżawą. W pierwszym przypadku woda może być PZW a brzeg już nie i dostęp do takiego pomostu jest naruszeniem własności prywatnej. W drugim przypadku taki pomost z urzędu jest publiczny ale znajomość prawa w społeczeństwie jest tak mikroskopijna, że możesz spodziewać się wszystkiego.
  16. Yesterday
  17. dominikgold

    Spławikowe 2019

    Prosze o odpowiedz super wyprawa ladne plocie
  18. Wartburg

    Pomosty

    Trochę zapomniane dziś zasady współżycia społecznego i kultura nakazywałyby załatwić sprawę z budowniczym przy pomocy jakiegoś napoju i paru ogórków kiszonych...... w przeciwnym wypadku nie byłbym zdziwiony gdyby ktoś ciut energicznie wyraził swoje niezadowolenie
  19. Witam mieszkam w uk i ide na komercje na karpie tym.razem nie na match a na bata jak widzicie mam bata genesis limited pole 7 m zamontowalem gume 1.6 middy hi viz na 4 blanku na korku gumy dalem 50 cm bo polaczylem gume z plecionka na laczniku oczywiscie wiec moja guma bedzie pracowala w srodku bata a plecionka bedzie wychodzila ze szczytowki i tam.zamontowalem stonfo tuleje specjalnie tak zrobilem zeby nie obcinac mocno szczytowki i dopiero lacze glowna zylke z lacznikiem do plecionki wyglada spoko ogladalem na youtube koles zaproppnowal to czy macie jakies doswiadczenie z tym. Jak myslicie jaka gloena zylke dac jaki przypon i haczyk mysalem zeby dac glowna 0.16 przypon 0.12 haczyk 14 karpiowy dziekuje za odpowiedz tak to wygalda na zdj po zamontowaniu
  20. Troszkę za mocno odbiliśmy od meritum więc temat podzieliłem i przeczyściłem.
  21. Mychalky2

    Pomosty

    Witam Chciał Bym Się dowiedzieć czy jeśli ktoś ma postawiony pomost na Łowisku PZW to można na Nim Łowić Czy nie?
  22. JKarp

    Kulki proteinowe a pzw (pytanie)??

    Zacznij łowić na methodę używając kulek dedykowanych do tej metody - złowisz wszystko. W sensie dedykowanych bo te kulki są mniejsze. JKarp
  23. Jotes

    Gumofilcem być ...

    A więc skoro to jest dyskusja, to chyba mogę wyrazić w niej własne zdanie? I tak też czynię. Podtrzymuję jednak to, co napisałem wyżej, że JA nie chciałbym być identyfikowany nawet w żartach, jako gumofilc. Ale też z racji tego, że lubię różne gadżety - umilające mi pobyt nad wodą - to i na pozostałe dwa określenia mam własny punkt widzenia. Cóż, widać mam odmienne zdanie - potraktujcie to jako "zdanie odrębne" w dyskusji. Pozdrawiam - Stary wędkarz ni może
  24. Ozet

    Gumofilcem być ...

    Masz rację Jarku, tyle tylko że cała dyskusja prowadzona jest w żartobliwiej formie, przynajmniej ja tak to odbieram. Myślę że nikt tutaj nie utożsamia się z gumofilcem w obiegowym znaczeniu tego słowa, czyli mięsiarzem i śmieciarzem nagminnie łamiącym regulaminy, dla którego jedyną wędkarską wartością jest pełna siatka ryb "takich do wzięcia". W dyskusji mowa jest raczej o "gumofilcu" jako wędkarzu indywidualiście, który niczym kot własnymi ścieżkami chodzi, łowi po swojemu ale z zachowaniem szeroko pojętej etyki wędkarskiej, któremu do szczęścia niekonieczny jest wybetonowany brzeg, albo przystrzyżona trawka na stanowisku, coby sobie bucików nie ubrudził. "Gumofilc" jako przeciwieństwo wszelkiej maści "zawodowców i profesjonalistów" podłapujących rybki na wyścigi. Tak to odbieram.
  25. jointeraz

    Co nowego kupiliście?

    A oto jeden z moich ostatnich zakupów. UL/L 2-8g/3-10 (dwie szczytówki). Będzie okoniowo
  26. Jotes

    Gumofilcem być ...

    W moim regionie za takie coś w mordę można dostać, więc każdy 10 razy się mocno zastanowi zanim kogoś nazwie gumofilcem. Ja też bym nie darował! Ale jak widać w innych rejonach tego samego kraju, dla wędkarza to zaszczyt, że inni mają go za gumofilca i tak nazywają.
  27. Alexspin

    Gumofilcem być ...

    Ha ha, hi hi, mam tę satysfakcję, że nikt mnie nie zaliczy do "gumofilców": - wyłącznie spinninguję; - wyłącznie spaceruję wzdłuż brzegu (o siedzeniu ani na brzegu, ani w łódce nie ma mowy); - za żadne skarby nie namówi mnie nikt na wędkowanie podlodowe; - wszystkie ryby (za wyjątkiem inwazyjnych) wypuszczam, a konsumpcyjne kupuję w sklepie.
  1. Load more activity
×