Jump to content

wind

Administrator
  • Content count

    4265
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1714

4 Followers

About wind

  • Rank
    Mistrz
  • Birthday 12/30/1974

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.forumwedkarskie.pl

Wędkarstwo

  • Lubię
    Wędkarstwo spławikowe

Informacje o profilu

  • Imię
    Daniel
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    WMG

Recent Profile Visitors

18892 profile views
  1. wind

    Metoda odległościowa match- kącik porad

    Świetny pomysł, zrobione .
  2. Koledzy, trochę zdryfowaliśmy w tej dyskusji.
  3. W sklepie w Zamościu nabyłem piwo z ... Piotrkowa To było mocno goryczkowe, idealne na upalne dni to było takie ... zwyczajne , za to Lux mnie urzekł, miał w smaku to "coś", Z browarów Lubelskich przywiozłem ... a jakże, Lubelskie Napój taki sobie, nie zachwycił, ale nic nie mogłem mu zarzucić. Za to "Mocne" było ... byle jakie.
  4. wind

    Spławikowe 2019

    Po wielu tygodniach tym razem wróciliśmy nad kanał Śledziowy. Było dość pochmurnie ale w ciągu dnia na chwilę wyjrzało słoneczko. Łowiliśmy przede wszystkim drobiazg, ale trafiło się kilka "bonusów". Kilka krąpików i ładne wzdręgi. Udało mi się z opadu zaciąć "coś" co ekspresowym tempem odjechało w siną dal po kilku sekundach kontaktu. Jedyne co mnie martwiło w tym momencie to czy sprzęt wytrzyma. Podejrzewam, ze to boleń.
  5. wind

    Nęcenie na spinning

    Ewentualnie po wiadro kompresji lub kilo prądu.
  6. wind

    Nęcenie na spinning

    Tyle, że to może podpaść pod ustawę o ochronie przyrody.
  7. wind

    Gruntowe 2019

    Znów z małym poślizgiem W ubiegłym tygodniu wybraliśmy się z Pawłem na nockę nad Wisłę do Leszkowych. Nad wodą spotykamy się około 15.00 i zaczynamy łowić. Zaczęło się całkiem obiecująco od całkiem ładnego leszczyka. Później było już tylko słabiej. Pojawiły drobne płotki, krapie i leszczyki, kilka cert z tego może ze dwie wymiarowe. W nocy udało mi się wyholować niedużą brzanę. Jeszcze wieczorem koledzy z sąsiedniej główki mieli nieproszonego gościa ... krowę Noc była mglista i chłodna więc wyczekiwałem świtu. Wielka rzeka w nocy to całkiem inna bajka niż Nogat czy jezioro. Bobry, spławiające się wielkie drapieżniki i klimat czarnej nocy rozpalają wyobraźnię .
  8. wind

    Nęcenie na spinning

    Ech.. nie ma to jak uśmiech na twarzy po ciężkim dniu w pracy.
  9. wind

    Spławikowe 2019

    "Spóźnione ale szczere ... " w poprzednią niedzielę byłem na Nogacie. Zanęciłem grubo, makaron, kukurydza i cieciorka. Niestety, rybki reagowały tylko na białe robaki, były to egzemplarze niegodne obiektywu.
  10. Niestety materiał badawczy z lipcowych wypraw właśnie się skończył. W Ardspach nabyłem trio z browaru w Trutnov pod dźwięczną nazwą Karkonoskie. Dwa jasne, które różniły się zawartością alkoholu, ekstraktu To drugie było o tyle dziwne, ze piło się je jak wodę a smak piwa pojawiał się dopiero po chwili. Takiego jeszcze nie piłem . Ciemne piwo było nieciekawe, w sumie nie słodkie, co się czasem zdarza w ciemnych piwach, ale jakieś takie jakby ... rozcieńczone. Z ostatnie wyprawy przywiozłem nieco trunków z lubelskich browarów. Na pierwszy ogień poszedł Zwierzyniec, którego próbowałem już ubiegłego lata w Łodzi i przyjemnością sięgnąłem po nie ponownie. I nie zawiodłem się A wygląda tak ... zwyczajnie .
  11. Mógłbyś sprecyzować? Odrobinę znam łowiska wokół Trójmiasta, może coś podpowiem . Do żywca raczej bym odpuścił feder, konstrukcja tego typu wędziska nie gwarantuje skutecznego zacięcia drapieżnika. Proponowałbym raczej 3,9m a nawet więcej, o ile warunki na łowisku pozwalają. Zdecydowanie żyłka. Co do kołowrotka to szukałbym takiego ze szpulą long cast, na który wejdzie 200m żyłki 0,25mm.
  12. wind

    Jezioro Trzesiecko

    Temat wydzielony z "Spławikowe 2019"
  13. Kolejne z moich wakacyjnych pamiątek to czeskie Primator z browaru w Nachodzie. Ciemne, podwójne bardzo mocne w smaku, ale nie za słodkie. Jasne, mocne, bo aż 7,5%. niestety smak nie tak wyraźny ale nie było czuć aby doprawiali go spirytusem. Przy okazji zajrzeliśmy do miejscowego dyskontu i trafiłem dwa piwa z Krusovic. Niestety rękę na tym browarze trzyma Heineken, co doczytałem dopiero w domu, więc wiele się nie spodziewałem i niestety miałem rację. A teraz z innej beczki i to do dosłownie . Długi weekend spędziłem w Lublinie i miałem okazję posmakować miejscowych specjałów. Wybieraliśmy lokale gdzie mogliśmy posmakować miejscowych potraw ale też ważono lokalne piwa. Pierwszego wieczora zajrzeliśmy do pubu Św. Michał, gdzie pojedliśmy cebularza i forszmaku. Mogę z czystym sercem polecić to miejsce, do tego proponuję spróbować piwa pod ta samą nazwą co lokal. Ja miałem okazję i szczęście posmakować miodowego i pilsa. Miodowy bardzo wyraźny w smaku i zapachu, pils miało to coś, po co warto sięgnąć jeszcze raz. Następnego wieczora trafiliśmy na taras restauracji Grodzka. Trzej bohaterowie wieczoru to pils, pszeniczne i ipa. Ipa miała dodatek owoców co jak dla mnie z miejsca ją dyskwalifikowało, choć zauważyłem, ze sporo gości ją zamawiało. Pszeniczne było niewyraźne w smaku ale pils był doskonały i zamówiłem kolejne kufle. Wczoraj wybraliśmy się na Rynek do lokalu o nazwie Sielsko Anielsko. Już, już miałem zamawiać Zwierzyńca ale kelnerka zaproponowała autorskie produkty. Jasne bardzo smaczne, wyraźne w smaku i orzeźwiające. Ciemne jak dla mnie zbyt słodkie. Jedzenie również polecam, szczególnie żurek i kładzione kluski z boczkiem i białym serem. Oczywiście przy okazji nabyłem parę butelek niespotykanych gdzie indziej napojów, więc mam nowy materiał do badań ... .
×