Skocz do zawartości

Docio

Forumowicz
  • Zawartość

    2300
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1062

2 obserwujących

O Docio

  • Tytuł
    Mistrz
  • Urodziny 04.10.1963

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.ssg.pl

Wędkarstwo

  • Lubię
    brak opisu

Informacje o profilu

  • Imię
    Zbyszek
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Warszawa

Ostatnie wizyty

6465 wyświetleń profilu
  1. Docio

    Żyłka do feedera.

    Na pewno nie we wszystko. Jednak, gdy widzę podaną wytrzymałość mniejszą o połowę od "standardów", to od razu wiem, że to nie popularny na świecie poliamid lecz dominujący w USA poliester. Podobnie jest z wartościami o wiele wyższymi. Tu sprawdzam opis na szpuli, bo być może trafiła się jakaś fajna rdzeniówka. Uogólnianie nie jest dobrą metodą i mocno nas ogranicza. Nas samych własnymi przesądami do kilku firm, które akurat błysnęły na rynku w sezonie a potem... Potem błyskają inne firmy, zależnie od kilku opinii wędkarskich, całkowicie subiektywnych opinii opartych na całkowicie nieznanym sposobie użytkowania. A wszystko przez to, że chcemy płacić jak najmniej za wyrób i potem żale, ze przegrubiona, że nie trzyma średnicy, że...wpisać dowolne.
  2. Docio

    Napięcie plecionki

    Hmmmm. Niby temat tanich wyrobów chińskich jest oczywisty a jednak zaliczyliśmy kolejną lekcję wartą zapamiętania a właściwie dwie. Pierwsza już wspomniana a druga to: Ferot, tak na przyszłość. Gdy wrzucasz temat na forum to nie śpiesz się z jego rozwiązaniem. Jest tu kilku naprawdę bardzo aktywnych spinningistów, którzy mają znakomity bagaż doświadczeń i jeśli coś radzą, to na pewno na tym nie stracisz.
  3. Docio

    RAPR przynęty

    Ależ są normy. Nie, nie dotyczą ludzi, bo zanęty i omawiane przynęty nie są dla nich. Nie, nie dotyczy to zwierząt, no może pośrednio przy hodowli. Głównie dotyczy to środowiska i tu już jest wszystko jasne.
  4. Docio

    RAPR przynęty

    Żadna firma nie przyzna się do używania w składzie śmieci lub innych trucizn, czy też surowców zakazanych, bo przestałaby być firmą. Jedyny sposób to kosztowne badania w sanepidzie, którymi można by było obciążyć firmę po udowodnieniu winy na drodze sądowej.
  5. Docio

    Napięcie plecionki

    Panowie ale przy klasycznym jigowaniu też robi się luz. Może o to chodzi.
  6. Docio

    RAPR przynęty

    O ile nie zmienił się RAPR PZW od 2016 roku (jakoś nie chce mi się sprawdzać ) to polecam, dział IV pkt 2, choć cały dział wart jest uwagi. Aby ocenić kulki, pellety, aromaty i inne rzeczy koniecznie musiałby być podawany ich skład, a na dodatek trzeba by było znać się na tym czy coś jest wyciągiem naturalnym, czy też sztucznym. Niemniej, ktoś wyciągając taką kulkę z wody w celu kontroli, w sposób tradycyjny określi ją jako naturalną, choćby wisiała na plastykowym łączniku doczepionym do haka.
  7. Docio

    Napięcie plecionki

    Przy sztywnym wędzisku i prowadzeniu przynęty łuk na plecionce może powstać (według mnie), wyłącznie gdy wieje halny z wysoko uniesionym wędziskiem lub rzuca się w górę nurtu i wolno skręca. Pierwszy przykład to oczywiście żart ale możliwy. Drugi jest dość częstym błędem a siła nurtu jest na tyle duża, że pcha przynętę w stronę wędkarza i robi luz na plecionce lub żyłce. Mogą też być płynące śmieci po powierzchni i łuk wydaje się tylko luzem.
  8. Docio

    Napięcie plecionki

    Przy rzucie, czy przy prowadzeniu ten łuk? Wędzisko, jaka akcja, jakie ugięcie? Nazwa plecionki.
  9. Docio

    Co to za ryba

    Małe bolenie nie przebywają w tradycyjnych mejscówkach dla dojrzałych osobników. Ich dieta jest jeszcze oparta na bezkręgowcach i owadach do pół metra od powierzchni. Biorą agresywnie i na tyle zdecydowanie, że często bez wypychacza się nie obejdzie. Miejsca przebywania to starorzecza, oczka połączone z rzeką lub starorzeczem oraz granica rzeki i starorzecza, gdzie nurt podsypał przykosę na wpływie a bolenie żerują na tym co im pod nos z dna nurt wyniesie. U podstawy takiej przykosy żeruje inny paskudny łakomczuch a mianowicie jazgarz. Nie musi się specjalnie starać o pokarm i w takich miejscach można złowić naprawdę okazałego osobnika.
  10. Docio

    Koledzy po kiju pomożecie mi nie wiem którą mam wybrać

    Wszystkie trzy to szklaki i w sumie to nie ma z czego wybierać. Z tego co pamiętam carbomaxx zbierał dość pozytywne opinie.
  11. Docio

    Temat z haczykiem, spadające Liny, jaki haczyk wybrać?

    No to zestaw nie jest za sztywny, choć na pewno trudny, gdyż na tak miękkim wędzisku praktycznie nie wyczuwa się luzu. Łowisko, opisane, wręcz przyjazne wędkarzowi a brak roślin jest atutem w walce z linem i przyczynkiem do nie przegrubiania zestawu. Biorąc pod uwagę różnicę w podjęciu decyzji o zacięciu, o czym pisał Michał, warto abyś poeksperymentował, czy grot haka powinien być schowany, czy też na wierzchu. Ryby nie czytają książek wędkarskich i czasem postępują całkowicie niezgodnie z wszelkimi zasadami. W końcu to organizmy żywe i mogą mieć swoje fochy.
  12. Docio

    Temat z haczykiem, spadające Liny, jaki haczyk wybrać?

    Kiedyś, dawno, dawno temu nie było wyboru haków. Na rynku królowały albo radzieckie druciaki, albo ktoś był szczęściarzem i akurat trafił na "złocone kryształki" Mustad. W sumie to wybór był jeszcze mniejszy niż się niektórym wydaje po tym zdaniu, a podział był chyba najprostszy z możliwych. Haki były w rodzaju limerick lub okrągłe, z długim trzonkiem lub krótkim, złote (Mustad), srebrne (ZSRR) i brązowe (Mustad). Jedynym wyjątkiem w srebrnych były mustady węgorzowe, jak ktoś był super szczęściarzem i na nie trafił. Jedna z legend wędkarskich mówi o tym, że hakiem z krótkim trzonkiem trudniej zaciąć ale łatwiej holować. Z długim trzonkiem jest całkiem odwrotnie, łatwiej zaciąć a trudniej holować. Jak w każdej legendzie jest w niej ziarno prawdy i po latach dołożyłem sobie do niej elementy doboru takie jak: metoda, technika, odległość, ciężar zestawu oraz przynęta i gatunki jakie mam zamiar łowić. Wędzisko z cw do lub od 15g właściwie nic nie mów. Tak samo jak określenie "wędzisko przelotowe", które jest dla mine całkowicie obce. Jednak z tego co napisałeś mam jakieś niejasne przeczucie, że Twój cały zestaw jest zbyt sztywny i w momencie luzu lin (jak i każda inna ryba), najzwyczajniej wypluwa hak. Sztywny zestaw umożliwia mu to, gdyż brak amortyzacji powoduje rozrywanie wargi i robi się wieeeelka dziurka. Ale to tylko przypuszczenie, które nie musi mieć potwierdzenia. Dobrze by było jakbyś jeszcze wspomniał coś o łowisku, w którym łowisz. Nie, nazwa jest niepotrzebna ale opis warunków, miejsce, roślinność, odległość, itp.
  13. Docio

    Co Panowie wolą łowić?

    A czekaj. A w międzyczasie poczytaj o netykiecie oraz słownik PWN, w którym udaj się do słów "dominacja" i "gust" a następnie przeczytaj kilka razy to co napisałeś.
  14. Docio

    Co to jest

    Bombka.
  15. Docio

    Monitor.pogodynka.pl

    Szanowny Ksawery. Ładnie brzmi... Czy jest sens? Zapewne tak, o ile ktoś lubi wywarzać otwarte drzwi. Strona jest, dane są (o czym za chwilę), prognozy są, wystarczy dostosować kod strony aby poprawnie ją wyświetlały przeglądarki w komórkach. Podpowiem, wersja mobilna. Nie powinno to sprawić większych problemów kadrze już obsługującej i utrzymującej stronę w ruchu. Atutem jest fakt, że zapewne są na etacie, choć w dzisiejszych czasach, to nic nie jest pewne. Co do tego fragmentu to uwierzy w to tylko ta osoba, która stale nie korzysta z tej strony. Ci, którzy co najmniej raz w tygodniu sprawdzają miejsca, które ich interesują, niejednokrotnie z wodowskazu przeczytali: "brak danych", albo "brak danych charakterystycznych". I pół biedy z takim koszmarnym komunikatem ale wtedy nie można się dopchać do jakichkolwiek danych z danego punktu. Reasumując, apk'a z takimi komunikatami i nie wiadomo jakimi wodotryskami, to zwykłe powielenie - braku danych. Ale jeśli by była w jakikolwiek sposób płatna, to...nie, nie napiszę co o tym myślę. Sam korzystam z danych ICM od lat. Nigdy się nie zawiodłem choć potrzeba trochę inwencji własnej oraz praktyki, aby wyciągnąć właściwe wnioski z interpretacji opadów w dorzeczu i ich wpływu na wahanie stanu wody. Najbardziej hardcorowa sytuacja jaka mnie spotkała nad wodą, to mój wypad nad Pilicę do Jotesa, gdy pilnie obserwowałem dane z ICM z dorzecza oraz komunikaty zrzutu wody z zapór. Powód był wręcz prozaiczny, brakowało jakieś 10 cm do przelania koryta a ja mimo wszystko rozbiłem obóz 2 metry od koryta. Dopiero prognozy na 12-tą dobę zmusiły mnie do awaryjnego opuszczenia miejsca. Nie, Pilica nie wylała ale pół godziny po odjeździe rozpętało się tam burzowe piekło, które dopadło mnie już w trasie. P.S. Informacje pogodowe z Pogodynki są dla mnie w ogóle bezużyteczne, gdyż są zbyt ogólne
×