Skocz do zawartości
Domek29

Wędka podlodowa dla początkującego

Rekomendowane odpowiedzi

Mimo iż sezon letni w pełni planuje zakup wędki podlodowej i teraz do was pytanie jaką wędkę z kołowrotkiem i do tego żyłkę mi polecicie? Podlodowo nigdy nie łowiłem. W pobliskim stawie zimą łowią okonie, leszcze i pstrągi. Doradźcie mi jaką metodą łowić i jakie przynęty stosować. 

Jeszcze proszę o podanie w co musze się zaopatrzeć. Oglądałem filmy wędkarskie i spodobała mi się metoda mormyszki

Edytowane przez Domek29

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość Ozet

Domek,proponuję Ci zakupić podlodową wędkę tzw."gdańska".Przyznam szczerze,że posiadam tylko podróbkę,wykonaną własnoręcznie,ale swego czasu zafascynował mnie jej kształt i opisywane w literaturze fachowej walory.Potrzebne mi były do jej wykonania pełna szczytówka ze starego wędziska,kawałek pręta dur-al,krótki odcinek starego teleskopu na dolnik i koszulki termo-kurczliwe.Ot i wsio,jak mówią Francuzi.Do tego trzy przelotki,szczytowa koniecznie o dużym prześwicie.Kto łowił na mrozie wie o co chodzi.Kołowrotki podlodowe oferują praktycznie wszystkie firmy,ale szczególną uwagę zwróć na płynne działanie hamulca.Łowię tylko i wyłącznie na błystki podlodowe,więc w zasadzie tylko okonie,bo dla mnie to tylko okres przejściowy między jesienią a wiosną.Ale łowiąc na mormyszki,możesz liczyć na różne gatunki ryb.W ten sposób koledzy łowią ładne płocie i leszcze,ale na haczyk mormyszki zakładają jedną lub dwie larwy ochotki,czasem czerwoną pinkę.Zaopatrz się w zestaw błystek,mormyszek,pierzchnię lub świder,chochlę do wybierania śryżu/grudek lodu.Ubiór zgodnie z norweskim przysłowiem "Nie ma złej pogody,są tylko ludzie źle ubrani".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kilka lat temu, bodaj w 2010, kumple namówili mnie na wspólny wypad zimowy na ryby. Wcześniej miałem poważne awersje do takiego łowienia a wszystko przez to, że jako młodzieniec łowiłem pod lodem lecz tylko do momentu kiedy się pode mną lód załamał i wpadłem dosłownie pod niego. Przyszło więc zacząć wszystko od początku i chodzi mi konkretnie o sprzet. Poszedłem do sklepu wędkarskiego i kupiłem prostą wędeczkę Jaxon, takiż kołowrotek choć ze stała szpulą, kilkanaście mormyszek i blaszek, dwie żyłki i chyba ze cztery różne kiwoki. Całość kosztowała mnie coś koło 120zł ale miałem kompletny zestaw startowy. Co więcej firmowa wędeczka miała punkt mocowania kiwoków a własciwie dwa. Jeden boczny dla delikatnych pod mormyszkę i jeden czołowy dla mocniejszych pod blaszkę. Rozwiązanie jak najbardziej sensowne gdyż delikatny kiwok mormyszki o wiele lepiej widać z boku. :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam Kolegów.

 

Fajnie, zę poruszacie temat mojego ulubionego wękarstwa jakim jest łowienie na lodzie.

 

A ja zaproponuje coś innego, Bałałajkę, jest to bardzo precyzyjna wędka na lód, do tego kiwok od Piotra Nysztala i zestaw gotowy.

 

Łowienie bałałajką to naprawdę przyjemna sprawa. Z pewnością należy nauczyć się operowanie żyłką podczas wyjmowania ryb ale to bardzo szybko można dojść do perfekcji. Naprawdę fajna sprawa kiedy na żyłce czuć rybę. Polecam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość Ozet

Jak wspomniałem wcześniej,łowię tylko i wyłącznie na błystki.Sporadycznie łowię na błystki które mają haki wlutowane w korpus,gdyż zbyt dużo jest przypadkowych podcinek.Wolę więcej zawdzięczać sobie.Dlatego nieomal zawsze stosuję przy swoich błystkach luźną kotwiczkę.Czasem świetny jest numer,stosowany przez wspomnianego wyżej P.Nysztala czy też P.Stępniaka,z luźną kotwiczką/haczykiem 2-3cm poniżej błystki.Ale i tak klucz to właściwe podanie przynęty,zależnie od gustu okonia danego dnia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość woldi
Sporadycznie łowię na błystki które mają haki wlutowane w korpus,gdyż zbyt dużo jest przypadkowych podcinek.Wolę więcej zawdzięczać sobie.Dlatego nieomal zawsze stosuję przy swoich błystkach luźną kotwiczkę.Czasem świetny jest numer,stosowany przez wspomnianego wyżej P.Nysztala czy też P.Stępniaka,z luźną kotwiczką/haczykiem 2-3cm poniżej błystki.Ale i tak klucz to właściwe podanie przynęty,zależnie od gustu okonia danego dnia.

Nic dodać, nic ująć! :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moja pierwsza wędka zrobiona samemu to szczytówka od federa i rączka z lipy do tego multiplikator.z żyłką 0,12 mm. Teraz choć mało jestem na lodzie mam dwie wędki do blach bo tylko ta metodą  łowie , dajmy odpocząć białej rybie.choć na chwilę..Używam blaszek Wyszkowskich ze stałymi haczykami .lub ołowianek własnej produkcji.z kotwicą i kolorowymi kogucikami.  Kijek wykonany jest przez Lońka mojego kolegę na blanku CB-30 MHX 2-6 lb o długości 76 cm. Przelotki Fui Alconite , uchwyt 16 mm Fui TCSM , wędka jest uzbroiona spiralnie pod multiplikator .

Z uszanowaniem Sławek -www sumowapasja..pl

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam Kolegów.

 

Fajnie, zę poruszacie temat mojego ulubionego wękarstwa jakim jest łowienie na lodzie.

 

A ja zaproponuje coś innego, Bałałajkę, jest to bardzo precyzyjna wędka na lód, do tego kiwok od Piotra Nysztala i zestaw gotowy.

 

Łowienie bałałajką to naprawdę przyjemna sprawa. Z pewnością należy nauczyć się operowanie żyłką podczas wyjmowania ryb ale to bardzo szybko można dojść do perfekcji. Naprawdę fajna sprawa kiedy na żyłce czuć rybę. Polecam.

Przepraszam!!!!! Tomka Nysztala:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Konkretnych porad niestety Ci nie udzielę, bo sam jeszcze nigdy nie próbowałem łowić pod lodem, ale myślę że w tym artykule możesz znaleźć kilka przydatnych informacji.

Edytowane przez wind
edycja linku

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość woldi
Moja pierwsza wędka zrobiona samemu to szczytówka od federa i rączka z lipy

Do dzisiaj łowię na samoróbki, ale o zupełnie innych parametrach, bo są to typowe ,,pały,, z tym, że hamulec kołowrotka o szpuli stałej mam tak odkręcony, by przy zacince zagrał, a holuję rękami nie używając kołowrotka :)

Kiwok przy blaszce to sprężynka ustawiona w ten sposób, by po opadnieciu blaszka wykonała tylko jeden ruch góra-dół, a do mormyszki robię go z kliszy rentgenowskiej

Edytowane przez woldi

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość Ozet

Przy blaszkach,moim zdaniem,kiwok jest zbyteczny,ale przy mormyszkach(obserwując kolegów),absolutnie tak.Moim ulubionym"numerem"podczas łowienia na błystki podl. jest kilkakrotne stuknięcie o dno,uniesienie jej o ok.5cm i czekanie kilka sekund aż się"uspokoi".Wtedy właśnie następują najbardziej agresywne brania okoni.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość woldi
Przy blaszkach,moim zdaniem,kiwok jest zbyteczny,

Okoń potrafi brać bardzo delikatnie brać i czasami tylko na kiwoku da się zauważyć branie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość Ozet

Woldi,,jest tak jak piszesz brania okoni potrafią być bardzo subtelne.Ale przy moim "ordynarnym i brutalnym",podejściu do wędkowania podlodowego,sprawdza się palec wskazujący lewej ręki,jako wskaźnik brań.Żyłkę między kołowrotkiem a pierwszą przelotką,trzymam na tym palcu i przez delikatne szarpnięcia,staram się wydobyć z błystki "to coś"o co chodzi okoniom."Plusem ujemnym"takiego łowienia,jest łatwe odmrożenie palca,mimo rękawic z "uchylnymi"opuszkami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie odświeżyć temat i również podpytać o sprzęt. Zimą tuż tuż i chciałbym być przygotowany na lód. 

Temat kolowrotka chyba można pominąć bo kręci lżej lub ciężej i nie ma to większego znaczenia. 

Zapytam o wędki. 

Do błystki chciałbym kupić mikado marry go round. Czy jest to dobra wędka na początek? 

Do mormyszki upatrzylem sobie zwykła, najtańszą wędkę która jest wygięta aby żyłka schodzila lekko nawet przy małej mormyszce. Podoba mi się może nie dlatego że jest dobrze wykonana ale jest bardzo lekka choć wolałbym korkowa rękojeść. Do niej dołączę kołowrotek mikado Ultrafine 303 i będzie megalekki zestaw na mormyszkę. 

Posiadam też dwa kijki, jeden konger 60cm i druga 40cm salmo, obie o średniej miekkosci i one chyba będą dobre na splawik. 

Kupilem już kilka mormyszek, nie wiem czy się nie wyglupilem bo wziąłem też takie 3mm wolframowe. Strasznie małe i chyba typowo zawodnicze na małe rybki. 

 

Tyle z teorii jaka przyswoilem czytając. 

Czy taki komplet będzie właściwy? 

Edytowane przez PanJarek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja mam bardzo mgliste pojęcie o tej metodzie i trzeba szukać informacji skoro nie podaje nikt "na tacy" rozwiązań. Chwilę pogmerałem u wujka google w kieszeniach i znalazłem coś takiego

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 8.10.2017 o 21:02, PanJarek napisał:

Pozwolę sobie odświeżyć temat i również podpytać o sprzęt. Zimą tuż tuż i chciałbym być przygotowany na lód. 

Temat kolowrotka chyba można pominąć bo kręci lżej lub ciężej i nie ma to większego znaczenia. 

Zapytam o wędki. 

Do błystki chciałbym kupić mikado marry go round. Czy jest to dobra wędka na początek? 

Do mormyszki upatrzylem sobie zwykła, najtańszą wędkę która jest wygięta aby żyłka schodzila lekko nawet przy małej mormyszce. Podoba mi się może nie dlatego że jest dobrze wykonana ale jest bardzo lekka choć wolałbym korkowa rękojeść. Do niej dołączę kołowrotek mikado Ultrafine 303 i będzie megalekki zestaw na mormyszkę. 

Posiadam też dwa kijki, jeden konger 60cm i druga 40cm salmo, obie o średniej miekkosci i one chyba będą dobre na splawik. 

Kupilem już kilka mormyszek, nie wiem czy się nie wyglupilem bo wziąłem też takie 3mm wolframowe. Strasznie małe i chyba typowo zawodnicze na małe rybki. 

 

Tyle z teorii jaka przyswoilem czytając. 

Czy taki komplet będzie właściwy? 

Ta wędeczka to dobry, bardzo nawet wybór do blaszek. Idelanie pokazuje brania mocne, agresywne w dół ale co ważniejsze pokaże delkatne brania gdy ryba podnosi przynętę. 

Zestaw który posiadasz oczywiście wystarczy do łowienia z lodu.

JKarp

Edytowane przez JKarp

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję bardzo. 

Jeszcze proszę o rady co do blystek podlodowych. 

Tak żebym miał zestaw na każdą okazję. 

Wody plytke, głębokie, czyste, brudne i od czego to jeszcze może zależeć... 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Artykuł

Kiedyś popełniłem ;-)

Ogólnie to różna gramatura. Nie znaczy to, że na głębokiej wodzie duże blaszki. Trzeba mieć po prostu różną gramaturę i kolorystykę.

Ja osobiście nigdy nie łowiłem na przynęty ( blaszki) w których haczyk jest wlutowany na stałe. Najlepiej to zapytaj o blaszki Zbyszka Janiszewskiego. On jest specjalistą od lodu bo ja dobrych naście lat temu odstawiłem na bok te maleńkie wędki i poświęciłem się karpiowaniu.

JKarp

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Super artykuł, będzie moim vademecum ;)

Popelnialem sporo błędów na przykład szarpiac błystką. 

Jeszcze muszę kupić rękawice. Jakieś rady? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Powiedzcie mi proszę jeszcze jedno. 

Czy jeśli chodzi o połów na mormyszkę, zwłaszcza lekką to warto do tego mieć wędkę wygięta? Czy wtedy żyłka schodzi lżej? 

Chodzi mi o taką wędkę 

www.imged.pl/wedka-podlodowa-kiwok-3180331.html

Edytowane przez PanJarek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem że chodzi Ci o to żeby przynęta sama zjeżdżała i wybierała żyłkę? Kształt wędki nie ma tu nic do rzeczy. Musisz używać multiplikatora lub jeszcze lepiej kołowrotka podlodowego typu Iron Wolf czy Runos z ruchomą szpulą i precyzyjnym wolnym biegiem. Z takim kołowrotkiem łowiąc mormyszką nawet poniżej grama wagi, nie będziesz musiał wyciągać żyłki ręką żeby opuścić przynętę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

PanJarek, do błystek polecam wędki o spłaszczonym blanku, również Litewskiej firmy IRON WOLF. Wędki te mają idealną długość ok 70cm, i doskonałą pracę.

Do mormyszek zdecydowanie coś krótszego i delikatniejszego.

Aha, nie ograniczaj się jedynie do mormyszek bo w ostatnich latach żuki dają dużo lepsze efekty. Sam łowiłem kiedyś tylko na mormyszki i na blachy na głębszej wodzie ale żuki całkowicie zrewolucjonizowały moje podejście do wędkarstwa podlodowego.

Oby do zimy i powodzonka na lodzie! :)

wędki Iron2.jpg

DPPa32.JPG

DPPa8.JPG

wolf.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z tanich wędek po ok 20zł, jedyną godną polecenia jest Mikado Winter Champion. Dość dobra praca i sztywność na nasze warunki łowienia. 

Zestaw z kiwokiem i prostym kołowrotkiem z wolnym biegiem to koszt 30zł więc można tanio zacząć przygodę z wędkarstwem podlodowym :)  

20171215_092633.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×