Jump to content
wind

Świąteczna akcja "Uwolnić karpia". Głupota czy postawa pro-eko.

Recommended Posts

Woldi, ogólnie zgadzam się z tym co napisałeś. Z jedna tylko uwagą - dziwki są doświadczone, cwane i wyrachowane, a dzikuski niedoświadczone naiwne i łatwowierne ... ;):D

Łysy, karpi w rzece nigdy za wiele :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Ozet

A ja proponuje żeby przestać się nad tym karpiem pastwić, bo zaczynam powoli współczuć temu prosiakowi. Przy przemyślanej, racjonalnej gospodarce rybacko- wędkarskiej, pewna ilość karpia nie zaszkodziła by naszym wodom.Chociaż jestem ortodoksem w kwestii wprowadzania do naszych wód gatunków obcych, to akurat karpia skłonny byłbym uznać za "swojaka", poprzez tzw. kilkuset letnie zasiedzenie. Ale już w przypadku tak inwazyjnych gatunków jak: amur, tołpyga i sumik karłowaty, nie ma przebacz. Chociaż istnieje kategoryczny zakaz wpuszczania karpia do wód otwartych (aby ograniczyć jego ekspansję), to paradoksalnie właśnie w rzekach nie poczyniłby on praktycznie żadnych szkód. Łatwo zepsuć małe zbiorniki, jeziorka, stawy, zarybiając je ogromnymi ilościami karpia, co czyni niestety wiele kół PZW pod presją wędkarzy, którzy nalegają: "karpiów nam wpuście". Najlepiej takich około kilowych, co to zanim się zaaklimatyzują biorą każdemu, na każdy zestaw. Jeżeli chodzi o karpie tzw. "wigilijne", to jeżeli komuś poprawia to samopoczucie, czy dowartościowuje, niech wypuszcza. Za jego pieniądze gospodarstwo rybackie wyhoduje następne osobniki, które będzie mógł kupić i wypuścić. Biznes musi się kręcić.

Edited by Ozet

Share this post


Link to post
Share on other sites

czyli wróćmy do meritum - wypuszczać te zdechlaki z wanny, czy nie???

 

No! I wracając do tematu, ja osobiście jestem zaciekłym wrogiem zaśmiecania naszych wód GMO (i nie tylko ich!), a takim organizmem jest karp z ludzkim hormonem wzrostu, czyli ten hodowlany. I dlatego jestem za tym, żeby go sobie trzymali w zamkniętych i odizolowanych, pilnie strzeżonych burdelach. To już nie jest ten karp, którego przywlekli do nas mnisi przed siedmiuset latami. A jeśli ktokolwiek myśli, że łowi prawdziwe "dzikuny" to jest w błędzie. Ale ja oczywiście jako człek ugodowy, toleruję ich zachcianki. Wszak łowić musimy we wspólnych wodach, ale wszelkim karpiom radzę omijać moje zestawy szeroookim łukiem, bo pałą w łeb i w krzaki (tutaj moja tolerancja się kończy!)...

 

Smakoszom zaś, życzę smacznego. :)

Edited by Jotes

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cywilizacja drodzy Panowie ma swoje prawa. Chciałbyś Jotesie widzieć wody w kształcie z XIX wieku ? Nie da się. Dlatego, że nie chodzimy już srać za stodołę... Działa tu "efekt motyla" ;)

Jeśli idzie o zjadanie karpi. Piszecie o tej rybie w sposób obraźliwy dla zjadaczy i tych co je łowią Jem karpia zawsze w Wigilię i jeszcze ze dwa razy do roku i będę jadł. Zaryzykuję twierdzenie, że w większości żywności dostępnej obecnie w sklepach /również tej "eko"/ są jakieś emo, gemo i inne badziewie. Czasy kartofelka na oborniku minęły. Nawet jeśli jakiś się uchował, to nie ma pewności czy producent obornika nie jadł paszy z.... Kółko się zamyka. Zawsze jeszcze można spróbować żywić się nektarem albo magicznymi jagodami. Smacznego i powodzenia. :)

Edited by Splawik66

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzie indziej (na innym forum mod/admin zrobiłby z tym porządek lub wydzielił temat), czyli wróćmy do meritum

Na tym forum to użytkownicy kształtują tok dyskusji i póki choć "kręcimy" się wokół tematu nie mam zamiaru ingerować. Chociaż znam inne fora i portale, gdzie tematy są kasowane lub "chowane" według widzimisię administracji.

 


Daniel, a powiedz mi jaki masz problem z karpiem w naszych wodach?

Nie mam problemu z karpiem jako takim, sam dobrze o tym wiesz, że i ja Tobie zazdroszczę wyników na tym "moim" Wycztoku. Jeśli uważnie przeczytasz tytuł tematu to sam się przekonasz " jaki mam problem z karpiem" ;)


A może chodzi o ten mit mówiący o zasyfianiu wody? To dlaczego woda w pobliskim jeziorze Kamień jest czyściutka skoro karpi pływa tam kilkadziesiąt razy więcej niż na Twoim Wycztoku!

Sam bardzo dobrze wiesz jak się różnią te zbiorniki, i wiesz, czym się różni woda w nich zawarta, i rybostan, bo faktem jest, że częściowo ryby są "winne" sytuacji, ale niestety ;), karpia nie da się tym obarczyć :D.


Zawsze jeszcze można spróbować żywić się nektarem

Znam paru takich, i wierz mi, tylko "nektar" utrzymuje ich przy życiu. Nawet mój sąsiad z naprzeciwka widywany jest w spożywczym z zakupami innymi niż "nektar" tylko z okazji świąt, chociaż i tak są tylko niepotwierdzone pogłoski :D.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałbyś Jotesie widzieć wody w kształcie z XIX wieku ? Nie da się.

 

Ależ da się, da! I Niemcy już dawno rozpoczęli renaturyzację rzek. Co jedynie nie da się na terenach miast, ale dobre i tyle. U nas też grupka niewielu uratowała Dunajec przed dewastacją kilkunastoma MEWkami.

 

 

Nie da się. Dlatego, że nie chodzimy już srać za stodołę...

 

Błąd! To Niemcy już tam nie chodzą, a duża część z nas nadal myśli i robi po staremu.

 

 

Zaryzykuję twierdzenie, że w większości żywności dostępnej obecnie w sklepach /również tej "eko"/ są jakieś emo, gemo i inne badziewie.

 

A tu się niestety chyba nie mylisz, przynajmniej w kwestii polskiej żywności. Bo o ile w innych państwach unii, producenci żywności mają obowiązek oznaczać na opakowaniach żywność GMO, tak u nas nadal "dziki kraj". Mamy wprawdzie ustawę o zakazie sprowadzania do nas tego badziewia, a jednocześnie mamy i drugą, która pozwala na sprowadzanie tylnymi drzwiami tego świństwa i przedłużono ją do 2017 roku.

No i po drugie: GMO to taka cholera, że jak jeden chłop wysieje to na swoim polu, a drugi przez miedzę czystą nieskażoną odmianę, to i tak obaj zbiorą GMO - dzięki pszczółkom, innym owadom i dzięki wiatrowi krzyżującemu odmiany. 

 

A co do reszty?... Ja nikomu w talerz nie zaglądam i jeśli ktoś się na to zgadza i pogodził się z tym, to jego sprawa. Ja należę do tej większości (na szczęście), która nigdy się na nie zgodzi, ani się z tym nie pogodzi. Jeśli ktoś lubi grzybki halucynki, to również życzę mu smacznego. A co mi tam? Ja preferuję zdrową żywność - i basta!

 

 

Cywilizacja drodzy Panowie ma swoje prawa.

 

"Drodzy Panowie" doskonale zdają sobie z tego sprawę i przez swoją drapieżność, odmawiają prawa maluczkim, takim jak Ty, ja i wielu innym. W końcu to ich prawa. "Drodzy Panowie" żyją jak książęta, a my bidę klepiemy nierzadko za najniższą krajową, co z kolei drastycznie wpływa na wzrost nierówności społecznych. Globalizacja Pawle, globalizacja. Wyścig na dno...

Edited by Jotes

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest woldi

Jotes, jeśli uważasz, że tylko karp jest faszerowany różnymi gównami to...no comments

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jotes, jeśli uważasz, że tylko karp jest faszerowany różnymi gównami to...no comments

 

A tego, to ja nie skomentuję... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jotes, rozebrałeś mojego posta na czynniki. Przeanalizowałeś czyli po prostu zrobiłeś mu lewatywę ;)  A sprawa jest prosta - jeden lubi wypuścić karpia, drugi go zjeść. I jeden i drugi ma swoją rację, a próba przekonania nawet zasadnymi argumentami jest ciężka. Albo nawet niemożliwa. To tak jak z dupceniem - jeden woli z przodu, drugi na ten przyklad z boku... tak po prostu. Bez dorabiania ideologii. I póki poruszamy się w granicach prawa jeden drugiemu może skoczyć. Bić pianę. I tylko bardzo się zestresować, że inni nie chcą być tacy jak on. I też lubić na ten przykład od przodu. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Paweł, każde forum, to miejsce wyrażania swoich własnych poglądów i w każdym moim wpisie powyżej odnosiłem się do poruszanego tematu (głównego wątku) własnymi słowami. I jak się jeszcze raz przyjrzysz moim wypowiedziom, to trafnie zauważysz, że już znacznie wcześniej stwierdziłem to, o czym napisałeś w dzisiejszym poście:
 
 

A sprawa jest prosta - jeden lubi wypuścić karpia, drugi go zjeść. I jeden i drugi ma swoją rację, a próba przekonania nawet zasadnymi argumentami jest ciężka. Albo nawet niemożliwa.

 
Absolutnie tego nie neguję, nie przekonuję nikogo do swoich racji, a do wszystkiego odnoszę się z mojego punktu widzenia:
 

I wracając do tematu, ja osobiście [...] Ale ja oczywiście jako człek ugodowy, toleruję ich zachcianki. Wszak łowić musimy we wspólnych wodach,

Ja nikomu w talerz nie zaglądam [...] Ja należę do tej większości [...] Ja preferuję [...]


Za każdym razem zastrzegałem (na wszelki wypadek!), że to jest wyłącznie moje zdanie i nie zamierzam go nikomu narzucać. A było to podyktowane tym, iż wiem, jak kończą się takie dyskusje i nawet o tym napisałem:
 

I to jest dość śliski temat. To, jakby zpitalać na rowerze z górki i se samemu wsadzić pompkę w szprychy przedniego koła. Swoje zdanie na temat tej ryby wyraziłem w najdelikatniejszy sposób,

 
A co ważniejsze nigdzie nie napisałem, że łowcy, czy smakosze są wg. mnie bee. Nadal twierdzę, że ich punkt widzenia, to ich sprawa! Ale i mój punkt widzenia, to wyłącznie moja sprawa. Do naśladownictwa też nie namawiam...

 

Puentując napiszę: TAK, to zwykła głupota - moim zdaniem! (odnośnie zapytania w temacie).  

Edited by Jotes

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Ozet

Jotes napisał:

Puentując napiszę: TAK, to zwykła głupota - moim zdaniem! (odnośnie zapytania w temacie).

Podpisuję się pod powyższymi słowami "tymi ręcami".

Spławik napisał:

I póki poruszamy się w

granicach prawa jeden drugiemu może skoczyć.

I tą optymistyczną konkluzją, proponuję zamknąć temat. Edited by Ozet

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie tylko u nas "sezon ogórkowy" trwa w najlepsze :D

Pozdrowiska dla wszystkich smakoszy i jaroszy!

 

Taakiej ryby (niekoniecznie karpia)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Puentując napiszę: TAK, to zwykła głupota - moim zdaniem!

 

I o to chodzi. :) Od początku. Ale historia tego wątku pokazuje, że wędkarz na przymusowym poście od ... ryb, wędkowania właściwie ;), po prostu szuka upustu ciśnienia. Na szczęście dzięki Wam tylko nasz nieszczęsny bohater może czuć się ... hmm ... urażony ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites
....

Puentując napiszę: TAK, to zwykła głupota - moim zdaniem! (odnośnie zapytania w temacie).  

 

:D  Czyli nazywasz tych  co wypuszczają albo nie wypuszczają głupcami, bo robią głupoty Odważnie! :lol: 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No! I cieszę się, że doszliśmy do sedna sprawy. Mam nadzieję, że kiedyś dane nam będzie pogdybać wspólnie na łonie natury i przy złocistym napoju z dużym wiankiem. ;)

 

A karp? - a pies mu mordę lizaaał! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No! I cieszę się, że doszliśmy do sedna sprawy. Mam nadzieję, że kiedyś dane nam będzie pogdybać wspólnie na łonie natury i przy złocistym napoju z dużym wiankiem. ;)

 

A karp? - a pies mu mordę lizaaał! :)

 

 

 

 

Zgadzam się ze wszystkim, łącznie z karpiem :)

Edited by Splawik66

Share this post


Link to post
Share on other sites

A karp? - a pies mu mordę lizaaał!

 

Mimo wszystko, ja to mu (karpiowi) i żeberka obliżę :P Ze smakiem :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mimo wszystko, ja to mu (karpiowi) i żeberka obliżę Ze smakiem

 

O! A psa przyrządzimy w pięciu smakach, będzie na zagrychę do "myszowatej" i cytrynówki. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A karp? - a pies mu mordę lizaaał!

No co Ty? Chcesz zatruć psa? ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najpierw go otruje a potem ... do gara :D. Uffff .... ale OT, chyba sam sobie dam ostrzeżenie :P. Koniec!!! od teraz tylko merytorycznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×