Skocz do zawartości
Nicco Puccini

Spinningowe łowy 2011-2018

Rekomendowane odpowiedzi

szybki wypad na Radex i w pierwszym rzucie kropek a potem... post-158-0-53820800-1340915426_thumb.jpgpost-158-0-48106400-1340915442_thumb.jpgpost-158-0-51278100-1340915456_thumb.jpgpost-158-0-12238400-1340915477_thumb.jpgpost-158-0-62296100-1340915491_thumb.jpgpost-158-0-01125600-1340915509_thumb.jpgpost-158-0-02069800-1340915527_thumb.jpgpost-158-0-38509700-1340915549_thumb.jpgpost-158-0-85801700-1340915566_thumb.jpgpost-158-0-02548200-1340915587_thumb.jpg

nic więc szybka decyzja i zmiana łowiska - też Radunia ale poza pięknymi widokami ciszapost-158-0-71645300-1340915714_thumb.jpgpost-158-0-02807700-1340915739_thumb.jpg

chwila na uzupełnienie płynów post-158-0-94507800-1340915691_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo fajne fotki, osobiście najbardziej podoba mi się przed ostatnie zdjęcie.

Kropka też mam podobnego na swoim kącie, ale nie z dziś..

post-2-0-62832000-1340917002_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzięki Hege ale barwy nienasycone bo zieleń powalała na żywo, aparatu nie zabrałem i musiałem się posiłkować komórką... a zawsze mam aparat - no prawie zawsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj z rana meldujemy się u Janka na ranczo. Szybki papierosik, pakujemy sprzęt na Janka auto i lecimy na Borówno Małe. Koło godziny 5 jesteśmy na miejscu. Jeziorko prezentuje się super. Łódeczka na wodzie i ruszamy po jeziorowe potwory. Janek zostawia Nas , ale wróci Dołączona grafika

post-158-0-96466300-1341160833_thumb.jpgpost-158-0-85166400-1341160608_thumb.jpgpost-158-0-55907700-1341160630_thumb.jpgpost-158-0-94678200-1341160652_thumb.jpgpost-158-0-92893100-1341160672_thumb.jpgpost-158-0-94001300-1341160696_thumb.jpgpost-158-0-34519300-1341160720_thumb.jpgpost-158-0-05924100-1341160742_thumb.jpgpost-158-0-54543800-1341160766_thumb.jpgpost-158-0-59598100-1341160788_thumb.jpgpost-158-0-43859400-1341160863_thumb.jpgpost-158-0-72285100-1341160880_thumb.jpgpost-158-0-96719700-1341160902_thumb.jpg

Ruszamy trollem na około jeziorka zębatym i niestety nic. Hmmm morale padają, szybkie przezbrojenie na okonki i zaczyna się eldorado. Zaczynają wychodzić takie do 20 centymetrów. Rzucam hasło żeby pływać tylko za drobnica i tam szukać okonia. Szybko ta taktyka się sprawdza. Cumujemy w zasięgu drobnicy i zaczynamy biczować. Wychodzą okonie jeden za drugim, największy 34 cm, takich 25-30 kilkanaście sztuk. Wala we wszystko, duże szczupakowe wahadła, obrotówki 4, mało tego kilka razy zdarzyło się że w holowanego okonia uderzał jeszcze większy okoń. Nagle obok nas pokazał się zębaty który uderzył w drobnice. w pierwszym rzucie go wyciągnąłemDołączona grafika Biedak tylko się pokazał i od razu zastał złapany. Biczowaliśmy tak do momentu burzy. Przed burza uciekliśmy w las.

Deszcz ustał , my znowu na wodzie. Szukaliśmy ponownie okonia, jednak po za takimi do 15 cm nic nie chciało już gryźć.

Samo jezioro super. Wypad kończymy z trzema szczupalami i masą okoni naprawdę dużymi. Trzeba tam wrócić bo są na pewno większe okonie które pływały koło łodzi i ganiały drobnice. Jeden napotkany miał na pewno z 45 cm, kawał ryby.

Serdecznie dziękuję Jankowi za zorganizowanie takiego wypadu i wypożyczenie sprzętu. Janek jesteś Wielki !!!

Oczywiście rybki pływają nadal Dołączona grafika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratki udanych łowów Panowie, naprawdę fajnie wam to wyszło. A okonie potrafią dać frajdy masę, kiedy współpracują i nie wybrzydzają...Tylko mam pytanie, z ciekawości. W jaki sposób łowiliście przy drobnicy? Po prostu buszowaliście przynętami w okolicy ławicy czy jakoś inaczej to robiliście?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

okoń żerował na drobnicy i przesuwał się wraz z nią, od czasu do czasu było widać jak gania. Raz jeden cwaniak pogonił przy łódce i aż nas zatkało, miał powyżej 40cm i śmignął przy powierzchni. Mało brakowało żeby na naszych oczach dopadł ofiarę uciekającą przed nim. Rzucaliśmy różnymi przynętami w okolicach spławiającej się drobnicy a czasami o parę metrów z boku skąd okonie wyskakiwały do pokarmu. Największego (34cm) złowiłem na boczny trok ale uderzały również w obrotówki long nr 1 i 2. Jeden wyszedł na wahadło szczupakowe karaś 10gr długości około 5-6 cm. pukał w nie kilka razy i przy samej łodzi zassał (jest na jednym zdjęciu) ale najciekawsze jest to że jak go holowałem to w niego uderzył inny okoń tego samego wzrostu (około 28-30)

Zabawa była przednia. Podobno tamtejszy okoń jest bardzo chimeryczny, my trafiliśmy w jego upodobania i okres żerowania. Kilka godzin później zniknął i nie było go widać nigdzie na jeziorze a to mały zbiornik i przepłynęliśmy go kilka razy w poszukiwaniu garbatych. Najważniejsze że wszystkie złowione okonie nadal pływają i jest szansa na ponownie z nimi spotkanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedź, trochę wiedzy można wynieść z waszej przygody :)

W sumie nie często się trafia takie akcje, kiedy okonie tak intensywnie żerują i można sobie tak połowić, ale jak się trafi...Oj, fajnie.

Co do samego łowienia ja bym chyba tak samo działał, ale dodatkowo bym pewnie spróbował imitacją...Okonia. Sprawdzała mi się i rekord mam własnie na coś takiego prod. rapali, shad rap jak dobrze kojarzę.

Najważniejsze że wszystkie złowione okonie nadal pływają i jest szansa na ponownie z nimi spotkanie

A no właśnie, sami sobie dajemy taką akcją szanse na udane połowy w przyszłości :) Graty minus, że wyszliście na plus :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatniej niedzieli znowu dzięki uprzejmości Janka połowiliśmy z Balonem szczupaki i okonie na Borównie. Nie było już tak kolorowo z tymi naprawdę dużymi okoniami ale kilka udało nam się namierzyć. Z pewnością duży okoń jest w tym jeziorze i warto tam się pojawiać od czasu do czasu. Myślę że wrócimy tam jesienią.

post-158-0-62431700-1342627631_thumb.jpgpost-158-0-22878300-1342627654_thumb.jpgpost-158-0-78726000-1342627675_thumb.jpgpost-158-0-44625300-1342627700_thumb.jpgpost-158-0-00848500-1342627723_thumb.jpgpost-158-0-69413600-1342627747_thumb.jpgpost-158-0-06247800-1342627773_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie, ja wczoraj od godziny 10:00 do 13:00 na łowisku specjalnym Dąbrowa k. Poznania wyjąłem trzy szczupaki przy samym brzegu. Szczupak wziął na obrotówkę firmy ABU serii Droppen, i błystkę wahadłową Jaxon ukla.

Edytowane przez Nicco Puccini
ort

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My dzisiaj we trzech atak na....ja głownie kleń, ewentualnie bolek. Chłopaki szczupak, okoń i ewentualnie to co ja, jeśli się uda :) wypad spontaniczny ok 15 jakoś. Ryby niestety miały nas głęboko w...NO, każdy wie gdzie. do 20:30 złowiłem jednego okonia ok 20cm....Chłopaki blank.

Kombinowaliśmy wszyscy jak się dało, pochodziliśmy sporo całkiem, miejsca książkowe obławiałem jak tylko potrafię, i nic. No nic, trudno. Sam wypad i tak fajny, bo to charakterystyczny klimat w lipcu nad rzeką- 3 metrowe pokrzywy, miliony komarów, kleszczy i innej zwierzyny lubiącej ludzkie mięsko :D Podobało nam się i na dniach riplej robimy, w międzyczasie atakując liny :)

Zdjęcia wrzucę jak aparat odbiorę od kolesia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

post-2-0-01277400-1343769957_thumb.jpgJa dziś dla relaksu, po pracy 30 min nad wodą posiedziałem, miałem jedno branie, można powiedzieć mega okonia ale niestety spiął się przy brzegu...szkoda, bo był to fajny okaz.

post-2-0-34286700-1343769750_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spinki się zdarzały, zdarzają i zdarzały będą...Ale miejsca to masz Hege klimatyczne bardzo :)

Ja zapomniałem wspomnieć- po tych burzach wszystkich w wodzie trochę nowych ciekawych miejscówek się pojawiło, ale i zaczepów ostro przybyło. W nurcie co jakiś czas widziałem płynące gałęzie, a na dnie leży tego cała masa bo całą masę przynęt niestety w wodzie zostawiliśmy na krzakach.

Czasami udawało się odzyskać, ale większość została w wodzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

post-2-0-01277400-1343769957_thumb.jpgJa dziś dla relaksu, po pracy 30 min nad wodą posiedziałem, miałem jedno branie, można powiedzieć mega okonia ale niestety spiął się przy brzegu...szkoda, bo był to fajny okaz.

post-2-0-34286700-1343769750_thumb.jpg

Podobają mi się zdjęcia jak znajdziesz czas napisz o wędkowaniu w Norwegii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, Wczoraj trochę sobie powędkowałem na jeziorze Ransfjorden, brały głównie małe 30-50 cm szczupaki, trafił się również okoń, którego postanowiłem uwiecznić na fotografii...

post-2-0-83979600-1344171789_thumb.jpg

Komary które chyba chciały mnie zjeść żywcem, nie pozwalały na sesje fotograficzne tego wieczoru.

Edytowane przez hege

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Salmo, kupowałem go w Polsce.

post-2-0-02354100-1344194832_thumb.jpg

Wędkowałem późnym wieczorem, tak od 21 do 24.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Ja też się pochwalę rybkami.

Szczupły z przed 3 tyg.

Dołączona grafika

Dwie rybki z Wisły z tego weekendu

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Parę widoczków i miejsćówek z Wisły

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za fajne fotki i rybki, pierwszy punkcik wędruje do ciebie i życzę oczywiście dalszych tak udanych połowów..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skusił się na wobka Storm z grzechotką. Nazwy nie pamiętam, mały, pękaty, kolor fluo. Niestety juz ich nie produkują.Można jeszcze dostać je w niektórych sklepach. Później poszukam nazwy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak z łódki. Będziemy chyba sie składać ze znajomym na własną Wiślaną pychówkę na przyszły rok. Cena ok 2800 zł za drewnianą sosnową, trzeba zacząć zbierać :) Może znajdzie się ktoś chętny żeby zostać współwłaścicielem :)??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzie taką łódkę będziecie przetrzymywać po wypadzie na ryby i w trakcie zimy ? Ja myślałem o pontonie z silnikiem spalinowym...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×