Jump to content
Alex Bareła

co jest najlepsze na przynętę?

Recommended Posts

co jest najlepsze na grunt ma rzekę, testowałem wiele różnych przynęt- od dżdżownic i ślimaków aż po motyle w różnych kolorach i wciąż nie mogę się zdecydować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze najlepsze jest "danie dnia", czyli to, na co akurat mają ochotę rybki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć, niestety odpowiedzi na twoje pytanie niestety nie ma.

Jak kolega wcześniej napisał, jest to zasada odpowiedniej chwili i miejsca, na niektórych łowiskach hitem są sery (co niektórzy twierdza nawet, że jego gatunek też ma znaczenie), wątróbki,kulki,świerszcze a na jeszcze innych tylko kukurydza a i czasami taka skiśnięta, czosnek, groszek i tak można do bólu. Odpowiedzi musisz szukać w próbach nad woda. Eksperymentuj, nie bój sie przypraw, no i powodzenia nad woda.

Pozdrawiam.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

WItam, zgodzę się z kolegą wyżej. Każda ryba lubi co innego jak np. na jednej wodzie karpie na pellet truskawkowy będą brały jak szalone to na drugiej na to nie będą chciały nawet spojrzeć. to jest oczywiście przykład. jak byś mógł napisać na jakiej rzece chcesz łowić lub na jaki gatunek ryby się nastawiasz to prędzej byś my ci doradzili. Pozdrawiam 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale można sobie pomóc, nieco, ale można.

Z jeziorami to przegrana sprawa, prawdziwa loteria, chyba że... Na jakichś forach lub w publikacjach wyczyta się o jakiejś przynęcie i zanęcie, która powodowała serie brań. 

Z rzekami jest odrobinę łatwiej. Warto przed wypadem rozeznać się w sytuacji do 10km powyżej łowiska. Sprawdzić czy są jakieś zakłady przetwórcze a może nawet czym mogą się obecnie zajmować i co może ewentualnie trafiać do wody. Nie zakładam, że wszyscy spuszczają ścieki lecz o samą wodę po płukaniu owoców, która jest chemicznie czysta ale zawiera konkretny aromat.

Miasteczka bez oczyszczalni, zakłady tluszczowe, mleczarnie itp, wszystko jest wskazówką, wystarczy dopasować aromat a jego ilość dopasować według stanu wody.

Share this post


Link to post
Share on other sites

co do krąpi u mnie na wisłoce dobrze sprawdza się biały robak a pstrągów nie łowie wiec ci nie doradzę 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 20.07.2017 o 20:54, Alex Bareła napisał:

aż po motyle w różnych kolorach

Motylom daj spokój, gdyż dodają uroku naszym smutnym i zaśmieconym łowiskom. Bo czyż nie milej gdy na Twoje stanowisko przyleci barwny motylek, a nie wiatrem niesiona reklamówka? W miesiącach chłodnych stosuj (raczej) przynęty zwierzęce: pinki, białe i czerwone robaki, a jeżeli spróbujesz łowić subtelnie, także larwy ochotki. Latem postaw (raczej) na przynęty roślinne typu kukurydza, pszenica, pęczak, ale warto mieć pod ręką uniwersalne białe lub czerwone robaki. Weź za każdym razem na łowisko dwie z powyższych przynęt w różnych kombinacjach, aż w końcu przekonasz się na które masz najlepsze efekty. 
Ps. W Polsce 36 gatunków motyli podlega ochronie. 
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chłopaki przestańcie dawać się podpuszczać z tą przynętą. To nieporozumienie i to poważne, nie ten typ wody.

Kolega napisał, że łowi od Myszkowa do Częstochowy w "okolicach Warty". Te okolice to zapewne sama warta. Konkretny dozwolony odcinek do połowu na grunt i spławik jest od Myszkowa do Zbiornika Poraj a to strumyk 5-10m szerokości. Jakiś krąpik rozmiaru "polsilver" na pewno się znajdzie jak i płotka podobnych rozmiarów. Dorastając gatunki gruntowe na pewno spływają do Poraja, bo to nie sprinterzy a i dieta im się zmienia.

Za to zapewne są gigantyczne, jak na swój gatunek, ukleje, jelce itp drobne gatunki. To zbyt mała i zbyt szybka woda na poważne egzemplarze z gruntu, więc nie dziwi, że najskuteczniejszym drapieżnikiem w wodzie są spływające z wyższego odcinka górskiego pstrągi.

Poniżej Poraja do Częstochowy nawet nie sugeruję pojawienia się z gruntówką a na niektórych odcinkach w ogóle z wędką. 

Właściwe połowy gruntowe i rozmowy o przynęcie można rozpocząć dopiero po konkretnej deklaracji połowu w Zbiorniku Poraj, tyle że ja już w taką deklarację nie uwierzę. Nie ponieważ już podejrzewam, że połów odbywa się w ujściu Warty do Poraja a to już banał. Własna zanęta, właściwy atraktor i przynęta z atraktorem.

A przy okazji. Zbiorniki zaporowe są tworzone na korycie rzek ale z charakterystyką rzeki nie mają już nic wspólnego. Nawet z jeziorem nie mają nic wspólnego, to specyficzne, żyjące na własnych zasadach ekosystemy. Aby było śmieszniej to co sprawdzi się na Poraju nie sprawdzi się na Siemianowicach, Zegrzu czy Sulejowie. Można szukać elementów wspólnych ale nie w budowie samych zbiorników lecz wynikające z życia poszczególnych gatunków ryb i dopiero odnieść się do budowy zbiorników.

I jeszcze jedno aby nie była sama krytyka. :) Każda rzeczka wpływająca do jeziora żłobi w dnie długi i głęboki rów, który jest obsadzony przez naprawdę duże okazy. Długość i głębokość takiego rowu zależna jest od dna jeziora, szybkości nurtu rzeczki i masy wody jaką niesie. W zbiornikach zaporowych jest odwrotnie. Wpływ to miejsce nanoszenia namułów przez rzekę przez co jest płytkie z bardzo zdradliwym dnem w postaci lotnych piasków, które pochłoną każdy cięższy zestaw, a często i lekki leżący na dnie.

Edited by Docio
błąd merytoryczny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×