Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Zaczynamy do nowa, wszak lodu ani widu ... :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak. Zabrałem córkę na ryby, wędkę miała swoją a ja byłem obserwatorem. Musimy jeszcze popracować nad techniką, w zasadzie to każdym elementem. Za miesiąc skończy 4 lata ale czas najwyższy żeby zaczęła :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja ma 9 lat tez ja ucze wedkowania ale jak to dzieci jak ryby biora to siedzi jak przestana to szybko sie nudzi 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A moze ktos sie podzielic doswiadczeniami jezeli chodzi o zanety wczesna wiosna

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hubert, przenieś swoje pytanie do właściwego działu (Zanęty i Przynęty), podzielę się z Tobą swoimi doświadczeniami w kwestii wiosennych zanęt, "niczego nie ukrywając z tego co jest mi wiadome". Przy okazji napisz coś o swoim łowisku/łowiskach, oraz jaki gatunki ryb szczególnie chcesz zwabić. Jutro pociągnę wątek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takiemu to dobrze :( . U mnie jeszcze wszystko skute lodem, dziś mijałem Nogat i nie ma widoków na wędkowanie jeszcze ze dwa tygodnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako że powróciła zima, będę miał pretekst żeby otworzyć sezon po raz drugi. To poprzednie anuluję, żeby zgodnie z tradycją, zapisać w notatkach udane otwarcie sezonu. I to jest bardzo optymistyczna wizja. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Ozet napisał:

I to jest bardzo optymistyczna wizja

I tak trzymać :D

Ja mam nadzieję zacząć sezon w najbliższą sobotę, i wszystkie znaki na niebie i w prognozach zapowiadają, ze będzie bardzo udanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie w 2018 roku,

Rozpocząłem sezon spławikowy, od dzisiejszej zasiadki na jeziorze Niepruszewo. Niestety od 8-13 bez ryb. Koledzy z mojego koła także o kiju wrócili do domu. Zamiast święcić palmę, poświęciłem kija ;)

DSCF0036.JPG

DSCF0043.JPG

DSCF0039.JPG

20180325_115518.jpg

Edytowane przez stawny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sobotę miałem kolejną próbę generalną przed oficjalnym otwarciem sezonu, ;) tym razem na ulubionym starorzeczu. Ta sucha siatka na brzegu, niech wystarczy za cały komentarz. Myślałem że będę mógł napisać kilka ciepłych zdań o nowym bacie Turion, ale na tą chwilę mogę napisać tylko tyle, że... fajnie spoczywa na podpórkach. ;)tmp-cam--409974079.thumb.jpg.0ca41c4632319061943dbd29e20a3f14.jpgJedyny przejaw życia na wodzie...tmp-cam-665996556.thumb.jpg.9485fe1a030b40a481d1102a8d5d36f6.jpg

Edytowane przez Ozet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ostatnią sobotę również przeprowadziliśmy próbę generalną otwarcia sezonu spławikowego. Poza dwiem uklejami Pawła innych ryb nie zaobserwowaliśmy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem wczoraj i przynajmniej pogoda dopisała, bezwietrznie i trochę słońca. Ryby nic sobie z tego nie robiły.

Pocieszam się że to nowe miejsce i ryby mają inne gusta. Nie wiem jeszcze jak tam łowić więc oficjalne otwarcie sezonu odkładam na później.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamierzam w święta uderzyć jeszcze raz ze spławikiem :) ,może w święta ryby zechcą współpracować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, stawny napisał:

Zamierzam w święta uderzyć jeszcze raz ze spławikiem :) ,może w święta ryby zechcą współpracować.

Maciej, ochłodzenie na święta zapowiadają, więc posiedź lepiej w domu z bliskimi. Zjedz jajko na twardo, serduszko piernikowe, lukrowego zajączka... póki co, kolęd nie musisz śpiewać. ;)

Edytowane przez Ozet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na święta jedyną rybą jaką upolowałem były polskie śledzie matyjasy pod rzeżuchę ;)

Edytowane przez stawny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W końcu i na północy udało się skutecznie zainaugurować sezon spławikowy. Tym razem umówiliśmy się z Pawłem nad Szkarpawą w Drewnicy. Na miejscu byłem około 7.00 i miałem problem ze znalezieniem odpowiedniego miejsca. Trochę spaceru to kosztowało, ale zająłem miejscówkę całkiem wygodną, gdzie spokojnie zmieściliśmy się we dwóch. Paweł łowił na grunt, jak tradycyjnie batem i feederem na tzw. metodę. Batem odławiałem drobne płotki i ukleje, co w końcu stało się nudne. Tymczasem Paweł łowił z gruntu grube płocie. Wreszcie postanowiłem przespacerować się do sklepu i przyniosłem puszkę kukurydzy. To był strzał w dziesiątkę !

Na moim zestawie meldowały się płocie, jedna większa od drugiej. Brały jak opętane, wreszcie po dwunastej ryby gdzieś odeszły. Posiedziałem jeszcze z pół godziny i zebrałem się do domu.

To było bardzo udane rozpoczęcie sezonu :D .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, wind napisał:

W końcu i na północy udało się skutecznie zainaugurować sezon spławikowy. Tym razem umówiliśmy się z Pawłem nad Szkarpawą w Drewnicy. Na miejscu byłem około 7.00 i miałem problem ze znalezieniem odpowiedniego miejsca. Trochę spaceru to kosztowało, ale zająłem miejscówkę całkiem wygodną, gdzie spokojnie zmieściliśmy się we dwóch. Paweł łowił na grunt, jak tradycyjnie batem i feederem na tzw. metodę. Batem odławiałem drobne płotki i ukleje, co w końcu stało się nudne. Tymczasem Paweł łowił z gruntu grube płocie. Wreszcie postanowiłem przespacerować się do sklepu i przyniosłem puszkę kukurydzy. To był strzał w dziesiątkę !

Na moim zestawie meldowały się płocie, jedna większa od drugiej. Brały jak opętane, wreszcie po dwunastej ryby gdzieś odeszły. Posiedziałem jeszcze z pół godziny i zebrałem się do domu.

To było bardzo udane rozpoczęcie sezonu :D .

A zdjęcia? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem oficjalnie otworzyć sezon spławikowy wczoraj, ale ze względów pozasportowych otwarcie przypadło na dziś. Zacząłem łowić około godz 9-tej, brały drobne płotki i niewielkie leszczyki na jedną lub dwie pinki (kolorystyka dowolna). Na pszenicę płotki biorą jeszcze dość niechętnie, ale kilka nieco większych złowiłem właśnie na tą przynętę. Znak że można zacząć dodawać do zanęty ziarna pszenicy i kuk.kons. w miejsce pinek, które zawsze ściągają drobnicę. Tak sobie dłubałem te rybki do około 11.30, później jak nożem uciął. Posiedziałem do 12.30, kombinując z gruntem i rozkładem obciążenia, ale nie przyniosło to żadnych efektów więc zakończyłem łowienie. Ostatecznie złowiłem 24 płotki, 10 leszczyków i 2 ledwo wymiarowe wzdręgi. Dodam jeszcze że bat Turion spisuje się świetnie. Jest bardzo dobrze wyważony, nie męczy dłoni i przedramienia podczas machania "w te i wewte", nie "gubi ryb" co jest bardzo istotne, mimo że rybki były nieduże. Czuć drzemiacą w nim moc, więc myślę że pewnego dnia pokaże pełnię swoich możliwości. tmp-cam--356909306.thumb.jpg.734ebdef2525f6c194add450dee318cd.jpgtmp-cam--810396785.thumb.jpg.724e50765659699a96f825ca74f7157b.jpg

Edytowane przez Ozet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś wróciłem na zeszłotygodniową miejscówkę nad Szkarpawę. Na moim brzegu tłok równie duży jak poprzednio, za to naprzeciwko jakby pustawo.

IMG_20180414_073726.jpg

IMG_20180414_073730.jpg

Z rybkami było jak tydzień temu, z rana na pinkę trochę drobnicy, potem już tylko kukurydza. Niestety zamiast wyrośniętej płoci pokazał się krąpik i zepsuł cała zabawę. Posiedziałem do 11.30 i zwinąłem do domu.

IMG_20180407_100132.jpg

IMG_20180407_114400.jpg

Rybki z ubiegłego tygodnia, zgodnie z życzeniem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj wybrałem się nad Wartę z zamiarem połowienia grubych płoci. Niestety, skończyło się na marzeniach o dorodnych płociach, gdyż przez 3,5 godziny machania bolonką (8 - 11:30), złowiłem 10 krąpi i 2 płotki. Brania tylko na pinki, na pszenicę i kuk.kons. żadnego zainteresowania ryb. Tylko ja wykazałem zainteresowanie kukurydzą, gdyż zjadłem pół puszki. :)tmp-cam-1222007941.thumb.jpg.2c0c322a0a1370b2b49280982d71397f.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj zajrzałem nad Piaskowy i zachęcony wyraźnymi oznakami żerowania ryb postanowiłem poćwiczyć pierwszy raz w tym roku odległościówkę. Połowiłem sobie drobiazgu, uklejek, płotek i krąpików.

IMG_20180421_063753.jpg

IMG_20180421_063756.jpg

Jak widać na zdjęciach rano było cichutko, ale później wiatr się rozhulał  i czasem skutecznie utrudniał wędkowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczorajsza wyprawa na spławik 5.00-12.00, przyniosła mi tuzin płotek i krąpi, na bata. Jedno branie solidne, ale za szybkie podniesienie wędki, i rybka się nie zapieła. Wczoraj płotki, pusty haczyk 10 złoty z opadu brały nawet-szok! Fajna zabawa z drobnicą ;) Rybcie ruszyły. Karasi zero :(

FB_IMG_1524450004192.jpg

FB_IMG_1524449998216.jpg

FB_IMG_1524450022691.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×