Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Grunt to ... grunt, oby jak najlepiej w nowym Wam się łowiło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz to se można.... GRUNT-owny porządek w sprzęcie zrobić i drobne braki pouzupełniać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to tylko czekam aż chociaż trochę lód puści,i ruszam nad wodę. Trzeba przetestować nowe kije :-) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 9.02.2018 o 22:27, Wartburg napisał:

Teraz to se można.... GRUNT-owny porządek w sprzęcie zrobić i drobne braki pouzupełniać :)

Ja cały styczeń poświęciłem na przegląd wędek i kołowrotków, drobne naprawy itp. (choć niekoniecznie w tytułowym temacie.) Nie podpalam się żeby wyruszyć nad wodę. Ot, czekam na pierwsze większe ocieplenie, zwiastujace wiosnę. A później już wpadnę w ten rytm...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jeszcze trochę podłubie w zeszłoroczne pierwsze ocieplenie "złapałem" dwa traktory :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To najsamprzód poślij umyślnego (gońca), aby rozeznał sytuację. A najlepiej "trzymaj się" asfaltu, a te ostatnie marne pięć km "z kapcia". ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już po pierwszej nocce  nad wodą. Wybrałem się w sobotę chwilę przed zachodem słońca nad pobliski płytki (do 2-3m) zbiornik. 

Drobnica szalała, przy brzegu słychać już cmokanie karpi, jednak żadnej ryby nie udało się skusić.  Próbowałem na kolorowe robaki, później na kukurydzę, a na cieście waniliowo czosnkowym kończąc.  Niestety chyba wybrałem zły zbiornik, bo na tym na który pojechałem jest bardzo duża presja i ryby w dzień tak się zanęty nawcinają że już w nocy mają pełne brzuchy. 

O godzinie 1 spakowałem się i wróciłem do domu.

W tamtym roku po trzech nockach odpuściłem całkowicie ten zbiornik, w dzień idzie jeszcze połowić, ale w nocy cisza...

Reasumując pierwszy wypad nocny nad wodę uważam za miło spędzony, jednak bez dodatkowych atrakcji.

W kolejną sobotę jak pogoda pozwoli jadę nad inne pobliskie jezioro spróbować przechytrzyć kilka rybek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koledzy Paweł i Krzysztof namówili mnie ;) na popołudniowe spotkanie nad Wisłą. Połowiliśmy trochę ładnej certy, pojedli grilowanej kiełbasy i pogadali.

IMG_20180419_144406.jpg

IMG_20180419_144410.jpg

IMG_20180419_144414.jpg

IMG_20180419_164206.jpg

Wisła jednak ma to "coś".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sobotę wybraliśmy się z Pawłem w całkiem nowe, obiecujące miejsce. Tym razem padło na komercyjne łowisko niedaleko Kościerzyny, "Karasiowo". Już na pierwszy rzut oka miejsce zachwyciło, ogromna przestrzeń, piękna woda, działka pięknie utrzymana z zagospodarowana. Przesympatyczny gospodarz wskazał nam dobre stanowisko, udzielił informacji i przypomniał zasady.

IMG_20180428_061530.jpg

IMG_20180428_061527.jpg

 Tuż po 7.00 zaczęliśmy łowy. Jedną wędkę położyłem pod pływającą wyspą z zestawem na tzw. metodę. Co jakiś czas zmieniałem smaki peletów,  czasem zakładałem na gumkę kukurydzę, czasem pelet pływający. Niestety bez rezultatu. Drugą wędką łowiłem klasycznym feederem na robaki, później już tylko na kukurydze. Brały intensywnie nieduże płotki, tak do 20cm. Były właściwie w każdym miejscu wokół naszego stanowiska, co zbadał za pomocą bata Paweł. Miałem rano dwa fajne brania, na pewno nie były to płotki, czułem na zestawie, że to zdecydowanie większy kaliber niż ledwo wyrośnięta płotka.

IMG_20180428_150400.jpg

Obiecaliśmy sobie z Pawłem, że jeszcze zajrzymy nad tą wodę, gospodarz twierdził, ze najlepszą pora jest czerwiec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja w niedzielę złowiłem pierwszą rybę na grunt w życiu! Niewymiarowy okoń, ale ryba to ryba. Łowiłem na kukurydzę, w koszyczku była zanęta od lokalnego producenta, ale nic nie brało. Po pewnym czasie stwierdziłem, że dołożę zanęty, bo pewnie już rozniesiona. Zacząłem zwijać zestaw, a tuż przy samym lustrze wody zauważyłem, że coś śledzi moje ziarnko kukurydzy. Po chwili to coś rzuciło się na przynętę, a że to widziałem to delikatnie zaciąłem. Okonek nie sprawiał problemów, od razu go wypuściłem. Dalej nic nie brało. Najgorsze, że połamałem najdelikatniejszą szczytówkę w golden bay'u. Nie wiem, czy nie była oryginalna, bo była zielona a nie biała. Teoretycznie powinna dać radę i z 140 gramami, a ta puściła przy 20... Da się gdzieś dokupić szczytówkę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie siedzę nad wodą, moczę dwa kije. Na spławik nic ni bierze, choć widzę stadko młodych płoci koło przynęty. Na grunt przed chwilą wyciągnąłem leszczyka, co znaczy, że jakieś stadko tam się kręci, jestem bardzo zadowolony z wyniku, może coś jeszcze chwyci dzisiaj. Pierwsza ryba złowiona w 100% na grunt i drgającą szczytówkę. Super!

Kilka sekund po dodaniu wpisu szczytówka znowu zaczęła wariować. Zaciąłem i znowu leszcz. Mniejszy, ale radocha taka sama !

Edytowane przez Krzych321

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Krzych321 napisał:

Na spławik nic ni bierze, choć widzę stadko młodych płoci koło przynęty.

Jeżeli Ty widzisz przynętę i ryby, to możesz być pewny że ryby dostrzegły także Ciebie. W tej sytuacji możesz się nie doczekać brań, zwłaszcza tych większych z natury bardziej ostrożnych i nieufnych ryb, które z pewnością odsunęły się poza zasięg Twojego wzroku. PS. Zazdroszczę Ci tych radosnych doznań , zachwytów i emocji, które we mnie już się dawno wypaliły. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś  leszcza zlapalem 50cm kilo wagi 

Zdjęcia dodać nie mogę bo jakiś błąd 

Pozdrawiam i polamania kija życzę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj popołudniu wybraliśmy się z młodym adeptem wędkarstwa Pawłem nad Martwą Wisłę do Trzcińska. Pogoda średnia, słonecznie i ciepło, za to wiatr wiał prosto w twarz. Rybki niestety również nie dopisały, Paweł miał rybią wargę, ja złowiłem całego okonka. IMG_20180626_153453.jpg

IMG_20180626_153458.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łowiliście jakoś dalej, czy ok 10 m od brzegu? Pytam, bo przy dużej fali "na twarz" ryba intensywnie żeruje właśnie na nawietrznej. A falka niczego, jak pojawiają się pierwsze grzywacze to ma już 20 cm. Patrząc na szerokość rzeki musiało naprawdę nieźle dmuchać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na oko jakieś 2 kg lina. Trzecia ryba na nową wędkę, dwie poprzednie przemilcze :unsure: 

Testowałem cynamon jako nowość na ten sezon i wstępne wyniki są obiecujące. Tyle bran nigdy w życiu nie miałem. Większość to drobna płoć ale za to kompletne szaleństwo! Z racji tego że kilkanaście lat nie lowilem na ds nie zaciąłem conajmniej 30, conajmniej drugie tyle przeczekałem bez potrzeby i nie było co zacinać.

Ps Nie mogę dodać zdjęcia bo jest trochę za duże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

W piątek wróciliśmy z obozu i już w sobotę popędziliśmy nad Wisłę, zgodnie  obietnica złożoną Pawłowi przed wyjazdem w Pieniny. Wisła pozwoliła nam się zagospodarować i wtedy zaczęło padać. 

IMG_20180714_065518.jpg

IMG_20180714_065530.jpg

Paweł nie do końca był gotów na  warunki nad wodą.

IMG_20180714_065536.jpg

Około 10.00 przestał opadać i zrobiło się całkiem przyjemnie. Udało mi się złowić cztery niewielkie leszczyki i niewymiarową certę.

Ten był największy.

IMG_20180714_105311.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×