Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Spiningowo lepiej Wam szło w 2017 niż spławikowcom i grunciarzom razem wziętym. Oby w tym roku było równie obficie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też wystartowałem w ostatni weekend, ale niestety falstart... Kropki odmówiły współpracy.:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tamtym tygodniu wybrałem się na spinning za okoniem, jednak po lodzie zero brań na gumę i blaszki. U mnie okoń kapryśny jeszcze ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie to samo, dzisiaj poganiałem za okoniem dwie godzinki w południe ale bez skubnięcia. Wiec albo już miłosne tarło, albo mie ten kolor...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jungu, wczoraj jak siedziałem z batem, przyszedł facet ze spinem. Miał drogi sprzęt i tyle przynęt! Nie słuchał, że okoń kapryśny na moim jeziorku na spina, i słabo bierze. Po godzinie biczowania, czerwony jak burak, wsiadł do Mercedesa dżipa, i odjechał. U mnie na spinning tylko szczupaki i to w jednym miejscu tylko. Podobno populacja okonia, wywalona przez kłusoli i wędkarzy bez karty. Szkoda, bo są okonie chodzą obok na płyciźnie, ale nie biorą! U mnie kolor nawet gumy czy blachy nie ma znaczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zimno i okonie są nadal niemrawe, a tak w ogóle to lepiej dać im teraz spokój, bo samiczki już mocno brzemienne, brzuszki jak balony... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czas na płoć? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Alexspin napisał:

Zimno i okonie są nadal niemrawe, a tak w ogóle to lepiej dać im teraz spokój, bo samiczki już mocno brzemienne, brzuszki jak balony... ;)

Przyłączam się do apelu Alexa, zwłaszcza że mam sporo na sumieniu w tej kwestii. Przychodzą takie dni (3-5) tuż przed tarłem okonia, że biorą wtedy bardzo łapczywie. Łatwo jest wtedy wpaść w swoisty "łowiecki amok", kiedy to instynkt myśliwego bierze górę nad wędkarską etyką i zdrowym rozsądkiem. (Przerabiałem to w minionych latach na swoich starorzeczach, więc wiem.) Niby łowi się legalnie, zgodnie z regulaminem, ale średnia to przyjemność gdy przy odhaczaniu okonia, cieknie z niego ikra lub mlecz. A z tego co niechcący z okonia "wyciśniemy", już na pewno nic się nie wylęgnie. 

30 minut temu, stawny napisał:

Czas na płoć? :P

Maciej, niby tak, ale te cholery nie chcą brać!! (Przynajmniej u mnie.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie ani jednej nie widziałem. Tylko miętusa padłego ok 30 cm sobie objedzony leżał!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 25.03.2018 o 19:33, jungu napisał:

Wiec albo już miłosne tarło, albo nie ten kolor...

Adam, wczoraj zaobserwowałem że szczupak właśnie teraz "idzie" na tarło, więc okoń na którego polowałeś będzie się tarł w następnej kolejności (sądzę że za jakieś 2 tygodnie). Wypatrzeć tarlisko szczupaka nie jest łatwo, gdyż trze się bardzo dyskretnie, w przeciwieństwie do hałaśliwego tarła  większości ryb karpiowatych. Można zaobserwować poruszające się kikuty zeszłorocznych trzcin, oraz przy odrobinie szczęścia, zarysy ryb pod powierzchnią wody. Są bardzo czujne, więc każdy podejrzany ruch na brzegu sprawia, że natychmiast odpływają na głębszą wodę. Zresztą nigdy ich zbyt długo nie niepokoję, jeżeli uda mi stwierdzić fakt tarła, natychmiast się wycofuję. Poszukam ich w swoim czasie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Ozet napisał:

sądzę że za jakieś 2 tygodnie

Pewnie masz rację, ale wszystko zależy od specyfikacji wody. Aktualnie łowię na małym zbiorniku, powiedzmy 220-250m długości i 20-30m szerokości. Szczupak przed tarłem zawsze siedział w jednym miejscu, na głębinie 5-6m (40x20m), a w tej chwili już go tam nie ma i nie było go już tam pewnie ze dwa tygodnie jak tylko zszedł lód.  

Zapewne przepłynął na tarliska na drugą stronę zbiornika, gdzie prawie przez całą szerokość jest ok 0,7-1m głębokości i woda szybciej się nagrzewa. 

Tam na późną wiosnę i jesień ganiały okonie, a teraz cisza. Zero kontaktu z rybą, ani na głębinie wśród powalonych drzew, ani na płyciźnie. Więc wnioskuję że okonie mogą nie ganiać przynęt bo po prostu obżerają się ikrą szczupaka.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś Wielkopolska to bezrybie na spinning. Trzy godziny na dwóch zbiornikach od 11.00 do 17.00 i nic! Dodatkowo zniszczenia brzegu jeziora Niepruszewo przez bobry. Wszystkie dojścia do wody pozalewane, drzewa pogryzione tragedia! Wszędzie klatki do łapania drwali!

20180409_155551[1].jpg

20180409_155448[1].jpg

 

20180409_160612.jpg

Edytowane przez stawny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polubiłem twój film Wojciechu ;) Ja atakuje od 7.00 jutro trzy może cztery zbiorniki z kijkiem 3-15 g., i mini przynętami. Przecież coś brać musi. Teraz kiepskie rozpoczęcie 2018 mam haaaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×