Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

20 godzin temu, Ozet napisał:

Owszem, plecionka Invisible Braid jest dostępna w odcinkach 135m, ale... nie tą polecałeś w kontekście łowienia przy ujemnych temperaturach. (…) 

Tak, masz rację, ta w odcinkach 135m nie jest zalecana przy mrozie, ale wrzuciłem do niej link poglądowo, gdyby ktoś szukał plecionki prawie przezroczystej.

20 godzin temu, Ozet napisał:

(…) Tu nie będę się specjalnie upierał, ponieważ z multiplikatorami mam zerowe doświadczenia. Żeby wyciągnąć obiektywne i miarodajne wnioski, należało by łowić jednym i drugim typem kołowrotka, najlepiej z nawiniętą taka samą linką. A w tym względzie Twoje doświadczenie jest bogate. Założenia teoretyczne nie zawsze znajdują potwierdzenie w praktyce. 

Troszkę ma porównania, bo spinninguję od ponad 25 lat, a od ponad roku zauroczył mnie casting. Do tego używamy identycznych plecionek z moją Panią, która nie przekonała się do castingu i spinninguje tradycyjnie. Bez wstydu przyznaję się, że podczas 2-4 godzinnych wypadów miewam 2-4, czasem więcej splątań w multiplikatorze, gdy w tym samym czasie moja Pani nie miewa żadnego. Owszem zdarzają się Jej również, ale to bywa 1-2 razy na kilka wędkowań. Stąd moja opinia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 18.11.2018 o 17:15, Ozet napisał:

Jak widać na zdjęciu, jest to żyłka Yorka - Gold Line, tania, zaskakująco mocna i wybitnie mało rozciągliwa.

Takie pytanko. Ta wybitność małej rozciągliwości to w stosunku do żyłki dedykowanej pod spinning, czy ogólnie jako żyłka, np do gruntu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Docio, stosowałem żyłki przeróżnych firm, ale tak mało rozciągliwej nie spotkałem. Generalnie żyłki spinningowe opisywane są jako mało rozciągliwe, jednak ten York przewyższa je pod tym względem. Dlatego też stosuję ją gdy uganiam się za sandaczem, gdy temperatura spada poniżej zera. Nie stosuję wtedy plecionki (na plusie i owszem), gdyż na plecionce dużo bardziej niż na żyłce osadza się lodowy śryż, co przyśpiesza obmarzanie przelotek, a taka linka fatalnie układa się na szpuli, z dużym ryzykiem zakleszczenia w kluczowym momencie. No ale "nie o gruszkach" miałem mówić. ;) Tak więc do zalet żyłki Gold Line Yorka zaliczył bym: bardzo małą rozciągliwość, moc, oraz stosunkowo niską cenę. Wady to: znaczne przegrubienie, oraz sztywność, jest taka nieco "drutowata". Do lekkich przynęt/obciążeń zestawu, bym jej nie polecał, ale przy obciążeniach powyżej 20g sprawuje się dobrze i poprawnie układa na szpuli kołowrotka. Myślę że spokojnie zdała by egzamin w metodzie gruntowej, choć jej barwa jest popielata (ale dno też nie zawsze jest czarne np. w rzekach). Jednak słuszność takiego zastosowania, należało by potwierdzić w praktyce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Ozet napisał:

Do lekkich przynęt/obciążeń zestawu, bym jej nie polecał, ale przy obciążeniach powyżej 20g sprawuje się dobrze i poprawnie układa na szpuli kołowrotka.

0,16 mm ja osobiście przez kilka lat stosowałem do BT, wirówek, małych woblerów, etc. Dobra żyłka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Ozet napisał:

Docio, stosowałem żyłki przeróżnych firm, ale tak mało rozciągliwej nie spotkałem. Generalnie żyłki spinningowe opisywane są jako mało rozciągliwe, jednak ten York przewyższa je pod tym względem.

Dzięki Ozet za info. Niestety nadal mam wątpliwości a argumentem jest potwierdzenie iż odnosisz się do żyłek spinningowych. Spinningowe fajne są do spławiczka, miękkie, lekkie, no po prostu fajne. Do gruntu niestety się nie nadają gdyż w porównaniu do żyłek gruntowych rozciągają się jak przysłowiowa guma w majtach. ;)  Jedyna żyłka gruntowa do jakiej naprawdę tęsknię to Damyl Tectan czarny o rozciągliwości plecionki albo i mniejszej. Niestety od lat nieobecny na rynku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Docio napisał:

Dzięki Ozet za info. Niestety nadal mam wątpliwości a argumentem jest potwierdzenie iż odnosisz się do żyłek spinningowych.

No ludzie trzymajcie mnie!! A do czego mam się odnosić, jeżeli cały czas "nawijamy" o linkach spinningowych? Z gruntu (feeder) łowię rzadko, więc trudno mi porównać tego Yorka do żyłek stricte gruntowych. Jeżeli nie sprawdzisz osobiście, nie będziesz wiedział, czy Twoje wątpliwości są słuszne czy też nie. Ja napisałem o swoich subiektywnych odczuciach i wrażeniach z użytkowania tej żyłki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I za to pięknie dziękuję. :) Jestem świadomy, że to subiektywne odczucia i dlatego tak cenne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyznam szczerze Docio, że zaskoczyłeś mnie tym postem. Spodziewałem się w odpowiedzi na mój, zupełnie innej reakcji. ;):) A'propos żyłki Damyl Tectan, którą wspominasz z takim sentymentem. Może współczesny Damyl Tectan Superior jest porównywalny z tym, który utkwił Ci w pamięci? Nie jest to podróbka, gdyż znajduje się w aktualnym katalogu DAM.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki ale to nie ten Tectan, który miałem. W opisie odwołują się do starego Tectana lecz parametry mocno odstępują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 18.11.2018 o 07:21, Alexspin napisał:

Dragon Invisible braid II Ice Zone  może warto spróbować.

Kupiłem tą plecionkę, dałem podkład z plecionki mikado fine braid i nawinąłem  jej ok 25m - jak na razie po pierwszych testach wypadła bardzo pozytywnie, miękka, bardzo śliska (trzeba dobrze wiązać węzły bo potrafi się rozwiązać), kolor biały więc nie wyblednie ;), choć wyraźnie widać granicę styku wody i powietrza (pod wodą jej nie widać) i co najważniejsze na tą chwilę - trzy godziny rzucania gumami i ani jednego splątania! W porównaniu do tego mistrala X4 to mistrzostwo świata.  Do tego grubość 0,11 wyraźnie cieńsza od mikado 0,10, ale i tak mikado tez sobie chwalę bo to najlepsza budżetówka.

Niestety temperatura powyżej zera więc nie dało się sprawdzić jak się zachowuje przy zamarzających przelotkach.

Jak uda mi się w weekend wyskoczyć o poranku to pewnie opiszę resztę z testów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, jungu napisał:

bardzo śliska (trzeba dobrze wiązać węzły bo potrafi się rozwiązać),

Wystarczy leciutko węzeł "cyknąć" Kropelką, sprawdzone wielokrotnie. Albo przy braku Kropelki akurat pod ręką, nadpalić zapalniczką końcówkę po zawiązaniu węzła. Zrobi się taka mini "grudka", która skutecznie zapobieganie wyśliźnięciu końcówki plecionki. Adam, nurtuje mnie dlaczego dowiązałeś tylko 25m tej nowej plecionki? (A całość na szpulce to 50m.) Trochę przypomina to dzielenie zapałki na czworo.

Edytowane przez Ozet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Ozet napisał:

nurtuje mnie dlaczego dowiązałeś tylko 25m tej nowej plecionki? (A całość na szpulce to 50m.) Trochę przypomina to dzielenie zapałki na czworo

Nawinąłem dragona tylko 25m bo plecionka mikado jest u mnie na kręciołku sprawdzona więc nawinąłem ją do ok. 2mm od krawędzi szpuli, a resztę dałem właśnie plecionkę dragona. 25m wystarczy do oceny jakości, a jak by się okazało że plecionka ta jest niewypałem to szybko ją odcinam i jeszcze spokojnie mam zapas plecionki aby wykonywać dalekie rzuty nie tracąc czasu nad wodą.

Metodę z kropelką znam, ale nie stosuje jej przy wiązaniu agrafek czy przyponów tylko do łączenia dwóch odcinków plecionki. Najpierw dwa szybkie węzły spinningowe, przycinam pozostałość do ok. 2mm i całość traktuje cyjanoakrylem przyklejając jednocześnie te wystające po 2mm odcinki do plecionki głównej. Jeszcze mi się nie zdarzyło żeby to się rozwiązało czy zahaczyło o przelotkę.

5 godzin temu, Ozet napisał:

nadpalić zapalniczką końcówkę po zawiązaniu węzła

To akurat stosuje przy wiązaniu agrafek i przyponów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio zaryzykowałem JMC. Do casta 1-6g z KONGEREM Streeto Cast 7200LH nawinąłem 0,04 (4-splotowa) żółta fluo. Plecionka na prawdę cieniutka, wizualnie cieńsza niż Techron 0,04. Mocna jak bimber z pierwszego spustu. W sumie po około 8 godzinach machania prawie nie straciła koloru, tylko leciusieńko przybladła. Zaledwie dwie brody bardzo łatwe do rozplątania, żadnego odstrzału. Za cenę 120PLN/300m warta zainteresowania.:)

Adamie, omijaj plecionki Mistralla szerokim łukiem, puchną, strzępią się, a po kilkudziesięciu godzinach rozłażą w palcach! :angry:

Edytowane przez Alexspin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×