Skocz do zawartości
Werqet

Kołowrotek karpiowy dla początkującego

Rekomendowane odpowiedzi

Część szukam kołowrotka którym zamierzam łowić karpie w przedziale cenowym do 140zł.(hamulec z przodu czy wolny bieg mi jest mi obojętne czyli  przednim hamulcem nie pogardze)

Ważne dla mnie jest:

-duża wytrzymałość(debiloodporność)

-rozmiar 5000 lub 6000

-dobry hamulec 

Najbardziej dla mnie się liczy wytrzymałość  na warunki atmosferyczne i wszystko co może się na rybach przydarzyć 

Ps. Nie chcę okumy ponieważ nie kręciło mi się nimi dobrze. (Chociaż okuma to najlepsze kołowrotki podobno:D)

Edytowane przez Werqet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Werqet napisał:

szukam kołowrotka którym zamierzam łowić karpie w przedziale cenowym do 140zł.

Drogie te karpie, strasznie drogie. Chromolić je! :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Werqet napisał:

Część szukam kołowrotka którym zamierzam łowić karpie w przedziale cenowym do 140zł.(hamulec z przodu czy wolny bieg mi jest mi obojętne czyli  przednim hamulcem nie pogardze)

Ważne dla mnie jest:

-duża wytrzymałość(debiloodporność)

-rozmiar 5000 lub 6000

-dobry hamulec 

Najbardziej dla mnie się liczy wytrzymałość  na warunki atmosferyczne i wszystko co może się na rybach przydarzyć 

Ps. Nie chcę okumy ponieważ nie kręciło mi się nimi dobrze. (Chociaż okuma to najlepsze kołowrotki podobno:D)

Nie ma na rynku takiego kołowrotka a przynajmniej ja nie mam o takim wiedzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Werqet, postawiłeś takie wymagania, że mogą je spełnić kołowrotki od 300zł w górę. No może wszystkie te wymogi (łącznie z "debilo odpornością"), mógłby spełnić jakiś stosunkowo tani kołowrotek o ruchomej szpuli typu "gwiazda". W poprzednim swoim temacie "Karpiówka dla początkującego", ostatecznie zdecydowałeś się na feedera, więc proponuję żebyś szukał kołowrotka do feedera. O co mi chodzi. Jeżeli pójdziesz do sklepu  wędk. i powiesz że chcesz kołowrotek na karpia do 140zł, to w 99% przypadków, będą Ci wciskać kołowrotki z wolnym biegiem. A więc nie dość że kołowrotek tani, to jeszcze dodatkowy "duperel", obniża jakość kołowrotka. Bo żeby zainstalować dodatkowy "bajer" i jeszcze zmieścić się w kwocie 100-140zł, to niestety trzeba użyć gorszej jakości materiałów, aby suma sumarum ich produkcja się kalkulowała. Do feedera wolny bieg nie jest Ci wcale potrzebny (o ile będziesz łowił tą techniką zgodnie z jej ideą). A więc jest choćby szansa, że taki "goły" kołowrotek bez "pierdółek", będzie ciut lepszy, nieco mocniejszy. Takie firmy jak Konger, Robinson, Mikado, mają w swojej ofercie takie tanie kołowrotki, dedykowane wprost do feedera. Konkretnego modelu Ci nie polecę, ale znajdziesz różne propozycje wpisując w wyszukiwarkę: "Kołowrotek do feedera".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Ozet napisał:

kołowrotek o ruchomej szpuli typu "gwiazda"

Rozumiem, że chodzi o multiplikatory? Te tanie to głównie z plastyku i o idiotoodporności nie można mówić. Także technika rzutów zaprzecza temu wymogowi niezaleznie od ceny.

Najtańsze centerpiny, na które w ogóle warto zwrócić uwagę, zaczynają się od ok 300 pln ale zastosowanie ich do feedera, to jak dla mnie pomyłka.

I jeszcze jedno. Jak widać kolega Werqet ciągle o karpiach jako docelowej rybce, więc i nad feederem bym się zastanowił. Mam wrażenie, że ktoś czegoś nie zrozumiał z poprzedniego wątku.

Edytowane przez Docio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chodzi mi o kołowrotek do feedera chciałbym kołowrotek do karpiówki którą dostałem na święta (york impact carp czyli 1 z trzech sztywnych pał:D)

 

A jeśli chodzi o tego feedera to prawdopodobnie go kupie ale raczej w środku sezonu. sprzedałem trochę sprzętu i i dozbierało się 50zł widziałem fajną karpiówke (nazwy nie pamiętam). bo w feederach dużego wyboru niema w sklepach w moim mieście ale z spiningami to już szeroki wybór

Edytowane przez Werqet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Docio napisał:

Rozumiem, że chodzi o multiplikatory? 

Nie Docio, nie miałem na myśli żadnej wersji multiplikatora, tylko coś takiego. Nie wiem jak w innych regionach Polski, ale we wschodniej Wielkopolsce, nazwa "gwiazda" była dość popularna. Słyszałem ją od dzieciństwa z ust starszego pokolenia spinningistów i gruntowców. 

Godzinę temu, Werqet napisał:

Nie chodzi mi o kołowrotek do feedera chciałbym kołowrotek do karpiówki

Aha. No to zamiast "kołowrotek do feedera", wpisz w wyszukiwarkę: "kołowrotek do karpiówki ". ;) (Niestety, ale tylko tyle jestem w stanie Ci pomóc.) :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Docio napisał:

Rozumiem, że chodzi o multiplikatory? Te tanie to głównie z plastyku i o idiotoodporności nie można mówić. Także technika rzutów zaprzecza temu wymogowi niezaleznie od ceny.

Najtańsze centerpiny, na które w ogóle warto zwrócić uwagę, zaczynają się od ok 300 pln ale zastosowanie ich do feedera, to jak dla mnie pomyłka.

Dobrego centarpina zabytka produkcji radzieckiej można kupić po bazarach za dwa piwa / na aledrogo jak sam nazwa wskazuje jest drogo/ użytkuję od "zawsze do nadal" ale coby nie powiedzieć rzucać i holować to trzeba umić.
Zastosowanie do federopodobnych metod na rzece dla mnie jak znalazł.

Wracając do tematu względnie tanio można trafić DAM Quick 4000 używkę, na jezioro  to  i  czołg wyciągniesz.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Wartburg napisał:

Dobrego centarpina zabytka produkcji radzieckiej można kupić po bazarach za dwa piwa / na aledrogo jak sam nazwa wskazuje jest drogo/ użytkuję od "zawsze do nadal" ale coby nie powiedzieć rzucać i holować to trzeba umić.
Zastosowanie do federopodobnych metod na rzece dla mnie jak znalazł.

Powyższy certyfikat użytkownika centerpinów "od zawsze do nadal" :) , jest najlepszą rekomendacją że i do feedera się nadają.

Edytowane przez Ozet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś lubi.... znajomek bambulcem katuchą i gęsiem piórkiem z korkiem wyłuskał ze żwirowni amura koło metra, wędkujący nieopodal miłośnik nowoczesnego sprzętu był bliski wylewu udaru i zawału naraz.
PS kolega bambus po akcji zawsze ma za paskiem spawalniczą rękawiczkę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Ozet napisał:

we wschodniej Wielkopolsce, nazwa "gwiazda" była dość popularna

U mnie funkcjonowało kilka nazw, których najzwyczajniej nie pamiętam. W moim otoczeniu nazywano je "katuszka". Ale skoro proponujecie, to chyba nadal jest do kupienia, jednak i on wymaga sporo umiejętności przy rzucie, tak jak i multiplikator. Wyjątkiem może być wersja posiadana przez wielu, także przeze mnie. :) Przekręcana stopka mocno ułatwia rzuty.

Jednak biorąc pod uwagę sugerowany budzet nie ośmieliłbym się proponować jakiejkolwiek używki a raczej sugerował poczekać z kupnem, dozbierać kasy i kupić dobrą nówkę, która posłuży wiele lat.

 

IMG_20190110_114856.jpg

IMG_20190110_114927.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nówki dostępne na Ukrainie jak i w Chińskiej Republice Ludowej, ze o bardziej wyszukanych modelach nie wspomne muchowe centerpiny i do 1000$ dochodzą :)
Ukraińskie współczesne mają słąbe sprężyny, na rzeke mało przydatne /tylko wypuszczanka/ ale na jezioro spokojnie sie nadają.
Dorcio, ten twój pokręcony lubieje żyłkę skręcać......
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Wartburg napisał:

Dorcio, ten twój pokręcony lubieje żyłkę skręcać

Jak w każdym, od tego są krętliki. Na ostatni rzut dobrze jest podczepić cięższy spławik bez obciążenia i żyłka sama się odkręci na wodzie. Albo sam dolnik z przelotką i gąbką z płynem do naczyń. Zrzucasz zwoje na podłogę przez przelotkę, wciskasz nasączoną gąbkę i zwijasz, przy okazji czyszcząc żyłkę. Łowiąc w Wiśle, Narwi i wielu innych rzekach, jeszcze w latach 90-tych, było to obowiązkowe po każdym łowieniu aby żyłka nie okazała się jednorazowa.

Za to oprócz blokady posiada terkotkę. Przekładając na współczesny, oprócz blokady wstecznego posiada hamulec wolnego biegu. A ta terkotka ma sprężynę prostą, łatwą w wymianie i można łatwo dopasować do gustu siłę terkotki wymieniając 2 cm prostego drutu nierdzewnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×