Jump to content
qazwsx91

pomoc w zakupie bolonki

Recommended Posts

Powstaje pytanie czy producent musi przedstawić jakiś certyfikat który potwierdza udział super włókna węglowego. A może wystarczy że ludzie od marketingu wymyślą coś jak wytrzymałość krętlików Jaxona ;)

Moim zdaniem najlepsze są te które mi odpowiadają do mojego stylu łowienia. Zdanie producenta jest mniej istotne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, zwykły michał napisał:

Powstaje pytanie czy producent musi przedstawić jakiś certyfikat który potwierdza udział super włókna węglowego. A może wystarczy że ludzie od marketingu wymyślą coś jak wytrzymałość krętlików Jaxona ;)

Moim zdaniem najlepsze są te które mi odpowiadają do mojego stylu łowienia. Zdanie producenta jest mniej istotne.

Dokładnie tak!:) oglądałem droższe między innymi. mistrall torella fakt mocniejsza ale cięższa i praca kompletnie mi się nie podobała. sezon 2018 szukałem. spinningu i. oferta dragon oczywiście wszystko. wypisane włókna 68 mln. PSI i przegrały w moim mniemaniu z fenwick z włókna. im7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdyby producenci wędzisk pisali wprost, to bardzo mało by sprzedali w tej cenie, jaką proponują. No to wymyślają jakieś PSI dla wędzisk (choć w reszcie wyrobów obowiązuje najzwyklejsza gramatura), aby złapać na lep wędkarzy i w dodatku aby lep był skuteczniejszy,  wartości należy podawać w milionach. Nooo, to działa, i to jak. :D 

Chyba na wszystkich forach niesamowita ilość wędkarzy rozpisuje się o wadach i zaletach jakichś IM, milionach PSI i podobnych rzeczach publikowanych na metkach i w katalogach. Ja jednak zastanawiam się co to w ogóle oznacza? Te miliony PSI to jak, wsypują miał do formy i zalewają żywicą, czy mielą węgiel i jakoś go kleją? Otóż nie. Wszystkie wędziska są robione z tkanin węglowych zwanymi matami. To tak jakby tkalnia zamiast nici bawełnianych używała włókien węglowych. No to skoro to tkanina, to jest splot. Na pewno część z Was wie, ze od splotu tkaniny zależy jej wytrzymałość, rozciągliwość i gęstość. Miarą jakości jest gramatura na metr kwadratowy a nie jakieś poronione PSI. Sam splot też jest ważny, gdyż określa, w którą stronę tkanina się rozciąga, w jakim stopniu jest podatna na odkształcenia, jak należy ją przycinać i obrabiać ranty aby się nie strzępiła, itp. Jednak to wszystko pikuś. Najważniejszą rzeczą przy macie jest żywica, którą się ją przesącza. Tego to już nikt nie wie oprócz laborantów, którzy ją opracowali, nawet pracownicy, gdyż dostają gotowy, nieoznaczony pojemnik, albo wcale. I to jest tajemnica blanków węglowych a nie jakieś PSI.

A blanku ważne jest jakie maty (nigdy nie może być jedna), zostały użyte i jakiej jakości była żywica. Na rynku z tego samego oznaczenia np. IM8  mogą powstać dwa diametralnie różne wędziska. Mata będzie miała tę samą gramaturę ale inny splot a różnica w żywicy będzie kosmiczna. Jednak dostępu do technicznego opisu nie będziemy mieli i jest to loteria. O cenach nie piszę ale to idzie w parze wraz z firmą. Na naszym rynku trafiają się perełki ale 95% to masówka, jak najtańsza w produkcji niezależnie od firmy gdyż jesteśmy narodem biednym i firmy są tego świadome. Bezcelowe dla nich jest pakowanie naprawdę dobrego sprzętu w cenie kilku tysięcy złotych, bo najzwyczajniej nie ma dla niego zbytu.

Jak ktoś chce pogłębić nieco wiedzę to podrzucam takie pierwsze linki z google pierwszy i drugi. A na deser o produkcji wędzisk.

Aha, nawiązując do tematu wyboru. Nie trzeba się zgadzać z tym co napiszę, ale... Moim zdaniem zakup bolonki za 100 lub 300 pln, a nawet za 500,-  to indywidualny wybór oparty na mitach i nadziejach. Według mnie jedyna różnica będzie w nazwie firmy, przelotkach i żywicy, gdyż bolonka jako wyjątkowo specyficzne wędzisko ma ograniczone możliwości stosowania dowolnych mat. Jeśli ktoś chce realnie wybrać, to niestety musi pomacać i pomachać a wybór padnie na tą, która najlepiej leży w dłoni.

Edited by Docio

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Docio napisał:

 Aha, nawiązując do tematu wyboru. Nie trzeba się zgadzać z tym co napiszę, ale... Moim zdaniem zakup bolonki za 100 lub 300 pln, a nawet za 500,-  to indywidualny wybór oparty na mitach i nadziejach. Według mnie jedyna różnica będzie w nazwie firmy, przelotkach i żywicy, gdyż bolonka jako wyjątkowo specyficzne wędzisko ma ograniczone możliwości stosowania dowolnych mat. Jeśli ktoś chce realnie wybrać, to niestety musi pomacać i pomachać a wybór padnie na tą, która najlepiej leży w dłoni.

W moim przypadku wyszło na to że najbardziej do moich potrzeb i upodobań wygrała bolonka, która po przeanalizowaniu opisów jest w sumie najgorsza :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, qazwsx91 napisał:

W moim przypadku wyszło na to że najbardziej do moich potrzeb i upodobań wygrała bolonka, która po przeanalizowaniu opisów jest w sumie najgorsza :)

Choćby leszczyna, najważniejsze abyś miał radochę z wędkowania. :) 

W tym technologicznym wyścigu szczurów często zapomina się o co w ogóle w tym wędkarstwie chodzi. Każdy che mieć coś firmowego, coś błyszczącego, mnóstwo naklejek podobno podnoszących prestiż i jeszcze więcej gadżetów, które mają go określić jako profesjonalistę, który spojrzy na wodę i już wie co lubią ryby i gdzie na niego czekają. Po czym siedzi kilka godzin nad wodą bez skubnięcia a kilkadziesiąt metrów dalej, taki nasz forumowy Wrtburg z bambusami, co kilka minut wyciąga dorodną sztukę i ją od razu wypuszcza, bo za mała. :) 

Wędzisko to narzędzie, które ma pomóc w wędkowaniu a nie wzbudzaniu podziwu nad wodą. Narzędzie jest tak skuteczne jak spełnia nasze oczekiwania. Nie mając w ręku takiego narzędzia trudno określić oczekiwania, gdyż praca tego narzędzia jest jedną wielką niewiadomą. Druga bolonka będzie już je spełniać, jeśli nie wszystkie to przynajmniej większość.

I nie sugeruj się techniką. Nad stojącą wodą możesz używać bolonki jak zwykłego teleskopu. Technicznie niczym się nie różni no i kto może Ci tego zabronić. ;) Nad płynącą jest tyle technik do wykorzystania, że trudno je nawet przytoczyć, nie trzeba zmieniać wędziska wystarczy otworzyć umysł.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Docio napisał:

Choćby leszczyna, najważniejsze abyś miał radochę z wędkowania. :) 

W tym technologicznym wyścigu szczurów często zapomina się o co w ogóle w tym wędkarstwie chodzi. Każdy che mieć coś firmowego, coś błyszczącego, mnóstwo naklejek podobno podnoszących prestiż i jeszcze więcej gadżetów, które mają go określić jako profesjonalistę, który spojrzy na wodę i już wie co lubią ryby i gdzie na niego czekają. Po czym siedzi kilka godzin nad wodą bez skubnięcia a kilkadziesiąt metrów dalej, taki nasz forumowy Wrtburg z bambusami, co kilka minut wyciąga dorodną sztukę i ją od razu wypuszcza, bo za mała. :) 

Wędzisko to narzędzie, które ma pomóc w wędkowaniu a nie wzbudzaniu podziwu nad wodą. Narzędzie jest tak skuteczne jak spełnia nasze oczekiwania. Nie mając w ręku takiego narzędzia trudno określić oczekiwania, gdyż praca tego narzędzia jest jedną wielką niewiadomą. Druga bolonka będzie już je spełniać, jeśli nie wszystkie to przynajmniej większość.

I nie sugeruj się techniką. Nad stojącą wodą możesz używać bolonki jak zwykłego teleskopu. Technicznie niczym się nie różni no i kto może Ci tego zabronić. ;) Nad płynącą jest tyle technik do wykorzystania, że trudno je nawet przytoczyć, nie trzeba zmieniać wędziska wystarczy otworzyć umysł.

posiadam dość duży asortyment wędzisk i o ile początkowo patrzyłem na rodzaj węgla to teraz wybieram coś co mi pasuje a prestiż podnosi pełna siatka ryb:) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×