Jump to content

Recommended Posts

Okazało się że dziesięć minut od domu mam mały zalew który nie należy do nikogo! (przynajmniej tak mi się wydaje)

Tak więc życzcie mi szczęścia gdyż zakładam że nigdy sami tam nie byliście, ale jeżeli byliście tam to porady mile widziane. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno do kogoś należy, nie ma innej opcji. Zapytaj w urzędzie gminy kto jest właścicielem działki.

Szczęścia życzę ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To byłby pierwszy i jedyny przypadek w naszym kraju aby zbiornik retencyjny nie miał właściciela. :D 

Spojrzałem na google map i mam takie dziwne przekonanie, że to stawy rybne. :D 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Docio said:

Spojrzałem na google map i mam takie dziwne przekonanie, że to stawy rybne. :D 

 

Do tego bez właściciela ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znam przypadek "braku właściciela"  na stawach, było tak że zmarł dzierżawca i zanim prawnie zbiornik wrócił do włąściciela procedura trwała 3-4 lata,  luka w prawie polega na tym że dzierżawa nie ustaje z automatu na skutek zgonu i trzeba postępowania wszczętego po dwóch latach po zaniechaniu działalności, postępowanie też trwa i było sobie na wodzie bezkrólewie. Procedura sie skończyła stawy wróciły do lasu i "skończyło sie rumakowanie", teraz można złapać 500 zeta . 

Tak g woli ścisłości stawy w/g prawa nie są zbiornikiem ogólnie dostępnym z mocy prawa wodnego tylko budowlą, więc zakaz wstępu i połowu jest całkiem możliwy. 
 

Edited by Wartburg

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, zwykły michał napisał:

Na pewno do kogoś należy, nie ma innej opcji. Zapytaj w urzędzie gminy kto jest właścicielem działki.

Szczęścia życzę ;)

Gmina albo nadleśnictwo /Nurzec/ na banku danych o lasach o dziwo nie widnieją oznaczenia, co nie znaczy że nie podlega bo aktualizacja danych przebiega u nas swoim trybem oderwanym od czegokolwiek.
Proponowałbym pytać delikatnie zeby komuś nie odbiło wprowadzić zakazu połowu o ile go jeszcze nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A moim zdaniem to teren prywatny. Dolny staw typowy jako podchowalnik z podziałem na wielkość a górny odchowalnik dla dorośnięcia i odłowienia.

Ten siurek w dwóch częściach po 300 metrów każdy to, również moim zdaniem, zasilenie stawów a nie strumyk, gdyż wody w tamtym rejonie płyną na północ. Na mapie administracyjnej nie widać ale na fizycznej jest wypływ z górnego stawu, lewy brzeg, jakieś 2/3 wysokości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ja twierdze że ten konkretny jest bezpański?
Wskazałem  tylko na ciekawostkę z jaką  sam sie spotkałęm. A szukać trzeba do skutku bo może boleć. 
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ja twierdzę, że Ty twierdzisz? ;) Ot najzwyczajniej rozmawiamy wymieniając, to co wiemy i dostrzegamy. :D A co do: 

10 godzin temu, Wartburg napisał:

Znam przypadek "braku właściciela"  na stawach, było tak że zmarł dzierżawca i zanim prawnie zbiornik wrócił do włąściciela procedura trwała 3-4 lata,  luka w prawie polega na tym że dzierżawa nie ustaje z automatu na skutek zgonu i trzeba postępowania wszczętego po dwóch latach po zaniechaniu działalności...

to, moim zdaniem, nie jest zupełnie tak. Dzierżawa wyklucza stan "braku właściciela", bo tylko istniejący właściciel może wydzierżawić cokolwiek. Tak więc właściciel istnieje ale powrót stawu do obrotu gospodarczego jak najbardziej może tyle trwać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak ale podczas "trwającego tyle powrotu" właściciel /w moim wypadku Las/ nie ma mocy urzędowej dopóki nie zamknie sie postępowanie, czyli nie miał umocowań do  wysłania karabinierów ze straży leśnej do przegonienia wędkarzy a dzierżawca wypoczywał na wieki na pobliskim cmetarzu i też raczej nie myślał zmartwychwstać aby pogonić amatorów spławika :)

PS my tu sobie gadu gadu a świeżo upieczonego wodnika szuwarka chyba mało to interesuje:wacko:

Edited by Wartburg

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 28.03.2019 o 11:27, henryk619sum napisał:

Tak więc życzcie mi szczęścia gdyż zakładam że nigdy sami tam nie byliście, ale jeżeli byliście tam to porady mile widziane. :)

Tak więc życzę Ci szczęścia. :) Ale jako że "szczęściu trzeba dopomóc", polecam Ci taki strój. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie poluję ale strój jest genialny :D. Chyba że chodzi o to że strój i na ryby dobry :o

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pochwal sie jak sie dowiesz czyje to stawy, okolica chyba nie jest tragicznie rozdeptana przez turystów, w sam raz na kilkudniową wycieczkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 3/29/2019 at 7:49 PM, henryk619sum said:

Ja nie poluję ale strój jest genialny :D. Chyba że chodzi o to że strój i na ryby dobry :o

Śmiem twierdzić że ten strój będzie dobry na ryby i nie tylko. Mam miejscówki w krzakach gdzie trzeba podejść bardzo blisko żeby zauważyć że ktoś tam siedzi. Wyobraź sobie że podchodzi spacerowicz a odwraca się takie coś :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 29.03.2019 o 20:49, henryk619sum napisał:

Ja nie poluję ale strój jest genialny :D. Chyba że chodzi o to że strój i na ryby dobry :o

Haczyki bardzo "lubią" wszelkie miękkie tkaniny/ubrania. Uwielbiają je też owoce łopianu i nasiona uczepu trójlistkowego. Te ostatnie są szczególnie upierdliwe, zwłaszcza dla spinningistów przedzierających się przez nadrzeczne zarośla. Gwarancja że na rybach i po rybach nie będziesz się nudził. ;)

Edited by Ozet

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×