Jump to content
Alex728

Kara za brak wpisu przed rozpoczęciem łowienia.

Recommended Posts

Witam serdecznie kolegów!

Wczoraj miałem niemiła sytuację - mandat za brak wpisu do rejestru i chciałbym się was doradzić ewentualnie przestrzec innych jeżeli faktycznie popełniłem błąd.

Po przyjechaniu na staw PZW zacząłem się rozkładać i jak najszybciej chciałem zanęcić więc rozłożyłem wędkę i do wody poleciało kilka rakiet zanętowych. Potem odłożyłem wędkę na stojak i miałem zabrać się za resztę  przygotowań tj.  wypisanie karty. ( W 99% przypadków robię to jako pierwsza czynność ale tym razem spieszyłem się, zamyśliłem nie wiem). W tym momencie pojawiła się Państwowa straż łowiecka i stwierdzili że kartę muszę mieć wypisaną przed rozpoczęciem PRZYGOTOWAŃ do wędkowania. Otrzymałem mandat NAJNIŻSZY 100 złotych. 

I tu pojawią się pytania

Czy słusznie otrzymałem mandat

Czy jego wysokość jest adekwatna do przewinienia ( na stronie PZW taryfikator pokazuje 20 złotych wzwyż a straż stwierdziła że 100 jest najmniej do 500)

Gdzie mogę znaleźć konkretną informacje prawną kiedy dokładnie muszę wypisać kartę, nie mogę się doczytać w RAPR.

Jeszcze informacyjne w momencie kontroli na końcu wędki była rakieta zanętowa, nie było ani haka ani ciężarka czyli wędka nie nadająca się do łowienia.

Łowię głównie na stawie No kill i cały rejestr jest zapisany tylko datami , nie biorę żadnej ryby do domu co dodatkowo powinno świadczyć że nie jestem kłusolem.

Z góry dziękuję i życzę połamania

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taki mandat to choroba tego kraju. Jest to mandat za nic. Niewiele więcej dostaje prawdziwy kłusownik który ma na brzegu kilka niewymiarowych ryb, dwieście kilkadziesiąt złotych. Dodam że rozsądny strażnik nie da mandatu za brak wpisu, sprawdzone w praktyce. Ten wpis nic nie znaczy.

W RAPR informacji na ten temat się raczej nie doszukasz. RAPR to wewnętrzne przepisy PZW a Państwowa Straż Rybacka która może wypisywać mandaty nie podlega PZW.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A gdzie ewentualnie mógłbym szukać przepisów prawnych bo przemyślałem cała sprawę i chciałbym się odwołać. Sam jestem z tych którzy pilnują innych, sprzątam i dbam o stawy gdzie łowię bo są niedaleko domu i mam zamiar dłużej łowić w czystości oraz  ŁOWIĆ RYBY. I taki mandat jest trochę ja dostać w twarz odechciało mi się cokolwiek robić na rzecz PZW

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie nie mogę się doszukać konkretnie kiedy musi być wypisana karta a do którego momentu można się jeszcze przygotowywać do łowienia bez wypisywania. Czy po prostu trafiłem na złośliwych i tyle? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Naprawdę nie wiem a na szukanie tego raz że szkoda czasu a dwa to nie bardzo wierzę w powodzenie tej procedury. Te przepisy powinien teoretycznie znać każdy wędkarz. Znajdź mi przynajmniej jednego który zna je w praktyce. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Alex728 jest znanym praktykiem;)

Słowo przeciwko słowu a 100zl nie śmierdzi i przynajmniej pokażą że dają mandaty. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Datę rozpoczęcia połowu wpisujesz przed jego rozpoczęciem, czyli niezwłocznie po przybyciu na łowisko i zajęciu miejsca. 

Twoja kara to jeszcze pikuś w porównaniu do tych, które jakiś czas temu nakładano na wędkarzy, a były przypadki, że ludzie tracili bezpowrotnie karty wędkarskie, byli trwale wykluczani z PZW. A na dodatek był/były przypadki zasądzenia 2 lat w zawiasach. I tylko za głupi brak wpisania daty rozpoczęcia połowu. 

Edited by Jotes

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jotes, aż takie były sytuację? :o

No coś muszą zarobić i się pokazać raz na rok że dają mandaty.

A teraz tak teoretyczne

Jeżdżę sobie rowerem (dla sportu) nad staw i nęce samym spodem bez zestawów toreb haków fotela. Nic tylko zanęta wędka i rakieta. Muszę wypisać kartę? Nie jest to przygotowanie nawet bo POWIEDZMY bardzo lubię ryby i je dokarmiam i nie mam zamiaru łowić?? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, były. I ostro komentowaliśmy te idiotyczne, ale faktyczne sytuacje na innych forach - Pogawędki Wędkarskie i na SSG (u Docia na forum). Wielokrotnie pisał o tym nasz forumowy kolega i prawnik Czez, m.in na łamach WW.

Oczywiście wg mnie, te kary były/są zbyt surowe i niesprawiedliwe, ale co strażnikowi zależy? Ciebie nie zna, on ma uprawnienia, a ty obowiązek więc wali ile się da. I choć mnie osobiście wkurza to wpisywanie daty i symbolu łowiska, ten cały qrewski rejestr, to wolę go uzupełnić przed otwarciem pokrowca z kijami. Wypisuję, a potem stawiam długą krechę przez całą długość pozostałych rubryk, bo i tak nie zabieram ryb, a tych gatunków oznaczonych gwiazdką (obowiązkowy wpis do rejestru) nawet nie wrzucam do siatki i wcale się nimi nie chwalę...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurde najbardziej mnie denerwuje że walczę o ten konkretny staw bo jest to no kill i szarpałem się już z gościem który siedział z podrywką, z typem który miał zapakowaną siatkę karpiami i kilka innych sytuacji , cisnę wszystkich jak rzucają śmieci a w nagrodę kwit bo takie jest prawo. No nic może się to kiedyś zmieni.

Niechaj mój mandat będzie przestrogą dla reszty. 

Edited by Alex728
Błąd

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak Jotes napisał, wędkowanie zaczyna się od zajęcia stanowiska. W tym momencie, przed rozłożeniem sprzętu, należy wypisać rejestr. Brak wpisu jest równoznaczny ze złamaniem zasad licencji połowu ujętych w ustawie o rybactwie śródlądowym, a to już kiepsko. Sam połów to czynność dokonana, będąc na łowisku musisz przynajmniej posiadać sprzęt do połowu. Jeśli takiego nie ma to trudno mówić o połowie i nęcenie samo z siebie takowym nie jest.

Mandaty ujęte są w taryfikatorze urzędowym ale tutaj możesz poznać najczęściej wystawiane. PSŁ nie musi znać taryfikatora interpretowanego przez PZW na podstawie wzorów na suficie i potraktowano Cię łagodnie adekwatnie do sytuacji jaką opisałeś. Gdyby naszli Cię już w trakcie wędkowania, gdy siedzisz sobie wygodnie, to pewnie byłoby 500. Połów ryb bez ważnego zezwolenie to od 200 do 500 pln. Złamanie licencji połowu jest jednoznaczne, bez rozróżniania na niewypisanie w ogóle i niewpisanie ryby. W samym PZW nie ma zgodności w tym względzie, gdyż w jednym Okręgu wymaga się wpisania każdej złowionej ryby a w innym tylko tych zabranych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu ‎15‎.‎08‎.‎2019 o 07:59, Alex728 napisał:

No właśnie nie mogę się doszukać konkretnie kiedy musi być wypisana karta a do którego momentu można się jeszcze przygotowywać do łowienia bez wypisywania. Czy po prostu trafiłem na złośliwych i tyle? 

Wpisu łowiska należy dokonać przed przystąpieniem do wędkowania. Jest to  przepis wyartykułowany w każdym zezwoleniu. Dyskusyjne jest czy ma on sens czy nie, ale dura lex, sed lex i należy go przestrzegać.Wobec tego należy uznać, że dostałeś go słusznie. Inna sprawa, że rozsądny kontrolujący uzna to za przeoczenie i zastosuje tylko pouczenie, ale nie można liczyć na rozsądek...

Ryby wpisujesz tylko wówczas gdy po złowieniu przetrzymujesz je w siatce nawet żywe, a tym bardziej już martwe w wiaderku. Jeśli rybę tylko zmierzysz, sfotografujesz i od razu wypuścisz, nie musisz jej wpisywać. Gdyby strażnik za złowioną i od razu wypuszczoną rybę chciał Ci wypisać mandat za nie wpisanie jej do rejestru - nie przyjmuj mandatu i idź do sądu, wygrasz na luzie i w podskokach.

Edited by Alexspin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Alex niezupełnie. Jeszcze kilka lat temu Okręg Katowicki lekko zawalił sądy i wędkarze przegrywali, gdyż w zasadach połowu było zaznaczone iż wpisowi podlega każda złowiona ryba. Bywało, że po jednym wędkowaniu niektórzy mieli już rejestr do wymiany i nikogo to nie obchodziło. Jak jest dziś można łatwo sprawdzić. Z kolei od zawsze Okręg Mazowiecki wymagał wpisania ryb, które się zabierało z łowiska tuż przed jego opuszczeniem. W siatce można było mieć całe mnóstwo, zabrać kilka lub wcale ale wpisowi podlegały tylko te, które się zabierało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zbyszku, co kraj, to obyczaj. W moich okręgach (Piotrków, Sierdz, Częstochowa, Skierniewice) nikt nie czepia się ryb, które złowiłem, a ich nie mam, za to sprawdzane są ryby przetrzymywane, bo to potencjalnie przygotowane do zabrania. Tak przynajmniej było, bo od trzech lat nie widziałem na oczy strażnika... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Docio napisał:

Z kolei od zawsze Okręg

A okręg piotrkowski, w którym Alex jest, nakazuje wpisywania gatunków złowionych ryb oznaczonych na wykazie w rejestrze gwiazdką. Nawet jeśli niezwłocznie je wypuszczasz, a oznaczone są gwiazdką.

Edited by Jotes

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ano właśnie Panowie. Każdy Okręg ma prawo do ustalenia własnych zasad połowu a to oznacza, że jednego schematu nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Docio napisał:

Każdy Okręg ma prawo do ustalenia własnych zasad połowu

Qurna, jak w stanach - co stan, to inne prawo. A można było po prostu uchwalić jedne przepisy dla całego kraju, ale odpowiednio już zaostrzone i wyśrubowane? Pamiętasz Zbychu, jak na RO pisane były petycje, projekty ustawy te z inicjatywy RO i te z inicjatywy Wędkoholika, przy współpracy z innymi portalami? Sami wędkarze prosili o zaostrzenia, a ZG i tak ich olało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pamiętam ale nadal nie obwiniałbym ZG o brak zaostrzeń. W tym względzie są praktycznie bez jakiegokolwiek narzędzia wykonawczego, zrobili ramówkę RAPR w formie takiej aby żaden Okręg przypadkiem nie wpadł na pomysł odłączenia się od struktur. Wolna gospodarka rynkowa spowodowała taki podział, wręcz wymusiła aby każdy Okręg uczestniczył w przetargach i odpowiadał za własną gospodarkę. ZG jest jak rada nadzorcza, która praktycznie za nic nie odpowiada a zbiera profity.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Docio napisał:

ZG jest jak rada nadzorcza, która praktycznie za nic nie odpowiada a zbiera profity.

A my, jak te chłopy pańszczyźniane utrzymujemy tych darmozjadów. :unsure:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko pośrednio i w niewielkim stopniu, tak samo jak Koła. Główny profit zostaje w Okręgu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety, Zarząd "Gówny" potrzebny jest jak wrzód na części ciała gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę. Niestety, nie ma tam Św. pamięci M. Rakowskiego, który wydałby komendę "sztandar wyprowadzić". ZG PZW jest chyba ostatnim reliktem postkomunistycznym i widocznie nikomu nie przeszkadza, bo ma się dobrze i potwierdza istnienie prawa Parkinsona.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×