Jump to content
Mocarny

Spinning na dużym jeziorze

Recommended Posts

Witam!

Czy macie może garść porad do poszukiwań szczupaka z brzegu na dużym rozległym jeziorze? Obszedlem je z każdej strony, z różnymi gumami i blachami i zero brań, a bywałem naprawdę o różnych porach dnia, w różną pogodę. Są na zbiorniku różne zawody i widzę, że ryba jest, bo wyciągają metrowe szczupaki czy 75cm sandacze i zastanawiam się czy ratuje mnie tylko jakaś łódka, czy może powinienem jakoś inaczej ugryźć temat. Pozdrawiam 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na otwartej wodzie na pewno są szczupaki ale te największe. Młodsze roczniki nie opuszczają strefy litoralu, gdzie mają zapewniony pokarm bez większego wysiłku. Ich ulubionym miejscem są okolice rdestnic. Nie będzie to proste do odnalezienia z brzegu lub w zmętniałej wodzie, gdyż chodzi mi o rdestnice całkowicie zanurzone jak: przeszyta, połyskująca, kędzierzawa, sześciolistna i grzebieniasta. Szczególnie trzy pierwsze warte są uwagi. Poszukaj może info, czy przypadkiem nad tym jeziorem nie ma kursów płetwonurków. Oni pałętając się po całej wodzie wiedzą gdzie są te rośliny, gdyż amatorów fotografii u płetwonurków, tak jak u nas, nie brakuje. :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szukanie szczupaka w podwodnych krzakach, jak to poleca kolega wyżej, potraktowałbym jako ostateczność, takich miejsc na zbiorniku może być mnóstwo. W pierwszej kolejności obserwuj wodę. Szukaj gdzie spławia się drobnica, taka drobnica ma to do siebie, że nieustannie się przemieszcza, a za nią drapieżnik. W śledzeniu ławic pomoże ci ulubiony ptaszek spławikowców, czyli perkoz. Tam gdzie grupują się perkozy, tam znajduje się ławica uklei/stynki. Jeśli nie ma perkozów, popatrz kilka metrów ponad taflę wody, być może kręcą się tam mewy, które również śledzą ławice drobnicy.  Pozdrawiam i oczywiście #No Kill 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Łowię wyłącznie z brzegu i od czasu, do czasu coś tam uczepi się mojej przynęty. Oczywiście łódka znacznie zwiększa szansę złowienia ryby, ale czy amatorskie wędkarstwo polega na wyścigu - kto więcej i kto większą rybę złowi? Naturalnie, że każdy wędkarz cieszy się ze złowionej ryby, ale czy to musi być pogoń za rekordami?

@Mocarny, ja wędkuję, żeby łowić, a nie żeby złowić i radzę Ci takie podejście, a z czasem sukcesy przyjdą same, bylebyś się nie zniechęcał. :)

Kombinuj z przynętami (większość moich szczupaków złowiłem na blachę Alga2). Próbuj różne sposoby prowadzenia przynęty. Nie rezygnuj gdy przynęta już jest na końcówce prowadzenia, kilka z moich szczupaków wzięło niemal spod nóg, w odległości 3-2m od miejsca w którym stałem. Zamiast łódki kup wodery i wejdź do wody po kolana. Nie staraj się rzucać po 40-50m, raczej rzucaj celnie w miejsca gdzie może stać zębaty - granica trzcin, grążele, zwisające nisko nad wodą gałęzie drzew, wystające z wody zatopione pnie, a nawet boje i inne pływające znaki wodne. Wyczuj na jakiej głębokości jest roślinność denna i prowadź przynętę tuż nad nią, sprawdzały mi się w tej sytuacji woblery pływające, atak następował gdy po zatrzymaniu zwijania wobler, kolebiąc się zaczynał unosić się ku powierzchni. Odwrotnie z woblerem tonącym, prowadź wysoko, a po zatrzymaniu pozwól woblerowi opaść na roślinność denną, a następnie poderwij go imitując nagłą ucieczkę. Nie rezygnuj z wirówek, Aglia4/5 z czerwonym chwościkiem na kotwicy, nawet prowadzona jednostajnym tempem, działa na szczupaki jak płachta na byka.

Połamania... ;)

Ps

Najmniej szczupaków złowiłem na gumy, bo tylko jednego...

Edited by Alexspin

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Alexspin napisał:

 

Posiadam wodery do pachwin i ułatwiają robotę, zgadzam się. Testowałem naprawdę wiele przynęt w tym właśnie Algi, ale niestety bez rezultatu. Nie ma u mnie parcia na rekordowe sztuki, ale największą satysfakcję sprawia mi hol ryby, więc wybierając się nad wodę, nastawiam się jednak na to żeby cokolwiek wyciągnąć. Probowalem typowo za szczupakiem chodzić i wiosna, i latem i teraz próbuje jesienią i nie miałem ani jednego brania. Rzucam w różne dziwne miejsca i straciłem przez to mnóstwo przynęt na zaczepach. Jezioro u mnie jest bardzo długo płytkie i bywa miejscami, że po 40 metrach nie ma słusznej głębokości, ale oblawiam też brzegi. Oczywiście nie będę rezygnowal, ale coraz poważniej myślę o lodce. Pozdrawiam i dziękuję za dobre chęci! 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz wpadła mi jeszcze jedna myśl, jakim sprzętem łowisz? Może masz brania, ale wędzisko to kij od szczotki i po prostu ich nie wyczuwasz? Moim skromnym zdaniem wędzisko szczupakowe powinno mieć akcję i ugięcie Med-Fast. Zbyt sztywne może powodować brak wyczucia brania.

Edited by Alexspin

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Alexspin napisał:

 

Kij to Cupido Santos IMX9" 2.40m z wyrzutem 5-22 i jak założę małe przynęty, to drobne okonie wyczuwam dosyć fajnie, więc wydaje mi się, że szczupaka też bym poczuł :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, Mocarny napisał:

Kij to Cupido Santos IMX9" 2.40m z wyrzutem 5-22 i jak założę małe przynęty, to drobne okonie wyczuwam dosyć fajnie, więc wydaje mi się, że szczupaka też bym poczuł :)

Niestety ale to nie jest kij na szczupaka i większe przynęty pod ten gatunek a tym bardziej na rozległe wody. Wędzisko powinno być dłuższe i mieć większy ciężar wyrzutowy. Ciężka przynęta powinna być prowadzona przy dnie. Stosujesz lekkie przynęty jeśli dojdzie do tego zbyt gruba żyłka/plecionka to wynikiem tego jest fakt że przynęta jest prowadzona płytko. łowisz okonie ale szanse na szczupaki znacznie spadają. Ogólnie to nie rozumiem kompletnie obecnego pędu do spinningów o cw 00, nic do łowienia dużych ryb.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, ryukon1975 napisał:

(...) Ogólnie to nie rozumiem kompletnie obecnego pędu do spinningów o cw 00, nic do łowienia dużych ryb.

Krzysiu, a gdzie te "duże ryby"? Coraz rzadziej pokazywane są na forach. Szczupak 80-tak to już smok. Z okonia 30-taka wędkarze cieszą się jak dzieci. Poziom wód wszędzie mizerny, więc łatwiej mała przynęta dociera do dna. Poza tym materiały i konstrukcja wędzisk pozwala na bezpieczne wyholowanie "dużej" ryby nawet niemal wykałaczką 168cm/4-10g - taką wyjąłem w tym roku mojego "największego" szczupaka 62cm, łowiąc z brzegu.

Nie przeczę, że szczupakowe wędzisko do spinningu z brzegu powinno zaczynać się od 270cm/10-30g, ale pod warunkiem, że dysponujemy łowiskiem, w którym dominują szczupaki >80cm i taki nie pokusi się na 3" woblerka czy gumę. Natomiast szczupacze gówniarstwo będzie zachwycone już przynętami okoniowymi i na takie powiniśmy się nastawiać. Zatem wędzisko @Mocarnego w zupełności powinno wystarczyć na szczupacze podrostki, a jeśli nie udaje Mu się takich złowić, to trudno liczyć na "metrówki", nawet jeśli będzie dysponował cięższym sprzętem.

Może się mylę, nie jestem szczupakowym specjalistą, wiedzą i doświadczeniem nie dorastam Ci do pięt, ale takie rozumowanie wskazuje mi logika i moje mizerne doświadczenie absolutnego amatora.;)

Edited by Alexspin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ogólnie bym się z wszystkim zgodził. Z wszystkim poza moim celem. Celem są ryby duże. Dlatego przynęta musi mieć minimum te 10-12 cm. Weźmie na to metrówka ale i pięćdziesiątak się nie przestraszy. Natomiast łowienie wędziskiem delikatnym to totalny brak możliwości na wielu miejscówkach. Rzecz najważniejsza, wolę chodzić tydzień po jedną rybę jak haczyć kilka razy dziennie niewymiarowe rybki. Ryby jeszcze można znaleźć, może nie jest bardzo dobrze ale zakładanie z góry że nic nie złowię bo nie ma nie zmobilizowałoby mnie nawet do wyjścia z domu.

Jeśli zaś chodzi o szczupaki to większość złowiłem na gumy i woblery. Guma na główce o odpowiedniej masie daje niesamowite możliwości. Do tego ceny są w miarę przystępne a ze stratami trzeba się liczyć.

2850168dscf3510.jpg

Edited by ryukon1975

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rybka miodzio :brawa:

Niestety, w moim regionie takie to mirage senny... :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie jedna sprawa, która nie jest powszechnie znana. Cupido to specyficzne wyroby o rewelacyjnym stosunku jakość-cena. Informacją nieznaną jest fakt, że opisy są zaniżane. Mocarny pisze o wędzisku z cw 5-22 a ja czytam 5-35, które byłoby bardziej adekwatne.

Osobiście trzymałem w rękach wędziska gruntowe z cw do 200 g pod które przedstawiciel firmy podczepiał ciężarek 500 g i podnosiłem go bez problemu ani uszczerbku dla wędziska. Wędzisko o ugięciu semi-parabolik wyglądało jak full-parabolik. U wędzisk typowo morskich ta różnica była jeszcze większa.

Edited by Docio

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, ryukon1975 napisał:

 

Główki mam 3-5 gramowe, gumki po 8-12cm, blachy też od 14 gram wzwyż jeżeli chodzę za szczupakiem, często wyciągam na kotwicy czy haku muszle, więc nie wiem czy prowadzę płytko. Podczas spinningowania często czuje na wedce jak przynęta puka o dno i wtedy ponownie podrywam. Oglądałem mase sporo materiałów i wypróbowalem bardzo różne techniki, ale niestety bez skutku.. lokalni wędkarze ciągle mi powtarzają, że jak szczupak z brzegu, to tylko żywiec albo trupek i żebym dał sobie spokój z tym spinningiem z brzegu :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro można go złowić na żywca czy trupka to znaczy  że tam jest. Skoro jest to można go złowić i na spinning. Główka 3-5 g jest lekka przy takich przynętach jest zbyt lekka. Trudno daleko rzucić przynętą. Dużo zależy też od głębokości łowiska jak i średnicy plecionki których nie znam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żyłkę mam 0.16 z tego co pamiętam, średnia głębokość jeziora to 5-6m, w najgłębszych miejscach na środku 10-12 metrów, brak raptownych spadów nawet do 250 metrów od brzegu, więc nie ma lekko :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żyłka 0,16 mm to nie jest żyłka na szczupaka. Zmieniłbym na plecionkę o wytrzymałości minimum z 8 kg. Przynęty 8-12 cm mogłyby być ale do tych głębokości użyłbym cięższych główek co dałoby lepsze panowanie nad przynętą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako, że mam jedną wędkę do spinningu, to poprosiłem o rozmiar zylki w górnej granicy okoni i dolnej szczupaków, żeby było w miarę uniwersalne i otrzymałem 0.16. Pytając o cięższe główki usłyszałem, że lowiac z brzegu nie bardzo jest sens, bo będę tylko ciągnął po dnie..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem kto Ci udzielił takich bezmyślnych rad. Łowię cięższymi główkami jak Ty na wodzie o głębokości 1-2 m. Poczytaj o technikach prowadzenia przynęt. Na przykład o łowieniu z opadu. Gdy szczupak stuknie w przynętę na niedużej odległości to taką żyłkę można czasem zerwać przy zacięciu.

Łączenie w jednym zestawie szczupaków które spokojnie osiągają masę kilku kilogramów i okoni po 15 cm nie idzie w parze. Dlatego w efekcie końcowym wychodzi wędka do niczego.

Edited by ryukon1975

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Mocarny napisał:

Jako, że mam jedną wędkę do spinningu, to poprosiłem o rozmiar zylki w górnej granicy okoni i dolnej szczupaków, żeby było w miarę uniwersalne i otrzymałem 0.16. Pytając o cięższe główki usłyszałem, że lowiac z brzegu nie bardzo jest sens, bo będę tylko ciągnął po dnie..

Dlaczego mam niejasne wrażenie, że tę opinię wydał znany już nam sklepikarz? Kolejna osoba w zupełnie innej metodzie pisze, że wciskał Ci kit. Jeśli tak, to chyba jest już powód aby zweryfikować wszelkie jego rady.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odwiedziłem 3 sklepy wędkarskie i tu na forum opisuje w różnych wątkach porady od wszystkich trzech panów. Wychodzi na to, że każdy z nich wciska mi swój kit, ja wydaje kasę i nic co posiadam nie jest prawidłowe. Strasznie to wszystko demotywujace.. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Mocarny napisał:

Strasznie to wszystko demotywujace.. 

Na filmach nie widać tego demotywatora. :) Jesli tylko zgodnie z prawem i przepisami, to każdy sposób dobry jeśli przynosi radochę. Nie ważne czym, gdzie i kiedy, ważne aby radocha była, bo jak jej nie będzie to żaden sprzęt nie pomoże.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Docio napisał:

 

Radocha jest, ale myślę że im człowiek był mniej świadomy tym radochy było więcej. Teraz nagle dostrzegam te wszystkie wady, i sam już nie wiem czy sprzedać za przeproszeniem w pizdu to wszystko za grosze i budować flotę od nowa czy ratować z tego co jest co się da i powoli zbierać na kolejne lepsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Mocarny napisał:

Radocha jest, ale myślę że im człowiek był mniej świadomy tym radochy było więcej. Teraz nagle dostrzegam te wszystkie wady, i sam już nie wiem czy sprzedać za przeproszeniem w pizdu to wszystko za grosze i budować flotę od nowa czy ratować z tego co jest co się da i powoli zbierać na kolejne lepsze.

Nic nie trzeba ratować. Na razie wszystko ma swoje prawidłowe zastosowanie a z czasem, cóż, każdy dochodzi, że ma za mało sprzętu. :) Może teraz nie jest super wygodnie i relaksowo ale na pewno nie są to śmieci. Łowisz, nie plącze Ci się, widzisz brania, masz wybór pomiędzy gruntem i spławikiem. Co więcej kijek stosowany do gruntu możesz wykorzystać jako żywcówkę, to tak na czasie w ramach aktualności z nad wody. :) Nie będzie to zestaw idealny ale można dostosować wędkę do wędziska. Spławik żywcowy 8-10 g koniecznie z miejscem na świetlik a do tego żywiec nie większy niż 10 cm i gotowe. Ten świetlik przyda się w nocnych połowach węgorzy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczęka mi opadła czytając, że maksymalna żyłka na okonia i minimalna na szczupaka to 0,16mm. Patrząc tyko na dragonowe żyłki dedykowane:

- Nano Power okoń 0,16-0,25, szczupak 0,20-0,35

- Millenium okoń 0,16-0,25, szczupak 0,20-035

Więc z czym do gości stosując żyłkę 0,16mm?

Jeśli już chcesz stosować żyłkę jednakową dla obydwu gatunków, to minimum 0,20mm. Powiedz temu sprzedawcy, żeby stuknął się w łepetynę, a najlepiej żeby przestał doradzać, bo jest dyletantem.

Podobnie jak @ryukon, jestem zdania, że powinieneś przejść na plecionkę 0,10-012mm i gdy nastawiasz się na okonie stosować przypon z Fluorocarbonu. Ostatnio przetestowałem Silk Nihonto jest zupełnie przyzwoity. Ponieważ szczupaki i tak Ci nie biorą, to nie ma zagrożenia, że jakiś odgryzie Ci przynętę. Wypróbuj również FC jako przypon szczupakowy, ale wówczas nie schodź z grubością poniżej 0,8mm, a najbezpieczniej 1,0mm. Może Twoje szczupaki w dziwny sposób reagują na tradycyjne przypony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×