Skocz do zawartości
wind

Spławikowe połowy w 2013-2018

Rekomendowane odpowiedzi

Gość woldi

Aha, i widziałem YETI.

Kurka, od tego trzeba było zacząć! Jakieś szczegóły, a może i fotki? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakieś szczegóły, a może i fotki?

 

Tak mnie zaskoczył, ze nie zdążyłem. Sprawdził tylko kartę, legitymację i rejestr. Zanim się połapałem ... zniknął. :D. spotykam go tam raz, dwa razy w roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja już też sezon rozpoczołem. pierwszy wypad na Nysę Kłodzką zaliczony. przygotowałem sobie leszcza żółtego harisona z białym robalem, no i efekty były dość fajne. generalnie sam leszcz, ale myślę że będzie to dobry znak na dalszą część sezonu. już nie mogę sie doczekać kolejnej soboty...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

już nie mogę sie doczekać kolejnej soboty...

 

I tak to teraz nasze życie wygląda : od soboty do soboty :D.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dzisiaj na piaskowym połowiłem sieczki:) Pod tyczką ryby dużo, ale krąpiki w 85% żletki i co chwilę skakałem tyczka-uklejówka. Ostatnie pół godz. poświęciłem na ukleje i padło 75szt. muszę jeszcze popracować nad haczykami i skutecznością zacięć i 100szt. w pół godz. w zasięgu ręki :) Razem waga wskazała 2400 w 3 godz. Jutro kolejny trening, tym razem klubowy i już na śledziowym, bo za tydzień zawody:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A u mnie niestety cisza.. ryby nie chcą brać aż się zastanawiam co moge robić źle.. byłem 3 dni z rzędu, 2 razy na dwóch sredniej wielkosci stawach a raz na jeziorze Otomin. Nęciłem głownie pęczakiem z płatkami owsianymi + kukurydza i atraktor(dodatkowo dałem smrodek Bodzia). Niestety ani jednego nawet malutkiego puknięcia w spławik.. W Otominie lód puścił troszkę później niz na innych jeziorach może to jest jakiś powód bo woda masakrycznie zimna. Sam już nie wiem może ktoś pomoże początkującemu ? z góry dzięki. Pozdrawiam Robert.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A u mnie niestety cisza.. ryby nie chcą brać aż się zastanawiam co moge robić źle.. byłem 3 dni z rzędu, 2 razy na dwóch sredniej wielkosci stawach a raz na jeziorze Otomin. Nęciłem głownie pęczakiem z płatkami owsianymi + kukurydza i atraktor(dodatkowo dałem smrodek Bodzia). Niestety ani jednego nawet malutkiego puknięcia w spławik.. W Otominie lód puścił troszkę później niz na innych jeziorach może to jest jakiś powód bo woda masakrycznie zimna. Sam już nie wiem może ktoś pomoże początkującemu ? z góry dzięki. Pozdrawiam Robert.

Próbuj blisko brzegu, na płytkiej /nawet 50cm/ głębokości, przy zeszłorocznych trzcinach, zalanych krzakach itp. Wybieraj brzegi gdzie najdłużej operuje słońce - woda jest tam cieplejsza. Jeśli będziesz miał farta, w tych miejscach wypatrzysz stada krasnopiór, to pół sukcesu. O tej porze roku bez czerwonych robaków nie wychodzi się z domu na ryby ;)  Zanęta lekka, śladowa ilość. Dobra bedzie zwykła bułka tarta 0,5 kg z przyprawą do piernika. Albo zamiast przyprawy dodaj ten cudowny środek Bodzia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam już nie wiem może ktoś pomoże początkującemu ? z góry dzięki. Pozdrawiam Robert.

 

Witaj. Moim zdanie jest jeszcze ciut za zimno na ryby w jeziorach a i pewnie przesadziłeś z zapachami ;). Wnioskuje z postu, że jesteśmy ziomkami więc proponuję abyś wybrał się na kanały. Które?? Poczytaj posty @jonasza i moje ;). W razie potrzeby planuję być w sobotę na Piaskowym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próbuj blisko brzegu, na płytkiej /nawet 50cm/ głębokości, przy zeszłorocznych trzcinach, zalanych krzakach itp. Wybieraj brzegi gdzie najdłużej operuje słońce - woda jest tam cieplejsza. Jeśli będziesz miał farta, w tych miejscach wypatrzysz stada krasnopiór, to pół sukcesu. O tej porze roku bez czerwonych robaków nie wychodzi się z domu na ryby ;)  Zanęta lekka, śladowa ilość. Dobra bedzie zwykła bułka tarta 0,5 kg z przyprawą do piernika. Albo zamiast przyprawy dodaj ten cudowny środek Bodzia :)

 

Czyli rozumiem że o tej porze roku lepsze będą czerwone ciętę robaki niż białe? I jako zanęta tylko bułka tarta+przyprawa do piernika?:) Heh człowiek codziennie dowiaduję się czegoś nowego:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość woldi

Czerwony robak, ale na ciągach tarłowych, a na jeziorach drobna przynęta typu pojedynczy biały lub pęk pinek i może być w połączeniu z ochotką. Ziarno o tej porze tylko podane na włosie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to ja własnie łowię na białe robaki albo na barwione białe robaczki i odrobina zanęty.:) Bo myślałem że ryby na każdej wodzie wola teraz czerwone cięte robaki.:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ozet

U nas na zbiorniku zaporowym(80 ha, średnia głębokość 2m), koledzy od kilku dni tną plotki aż miło. Przynęty to pinki i oczywiście pszenica. Na pinki biorą przeważnie mniejsze, takie 18-20cm, na pszenicę nieco większe 20-25cm. Zanęta prosta, pół kilo bułki tartej +100g surowych mielonych konopi, zapach łyżka curry. Plotki jest tam zatrzęsienie i co roku wiosną dokonywane są tam istne pogromy tej ryby. Chłopaki łowią a mnie serce pęka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój początek sezonu jak zawsze karasie (1.5h zbiornik), ale nie mam fotek jak coś będzie to popstrykam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wreszcie się "wykopałem" z domu i pojechałem zwiedzić Port Żerań. Rozpocząłem książkowo, tak jak powinno być wiosną. Efekt zerowy. Postanowiłem sprawdzić swoją teorię, że wiosny w rzekach w tym roku nie ma. Dowaliłem zanęty, na hak 3-4 białe i już po chwili zameldował się okonek jako pierwszy. Również jako pierwsza rybka sezonu wrócił do wody. :) Jako drugi zgłosił swoją gotowość do smażenia leszcz potem krąp. Na 1-2 białe nic nie chciało spojrzeć. Trzeba było podać sporo mięsa na haku aby rybki się zainteresowały, no i nęcenie jak latem. W ogóle wszystko jak tuż przed tarłem gdy ryby zażerają się wszystkim. Sąsiad obok, chyba na mannę i dwa baty w ciągu dwóch godzin naciął kilkadziesiąt krąpi takich 20-30cm a presja w porcie duża. W sumie na tym jednym basenie łowiło nas koło 20 chłopa.

 

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś ze Splawikiem byliśmy po drugiej stronie. Brzeg jak dla mnie idealny za to nie złowiłem ani jednej rybki. Za to Splawik nakosił dobra wszelakiego. :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój zbiornik zarybili karpiem i już jest źle, biorą każdą rybkę (zarybiali karpikami 30-40 cm), ale dzisiaj nie mogłem przebić się przez wzdręgi.  :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nocne połowy:

 

Karp - 1.2 kg (Kukurydza+mady)

Karaś - 1 kg  (kukurydza+pinka)

 

Dzisiaj kolejna nocka, zboczymy, czy dzisiaj będzie lepiej. 

 

:lol:  :lol:  :lol:

 

Edit:

 

 

26/27.04

 

 

Karp - 36 cm (Kukurydza+mady)

Edytowane przez maksz100

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś pojechaliśmy do Halinowa na stawy. Zebrała się ekipa "pod wezwaniem" :) i ruszyliśmy w dwa samochody. Jak było, można się domyśleć lub spojrzeć na zdjęcie. :) 

 

Dołączona grafika

 

 

Ryby też były. Nie wiem ile, nie liczyłem a nawet jakbym chciał, to pewnie nie dałbym rady łowić i obserwować. W każym bądź razie na pewno padło dobrze ponad setkę ryb. Rybą łowioną był zdecydowanie karpik - rozmiar handlowy. W gronie tym jednak znalazł się lin i jaź. Może były też inne gatunki ale nic o nich nie wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Woldi ja na stawach!? To do mnie w ogóle nie pasuje. Ale spotkanie z kumplami na stawach to już jak najbardziej. :) Bo nie ważne kiedy i gdzie ani pogoda, ważni są kumple. :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się tylko jakie rybki Spławik66 łowił na ruszcie ;).

Mimo kiepskich prognoz wybrałem się wczoraj na Piaskowy. Zgodnie z obietnicą zabrałem Maćka. Zaczeliśmy od małego wywiadu wśród łowiących i wieści nie były optymistyczne, pojedyńcze rybki łowili. Siedliśmy na mojej miejscówce "po drutami" trochę przygnębieni, pierwsze kulki zanęty do wody i ... zaczęło się :D. Co prawda sieczka, jedynie kilka "dłoniaków" ale przez 3 godzinki natłukliśmy tego jakieś 2,5kg. Przeważał drobny krąpik a Maciek mocno ćwiczył ukleje. i szło mu to całkiem skutecznie. Teraz już trzeba się do majówki szykować :D :D :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś wyskoczyłem na krótką chwilkę nad Piaskowy. Z tej chwilki zrobiło się ponad 4 godziny ale warto było, sporo drobnej rybki, leszczyka i krąpika, trochę patelniaków, dwie płotki. Warto było posiedzieć, rybka brała do 9,30 a później trzeba było kombinować ;). Za to pierwsza opalenizna złapana. Teraz już chyba zrobię sobie przerwę z kanałami i zasiądę na stałe na Wycztokiem. Wrócę tylko na zawody ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wrócę tylko na zawody

A no właśnie, co do zawodów - masz już jakieś informacje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×