<?xml version="1.0"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Artyku&#x142;y: Artykuły</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/?d=1</link><description>Artyku&#x142;y: Artykuły</description><language>pl</language><item><title>Wyb&#xF3;r w&#x119;dziska czyli realia a &#x17C;yczenia na przyk&#x142;adzie</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/wyb%C3%B3r-w%C4%99dziska-czyli-realia-a-%C5%BCyczenia-na-przyk%C5%82adzie-r179/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_02/DSCF8075.JPG.e3014754eef725e714269fd344677395.jpeg.bd218d4461d903638895b7cbef924ef7.jpeg" /></p>
<p>
	Człowiek dziś nieustannie do czegoś dąży. Wyżej, lepiej, szybciej. Są to duże cele życiowe jak i drobiazgi, dziś mogę chcieć kupić buty, jutro coś dobrze zjeść a pojutrze "tylko" wypocząć czy wyjść na ryby. Jak widać nie koniecznie muszą to być rzeczy materialne. Żeby do wszystkiego dojść człowiek musi podejmować decyzje, często szukać kompromisów. Jedną z podstawowych i zarazem pierwszych decyzji na drodze do celu w wędkarstwie jest wybór sprzętu.
</p>

<p>
	Wybór sprzętu nie jest prosty. Jest wręcz bardzo trudny szczególnie dziś. Ogrom sprzętu na rynku, reklamy i nieustający nacisk na klienta sprawia że wędkarze często się gubią. Przestają widzieć różnicę pomiędzy tym czego chcą a tym czego potrzebują. Jednym z najlepszych tego przykładów jest posługiwanie się tak zwaną rozmiarówką. Przykładowo ktoś pisze że łowi płocie na hak nr 14 z białymi robakami jako przynętą. Można tak było pisać dwadzieścia lat wstecz ale nie dziś. Dziś hak nr 8 firmy A mieści się na paznokciu zaś ósemka z firmy B pozwoliłaby zatrzymać nawet dużego człowieka szczególnie gdyby miał małą tolerancję na ból. Ktoś bez wiedzy robiąc zakupy w internecie kupi kilka opakowań haków zanim trafi na właściwe.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpeg" data-fileid="13331" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_02/DSCF8069.JPG.6bfa95ac16d8beb0c0a6c7ae5009b726.jpeg.ea1f506190564588220d96498b2b0d0e.jpeg" rel=""><img alt="DSCF8069.JPG.6bfa95ac16d8beb0c0a6c7ae5009b726.jpeg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13331" data-ratio="75.00" data-unique="ifi7hq623" width="1000" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_02/DSCF8069.JPG.6bfa95ac16d8beb0c0a6c7ae5009b726.thumb.jpeg.ec84a5d8258d9731f463d2e2a10010ea.jpeg"></a>
</p>

<p>
	W asortymencie kołowrotków powstał identyczny bałagan. Kołowrotek wielkości 3000 może ważyć 200 g a inny 330 g a ciągle jest wielu wędkarzy którym nie przeszkadza tak duża różnica w faktycznych rozmiarach i związanej z tym mocy. Szpula pierwszego ma pojemność 200 m żyłki 0,30 mm, nic to że ta żyłka waży prawie tyle co ten kołowrotek a jej wytrzymałość przekracza kilka razy moc jego hamulca. W najmniejszym stopniu poza rozmiarem podanym przez kogoś z danej firmy nie zwracają uwagi na takie rzeczy jak masa kołowrotka oraz pojemność szpuli w celu określenia faktycznych rozmiarów i celów do jakich można go użyć. Właśnie te rozmiary są potrzebne podczas doboru zestawu. Jedyna rzecz w jakiej większość firm była zgodna to odjęcie od kołowrotków zapasowej szpuli która kiedyś była standardem nawet w najtańszych modelach. Dziś zakup dodatkowej szpuli potrafi stanowić czterdzieści procent wartości nowego kołowrotka.
</p>

<p>
	Trudno też wskazać konkretne modele sprawdzone na dłuższym dystansie czasu. Mamy obecnie początek roku. Pojawi się sporo tzw. "nowości" jedyne co je łączy to cena nieadekwatna do ich wartości. Za 2-3 lata będą tańsze o połowę a za 5 lat znikną z rynku a na ich miejsce pojawią się kolejne. Zostaną wycofane z ofert i produkcji zanim zostaną ocenione, taki cykl trwa już od wielu lat. Piszę tu oczywiście o sprzęcie niższej i średniej półki. W żaden też sposób nie chcę też umniejszyć jakości tym wędziskom, pewnie i są dobre jak i ich poprzednicy. Prawdziwe nowości są również ale dostępne dla nielicznych głównie z powodu ceny. Rewolucje głownie w zakresie materiałów też z pewnością są możliwe. Jednak żadna firma nie wprowadzi technologii na które będzie stać jednostki a w związku z tym się nie sprzedadzą. Rynek to potwierdza, są w sprzedaży wędziska w cenie pięciu czy dziesięciu tysięcy a nawet droższe, jakoś niewiele osób się na ich temat wypowiada.
</p>

<p>
	Pomijam wszelkie nazwy firm bo właśnie one (nazwy nie firmy) sprawiają że zazwyczaj młodzi zapatrzeni w nie kupują nie to co potrzebne jak wspomniałem na początku ale to co głośne. Często sprawia to że młody wędkarz nie kupi tego czego potrzebuje ale to co chce mieć z zupełnie innych przyczyn. Nic też nie napiszę na temat ceny wędzisk. Cóż można napisać ocenach jak ten sam kołowrotek kosztuje na Aliexpress 204 zł a na Allegro 1250zł? Jeśli plecak kosztuje 85 zł a ten sam z logo firmy dwa razy tyle? Każdy musi to ogarnąć sam. Ogólnie sprzęt na rynku jest dziś dobrej i w miarę porównywalnej jakości. Najważniejsza jest umiejętność wyboru tego sprzętu dla swoich potrzeb. Dlatego już tylko indywidualnie od wędkarza zależy jakie elementy wędki kupi i jak będzie wyglądała wędka w końcowym efekcie. Zaś fakt czy ktoś wydaje na sprzęt i wędkarstwo ogólnie 2 000 zł rocznie czy też tygodniowo to już sprawa w którą się nie powinno wnikać.
</p>

<p>
	Trudno też wskazać konkretne modele sprawdzone na dłuższym dystansie czasu. Mamy obecnie początek roku. Pojawi się sporo tzw. "nowości" jedyne co je łączy to cena nieadekwatna do ich wartości. Za 2-3 lata będą tańsze o połowę a za 5 lat znikną z rynku a na ich miejsce pojawią się kolejne. Zostaną wycofane z ofert i produkcji zanim zostaną ocenione, taki cykl trwa już od wielu lat. Piszę tu oczywiście o sprzęcie niższej i średniej półki. W żaden też sposób nie chcę też umniejszyć jakości tym wędziskom, pewnie i są dobre jak i ich poprzednicy. Prawdziwe nowości są również ale dostępne dla nielicznych głównie z powodu ceny. Rewolucje głownie w zakresie materiałów też z pewnością są możliwe. Jednak żadna firma nie wprowadzi technologii na które będzie stać jednostki a w związku z tym się nie sprzedadzą. Rynek to potwierdza, są w sprzedaży wędziska w cenie pięciu czy dziesięciu tysięcy a nawet droższe, jakoś niewiele osób się na ich temat wypowiada. Tyle uwag ogólnych na temat dzisiejszego rynku.
</p>

<p>
	Niżej napisałem kilka zdań na temat doboru sprzętu na przykładzie wędziska. Jako że nie sposób ogarnąć kije do wszystkich metod i technik w jednym tekście oprę się na przykładzie ciężkiego feedera do połowów w rzece w trudnych wiosennych warunkach które właśnie się zbliżają. Wiele z tego co tu napiszę można z pewnością odnieść do wyboru wędzisk w ogólnym tego znaczeniu. Tu właśnie jawi się pole do myślenia i działania dla wędkarza. Od tego jakie podejmie decyzje zależy czym i jak będzie łowił oraz jak się z tym będzie czuł przez ten często długi czas.
</p>

<p>
	Od czego zacząć warunki a potrzeby        
</p>

<p>
	Wiosenna rzeka stawia dla wędki gruntowej w tym przypadku feedera naprawdę duże wyzwanie. Najczęściej podniesiony stan wody czyli ogólnie spora głębokość jak i uciąg wody. Należy brać pod uwagę że dodatkowo ten nurt będzie wzbogacony poprzez liście które zalegają wszędzie od jesieni, patyki gałęzie i inne niespodzianki. W takiej właśnie wodzie chciałbym mieć możliwość swobodnego operowania ciężarkami o masie 150-200 g. Jest to wystarczający ciężar do położenia przynęty w okolicach brzegu i w zwolnionym nurcie przy wysokim stanie wody. W takich miejscówkach zazwyczaj przebywają wtedy ryby. Po pierwsze mają tu pokarm wymywany przez nurt z brzegu i naturalnie zajmują takie stanowiska. Po drugie nie tracą zbędnie energii która byłaby potrzebna do ciągłego przebywania w głównym nurcie co też jest ich naturalnym zachowaniem. Główny nurt zaś jest wtedy pusty i jałowy.
</p>

<p>
	Wędzisko w tym przypadku powinno spełniać kilka warunków. Pierwszy warunek kij musi mieć odpowiednią długość. Najczęściej wybierałem tu standardowe 3,9 m. Dzięki długości kija ograniczymy do minimum odcinek żyłki znajdujący się w wodzie. Pozwoli też ominąć nam wszelkie przeszkody przy brzegu a jest ich bardzo dużo. Jeszcze nie jest to letnia rzeka z wydeptanymi stanowiskami i ścieżkami które do nich prowadzą. Drugim warunkiem jest jego ugięcie czyli praca. Jeśli użyjemy tu wędziska miękkiego o ugięciu parabolicznym to masa ciężarka plus ogromna siła nurtu napierająca na żyłkę nawet nie wspominając o liściach i trawach które na niej się zbierają zamienią szybko to wędzisko w łuk. Sam widok takiego obrazu jest żałosny a próby zapanowania nad zestawem w takich warunkach źle dobranym kijem jeszcze tą klęskę pogłębiają. Daltago najlepsze są twarde kije progresywne. Warunek ostatni pomimo że wydawałoby się najważniejszy i powinien być wymieniony jako pierwszy to ciężar wyrzutowy wędziska. Potrzebny jest feeder bardzo ciężki nawet na tych jeszcze nie największych rzekach minimum to 180- 200 g. Mam na myśli oczywiście rzeki nie małe cieki o szerokości 3-5 m pomimo że i na takich wodach już feederem długości 3 m i ciężarze wyrzutowym 60 g nie da się raczej łowić.
</p>

<p>
	Kolejną rzeczą na jaką należy zwrócić uwagę jest materiał z jakiego wykonano wędzisko. W tym przypadku jest to CARBON 24T. Węgiel sprawdzony i używany od lat. Bardzo dobrze spisuje się przy wędziskach gruntowych. Bardzo mocny i odporny na urazy mechaniczne. Materiał stanowi o charakterze wędziska. Gdyby ktoś dał mi przykładowo do ręki spinning o cw do 10 g z Carbonu 24T (którym spokojnie bym rzucił przynętę o masie 20 g)  to bym go nawet nie brał pod uwagę ale tu piszemy zupełnie inną bajkę. Ważny jest też fakt że producent opisał kij prawidłowo, szczerze i prosto nie wymyślał niczego żeby mieszać  głowie potencjalnemu nabywcy.
</p>

<p>
	Wspomniany wyżej ciężar wyrzutowy jakby nie patrzeć jest już dość znaczny. Żeby więc całokształt budowy wędziska miał jakikolwiek sens musi być on poparty odpowiednim zbrojeniem. Użyte do tego komponenty powinny być bardzo mocne i prawidłowo zamontowane. Należy zwrócić uwagę na każdy z nich. Mocowanie kołowrotka który też będzie duży i ciężki musi być solidne. Bez fajerwerków to nie spinning UL o cw 5 g gdzie można się bawić w cudeńka. Przelotki najlepiej osadzone na trzech stopach. Grubościenny blank wykonany z mocnego materiału dobrze gdy wzmocniony jest już oplotem przy tej mocy. Przy ciężkiej gruntówce używa się już żyłek o sporej średnicy czasem innych rozwiązań w zestawach końcowych dlatego wskazane są przelotki o dużej średnicy na szczytówkach sygnalizacyjnych. Przy takich kijach lubię też jeśli dolnik jest wykonany z pianki EVA. Pozwala to na bezproblemowe utrzymanie go w czystości, zaś błoto i ogólnie brud to w wiosennym wędkarstwie gruntowym standard. Jest też znacznie trwalsza jak najlepszy nawet korek. Kluczowe elementy dodam na zdjęciach.
</p>

<p>
	Drugą poza łowiskiem sprawą jest główny cel łowienia czyli ryby.  Feeder sprawdzi się przy łowieniu większości ryb jakie występują w naszych rzekach. Klenie, jazie, leszcze, brzany jak i inne ryby średnich rozmiarów nie stanowią zaś żadnej przeszkody. Warunki o jakich piszę nie pozostawiają wędkarzowi wielkiego wyboru. Nikt rozsądny na wysokiej przybiórkowej wodzie nie będzie próbował nęcić wybranego gatunku. Musiałby przybić tą zanętę do dna żeby nad nią zapanować. Ogromna siła nurtu który który nosi wszystko we wszelkich kierunkach sprawi że ta zanęta zostanie rozmyta i rozłożona w miejscach których nie da się przewidzieć.
</p>

<p>
	Wybór padł na kij Delphin River Trophy NXT X-TREME długość 4,00 m cw 250 g. Jeśli ktoś zechce zobaczyć opis katalogowy i dane techniczne znajdzie je bez problemu. Dlatego nie będę kopiował i wrzucał tu bez potrzeby.
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpeg" data-fileid="13325" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_02/DSCF8070.JPG.9b24f40d4b8dfe3bc95c581408ef2197.jpeg.ccb51d76353b50c6e4265c67a2962b99.jpeg" rel=""><img alt="DSCF8070.JPG.9b24f40d4b8dfe3bc95c581408ef2197.jpeg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13325" data-ratio="75.00" data-unique="9cspvqgmc" width="1000" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_02/DSCF8070.JPG.9b24f40d4b8dfe3bc95c581408ef2197.thumb.jpeg.479cb8b96e375c7837eab83fd998c262.jpeg"></a>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpeg" data-fileid="13326" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_02/DSCF8066.JPG.460270ea1d8f72d45f7436d21330d00e.jpeg.ad483b56fb351fb20c7e6bc95fc437aa.jpeg" rel=""><img alt="DSCF8066.JPG.460270ea1d8f72d45f7436d21330d00e.jpeg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13326" data-ratio="75.00" data-unique="bzz0jz0ij" width="1000" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_02/DSCF8066.JPG.460270ea1d8f72d45f7436d21330d00e.thumb.jpeg.86dc4db42d9cc030a47917615d5211ae.jpeg"></a>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpeg" data-fileid="13327" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_02/DSCF8075.JPG.e3014754eef725e714269fd344677395.jpeg.e0c0a064b43e49024f8f8970d15af215.jpeg" rel=""><img alt="DSCF8075.JPG.e3014754eef725e714269fd344677395.jpeg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13327" data-ratio="75.00" data-unique="v441uwpz0" width="1000" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_02/DSCF8075.JPG.e3014754eef725e714269fd344677395.thumb.jpeg.b2f9e88f51c0a56f0e35af02bd843b26.jpeg"></a>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpeg" data-fileid="13328" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_02/DSCF8072.JPG.e43771e313ad099c7f48f289e623130f.jpeg.de9402216e637324076fe89b7790a1cc.jpeg" rel=""><img alt="DSCF8072.JPG.e43771e313ad099c7f48f289e623130f.jpeg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13328" data-ratio="75.00" data-unique="ljwms0ccr" width="1000" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_02/DSCF8072.JPG.e43771e313ad099c7f48f289e623130f.thumb.jpeg.8efc7a8b317f5b35423e9fd1315135b8.jpeg"></a>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpeg" data-fileid="13329" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_02/DSCF8063.JPG.0dd340b9615f434f72d992c5361eb4a9.jpeg.6c926c6453a0dd83858779590231c804.jpeg" rel=""><img alt="DSCF8063.JPG.0dd340b9615f434f72d992c5361eb4a9.jpeg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13329" data-ratio="75.00" data-unique="v5gle32lm" width="1000" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_02/DSCF8063.JPG.0dd340b9615f434f72d992c5361eb4a9.thumb.jpeg.1360767582ef22959be54c045b2c2bd5.jpeg"></a>
</p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image" data-fileext="jpeg" data-fileid="13330" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_02/DSCF8062.JPG.f04783e1fb205e37d85bd28008a46d99.jpeg.16eaceb3fa43a07e6ac5687f9918b413.jpeg" rel=""><img alt="DSCF8062.JPG.f04783e1fb205e37d85bd28008a46d99.jpeg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="13330" data-ratio="75.00" data-unique="q4y2elqro" width="1000" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2023_02/DSCF8062.JPG.f04783e1fb205e37d85bd28008a46d99.thumb.jpeg.c6135b02d228f031ba6416d381a66390.jpeg"></a>
</p>

<p>
	Woda nie kłamie w swoim czasie prawdę powie
</p>

<p>
	Do tekstu najlepiej podejść spokojnie i z dystansem. Jak wiadomo sprzęt wiąże się z pieniędzmi a to już mieszanka bardzo złą. Wędkarstwo nie nauka ścisła gdzie jest tylko jedna prawidłowa odpowiedź. Jednak i tu wszystko musi być wyważone. Wyważone tak jak to wędzisko. Oczywiście nie chodzi mi tu o wyważenie czysto fizyczne oparte na masie. W ten sposób nie da się kija wyważyć w żaden sposób i nikt tego nie robi. Środek ciężkości wypadnie w połowie masy którą stanowi kij bez względu czy jest to spinning 1,8 m czy bolonka długości 8 m. Pisząc że wędzisko jest wyważone mam na myśli że jego konstrukcja jest od podstaw przemyślana, uzbrojone jest we właściwe komponenty dzięki czemu stanowi pełny produkt końcowy. Wyrażenie wyważony ma kilka znaczeń więc każdy może wybrać według woli.
</p>

<p>
	Czy kij da radę i spisze się na miarę oczekiwań pokaże przyszłość. W końcu już prawie marzec będzie można zacząć prawdziwy sezon. Trzeba czymś zapełnić temat "Gruntowe 2023". Jeśli prognozy pogody się sprawdzą mam to mam nadzieję że długo nie trzeba będzie czekać. Kupowanie sprzętu to dopiero początek więc jeśli mnie wydry nad rzeką nie zjedzą ciąg dalszy nastąpi.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">179</guid><pubDate>Sun, 12 Feb 2023 17:42:00 +0000</pubDate></item><item><title>Zestaw spinningowy na szczupaka dla pocz&#x105;tkuj&#x105;cych</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/zestaw-spinningowy-na-szczupaka-dla-pocz%C4%85tkuj%C4%85cych-r178/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2019_11/DSCF6833.thumb.JPG.d8ca6cca7e7cdbb0ab2f6e56a5197d67.jpeg.a8afaeefbd25266fd0fe20fbfc85f566.jpeg" /></p>

<p>
	Sezon na szczupaka w pełni. Jednak nie znaczy to że wszyscy łowią. Wędkarze pochłonięci gatunkiem już od końca września okupują wody w poszukiwaniu tego drapieżnika. Inni z doskoku chwytają za spinning pomiędzy połowami gruntowymi. Przyszły pierwsze przymrozki więc na forach i portalach wędkarskich można zobaczyć już pierwsze zdjęcia miętusów. Innych gatunków ryby białej też nie brakuje pomimo że jest listopad temperatury ciągle wysokie. Poza tymi wszystkimi wędkarzami łowiącymi niezależnie od stosowanych technik jest jeszcze jedna grupa. Trudno na obecną chwilę nazwać ich wędkarzami jednak zaczynają o wędkowaniu myśleć. Właśnie od tych ludzi pada wiele pytań jakie ich nurtują na początku. Początek zaś wiąże się nieuchronnie z zakupem sprzętu.
</p>

<p>
	<img alt="DSCF6818.thumb.JPG.cb31eb55c16d159486cac22e91360b7f.jpeg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="9769" data-unique="e2dq8tavg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2019_11/DSCF6818.thumb.JPG.cb31eb55c16d159486cac22e91360b7f.jpeg.73d46bb81952fb72777fe9b2878a92d5.jpeg"></p>

<p>
	W związku z wspomnianym sezonem na szczupaka wielu przyszłych wędkarzy próbuje skompletować w miarę dobry zestaw na tą rybę w przystępnej cenie. Spróbuję napisać kilka podstawowych zdań jak to zrobić na przykładzie jednego ze swoich zestawów.
</p>

<p>
	<strong>Wędzisko</strong>
</p>

<p>
	Pierwszym z elementów zestawu jaki wybieram jest zawsze wędzisko. Właśnie do niego dopasuję kołowrotek, linkę i tak powstanie wędka. Wędzisko dla początkującego wędkarza musi posiadać odpowiednie cechy. Dobrze gdy jest to kij w miarę mocny, odporny na uszkodzenia mechaniczne, ogólnie trwały. Nauka to ciężki czas nie tylko dla wędkarza ale i sprzętu. Dlatego też nie ma powodów by mierzyć w drogie rzeczy. Początkowym zestawem celowałbym we wszystkie parametry średnio, bez skrajności. Czyli ciężar wyrzutowy nie duży jednak zbyt mały też być nie może. Szczupak wymaga przynęt odpowiedniej masy i wielkości. Podobnie z długością kija. Powinien to być zestaw że tak go określę pomimo że to nielubiane w tym temacie  słowo uniwersalny.
</p>

<p>
	<img alt="IMG_20191030_141150.thumb.jpg.c4b72837e7ceb65d0e172d1c434d9cda.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="9772" data-unique="ytxsqk4g3" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2019_11/IMG_20191030_141150.thumb.jpg.c4b72837e7ceb65d0e172d1c434d9cda.jpg.53924b0bbc0187777fa427b01d3e0de3.jpg"></p>

<p>
	Właśnie takie jest wędzisko Black Rock II 2,75 m, c.w. 7-30 g. Ciężar wędziska 173 g. Długość transportowa 141 cm. Dzielony dolnik wykonany z pianki EVA. Przelotki typu SiC w specyficznych niskich ramkach przylegających do blanku. Jest to materiał bardzo przyjazny dla początkujących wędkarzy ale i całkiem doświadczeni potrafią go docenić. Kij jest bardzo szybki co w porównaniu z jego budową daje naprawdę sporą moc do wykorzystania przez wędkarza. Przy uderzeniu w przynętę w opadzie naprawdę nie trzeba mocnego zacięcia. Wystarczy krótki dynamiczny ruch nadgarstkiem by skutecznie zaciąć rybę. Zakres masy przynęt które wędzisko najlepiej obsługuje to 10-30 g. Przynęty poniżej dolnego progu lekko słabo ładują wędkę i przenosi się to na mniejsze odległości rzutu. Można bez szkody dla wędziska  i komfortu łowienia przekroczyć górną masę przynęty, w niedużym zakresie do 5 g.
</p>

<p>
	<img alt="DSCF6833.thumb.JPG.d8ca6cca7e7cdbb0ab2f6e56a5197d67.jpeg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="9770" data-unique="lp94siymb" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2019_11/DSCF6833.thumb.JPG.d8ca6cca7e7cdbb0ab2f6e56a5197d67.jpeg.81ee45362e626ff33ee2d0121c4abc77.jpeg"><br>
	Kwestie grafitów, taśm węglowych jakie użyto do budowy blanku pomijam. Niewiele to powie początkującemu wędkarzowi. Jeśli zaś ktoś będzie miał ochotę się zapoznać z tym tematem bez problemu znajdzie te informacje na wielu stronach.
</p>

<p>
	<strong>Kołowrotek</strong>
</p>

<p>
	Żeby prawidłowo dobrać kołowrotek należy powrócić do budowy wędziska. Wędzisko ma długość 2,75 m. Przy swojej długości i masie posiada stosunkowo krótki dolnik długości 26 cm. Dlatego by komfortowo łowić nie możemy do niego dobrać zbyt małego a przy tym lekkiego kołowrotka. Nie zagłębiając się już metafizyczne szczegóły powiem krótko. Kołowrotek do tego wędziska powinien ważyć 300-320 g. Jest to masa wielu modeli kołowrotków w rozmiarze 3000. Spośród kołowrotków wybrałem Ryobi Ecusima 3000Vi. Jest to kołowrotek obecny na rynku już kilka lat. Przy wyborze kierowałem się bardzo wieloma pozytywnymi opiniami jakie słyszałem i czytałem na jego temat. Kołowrotek prosty w budowie bez żadnych fajerwerków. Masa kołowrotka 302 g. Konstrukcja oparta na sześciu łożyskach kulkowych plus łożysko oporowe. Przełożenie 5,0:1, maksymalna masa hamulca 5 kg.
</p>

<p>
	<img alt="DSCF6778.thumb.JPG.6b369cb1ed2e1d0a9dbf8757b1c272e8.jpeg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="9768" data-unique="u9ei7k9ie" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2019_11/DSCF6778.thumb.JPG.6b369cb1ed2e1d0a9dbf8757b1c272e8.jpeg.d9e8e1f4139f0dd32b2e7e192c3b929d.jpeg"></p>

<p>
	Biorąc pod uwagę jego cenę kołowrotek naprawdę mocno mnie zaskoczył w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Elementy precyzyjnie dopasowane, bez najmniejszych luzów. Masywny rurkowy kabłąk. bardzo mocna sprężyna co słychać przy każdym jego zamknięciu. Precyzyjny hamulec i sprawna blokada biegu wstecznego. Według mnie to wszystko co jest potrzebne do spinningu, przynajmniej na początku.
</p>

<p>
	<strong>Plecionka</strong>
</p>

<p>
	Dlaczego nie padło słowo o żyłce tylko stanowczo plecionka? Plecionka po żyłce to postęp w wędkarstwie i póki co nie ma dla niej alternatywy w spinningu. Mam na myśli spinning ukierunkowany na większe ryby jak i przynęty. Jej głównym atutem którego nie posiada żyłka jest brak rozciągliwości. To "sztywne łącze" pomiędzy wędziskiem a przynętą sprawia że wędkarz czuje każdy jej ruch. Każdy kontakt z dnem czy inną przeszkodą. Oraz oczywiście co najważniejsze każde nawet najdelikatniejsze branie nie umknie jego uwadze. Jak powiedział kiedyś jeden z moich znajomy, wędkarz jakich niewielu w swojej wiedzy i umiejętnościach "Kto raz spróbował plecionki nigdy nie wróci do żyłki".
</p>

<p>
	<img alt="DSCF6745.thumb.JPG.58b177316e669202daa282e0d23ac4d9.jpeg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="9767" data-unique="xuev5g843" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2019_11/DSCF6745.thumb.JPG.58b177316e669202daa282e0d23ac4d9.jpeg.84c6537ca1900243a5fa46a3b259d5ad.jpeg"></p>

<p>
	Sugerowana przez producenta moc linki do tego wędziska to 10-16 lbs. Moje praktyczne doświadczenia mówią że nie należy przekraczać wytrzymałości plecionki powyżej 10-11 kg. Mam tu ciągle na myśli spinning pod kątem szczupaka i przynęty o masie 15-30 g. Jeśli ktoś ma zamiar użyć przynęt lżejszych powinien użyć odpowiednio cieńszej plecionki. Wtedy będzie mógł bez problemów i wysiłku  oddawać długie rzuty.<br>
	Sam kupiłem plecionkę Silk Touch 8x Neon. Jest to plecionka ośmiosplotowa. Bardzo dobrze widoczna dla wędkarza zarówno na tle nieba czy wody. Jest to bardzo ważna cecha podczas  spinningu w łowisku gdzie jest sporo zaczepów i trzeba często omijać je zestawem. Widoczność plecionki pozwala również na obserwację brań. Bardzo korzystną jej cechą że nie absorbuje wody a nie wszystkie plecionki spełniają ten warunek. Myślę że na początek plecionka ta o średnicy 0,10 mm i wytrzymałości 8,3 kg spokojnie sobie poradzi. Jeśli ktoś liczy na duże ryby czy ma bardzo trudne łowisko może zastosować plecionkę o oczko grubszą czyli 0,12 m wytrzymałość 10,90 kg.
</p>

<p>
	Kilka słów na zakończenie
</p>

<p>
	Wybrałem jeden z nowych zestawów dlatego że nie ma sensu pisać o czymś sprzed pięciu lat. Przy obecnej rotacji sprzętu na rynku większość rzeczy z tamtego czasu już jest niedostępna na rynku. Pisałem od siebie i wyraziłem swoje zdanie. Należy pamiętać że nie każdy wędkarz się z wszystkim musi zgodzić. Jeśli ktoś myśli inaczej w jakiejś kwestii wcale nie znaczy że ja czy druga strona nie mamy racji lub postępujemy źle. Każdy wędkarz podczas lat praktyki nabiera swoich przyzwyczajeń, nawyków i dopasowuje przykładowo jak w opisie sprzęt pod siebie. Dlatego szczególnie wędkarze z długoletnim doświadczeniem często postępują dość różnie a jednocześnie pomimo to łowią skutecznie. Jednak to już jest temat na długi artykuł.<br>
	Najważniejsze by od początku pamiętać o podstawach. Wędka to tylko narzędzie. Więc podczas wyborów nie oczekujmy na jakieś niespodziewane objawienia. Cudów na kiju nie będzie.
</p>

<p>
	<img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="9773" data-unique="05y7yq8pt" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2019_11/IMG_20191031_152158.thumb.jpg.34506acdc0792563d09556112ef59ac4.jpg.7e48e4c657e080cdae338cabe67343cc.jpg" alt="IMG_20191031_152158.thumb.jpg.34506acdc0792563d09556112ef59ac4.jpg"></p>

<p>
	<img class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="9771" data-unique="odrrtpebw" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2019_11/DSCF6839.thumb.JPG.19b6474a307f45660e07ad55cc18da64.jpeg.cbbc7b180dc96d232b552c988ffa25c7.jpeg" alt="DSCF6839.thumb.JPG.19b6474a307f45660e07ad55cc18da64.jpeg"></p>

<p>
	Oczywiście kiedyś każdy ustala  własne potrzeby i kryteria podczas wyboru ale na to potrzeba dużo doświadczenia. Ono zaś potrzebuje czasu, poznania wody, ryb oraz sprzętu od strony praktycznej.
</p>

<p>
	 
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">178</guid><pubDate>Sun, 03 Nov 2019 16:07:00 +0000</pubDate></item><item><title>MIKADO ultra light - subiektywne odczucia</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/mikado-ultra-light-subiektywne-odczucia-r170/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_06/unnamed.jpg.6a331e14ca64abac7f96c5c74f3d775d.jpg" /></p>

<p align="justify" style="margin-bottom:0cm;">
	<font size="2">Ostatnio wpadły mi w ręce produkty firmy MIKADO – wędzisko Sicario SL Spin i kołowrotek Sicario 2007 FD z nawiniętymi już linkami – na szpuli głównej plecionka X-Plode 0,04mm na zapasowej żyłka Ultraviolet 0,10mm. Na początek opisy katalogowe i parametry zestawu:</font>
</p>

<p align="justify" style="margin-bottom:0cm;">
	 
</p>

<blockquote class="ipsQuote" data-ipsquote="">
	<div class="ipsQuote_citation">
		Cytuj
	</div>

	<div class="ipsQuote_contents ipsClearfix">
		<p>
			 
		</p>

		<p align="justify" style="margin-bottom:0cm;">
			<strong>Wędzisko:</strong><br>
			„Projektując serię Sicario starliśmy się sprostać głównemu wyzwaniu- jak skutecznie łowić duże i silne ryby na finezyjne przynęty. Żadnemu wędkarzowi nie trzeba tłumaczyć, jak istotne jest ‘odchudzanie zestawów’, oraz jak efektywne jest używanie cienkich żyłek i plecionek, szczególnie na wodach z dużą presją. Do tego typu łowienia niezbędne są wędki szybkie, lekkie, zapewniające bezpośredni kontakt z przynętą, jednak posiadające zapas mocy oraz bezbłędne ugięcie, które pozwoli na walkę nawet z okazowymi drapieżnikami. Uzbrojone w uchwyt Fuji SKSS i najwyższej klasy wysoko-stopkowe przelotki blanki z carbonu 40 Ton w oplocie firmy Toray to kwintesencja finezji i elegancji, a zarazem perfekcji i skuteczności. Lżejsze modele świetnie sprawdzą się przy łowieniu okoni i pstrągów...
		</p>

		<ul>
<li align="justify" style="margin-bottom: 0cm;">
				długość 207 cm
			</li>
			<li align="justify" style="margin-bottom: 0cm;">
				ciężar 77g
			</li>
			<li align="justify" style="margin-bottom: 0cm;">
				CW 1-7g”
			</li>
		</ul>
<p align="justify" style="margin-bottom:0cm;">
			<strong>Kołowrotek:</strong><br>
			„Każdy z nas wie jak ważną rolę w całym zestawie pełni kołowrotek. Model Sicario to wspaniałe połączenie prostoty i elegancji. Niezawodny, odporny na przeciążenia mechanizm, korbka w technologii CNC zakończona uchwytem z materiału EVA, idealny nawój linki na szpulę czy bardzo lekka konstrukcja to tylko niektóre aspekty przemawiające za tym kołowrotkiem...
		</p>

		<ul>
<li align="justify" style="margin-bottom: 0cm;">
				przełożenie: 5,1:1
			</li>
			<li align="justify" style="margin-bottom: 0cm;">
				liczba łożysk: 6+1 oporowe
			</li>
			<li align="justify" style="margin-bottom: 0cm;">
				pojemność szpuli: 0,235 / 160m; 0,285 / 110m; 0,330 / 80m
			</li>
			<li align="justify" style="margin-bottom: 0cm;">
				waga: 251g”
			</li>
		</ul>
<p align="justify" style="margin-bottom:0cm;">
			<strong>Plecionka:</strong><br>
			„Rewelacyjna plecionka wędkarska wyprodukowana w Europie. Niezwykle precyzyjny splot pojedynczych mikrowłókien został pokryty w procesie termo fuzji unikalną powłoką pod odpowiednim ciśnieniem. W efekcie plecionka posiada idealnie okrągły przekrój poprzeczny, który gwarantuje niespotykaną wytrzymałość na węźle oraz osiąganie dłuższych rzutów przynętą...
		</p>

		<ul>
<li align="justify" style="margin-bottom: 0cm;">
				„średnica” 0,04mm
			</li>
			<li align="justify" style="margin-bottom: 0cm;">
				wytrzymałość 3,40kg”
			</li>
		</ul>
<p align="justify" style="margin-bottom:0cm;">
			<strong>Żyłka:</strong><br>
			„Wyczynowa żyłka wędkarska najnowszej generacji, wyprodukowana w Niemczech. Jedna z najmocniejszych żyłek dostępnych obecnie na świecie, wyprodukowana z myślą o wędkarstwie wyczynowym. Najnowsze technologie i urządzenia gwarantują zachowanie jednakowego, jednolitego przekroju na całej długości wytwarzanego włókna. Idealnie gładka powierzchnia pozwala na uzyskiwanie mniejszego tarcia o przelotki a w konsekwencji – dalszych rzutów. Zwiększony ciężar właściwy powoduje, że żyłka ta szybciej tonie, co ma niebagatelne znaczenie podczas połowu przy wietrznej pogodzie i silnej fali. Bardzo miękka, bez pamięci do odkształceń, doskonale układa się na szpuli kołowrotka...
		</p>

		<ul>
<li align="justify" style="margin-bottom: 0cm;">
				średnica 0,10mm
			</li>
			<li align="justify" style="margin-bottom: 0cm;">
				wytrzymałość 1,60kg”
			</li>
		</ul>
<p>
			 
		</p>
	</div>
</blockquote>

<p style="margin-bottom: 0cm;">
	<img alt="unnamed (1).jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed ipsAttachLink_image ipsAttachLink_right" data-fileid="7674" data-unique="r1qrcw96k" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_06/593d43f791abb_unnamed(1).jpg.8530938ead03ffdb51ba69bbd15f7a10.jpg" style="width: 300px; height: auto; float: right;"></p>

<p style="margin-bottom: 0cm;">
	W mojej niemal 30-letniej przygodzie ze spinningiem, już kilkakrotnie przymierzałem się do różnych wyrobów MIKADO i jakoś nigdy nie przekonałem się do tej Firmy a to wędzisko mi nie leżało a to kołowrotek wydawał się zbyt delikatny. Kiedyś zakupiona żyłka Nihonto Silk Line 0,10mm o teoretycznej wytrzymałości 1,95kg rwała się jak nitka przy nawijaniu na kołowrotek. Przypadły mi do gustu tylko plecionki z serii Nihonto Octa Braid. Z tej przyczyny podszedłem do opisywanego zestawu z pewnym dystansem, ale jak mówi staropolskie przysłowie „darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby”. Tym bardziej, że wartość takiego zestawu przekracza w detalu 600zł. Dostałem, to przetestuję porównując z zestawem KONGERA (wędzisko Ultris Jig Micron 223cm/0,5-6g, kołowrotek Ultris Aqua 810 FD, żyłka KAMATSU Techron 0,10mm) za połowę wartości sprzętu MIKADO
</p>

<p style="margin-bottom: 0cm;">
	<strong>Pierwsze wrażenie.</strong>
</p>

<p align="justify" style="margin-bottom:0cm;">
	Wędzisko zapakowane w solidną tubę skutecznie chroniącą przed urazami transportowymi i w mięsisty pokrowiec.
</p>

<p align="justify" style="margin-bottom:0cm;">
	  <img alt="unnamed (2).jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed ipsAttachLink_image ipsAttachLink_left" data-fileid="7675" data-unique="fsqm1k35p" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_06/593d44026fe4d_unnamed(2).jpg.d53cc451f7cec90f25b82a4ffbd56a37.jpg" style="width: 500px; height: auto; float: left;">Design zarówno wędziska, jak i kołowrotka przyciągają wzrok. Elegancki, miły dla oka zestaw, zwłaszcza w porównaniu z mniej porywającym swoim
</p>

<p align="justify" style="margin-bottom:0cm;">
	<img alt="unnamed (3).jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed ipsAttachLink_image ipsAttachLink_left" data-fileid="7676" data-unique="mlkk6yogw" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_06/593d440d171ea_unnamed(3).jpg.1abc297a6ded63e22921100101c8c2b7.jpg" style="width: 500px; height: auto; float: left;">wyglądem, choć wcale niebrzydkim KONGEREM. Wędzisko lekkie jak piórko, 30% lżejsze od Ultrisa. Kołowrotek tej samej wagi co kongerowski konkurent, ale sprawiający wrażenie solidniejszej konstrukcji. Troszkę niechętnie spoglądałem na jego srebrny lakier, ale matowa faktura nie powodowała blików.
</p>

<p align="justify" style="margin-bottom:0cm;">
	<strong>Pierwsze rozczarowanie.</strong><br>
	Jestem zwolennikiem ultralightów z wklejaną węglową szczytówką i takim wędziskiem jest Ultris, pod tym względem niemal genialna konstrukcja nie wykazująca żadnego przesztywnienia w miejscu łączenia z blankiem i łącznie z nim dająca płynne ugięcie 2/3 długości wędziska.
</p>

<p align="justify" style="margin-bottom:0cm;">
	<img alt="Mikado.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed ipsAttachLink_image ipsAttachLink_left" data-fileid="7679" data-unique="6pt9q2w80" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_06/Mikado.jpg.0e1f01f4c3047f6531a4534d877a888f.jpg" style="width: 500px; height: auto; float: left;">Sicario to konstrukcja tiptube, na dodatek niestety z ugięciem fast i poniżej 1/3 długości sztywna niemal jak kij od miotły. Każdy ma inne przyzwyczajenia, ale dla mnie taka sztywność jest mało przydatna w zestawie wzdręgowo-okoniowym.
</p>

<p>
	<strong>Drugie rozczarowanie.</strong><br>
	Kompletnie nie przypasował mi uchwyt kołowrotka. Już przy dokręcaniu sprawił na mnie wrażenie „niedorobionego” a w trakcie łowienia okazał się wyjątkowo niewygodny. Przy zarzucaniu nie bardzo wiedziałem jak ułożyć dłoń. Zawsze trzymam uchwyt w ten sposób, że stopkę kołowrotka mam między palcem środkowym a serdecznym, Sicario trzymałoby mi się zdecydowanie wygodniej, ze stopką pomiędzy palcami wskazującym a środkowym, ale jak wówczas podebrać żyłkę z kołowrotka? Zestaw wyważony zupełnie prawidłowo, ale trzymało się go jakoś dziwnie.
</p>

<p>
	<strong>Użytkowanie, niemal same rozczarowania. </strong>Na początek oboje zawiesiliśmy na końcu 1” dwuogonkowe twisterki, ja z główką 1,5g, moja towarzyszka nawleczonego na sam haczyk – łączna  waga niespełna 1g. W tym miejscu katastrofa, Sicario opisane od 1g, nie ładuje się z przynętą przekraczającą 2g. Pierwszy rzut całkiem nieudany, drugi nieco lepszy, ale zaledwie około 10m. Tymczasem „paproszek” mojej towarzyszki leci co najmniej dwa razy dalej i w drugim rzucie zalicza pięknego okonka ponad 25cm (nie mierzyliśmy, bo wybraliśmy się bez miarki).
</p>

<p>
	<img alt="unnamed (4).jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed ipsAttachLink_image ipsAttachLink_left" data-fileid="7677" data-unique="x2gc9avqw" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_06/593d4417a7212_unnamed(4).jpg.dcca5aef5218a2edbe693bd330cf8da1.jpg" style="width: 500px; height: auto; float: left;">A u mnie nic! Wędka zaczęła się ładować dopiero pod obciążeniem 1,5” twistera na 2-gramowej główce i mikro wahadłówki o ciężarze 3,5g a i tak odległość rzutów nie była imponująca. Za to swoją „jakość” ujawniła posiadająca rzekomo „idealnie okrągły przekrój poprzeczny”, niestety plaska plecioneczka-tasiemeczka X-Plode, której „niezwykle precyzyjny splot” rozwarstwiał się już podczas wiązania przynęty. Przy czwartym lub piątym energicznym rzucie uznała, że to nie dla niej i pozbawiła mnie wyżej wymienionej wahadłówki pękając powyżej węzła (trilene z modyfikacją). Okazało się, że nówka plecioneczka-tasiemeczka rwie się nawet w damskich dłoniach bez rękawiczek i daaaleeeko jej do deklarowanych przez producenta 3,4kg wytrzymałości.
</p>

<p>
	Doszedłem do wniosku, że może znacznie lepiej zestaw będzie sprawował się z żyłką. Niestety Ultraviolet rekomendowana jako „bez pamięci do odkształceń”, schodziła ze szpuli i wędrowała przez przelotki jak spirala, choć nawinięta była zaledwie kilka dni wcześniej. W porównaniu gdy dwa miesiące temu nawinięty Techron z zestawu kongerowskiego, nie wykazywał aż takiego skrętu.
</p>

<p>
	Wróciłem do paproszków, licząc na to, że poprzednie niepowodzenia były skutkiem użycia plecionki. Niestety, efekty były takie same, gdyż rzuty hamowała pewnie spiralność żyłki, choć z drugiej strony okazała się wyjątkowo mocna i nie puściła, nawet gdy zawiązałem na niej niemałego 5-gramowego woblerka. Niestety, podczas gdy moja współwędkarka skusiła na, maleńką, suchą muchę (0,6g) jeszcze jednego małego okonka i dwie ukleje pokaźnych rozmiarów, ja nie poczułem nawet puknięcia. Doszedłem do wniosku, że albo ja jestem ślepy i nieczuły, albo wędka niestety głucha.
</p>

<p>
	Jedynym jasnym punktem tego popołudnia był kołowrotek. Mięciutka praca przypominała kołowrotki SHIMANO, choć ciut trudniejszy do zbicia był kabłąk, ale zamykał się również niemal bezgłośnie. Równiutko nawijał zarówno żyłkę, jak i plecionkę. Mimo spiralnej postaci żyłki, ani raz nie spowodował brody. Mogę po tym krótkim teście z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że jako jedyny element zestawu spełniał swoją rolę wzorowo. Nie wiadomo oczywiście jak będzie z trwałością, ale jak na maszynkę za niespełna 150 zł, nie mogę mu niczego zarzucić i mogę polecić użytkownikom zestawów UL z niezbyt zasobną kieszenią.
</p>

<p>
	<u><strong>Podsumowanie.</strong></u><br>
	Reasumując moje obserwacje z kilkugodzinnych prób łowienia i porównania z – choć nie tak „markowym” i połowę tańszym – zestawem o podobnym zastosowaniu, moja ocena brzmi:
</p>

<ul>
<li>
		wędzisko <strong>NIE.</strong>
	</li>
	<li>
		kołowrotek zdecydowanie <strong>TAK.</strong>
	</li>
	<li>
		plecionka zdecydowanie <strong>NIE.</strong>
	</li>
	<li>
		żyłka z zastrzeżeniami <strong>TAK.</strong>
	</li>
</ul>
<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">170</guid><pubDate>Sun, 11 Jun 2017 12:43:00 +0000</pubDate></item><item><title>Usuwanie usterek w wagglerach i sliderach Dino.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/usuwanie-usterek-w-wagglerach-i-sliderach-dino-r162/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/IMAG0121.jpg.2924cc440322ee312c1d51cc22c83038.jpg.ecb1ce9c4c93927f2d651b9376e039b5.jpg" /></p>

<p style="color:#272a34">
	Cóż, nie byłbym sobą, gdybym nie pochylił się nad usterkami tych spławików i nie spróbował ich naprawić, a opisałem je przecież wszystkie w artykule pt "<span style="color:#272a34">„</span><a href="https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/slidery-konstrukcyjne-niedoskona%C5%82o%C5%9Bci-czy-buble-r127/" rel="" style="color:#3c6994">Slidery – konstrukcyjne niedoskonałości czy buble?</a><span style="color:#272a34">”.</span>
</p>

<p style="color:#272a34">
	<span style="color:#272a34">Dla przypomnienia, z czym będę "walczył":</span>
</p>

<p style="color:#272a34">
	<img alt="21.jpg.cbce09f59e7cabb3c1edd7072cdefdd7.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed ipsAttachLink_image ipsAttachLink_right" data-fileid="7307" data-unique="x1mgfvy9x" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/21.jpg.cbce09f59e7cabb3c1edd7072cdefdd7.jpg.9095d4d7e6bd16c526908e21215d18e2.jpg" style="width: 400px; height: auto; float: right;"></p>

<p style="color:#272a34">
	<span style="color:#272a34">Znaczącym i uciążliwym problemem w tych spławikach były gniazda na antenki tubowe, ale też na te na pręciku węglowym. Stożkowy kształt gniazda zewnętrznego rozpychał antenki tubowe. A z kolei gniazdo wewnętrzne na antenki na pręciku, było zwyczajnie zbyt luźne. W obydwu przypadkach użytkownik ponosił dotkliwe straty antenek i zamiast relaksować się nad wodą, to się tylko stresował. A ponieważ ja nienawidzę takich sytuacji, to postanowiłem jakoś temu zaradzić. Rzecz jasna, kupując cokolwiek, życzę sobie, by było zgodne z opisem i przeznaczeniem. Krótko mówiąc, by nadawało się do użycia - bez mojej dodatkowej pracy. Bluzgając zatem na producenta brakoroba, przystąpiłem do pracy.</span>
</p>

<p style="color:#272a34">
	<span style="color:#272a34">Moim sprzymierzeńcem okazało się samo brakoróbstwo producenta, gdyż gniazdo samo sobie wypadało ze stosiny pióra pawia (tak genialnie było "wklejone").</span>
</p>

<p style="color:#272a34">
	Przygotowałem odpowiednie narzędzia, konieczne do przeprowadzenia "operacji":
</p>

<p style="color:#272a34">
	<img alt="58d679c34895b_2017-03-2513_11_25.jpg.9ae2c7af781fd00edd56229e67c5e49e.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7313" data-unique="709r4776d" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/58d679c34895b_2017-03-2513_11_25.jpg.9ae2c7af781fd00edd56229e67c5e49e.jpg.7012976e8f3143526d1ff25ecc5b35f5.jpg"></p>

<p style="color:#272a34">
	<span style="color:#272a34">Tę stożkową końcówkę gniazda odciąłem nożem. </span>
</p>

<p style="color:#272a34">
	<img alt="58d679f836456_2017-03-2513_14.18-2.jpg.e1ec02b90a35020b80554ef8a46d376f.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7314" data-unique="x4u5u7h6v" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/58d679f836456_2017-03-2513_14.18-2.jpg.e1ec02b90a35020b80554ef8a46d376f.jpg.707488408ca2c0655564a2eb637ba3eb.jpg"></p>

<p style="color:#272a34">
	<span style="color:#272a34">I trzymając w szczypcach uniwersalnych przewierciłem wiertłem 1,8 mm:</span>
</p>

<p style="color:#272a34">
	<img alt="58d67a267281e_2017-03-2513_16_53.jpg.f2c64dd87d26f258e109a914bb3a7e92.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7308" data-unique="ypdk64p37" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/58d67a267281e_2017-03-2513_16_53.jpg.f2c64dd87d26f258e109a914bb3a7e92.jpg.283d0914efd2402ba7ddc1a6c3c3bea5.jpg"></p>

<p style="color:#272a34">
	<span style="color:#272a34">Dobrałem odpowiedniej średnicy wężyk silikonowy i wkleiłem w gniazdo. Jak widać na zdjęciu, nie szczędziłem materiału, wężyk wystaje po kilka milimetrów z każdej strony:</span>
</p>

<p style="color:#272a34">
	<img alt="58d67b04f2d42_2017-03-2513_32.24-2.jpg.4e64caf1632ccb04b4119925620c9a59.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7309" data-unique="p1gtipqhh" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/58d67b04f2d42_2017-03-2513_32.24-2.jpg.4e64caf1632ccb04b4119925620c9a59.jpg.1867b3a902540ec5bd9c5cd1bb628d43.jpg"></p>

<p style="color:#272a34">
	Klej kapnąłem z obydwu stron gniazda, uważając jednak, by nie przykleić węglowego pręcika wewnątrz silikonowego wężyka.
</p>

<p style="color:#272a34">
	Po wyschnięciu kleju (rzecz jasna Super Glue), włożyłem gniazdo do połowy jego długości w końcówkę stosiny pawiego pióra, kapnąłem kroplę kleju na gniazdo, wysunąłem je jeszcze odrobinę z pióra, pozwalając jednocześnie spłynąć po nim kropli kleju i szybkim ruchem wcisnąłem na całą głębokość. Teraz gniazdo już nie wypadnie, gdyż jest solidnie wklejone:
</p>

<p style="color:#272a34">
	<img alt="58d67d0939693_2017-03-2513_48_20.jpg.91a13f33d6a3c194a9831b4cd27cf2da.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7310" data-unique="6ytbotrh5" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/58d67d0939693_2017-03-2513_48_20.jpg.91a13f33d6a3c194a9831b4cd27cf2da.jpg.cf8cd0c51964cb58e5ae551a806e0d1d.jpg"></p>

<p style="color:#272a34">
	Dopiero teraz węglowy pręcik odpowiednio ciasno wchodzi w gniazdo. Nie ma już możliwości wypadnięcia.
</p>

<p style="color:#272a34">
	No tak, ale ktoś może zapytać - A co z gniazdem na tubowe antenki, przecież je odciąłeś? Tak odciąłem, gdyż i tak nie nadawało się do użytku, bo stożek skutecznie psuł te antenki. Najważniejsze i tak były dla mnie te na pręciku węglowym.
</p>

<p style="color:#272a34">
	Po zakończeniu prac związanych z naprawą sliderów, przyszła jeszcze kolej na naprawę gniazd w wagglerach, bo dziury w nich były, jak leje po bombach:
</p>

<p style="color:#272a34">
	<img alt="58d67e7ce1435_2017-03-2513_53_21.jpg.40f1681961c15153a84e72f64c6cf9ce.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7311" data-unique="bqdw8pq8o" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/58d67e7ce1435_2017-03-2513_53_21.jpg.40f1681961c15153a84e72f64c6cf9ce.jpg.f1124b231de5f3510c009ce9aa54c352.jpg"></p>

<p style="color:#272a34">
	<span style="color:#272a34">W ich przypadku poszło błyskawicznie. W widoczne na fotce plastikowe zielone rurki, wkleiłem taki sam wężyk silikonowy, jak w sliderach:</span>
</p>

<p style="color:#272a34">
	<img alt="58d67efc934b0_2017-03-2513_53.38-1.jpg.932e285a424daba26c0721c08243d045.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7312" data-unique="gxix3m02t" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/58d67efc934b0_2017-03-2513_53.38-1.jpg.932e285a424daba26c0721c08243d045.jpg.53aa83da7a74b0b8976fc55e4e6614b3.jpg"></p>

<p style="color:#272a34">
	<span style="color:#272a34">A tak teraz wygląda pierwsza wersja Dino (nr 1), na tle nowej wersji (nr 2)</span>
</p>

<p style="color:#272a34">
	<img alt="IMAG0119.jpg.ff2d137a18ea0367d0627e5dca57ccc5.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7316" data-unique="ixmgzun40" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/IMAG0119.jpg.ff2d137a18ea0367d0627e5dca57ccc5.jpg.f030d4752e959f789fb73f54600d7887.jpg"></p>

<p style="color:#272a34">
	<span style="color:#272a34">Teraz dopiero wszystko jest odpowiednio spasowane i ma przysłowiowe ręce i nogi. </span>
</p>

<p style="color:#272a34">
	<img alt="IMAG0121.jpg.2924cc440322ee312c1d51cc22c83038.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7317" data-unique="sc2bh5hc6" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/IMAG0121.jpg.2924cc440322ee312c1d51cc22c83038.jpg.33e821319847a49e7995358c71d67cf7.jpg"></p>

<p style="color:#272a34">
	Antenki nie mają już możliwości wypadnięcia.
</p>

<p style="color:#272a34">
	Całe te prace, jak widać, były proste i szybkie do wykonania i o tym napisałem w artykule <span style="color:#272a34">„</span><a href="https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/slidery-konstrukcyjne-niedoskona%C5%82o%C5%9Bci-czy-buble-r127/" rel="" style="color:#3c6994">Slidery – konstrukcyjne niedoskonałości czy buble?</a><span style="color:#272a34">”.</span><span> </span> Szkoda więc, że producenci nie myślą o tym, co robią, jak robią i dla kogo robią. A darmo przecież nie dają!...
</p>

<p style="color:#272a34">
	Połamania!
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">162</guid><pubDate>Wed, 29 Mar 2017 18:34:00 +0000</pubDate></item><item><title>Slidery &#x2013; naprawa usterek i wad.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/slidery-%E2%80%93-naprawa-usterek-i-wad-r156/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/58d5866ead76e_2017-03-2415_35_19.jpg.f90b822375541b4fa500a16b1c5d53cd.jpg.95517310a7937d0f1fc9ddd459e37fca.jpg" /></p>

<p>
	<a class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image ipsAttachLink_right" data-fileid="7248" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/cralusso.jpg.5be6513f02dbfdf29fdcd52b4930acc6.jpg" rel="" style="float: right;"><img alt="cralusso.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7248" data-unique="kqel083u6" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/cralusso.thumb.jpg.83f2eb207b633a42e359929e0f23dd9c.jpg" style="width: 490px; height: auto;"></a>Tym razem chciałbym opisać sposób usunięcia usterki sliderów Cralusso, którą zaliczyłem do poważnych, w swoim artykule pt. „<a href="https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/slidery-konstrukcyjne-niedoskona%C5%82o%C5%9Bci-czy-buble-r127/" rel="">Slidery – konstrukcyjne niedoskonałości czy buble?</a>”.
</p>

<p>
	Cały feler tych spławików polegał na tym, że do gniazda anteny z regulacją wyporności dostawała się woda, która przedostawała się też do wnętrza samej anteny. Ta wada powodowała, że podczas łowienia z czasem zaczynało brakować regulacji wyporności, co zmuszało do zdjęcia śruciny.
</p>

<p>
	Według mnie, to gniazdo nie było dostatecznie uszczelnione, bądź w ogóle nie uszczelnione. Brakowało mi w tym rozwiązaniu jakiegoś elementu uszczelniającego, ale na tyle miękkiego i elastycznego, by wręcz obciskał się na tej ruchomej antenie, jednocześnie pozostawiając cały zakres regulacji (nr 1)
</p>

<p>
	<img alt="2017-03-24 15.05.59.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7243" data-unique="ljl0d82ht" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/58d586619e076_2017-03-2415_05_59.jpg.37fb9662734340a6e55a5f96263dad15.jpg"></p>

<p>
	Postanowiłem więc, że zakupię odpowiednio ciasny i miękki wężyk silikonowy i jego użyję do uszczelnienia gniazda (nr 2).
</p>

<p>
	<img alt="2017-03-24 15.06.08-1.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7244" data-unique="vx3hkfmv1" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/58d586657eccf_2017-03-2415_06.08-1.jpg.a0fbc7505e64b2f2c91b3051b00fb66a.jpg"></p>

<p>
	I tak też zrobiłem. W sklepie internetowym winodomowe.pl zamówiłem dwa odcinki silikonowego wężyka Ø 4/6 mm oraz 5/7 mm (średnica wewnętrzna i średnica zewnętrzna). Przed przystąpieniem do pracy, musiałem jeszcze tylko odpowiednio przygotować korpus spławika. Zabrałem na próbę jeden do swojej letniej rezydencji (kanciapa) i samą końcówkę zeszlifowałem na szlifierce stołowej o 1 mm, gdyż oryginalnie zakończona była cieniutkim stożkiem. Takie zeszlifowanie – prostopadle do osi korpusu! - dało mi odpowiednio szeroką i płaską powierzchnię do przyklejenia kawałka silikonowej uszczelki. Ale też, mogłem przyjrzeć się materiałowi, z którego wykonany jest korpus i co znajduje się w jego wnętrzu?
</p>

<p>
	Okazało się, że korpus wykonany jest z niebieskiej pianki o bardzo drobnej granulacji, wręcz mikroskopijnej. Po oszlifowaniu odsłoniłem więc powierzchnię porowatą, na której zdecydowanie lepiej trzymać będzie klej. Z kolei wewnątrz korpusu wklejona była cienkościenna rurka plastikowa, ale sztywna. Rurka, która nigdy nie gwarantowała należytego uszczelnienia obydwu elementów ruchomych. I to ta właśnie rurka okazała się być całą przyczyną wciekania wody w korpus (nr 3).
</p>

<p>
	<img alt="2017-03-24 15.06.35-2.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7245" data-unique="ro7n3akpt" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/58d5866a627f7_2017-03-2415_06.35-2.jpg.6481c824951c675238a8dd0435ae945e.jpg"></p>

<p>
	Do tak przygotowanego korpusu dociąłem kawałek silikonowego wężyka (ok 4 mm długości), a wybrałem ten ciaśniejszy, czyli 4/6 mm, gdyż ten 5/7 okazał się moim zdaniem zbyt luźny (nr 4). Plasterek silikonu nałożyłem na antenę i włożyłem ją w gniazdo korpusu. Teraz silikon zsunąłem ciasno dociskając do pianki i na łączenie wycisnąłem jedną kropelkę kleju Super Glue. Była to pierwsza kropla! Obracając w palcach korpus, pozwoliłem tej kropli kleju opłynąć łączenie dookoła. Ewentualny nadmiar kleju odsączyłem kawałkiem gazety. Tak – gazety! Ręcznik papierowy, papier toaletowy, czy kawałek szmaty, mógłby być natychmiast przyklejony do korpusu, a takich wpadek należy unikać. Tak przyklejone uszczelnienie odstawiłem do całkowitego wyschnięcia, wstawiając cały spławik w doniczkę z ulubionym kwiatkiem mojej żony.
</p>

<p>
	Po wyschnięciu pierwszej warstwy kleju, ponownie wycisnąłem kolejną kropelkę na łączenie korpusu z silikonową uszczelką i znowu pozwoliłem jej opłynąć wokół korpusu. Taki zabieg dla pewności powtórzyłem trzykrotnie. Niby ze spławikiem i tak nikt się nie baruje ze względu na jego delikatność, ale lepiej mieć pewność na sto procent. Delikatny nadmiar kleju w niczym nie powinien przeszkadzać.
</p>

<p>
	<img alt="2017-03-24 15.35.19-1.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7247" data-unique="v6yn2aqqe" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/58d58672ee070_2017-03-2415_35.19-1.jpg.3b4a151f86cd8921a7df5170195efec1.jpg"></p>

<p>
	Już po całkowitym zakończeniu klejenia i próbach „na dotyk”, postanowiłem wszystkie swoje Cralusso przerobić w ten sam sposób. Okazało się, że klejenie zachowuje odpowiednią wytrzymałość, a antena ciasno wchodzi teraz w gniazdo. A skoro tak, to dopiero teraz jest odpowiednio uszczelniona. Potwierdziły, to również „próby wazonowe”. Gotowy już spławik wrzuciłem do wysokiego wazonu wypełnionego wodą na kilkanaście godzin, a po wyjęciu, nie stwierdziłem obecności wody i zmian wyporności/wyważenia. A więc w przypadku sliderów Cralusso, to by było na tyle – koniec problemów (mam nadzieję!).
</p>

<p>
	<img alt="2017-03-24 15.35.19.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" data-fileid="7246" data-unique="5i8k7luxp" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_03/58d5866ead76e_2017-03-2415_35_19.jpg.f90b822375541b4fa500a16b1c5d53cd.jpg"></p>

<p>
	Kolejnym moim eksperymentem, będzie naprawa wadliwych gniazd w sliderach Dino, co niebawem nastąpi. Pomysł już dojrzał... 
</p>

<p>
	Z wędkarskim pozdrowieniem - Jotes
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">156</guid><pubDate>Fri, 24 Mar 2017 20:28:00 +0000</pubDate></item><item><title>Echosonda Ibobber, testy praktyczne.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/echosonda-ibobber-testy-praktyczne-r131/</link><description><![CDATA[
<p>
	Niedawno przedstawiłem Wam nowość na naszym rynku, echosondę Ibobber. Wiemy jak się prezentuje i jakie ma parametry techniczne. Nadszedł czas aby sprawdzić w boju, jak to właściwie działa. <br>
	Wreszcie zabrałem Ibobbera nad wodę. Instalacja aplikacji poszła bez problemu, również połączenie urządzenia z telefonem nie nastręczyło kłopotów. Aplikacja okazała się bardzo przyjazna, menu przejrzyste i intuicyjne. Do tego, co ważne dla starszego pokolenia, wszystko w języku polskim.
</p>

<p>
	Zaczynamy od połączenia urządzeń, smartfona i echosondy. W Ustawieniach wybieramy zakładkę „Dane osobowe” gdzie wpisujemy swoją nazwę użytkownika ( Przydomek ) oraz adres e-mail. Od razu możemy ustawić język aplikacji oraz jednostki miary.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169182__ibobber7.png" rel=""><img alt="pre_1475169182__ibobber7.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169182__ibobber7.png"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Trzeba pamiętać, że aby połączyć urządzenia w telefonie musi być włączony bluetooth a sama sonda musi być w wodzie. Pierwsze połączenie jeszcze w domu dokonałem wrzucając ją po prostu do szklanki z wodą.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169201__ibobber9.png" rel=""><img alt="pre_1475169201__ibobber9.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169201__ibobber9.png"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Naciskamy ikonę pośrodku górnej listwy i telefon zaczyna poszukiwania echa i zielony ptaszek w kratce przy nazwie użytkownika oznacza, że jest gotowe do pracy.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169116__ibobber2.png" rel=""><img alt="pre_1475169116__ibobber2.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169116__ibobber2.png"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Menu aplikacji jest podzielone na kilka części:<br>
	W pierwszym rzędzie mamy dwie opcje bieżącego użytkowania urządzenia, jako sondy w tradycyjny sposób ( sonar ) lub do mapowania dnia zbiornika (zbiornik wodny ).
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169131__ibobber3.png" rel=""><img alt="pre_1475169131__ibobber3.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169131__ibobber3.png"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Ikona rybki z lewej to tradycyjny sonar, z prawej imitacja pofałdowanego dna to wybór opcji mapowania dna. Jest to ciekawa opcja pozwalająca na zbadanie większego odcinka dna i odtworzenia obrazu w formie animacji. Aby dokonać takiego zapisu klikamy lewą ikonkę i zarzucamy sondę na wodą.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169138__ibobber4.png" rel=""><img alt="pre_1475169138__ibobber4.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169138__ibobber4.png"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Naciskamy OK. i ściągamy powoli echo do siebie. Prędkość zwijania możemy wybrać w ustawieniach. Domyślnie ustawione jest 2 stopy na sekundę.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169144__ibobber5.png" rel=""><img alt="pre_1475169144__ibobber5.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169144__ibobber5.png"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Po zakończeniu badania otoczenia możemy sobie odtworzyć animację i na spokojnie jeszcze raz obejrzeć dno wybranego odcinka.<br>
	Kolejne dwie funkcje to dodatki w postaci kalendarza z fazami księżyca oraz pogodynka. Temperatura powietrza, wilgotność, kierunek i siła wiatru oraz ciśnienie atmosferyczne to informacje, które możemy znaleźć w każdej z popularnych aplikacji, jakie mamy na swoich telefonach.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169174__ibobber6.png" rel=""><img alt="pre_1475169174__ibobber6.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169174__ibobber6.png"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Działanie sonaru możemy obserwować w dwojaki sposób, jako kolorowy wykres
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169209__ibobber10.png" rel=""><img alt="pre_1475169209__ibobber10.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169209__ibobber10.png"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	lub jako tradycyjną grafikę, na której widać domniemane ryby i roślinność.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169216__ibobber11.png" rel=""><img alt="pre_1475169216__ibobber11.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169216__ibobber11.png"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169246__ibobber15.png" rel=""><img alt="pre_1475169246__ibobber15.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169246__ibobber15.png"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<span style="font-family:arial"><span style="font-size:12px">Jeżeli w czasie pracy sondy klikniemy ikonkę zobaczymy dodatkowe parametry, takie jak stan baterii czy temperatura wody. Możemy włączyć alarm dźwiękowy, który powiadomi nas gdy w zasięgu działania sondy pojawią się ryby lub włączyć tryb nocnego oświetlenia.</span></span>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169224__ibobber12.png" rel=""><img alt="pre_1475169224__ibobber12.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169224__ibobber12.png"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Na powyższej grafice zaznaczyłem jeszcze jedną fajną funkcję. Jest to zapis wędkowania gdzie znajdziemy datę i godzinę wędkowania, dokładne współrzędne GPS wraz ze znacznikiem na mapie, głębokość, temperaturę powietrza i wody. Sami możemy uzupełnić informację na temat stosowanej metody połowu, stosowanych przynęt, warunków atmosferycznych oraz osiągniętych wyników. Jest również opcja załączenia zdjęć.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169231__ibobber13.png" rel=""><img alt="pre_1475169231__ibobber13.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169231__ibobber13.png"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169238__ibobber14.png" rel=""><img alt="pre_1475169238__ibobber14.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169238__ibobber14.png"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Podsumowując opis samej aplikacji, jest prosta w obsłudze, ilość możliwych ustawień ograniczono do minimum co powoduje, że każdy sobie z nią poradzi, również osoby, które na co dzień raczej stronią od elektroniki.<br>
	Testy praktyczne zacząłem nad swoim ulubionym jeziorkiem. Używałem wędziska dług 3.6m o c.w. 60g. Żyłkę 0.25mm wiązałem bezpośrednio do uszka w urządzeniu węzłem spinningowym lub używałem solidnej agrafki.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169106__ibobber1.jpg" rel=""><img alt="pre_1475169106__ibobber1.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1475169106__ibobber1.jpg"></a>
</p>

<p>
	Telefon i sonda połączyły się ze sobą szybko i od razu zaczęły pracować. Trochę podejrzane wydały mi się odczyty głębokości i faktycznie, gdy sprawdziłem „fizycznie” głębokość w tym miejscu okazało się, że sonda pokazuje około 30cm więcej niż jest w rzeczywistości. Ponieważ w tym miejscu zalega gruba warstwa bardzo luźnego mułu myślę że tą właśnie wierzchnią warstwę sonda odczytała jako wodę. Trudniej już było zweryfikować czy pojedyncze kępki roślinności faktycznie występowały w miejscach, które sonda wskazywała.<br>
	Kolejne testy to starorzecza Wisły, jej bieżący odcinek w Kiezmarku oraz fosa wokół twierdzy Wisłoujście. Na wszystkich tych łowiskach sonda nieco „oszukiwała” na głębokości, niektóre wartości mogłem sprawdzić fizycznie, choćby ustawieniem gruntu na bacie, na innych łowiskach musiałem opierać się na informacjach od łowiących na miejscu wędkarzy. Problematycznym okazało się również faktyczne wskazywanie występującej roślinności. W miejscu, w którym na 100% występowała spora warstwa zarośli sonda pokazywała czyste dno.<br>
	Inną wyraźna wadą urządzenia jest ograniczony zasięg działania łączności Bluetooth. Choć producent określa maksymalny zasięg na 30metrów to w rzeczywistości jest to około 20-25m i na takim dystansie przekaz danych jest bardzo powolny. Być może to wina sondy, być może mojego smatfona, tego nie potrafię w 100% określić. Niemniej jednak jest to uciążliwe. Optymalny zasięg to moim zdaniem około 20m co wyklucza jej przydatność w większości technik wędkarskich.<br>
	Do zalet można zaliczyć małe gabaryty, wygodę w użytkowaniu i naprawdę dobrą baterię. Po kilkukrotnych próbach bateria wciąż była bliska pełnego naładowania. Nie miałem okazji używać sondy w warunkach nocnych z włączonym oświetleniem więc nie wiem, jak ta funkcja wpływa na baterię. Ale pewnie jest to oświetlenie LED więc nie obciąża specjalnie baterii. Również aplikacja nie „katowała” za mocno baterii w telefonie, obeszło się bez problemów z zasilaniem.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Ponieważ dla mnie był to pierwszy „poważny” kontakt z echosondą, powyższy test pewnie nie jest przeprowadzony do końca profesjonalnie. Za to jest to opinia zwykłego wędkarza, do których jest ten produkt dedykowany. Być może gdybym miał więcej czasu znalazłbym inne zalety, te kilka wypadów mogło być za mało.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">131</guid><pubDate>Fri, 30 Sep 2016 17:15:00 +0000</pubDate></item><item><title>&#x17B;y&#x142;ka DRAGON Guide Select</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/%C5%BCy%C5%82ka-dragon-guide-select-r129/</link><description><![CDATA[
<p>
	Pomijając krótki okres używania żyłek polskiej produkcji, których sensowna wytrzymałość zaczynała się od średnicy 0,40mm, więc niemal od początku mojej przygody ze spinningiem, a to już (a może tylko) ćwierćwiecze, używam żyłek, których dystrybutorem jest Firma DRAGON. Najpierw były to żyłki Siglon, rewelacyjne jak na ówczesne czasy. Teraz używam żyłek DRAGON Guide Select praktycznie w trzech średnicach deklarowanych przez Firmę – 0,14mm, 0,16mm i 0,20mm.
</p>

<p>
	Przedmiotem, niniejszej opinii jest najcieńsza z tych żyłek. Firma deklaruje, że żyłka ma średnicę 0,14mm i wytrzymałość 2,60kg.<br><img alt="3e46a793eeea0b17med.jpg" src="http://images78.fotosik.pl/883/3e46a793eeea0b17med.jpg"> (zdjęcie główne)<br>
	Opakowanie zawiera 600m żyłki i w zależności od sklepu kosztuje 30-40 zł, co w stosunku do innych żyłek o podobnych parametrach daje bardzo korzystną cenę 7,50-10,0 zł za 150m.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Trochę informacji z katalogu Firmy DRAGON: <em> „</em><em>Guide Select to jednolita seria żyłek wędkarskich, wykonanych z nylonu 6.6, który jest jednym z najnowszych włókien poliamidowych. W odróżnieniu od klasycznego nylonu jego struktury cząsteczkowe zostały w procesie polimeryzacji wydłużone i uporządkowane, dzięki czemu uzyskane włókno stało się bardziej jednorodne i zdecydowanie bardziej odporne na wszelkiego rodzaju obciążenia i udary. Zabezpieczona w ten sposób powierzchnia jest odporna na ścieranie i chroni linkę przed szkodliwym wpływem promieniowania UV, a także przed większością zanieczyszczeń chemicznych, obecnych w wodzie.”</em>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Żyłkę otrzymujemy wyjątkowo dobrze zabezpieczoną przed wpływem czynników atmosferycznych, w metalowym pudełku,<br><img alt="b2cf712a962cef62med.jpg" src="http://images75.fotosik.pl/881/b2cf712a962cef62med.jpg"><br>
	w którym szpula jest dodatkowo opakowana w szczelnej osłonce foliowej.<br><img alt="11f283f2f11bc10emed.jpg" src="http://images76.fotosik.pl/883/11f283f2f11bc10emed.jpg"></p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Średnica żyłki zmierzona mikromierzem trzyma parametr zadeklarowany przez dystrybutora, a jej wytrzymałość można przyjąć jako satysfakcjonującą. Na węźle „trilene modyfikowanym” żyłka puściła dopiero pod obciążeniem 2,45kg, na „kociej łapie” obciążenie to wyniosło 2,18 kg, a na „palomarze” 2,07kg. Ponieważ używam jej do łowienia okoni i wzdręg, niemal każdą z tych rybek można wyciągnąć z wody „balonem” bez szczególnego ryzyka zerwania (rekord Polski okonia to 2,69kg, wzdręgi 1,29kg a „złotomedalowe” okazy to odpowiednio 2,0 i 1,1kg). Przyłów w postaci medalowego jazia lub klenia też nie stanowi problemu.<br>
	Wędziskiem KONGER Maxim Twist 300cm/1-10g z wklejaną szczytówką, i z kołowrotkiem JAXON Armand HTX 300M, przynętami 1-5g, przy bezwietrznej pogodzie, można uzyskać bez problemu rzuty około 30m, a cięższymi znacznie dłuższe.<br>
	Żyłka jest miękka, optymalnie do spinningu elastyczna i praktycznie pozbawiona pamięci. Podczas kilkunastu godzin spinningowania we dwoje identycznymi zestawami, tylko raz zdarzyła się „broda” i to z mojej własnej winy.<br>
	Nie licząc zaczepów, oboje utraciliśmy po jednej przynęcie, ale z odległości w jakiej nastąpiło branie, trudno określić jaka ryba pokusiła się na 3,5g Horneta H3S i 4,5g Aglię Furia.<br>
	Niestety przy tej średnicy i wytrzymałości żyłki problem stanowiło uwalnianie zaczepów. Kilkakrotnie udało się to przy użyciu „wianka” z witki wierzbowej, ale utrata 2 kogutków i jednego Tiny IT3S, była bolesna.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Podsumowując, żyłka spełniła stawiane przed nią zadania (cztery okonki 19-26 cm, dwie wzdręgi 17cm, jedna płoć 18cm) i nie sprawiła żadnych przykrych niespodzianek. W cenie oferowanej w handlu, można ją uznać niemal za rewelację w swojej klasie.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Aleksander Twardowski
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">129</guid><pubDate>Fri, 16 Sep 2016 17:36:00 +0000</pubDate></item><item><title>Plecionka DRAGON Magnum 4X</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/plecionka-dragon-magnum-4x-r128/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/6d291c2ace27b7d20a62ffa48913698d.jpg.93b135b6324df9846e00bb3124ca12dc.jpg.6f6ddf67a288fb7d0b2d3213a4f7be24.jpg" /></p>

<p>
	Skuszony ciekawymi parametrami plecionki DRAGON Magnum 4X, wprowadzonej do dystrybucji jako tegoroczna nowość, zakupiłem szpulę 150m/0,12mm/10,40kg.
</p>

<p>
	Made in Taiwan.<br><img alt="e234e4bc13e48f54med.jpg" src="http://images78.fotosik.pl/882/e234e4bc13e48f54med.jpg"><br>
	Pierwsze wrażenie po otwarciu pudełka ostudziło moje nadzieje. Plecionka ma bardzo wyraźny, widoczny gołym okiem splot,<br><img alt="f30eac3e7c53c869med.jpg" src="http://images77.fotosik.pl/881/f30eac3e7c53c869med.jpg"><br>
	a końcówka zakleszczona na szpuli była wyraźnie rozwarstwiona, podobnie jak na rysunku widocznym na pudełku. Choć w dotyku była śliska i bardzo miękka, wróżyło to nie najlepiej jej praktycznemu użytkowaniu.<br><img alt="67d6e9398a2b91a5med.jpg" src="http://images78.fotosik.pl/882/67d6e9398a2b91a5med.jpg"><br>
	Statyczne pomiary wykazały, że deklarowane przez dystrybutora parametry są w rzeczywistości zbliżone. Pomiar mikromierzem w kilku miejscach 2-metrowego odcinka wskazał stabilny przekrój 0,12mm.<br><img alt="5908efc604bd9b30med.jpg" src="http://images78.fotosik.pl/882/5908efc604bd9b30med.jpg"><br>
	Obciążenie wagą wędkarską dało zadowalające wyniki. Plecionka wytrzymała:
</p>

<ul>
<li>
		 
	</li>
	<li>
		na węźle „trilene modyfikowany” 10,1 kg,
	</li>
	<li>
		 
	</li>
	<li>
		na węźle „kocia łapa” 9,25 kg,
	</li>
	<li>
		 
	</li>
	<li>
		na węźle „palomar” 8,75 kg.
	</li>
	<li>
		 
	</li>
</ul>
<p>
	<br>
	Plecionka jest dostępna na szpulach 150-metrowych, w kolorach określonych przez dystrybutora jako jasnoszary i żółty fluo. Mój nabytek „jasno szary” ma właściwie kolor szarocielisty, co wyraźnie widać na fotkach. Barwnik jest stosunkowo trwały, przy nawijaniu mokrej plecionki przez wilgotną szmatkę zaciśniętą w dłoni, niemal nie pozostawił śladów na ściereczce, co dobrze wróży jego trwałości.<br>
	Nawój, jak na plecionkę i kołowrotek średniej klasy ( JAXON Victus 300M) jest równy, bez szczególnych zagłębień i rowków grożących zakleszczeniami, co potwierdziło się w praktyce. Podczas, w sumie kilkunastogodzinnego użytkowania nie odnotowałem żadnej brody, ani nawet drobnego splątania.<br><img alt="9a96f51f11d3bacfmed.jpg" src="http://images77.fotosik.pl/881/9a96f51f11d3bacfmed.jpg"><br>
	Niestety plecionka jest hałaśliwa, wyraźnie szumi na przelotkach co zapewne wynika z dostrzegalnego gołym okiem dość wyraźnego splotu, o czym pisałem na wstępie. Na szczęście splot jest na tyle ścisły, aby plecionka nie nasiąkała podczas łowienia i nie puchła, jak miało to miejsce w 8-splotowej MISTRALL Shiro X8, na którą pokusiłem się w ubiegłym roku ze względu na niską cenę. Czterogodzinne spinningowanie w łowisku pełnym osoki aloesowej nie spowodowało postrzępienia się linki, tak jak miało to miejsce ze wspomnianym MISTRALL-em.<br>
	Linka jest również zdecydowanie lepsza od porównywalnej, 4-splotowej MIKADO Fine Braid, a jest od niej zaledwie około 25% droższa.<br>
	Odnosząc się do opisu plecionki zamieszczonego przez dystrybutora na opakowaniu,<br><img alt="02c5b877f5169969med.jpg" src="http://images75.fotosik.pl/880/02c5b877f5169969med.jpg"><br>
	ocena wypada nie najgorzej. W skali 1-10 oceniam ją:
</p>

<ul>
<li>
		 
	</li>
	<li>
		<em>miękka i jedwabiście gładka</em> – ocena 5
	</li>
	<li>
		 
	</li>
	<li>
		<em>idealnie okrągła w przekroju</em> – ocena 6
	</li>
	<li>
		 
	</li>
	<li>
		<em>bardzo wytrzymała liniowo jak i na węzłach</em> – ocena 8
	</li>
	<li>
		 
	</li>
	<li>
		<em>pozbawiona pamięci kształtu</em> – ocena 10
	</li>
	<li>
		 
	</li>
	<li>
		<em>całkowicie nierozciągliwa i świetnie przekazująca brania</em> – ocena 8
	</li>
	<li>
		 
	</li>
	<li>
		<em>odporna na uszkodzenia mechaniczne i ścieranie</em> – ocena 9
	</li>
	<li>
		 
	</li>
	<li>
		<em>bardzo gęsty splot uniemożliwia wnikanie cząstek wody</em> – ocena 8
	</li>
	<li>
		 
	</li>
	<li>
		<em>pozwala na długie i precyzyjne rzuty</em> – ocena 7.
	</li>
	<li>
		 
	</li>
</ul>
<p>
	<br>
	Generalnie plecionkę można polecić jako przyzwoity wyrób „budżetowy”. Mam nadzieję, że moje spostrzeżenia, szczególnie te pozytywne potwierdzą się przy dłuższym użytkowaniu, a linka zasłuży sobie na miano dobrej dla niezbyt intensywnie spinningujących i niezamożnych użytkowników.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<br>
	Opinia oparta na kilkunastogodzinnym spinningowaniu w wodzie stojącej i w rzece, wędzisko JAXON Ferox Ultra Spin 270cm/5-20g, kołowrotek JAXON Victus 300M, przynęty (woblery, obrotówki, wahadłówki i gumy) od 4 do 22g. Pomiary statyczne wykonane przy pomocy mikromierza TOPEX 0-25mm i elektronicznej wagi wędkarskiej WeiHeng 0-50kg.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Aleksander Twardowski
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">128</guid><pubDate>Sun, 11 Sep 2016 17:43:00 +0000</pubDate></item><item><title>Slidery - konstrukcyjne niedoskona&#x142;o&#x15B;ci czy buble?</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/slidery-konstrukcyjne-niedoskona%C5%82o%C5%9Bci-czy-buble-r127/</link><description><![CDATA[
<p>
	Każdy z nas, kupując spławik za 30, czy nawet 60 zł + koszty wysyłki, ma prawo oczekiwać, że zakupiony towar jest najwyższej jakości i spełni nasze oczekiwania. Niestety, teoria i logika sobie, a praktyka sobie. Tak niestety nie jest i należy nad tym ubolewać, że jesteśmy "dymani" za własne pieniądze i zwodzeni reklamami i niemal bajkowymi opisami produktów. Pozostaje nam więc tylko ślepa wiara, że renomowana przecież firma, nie wciśnie nam bubla. A jak to wygląda podczas użytkowania, zgodnego z przeznaczeniem?
</p>

<p>
	Ponieważ czuję się zawiedziony jakością zakupionych spławików, w tym tekście "biorę na warsztat" pięciu producentów, których produkty posiadam i jestem już po wnikliwych testach i obserwacjach. I jakkolwiek zabrzmi poniższy tekst, będę miły i wyrozumiały, wyliczę wady, a gdzie się da, przedstawię własne pomysły na ewentualne rozwiązanie problemów. A będą to slidery: Traper, Rive, Gut-Mix, Dino i Cralusso.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>I - Traper</strong> G13
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6589" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-54507200-1472386675.jpg" rel=""><img alt="Bez tytułu.jpg" data-fileid="6589" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-54507200-1472386675.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	W sklepie internetowym, cena tego spławika wynosi 25 zł, w moim mieście należy za niego zapłacić ca 30 zł.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	W opisie na stronie sklepu internetowego, możemy przeczytać same pochwały. A jaka jest rzeczywistość nad wodą?
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Kupiłem z tej serii slider 4+10 g i na szczęście tylko ten jeden model. Ale nie byłbym sobą, gdybym kupił tylko jedną sztukę. W sumie kupiłem trzy jednakowe. Na szczęście, bo nie miałbym już dowodu do sfotografowania i opisania w tym tekście.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6591" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-32362400-1472388190.jpg" rel=""><img alt="obraz 075.JPG" data-fileid="6591" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-32362400-1472388190.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Opisując wady tego spławika, należy wymienić ich aż tyle:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>1</strong>. Podana gramatura ma się nijak do rzeczywistości. Podczas wyważania, okazuje się, że jeden jest niedoszacowany o ok 2 g, a drugi o ponad 2 g. Mowa o dwóch jednakowych przecież spławikach! W opisie powinno być więc 4+12g, co byłoby najbliższe prawdy!
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>2.</strong> Wypadające w trakcie użytkowania dociążenie własne. Podczas połowu z łodzi - z Bogiem sprawa - postawiłem bojkę w nęconym miejscu, podniosłem obie kotwice i popłynąłem po spławik, gdy samo dociążenie zostało na żyłce. Mogłem sobie więc pozwolić na solidne wklejenie. Podczas połowu z brzegu, strata!
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6590" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-48288200-1472388042.jpg" rel=""><img alt="438-001.jpg" data-fileid="6590" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-48288200-1472388042.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>3.</strong> Wypadające gniazdo na antenki. Wkleiłem!
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>4.</strong> Pękające gniazdo antenki na delikatne brania, na węglowym pręciku, powodujące utratę tej antenki. Gniazdo antenki tubowej, rozpycha tę antenkę, a pęknięta również spada i ginie.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6592" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-36450900-1472388302.jpg" rel=""><img alt="438-002.jpg" data-fileid="6592" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-36450900-1472388302.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Na powyższej fotce, wklejona na stałe antenka tubowa.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	A tak wygląda teraz całość:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6593" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-74062800-1472388544.jpg" rel=""><img alt="438.jpg" data-fileid="6593" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-74062800-1472388544.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	No dobrze, ale co powoduje pękanie tego gniazda i czy można temu jakoś zaradzić na przyszłość?
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6620" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-12442700-1472606053.jpg" rel=""><img alt="IMAG0034-001.jpg" data-fileid="6620" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-12442700-1472606053.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Na fotografii przedstawiam oryginalną antenkę na pręciku węglowym Traper i antenkę konkurencyjnej firmy Cralusso. Przyczyn pękania gniazda upatrywałbym w pozycjach 1 i 3, na powyższej fotografii::
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	1. Grubość pręcika to 1,2 mm, jego długość to 116 mm (wraz z nasadką). Jak widać jest to pokaźnej długości i sztywności dźwignia, która spada na wodę z różnych wysokości i pod różnymi kątami. Siłą rzeczy, przeciążenia działające na cienki plastik, muszą to gniazdo zniszczyć.<br>
	2. Pręcik Cralusso o grubości 1 mm i długości 81 mm (wraz z nasadką). Ta dźwignia z racji swej długości i grubości oraz większej elastyczności (mimo wszystko), nie powoduje aż takich przeciążeń, jak oryginalna. Uważam więc, że taka grubość pręcika i taka jego długość byłaby idealna.<br>
	3. Na końcówce oryginalnej antenki Traper, znajduje się przegrubienie na 2 mm. Moim zdaniem, zamiast niego, producent mógł dołożyć "ciała" do grubości ścianek gniazda. To z kolei wzmocniłoby jego wytrzymałość. Jeszcze inna możliwość i tutaj będę się posiłkował pomysłem z wagglerów Dino. W ten oryginalny otwór 2 mm włożyć odpowiedni kawałek rurki/wężyka silikonowego lub igelitowego, który wzmocniłby gniazdo, a jednocześnie amortyzował uderzenia o wodę.<br>
	4. Na zdjęciu pod tym numerem, zaznaczyłem niewymienną antenkę, co też uważam za błąd i ograniczanie innych możliwości, takich, jak na poniższym zdjęciu:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6621" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-87429300-1472607326.jpg" rel=""><img alt="IMAG0034.jpg" data-fileid="6621" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-87429300-1472607326.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Prawda, że imponująca ilość rozwiązań, w zależności od nasłonecznienia, itp?
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>5</strong>. Słaba konstrukcja korpusu i moim zdaniem zbyt krótki i zbyt gruby element wklejany w korpus. Gdyby to rozwiązanie było podobne, jak w przypadku sliderów Dino, było by solidne i trwałe. Cieńszy i dłuższy fragment dociążenia wklejany w korpus, pozwoliłby na pozostawienie więcej "ciała" korpusu, z delikatnej i kruchej balsy.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Na tej fotce przedstawiam pozostałość po zapasowym sliderze Traper 4+10 g:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6594" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-46592800-1472389085.jpg" rel=""><img alt="442.jpg" data-fileid="6594" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-46592800-1472389085.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Po obejrzeniu pozostałości po sliderze, postanowiłem już po niego nie popłynąć. Miałem go już serdecznie dosyć.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Czy powinienem do zalet tego produktu zaliczyć trwałość lakieru? NIE, bo nikt mi łachy nie robi, że za moje pieniądze towar będzie chociaż w tym jednym miejscu, zgodny z opisem i przeznaczeniem!
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>II - Slidery Rive</strong>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Te spławiki urzekły mnie dokładnością wykonania, graniczącą niemal z perfekcją. Idealnie zachowana oś symetrii. Pokręcając końcówką antenki i trzymając za koniec dociążenia wstępnego, żadnych bić i odchyłek od osi symetrii. Ale na tym koniec, bo przecież nie do tego celu ma służyć, by obracać go w palcach...
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6598" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-09709400-1472391392.jpg" rel=""><img alt="433-001.jpg" data-fileid="6598" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-09709400-1472391392.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Wady:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>1.</strong> Do najważniejszej i dyskwalifikującej te slidery, zaliczam fatalnej jakości lakier. Już po kilku pierwszych wędkowaniach, lakier najpierw spęczniał, porobiły się pęcherze, a następnie odprysł. Oprócz tego, na całej powierzchni korpusu powstały liczne pęknięcia lakieru.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Nowe, wyglądały tak:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6595" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-54563900-1472389809.jpg" rel=""><img alt="DSC_0056.JPG" data-fileid="6595" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-54563900-1472389809.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Po kilu wędkowaniach, tak:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6596" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-82106600-1472389886.jpg" rel=""><img alt="obraz 137.1.jpg" data-fileid="6596" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-82106600-1472389886.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Teraz, po moim lakierowaniu, tak:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6597" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-01230900-1472389961.jpg" rel=""><img alt="433.jpg" data-fileid="6597" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-01230900-1472389961.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Niestety, płacąc za wyroby nawet tak renomowanej firmy, nie mamy żadnej pewności, czy wydane <a href="http://rive-sklep.pl/264,slider-rive-w37.html" rel="external nofollow">49</a> zł,
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6610" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-43483300-1472477143.jpg" rel=""><img alt="za 49 zl.jpg" data-fileid="6610" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-43483300-1472477143.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	czy <a href="http://rive-sklep.pl/262,slider-rive-w29.html" rel="external nofollow">59 zł</a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6611" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-82368400-1472477217.jpg" rel=""><img alt="za 59 zl.jpg" data-fileid="6611" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-82368400-1472477217.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	+ koszt wysyłki, to nie jest wyrzucenie pieniędzy w błoto. W moim przypadku tak właśnie się stało, zaufałem firmie, a kupiłem buble...z najwyższej półki cenowej.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Te reakcje lakieru, nie są też spowodowane złym przechowywaniem spławików, gdyż te przechowuję w wentylowanej tubie:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6609" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-89596800-1472400800.jpg" rel=""><img alt="444.jpg" data-fileid="6609" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-89596800-1472400800.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>2.</strong> Do kolejnej wady zaliczam, mały wybór antenek (w zestawie tylko 2 szt) i zbyt grubą końcówkę pręcika węglowego, co bez odpowiedniej obróbki, uniemożliwia wykorzystanie antenek innych producentów (np Cralusso). Po odpowiednim obrobieniu tej końcówki, stworzyłem teraz nieograniczone możliwości, w zastosowaniu różnych innych antenek. Na zwykłej osełce z piaskowca, dociskając równo palcem ok 1 cm końcówki i pokręcając, zmniejszyłem średnicę na tyle, że pasują teraz wszystkie antenki Cralusso, ale i te oryginalne też. Obrabiając pilnowałem, by tylko i wyłącznie 8 do 10 mm zeszlifować i by było okrąglutkie, nie stożek.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>3.</strong> W przypadku sliderów z wykorzystaną do budowy stosiną pawiego pióra (za 49 zł), do poważnych wad zaliczam:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	a. wypadające gniazdo antenek<br>
	b. pękające gniazdo do antenek na pręciku węglowym<br>
	c. to "nieszczęsne" gniazdo do antenek, ma jeszcze jedną bardzo poważną wadę, a dotyczy ona wszystkich producentów -<span style="text-decoration:underline;"> bez wyjątków.</span> Opiszę ją jednak pod zdjęciem Dino, gdyż ono najlepiej ukazuje istotę tej wady konstrukcyjnej.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Czy za tak wysoką cenę za 1 szt, mam prawo czuć się oszukany i nabity w butelkę? TAK i tak właśnie się czuję! Produkty tej firmy - dla mnie! - nie posiadają już żadnych zalet. Za taką kasę, to te spławiki powinny mi robić takie rzeczy, o których nawet nie napiszę (nieletni mogą czytać). A przecież nie będę specjalnie kupował polskiego lakieru bezbarwnego, do francuskich bubli. No chyba, że to producent dokłada do zakupu i lakier i miłą młodą dziewczynę (Francuzkę, francuskiego pochodzenia) do (z)malowania korpusu... <img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20"></p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>III - Slidery Gut-Mix</strong>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Posiadam te trzy sztuki - 3+8, 3+10 i 3+12 g:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6599" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-00977700-1472393251.jpg" rel=""><img alt="436.jpg" data-fileid="6599" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-00977700-1472393251.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Cóż, nie mam dobrego zdania o nich.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Do wad zaliczam:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>1.</strong> Gigantyczną wadę konstrukcyjną, jaką jest "uciekanie" po żyłce w trakcie lotu zestawu. Spławik nie trzyma się przy ciężarku. Złe wyważenie, niestabilny lot i koziołkowanie uznaję, jako główną przyczynę odstawienia ich do lamusa.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Przyczyną niestabilności w locie mogą być - moim skromnym zdaniem - dwie wady: zbyt krótka antena z pawiego pióra, albo złe dociążenie własne i przesunięty środek ciężkości. Albo i jedno i drugie?...
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>2.</strong> Katastrofalne nieporozumienie z rozwiązaniem mocowania antenek.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6600" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-00182600-1472393729.jpg" rel=""><img alt="436-001.jpg" data-fileid="6600" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-00182600-1472393729.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Na fotce wg numeracji:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>1.</strong> Gniazdo anteny tubowej ϕ 5 mm - przy zakupie brak ich w komplecie.<br><strong>2. </strong>Gniazdo antenki wewnętrznej ϕ 3 mm - przy zakupie tylko jedna antenka.<br><strong>I?</strong> Żadnych innych kombinacji np z antenkami na pręciku węglowym
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Jak dla mnie, zbyt mało kombinacji z antenkami i żadnych innych możliwości od producenta.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Gdyby jednak "zapożyczyć" pomysł od Trapera i wkleić dwustopniowe gniazdo, a jeszcze od czoła przewidzieć dodatkowe rozwiązanie, to już bym może nie marudził.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Takie:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6619" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-43808600-1472604515.jpg" rel=""><img alt="098f919b5a5e44b9b51c80c42dba090c.jpg" data-fileid="6619" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-43808600-1472604515.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	No cóż! <em>Widziały gały, co brały?</em> No widziały, widziały! Ale, gdybym wiedział przed zakupem, że tak będą się zachowywały w locie, to bym nie kupił. Poza tym, ta "głupia" antenka na pręciku, mogłaby (ale nie musiała!) ustabilizować je w locie.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Te spławiki, po kilku próbach, idą w zapomnienie...
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>IV - Slidery (i wagglery) Dino</strong>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Spławiki tej firmy, kupiłem sobie na "prezent" gwiazdkowy. Wybrałem slidery 10-12 i 14 g, oraz kilka wagglerów.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6603" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-61967100-1472398412.jpg" rel=""><img alt="435.jpg" data-fileid="6603" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-61967100-1472398412.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Poniższa fotka przedstawia wady dotyczące mocowania antenek, zarówno na pręciku węglowym, jak i tubowych:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6601" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-85353000-1472396108.jpg" rel=""><img alt="DSC_0046.JPG" data-fileid="6601" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-85353000-1472396108.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Opisując wg numeracji na zdjęciu:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>1. </strong>Antenka tubowa, wciskana na gniazdo zewnętrzne nr 4 i 5. To rozwiązanie uważam za porażkę konstrukcyjną związaną z nieznajomością podstawowych praw fizyki. Czemu?
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Odpowiedź na poniższej fotce:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6602" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-35621800-1472396505.jpg" rel=""><img alt="434-001.jpg" data-fileid="6602" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-35621800-1472396505.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Gniazdo na tę antenkę jest stożkowe, więc z oczywistych względów musi rozpychać i rozsadzać, delikatną przecież, antenkę tubową. Ten feler przyczynia się do licznych strat tych antenek. Z widocznych na zdjęciu, pozostały mi jedynie niedobitki.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>Uwaga!</strong> W tym miejscu opiszę problem dotyczący wszystkich spławików wyposażonych w antenę z pawiego pióra, każdego producenta.<br>
	W przypadku zastosowania stosiny pawiego pióra, jako anteny głównej, to gniazdo powinno być montowane tak, by antena wchodziła w środek plastikowej nasadki, nawet na 6 do 10 mm głęboko. Innym rozwiązaniem, byłoby wydłużenie elementu gniazda, powyżej stosiny tak, by było za co przytrzymać.Tylko w ten sposób można uniknąć zgniecenia stosiny w palcach, gdy wciskamy lub wyciągamy ciasno wchodzącą antenkę, zwłaszcza tę na pręciku. A ponieważ jest tak, jak jest, zaliczam to jako kolejną wadę konstrukcyjną, gdyż wszystkie te stosiny ulegają zgnieceniu, podczas wymienionej czynności. Można też spojrzeć na dołączone zdjęcia. Czy jest za co przytrzymać palcami, podczas montażu i demontażu antenki? NIE! Jest tylko delikatna stosina. Zbyt delikatna do moich spracowanych silnych "paluchów"...
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Widoczny na zdjęciu slider z antenką tubową (10 g), ma już na stałe wklejoną antenkę tubową. Przyczyną było zastosowanie przeze mnie antenki na pręciku węglowym Cralusso, ciut ciaśniej wchodzący w gniazdo. W efekcie, podczas zmiany antenki, pręcik się ułamał w środku gniazda, i tam pozostał, gdyż nie miałem za co przytrzymać podczas próby wymiany. To zmusiło mnie do wklejenia tej antenki.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>2.</strong> Antenka na delikatne brania, na węglowym pręciku do sliderów widocznych na ogólnej fotografii. Niedoskonałość polega na tym, że pręcik jest zbyt małej średnicy, w stosunku do gniazda i ciągle wypadają z niego te antenki. W komplecie nie ma antenek na odpowiednio ciasno osadzanym pręciku. Nie pasują też nieco grubsze antenki od wagglerów. Te są z kolei zbyt grube. Ten feler również skutkuje licznymi stratami antenek.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>3.</strong> W zaznaczonym polu, widoczna jest końcówka antenki na pręciku węglowym, do wagglera Dino. Pomimo fabrycznego (?) nałożenia na pręcik silikonowej tulejki, antenka zbyt luźno wchodzi w gniazdo, co także powoduje straty antenek. Z kolei w gnieździe (nr 5) osadzona jest druga silikonowa lub plastikowa tulejka (zielona), która ma zapobiegać pękaniu tego gniazda. Pomysł niemal genialny, gdyby nie felerne pręciki i silikon na nim. Mimo wszystko, luźno to wchodzi.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>4 i 5.</strong> Uwidocznione gniazda antenek. I o ile w zamyśle rozwiązanie niemal doskonałe, gdyż otwory w gniazdach są głębokie, niektóre wyłożone silikonem <span style="text-decoration:underline;">i te nie pękają</span>, o tyle średnica samych pręcików węglowych, źle dobrana.<br>
	To rozwiązanie przekonuje mnie, iż producenci - w większości zawodnicy wyczynowi, praktycy - doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ten delikatny, plastikowy element pęka od uderzeń o wodę i powoduje straty nie tylko antenek przecież, ale i pieniędzy na nie i czasu. Pęknięte wzdłuż gniazdo, czyni cały spławik ułomnym (delikatnie nazywając). Ale może właśnie o to chodzi? Może ci praktycy na inne spławiki łowią, a inne sprzedają? Może ich spławiki nie posiadają tych wad? Na rynek trafia tylko tandetna masówka?
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Kolejnym, poważnym błędem konstrukcyjnym, jest dociążenie wstępne, a dokładniej, zbyt duża średnica jego końcówki. Ten feler uniemożliwia dobranie właściwego łącznika silikonowego z krętlikiem, do montażu na żyłce.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6604" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-54392500-1472398683.jpg" rel=""><img alt="IMAG0026.jpg" data-fileid="6604" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-54392500-1472398683.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	By odpowiednio dopasować końcówkę, do tulejek silikonowych Drennan, musiałem obrobić ją na ostrzałce stołowej (szlifierce), a potem ręcznie, papierem ściernym 400. I o ile nie było problemu w przypadku slidera 10 g, o tyle 12 i 14 g należało dopasować. Na zdjęciu numerami 1 i 2 oznaczyłem miejsca szlifowania. Dopiero na tak oszlifowaną i wygładzoną końcówkę, można naciągnąć silikon.<br>
	Jeśli ktoś uważa, że zmieniłem w ten sposób wyważenie spławika? Coś popsułem? Zaręczam, że nie. Bo przecież o ile zeszlifowałem ten fragment, o 0,10-0,15 g? W każdym razie, po tym "zabiegu" wciąż pięknie i prościutko lecą do celu. I o to w końcu chodzi!
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Pomimo wymienionych licznych wad konstrukcyjnych, tych spławików jednak nie przekreślam całkowicie i wciąż jestem gotów dać im szansę. Czemu? Bo są idealnie wyważone, w locie zachowują się bardzo stabilnie, co przyczynia się do dużej celności rzutów. Bo do lakieru nie mam prawa mieć zastrzeżeń. Jest OK!<br>
	Poza tym, jeden z tych sliderów zapisał się już pewną ciekawostką w mojej historii. Okazał się bardzo prowokujący dla... sandaczy. Na jednym z moich wędkowań, kiedy zająłem się złowionym leszczem, wyjęty z pyska ryby haczyk wyrzuciłem za burtę łodzi i cały zestaw, tak sobie bujał się na fali. Spławik został zaatakowany przez niemałego sandacza i przegryziony - <a href="https://forumwedkarskie.pl/topic/3218-sp%C5%82awikowe-2016/?p=33352" rel="">Opis tutaj.</a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6605" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-98607100-1472399660.jpg" rel=""><img alt="IMAG0149.jpg" data-fileid="6605" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-98607100-1472399660.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Na tym zdjęciu widać też długość elementu dociążenia własnego, wklejanego głęboko w korpus (podpowiedź dla Trapera). <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20"></p>

<p>
	 
</p>

<p>
	I widoczne na nim dowody ugryzienia sandaczowego, o rozstawie zębów 28 mm:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6606" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-88798300-1472399762.jpg" rel=""><img alt="uszkodzenie2.jpg" data-fileid="6606" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-88798300-1472399762.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Spławik już jest sklejony i polakierowany, gotowy do dalszej "posługi". <img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20"></p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<strong>V - Cralusso Pro Slider</strong>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Zakupiłem te najbardziej potrzebne na moim ulubionym łowisku - 10 - 12 i 14 g:
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6607" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-78715800-1472400088.jpg" rel=""><img alt="441.jpg" data-fileid="6607" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-78715800-1472400088.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Kolejne, <span style="text-decoration:underline;">niemal</span> doskonałe spławiki, gdyby nie ich istotny i właściwie jedyny feler.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a data-fileid="6608" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-61875600-1472400144.jpg" rel=""><img alt="440-001.jpg" data-fileid="6608" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_08_2016/post-1521-0-61875600-1472400144.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Na zdjęciu zaznaczyłem, właściwie jedyny błąd konstrukcyjny tych sliderów. Jest to niczym nieuszczelnione ruchome połączenie, anteny głównej z korpusem. Gdyby ta antena wciskana była we wklejoną/wciśniętą/włożoną (?) w korpus silikonową tulejkę, rurkę, to nie miałoby miejsca wciekanie tam wody i gromadzenie się jej wewnątrz anteny, a co za tym idzie, również nasiąkania korpusu. Taki dodatkowy element silikonowy, byłby wzajemnym uszczelnieniem i dla anteny i dla korpusu. Ta wada powoduje, że w miarę wędkowania, z czasem zaczyna brakować regulacji wyporności na antenie i należy zdjąć śrucinę.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Obecnie będę próbował uszczelnić je taśmą teflonową - 1 zwój. Jeśli jednak to nie pomoże, to zastosuję bardziej radykalne rozwiązanie - klej.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Kończąc powtórzę - <em>Widziały gały, co brały?</em> Widziały! I cóż z tego? Nie mogłem przewidzieć aż tylu mankamentów, wad, usterek, niedoróbek (?), nie da się tak "na oko" i na odległość. Przeglądam ofertę, akceptuję cenę, kupuję i wszystko ma być na najwyższym poziomie, a latać ma jak "strzałeczka".<br>
	A może po prostu nie potrafię się posługiwać tymi spławikami? Hmm! Wszystko można mi przypisać, ale skoro tak, to co z felerami nie związanymi z ich lotem? Lakier, pękające gniazda, rozsadzane antenki tubowe, zgniatanie stosiny, wypadanie obciążenia własnego, etc, etc? A podobnych pretensji jest mnóstwo w necie. I nie da się z tym nic zrobić?<br>
	No tak, ale jak czytam na innych forach, to <em>"każdy orze, jak może".</em> Kupują spławiki, kupują od razu porządny lakier i sami sobie radzą. OK, jeśli chcą mieć dobrze zrobione, nie ma sprawy. Ale po takich producentach powinno się non stop jeździć w necie, na forach i pod ich ofertami sklepowymi, jak po łysej kobyle. Może to by ich nauczyło choć odrobinę uczciwości, bo jeśli chodzi tylko o sam lakier na spławikach, to temat jest stary, jak świat. Jeśli sami nie potrafimy się postawić i walczyć o należny szacunek, to nas tak będą dymać za naszą kasę, do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej!
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Podsumowując już całość, zastanawiam się, gdzie leżą granice zwykłej, ludzkiej przyzwoitości? Co skłania firmy do wypuszczania na rynek takich niedoróbek? Tylko popyt? A co z renomą tych firm? Co z kontrolą jakości? Czy my mamy do każdej zakupionej rzeczy dokupować całą masę akcesoriów, do ewentualnych napraw, sprzedawanych nam bubli?
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Coś tu jest bardzo "nie halo"! Jestem wściekły, bo w opisanych spławikach ulokowałem niemałą kasę. Lubię mieć ładne i markowe rzeczy, ale nie lubię być oszukiwany. Chyba nikt tego nie lubi... Dlatego postanowiłem opisać swoje doświadczenia z tymi spławikami i tymi konkretnymi producentami. Pod rozwagę i ku przestrodze! Bowiem - <em>"nie wszystko złoto, co się świeci". </em>Nie zadowala mnie stwierdzenie<em> "niemal doskonałe spławiki"</em>. Za tę cenę, mam prawo wymagać pełnej doskonałości i perfekcji wykonania. Nie pochwalam brakoróbstwa!<br>
	Nie wiem, czy jeszcze ktoś ma podobne do moich doświadczenia z tymi produktami, ale po to jest net, by dzielić się doświadczeniami. I tak niniejszym czynię. Na postawione w tytule pytanie, każdy musi sobie odpowiedzieć samodzielnie, jak i ja uczyniłem i wiem, czego już unikać. Za to teraz, pozostaję z pytaniem, co w takim razie kupować i komu zaufać?...<br>
	Tylko proszę, niech nikt nie napisze, żeby kupować tanie wyroby, by uniknąć kosztownych rozczarowań, bo to nie jest recepta na pozbycie się markowych bubli z rynku!
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Są jeszcze inni producenci. Ich wyrobom się przyjrzę...
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Klucz widoczny na zdjęciach, jest przypadkowy. To nie jest klucz do rozwiązania problemu, choć "szczęśliwym posiadaczom" jakieś pomysły i lepsze rozwiązania, podsuwam. Niech więc to będzie klucz, do wędkarskich sukcesów. I tego wszystkim życzę! <img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20"></p>
]]></description><guid isPermaLink="false">127</guid><pubDate>Sat, 03 Sep 2016 18:00:00 +0000</pubDate></item><item><title>Echosonda Ibobber, pierwszy kontakt, pierwsze wra&#x17C;enia.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/echosonda-ibobber-pierwszy-kontakt-pierwsze-wra%C5%BCenia-r126/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/ad4adec9f354a80b9019342f87abffd1.jpg.7943a216734fdd567d53c27b14a83635.jpg" /></p>

<p>
	Kilka dni temu trafiła w moje ręce nowość na polskim rynku, echosonda Ibobber. Czym jest echo i do czego służy chyba nie trzeba żadnemu wędkarzowi tłumaczyć, każdy miał styczność z takim urządzeniem i wie, jak działa. Ibobber łączy w sobie zalety echosondy i urządzenia mobilnego o niewielkich rozmiarach i prostej obsłudze. Wystarczy włożyć w kieszeń kolorową kulę oraz smartfona z zainstalowana aplikacją i można iść na ryby. Oczywiście warto zabrać ze sobą wędki.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1472416749__dsc_0005.jpg" rel=""><img alt="pre_1472416749__dsc_0005.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1472416749__dsc_0005.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1472416763__dsc_0008.jpg" rel=""><img alt="pre_1472416763__dsc_0008.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1472416763__dsc_0008.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	W pudełku znajdziemy urządzenie, ładowarkę z wyjściem USB, gustowną sakiewkę oraz kolorową instrukcję obsługi. Drugi elementem zestawu, w który musimy się zaopatrzyć we własnym zakresie, jest smartfon lub tablet z funkcją Bluetooth i systemem operacyjnym Android lub iOS. Aplikację dla Androida znajdziecie na Google Play a dla iOS na iTunes. Urządzenie uruchamia się automatycznie przy kontakcie z wodą.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1472416757__dsc_0007.jpg" rel=""><img alt="pre_1472416757__dsc_0007.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1472416757__dsc_0007.jpg"></a>
</p>

<p>
	Dane techniczne:<br>
	Średnica urządzenia – 59mm<br>
	Waga – 47g<br>
	Sonar – pojedyncza wiązka, kąt 90st., zasięg głębokości do 40m, lokalizacja ryb na wyświetlaczu z zaznaczeniem głębokości.<br>
	Bluetooth – wersja Smart v4.0, zasięg działania do 30m<br>
	Bateria – 3,7V , czas działania do 10 godz<br>
	Jednostki miary – metryczna/anglosaska<br>
	Ponadto aplikacja wyposażona jest w dodatkowe funkcje:<br>
	Kalendarz, pogodynka, temperatura wody, stan baterii.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Użytkowanie urządzenia jest proste, do umieszczenia go w wybranym miejscu używamy wędziska, echo mocujemy za pomocą prostego węzła spinningowego lub z użyciem agrafki. W korpusie mamy dwa uszka do mocowania, jedno z boku do łączenia z zestawem do zarzucania, drugie vis a vis, ale trochę niżej, co ma umożliwić korzystanie z sondy jako spławika. Sam bardziej widziałbym to jako miejsce mocowania obciążenia do kotwiczenia w wybranym miejscu, jeśli miałoby by to pełnić funkcję wskaźnika brań bliżej byłoby do kuli wodnej.
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1472416770__dsc_0012.jpg" rel=""><img alt="pre_1472416770__dsc_0012.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1472416770__dsc_0012.jpg"></a>
</p>

<p>
	 
</p>

<p>
	Echosondy możemy używać w dwojaki sposób, klasycznie do czytania dna i lokalizacji ryb w wybranym miejscu lub do mapowania dna na wybranym odcinku. Wszystko zależy od wyboru opcji w aplikacji. Ale o tym wszystkim w kolejnym tekście, już znad wody.<br>
	Szczerze przyznam, że będzie to mój pierwszy kontakt z echosondą w praktycznym wędkowaniu i jestem bardzo ciekawy jak to wpłynie na sam komfort łowienia i wyniki. Należę do tego pokolenia, które radziło sobie bez elektroniki w wędkarstwie, a dyscypliny wędkarskie, którym się oddaję nie wymagają takiego wyposażenia dodatkowego. Ale pewnie mogą pomóc, szczególnie na nowych, nieznanych łowiskach.<br>
	Echosonda z telefonem połączone, baterie naładowane, czas wybrać się nad wodę . Wrzesień będzie czasem testów nad różnymi łowiskami, na pewno podzielę się z Wami swoimi odczuciami.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">126</guid><pubDate>Tue, 30 Aug 2016 18:00:00 +0000</pubDate></item><item><title>Shimano Catana 270 DX L</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/shimano-catana-270-dx-l-r119/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/e0c739c0d6a3d71917d781a6631553b3.jpg.29e3dbfd03cea27124e2daae9607c705.jpg" /></p>

<p>
	Po latach hołdowania sprzętowi JAXON-a, na starość doszedłem do wniosku, że trzymanie się jednej marki nie ma racjonalnych podstaw. Zwłaszcza zróżnicowanie i specjalizacja wędzisk, wymaga teraz od wędkarza poszukiwań nie tylko odpowiedniej wędki do połowu określonych gatunków ryb, ale również takiego, którym będzie się jeśli nie komfortowo, to chociażby wygodnie wędkować. Kiedyś, gdy zaczynałem moją przygodę ze spinningiem, a było to prawie ćwierć wieku temu, wystarczało jedno wędzisko. 
</p>

<p>
	Teraz przeglądając katalogi firm i oferty sklepów, można dostać zawrotu głowy od mnogości i zróżnicowania oferty. Dla tego stwierdziłem, że trzeba też urozmaicić swój arsenał. Mimo, że w jego skład wchodzą nadal wędziska JAXON-a, urozmaiciłem go o DRAGON-a (Moderate 305 opisałem w poprzednim moim wpisie), KONGER-a a ostatnio nabyłem SHIMANO Catana DX 270cm L. Jest to seria wędzisk będąca ulepszoną kontynuacją Catany CX. Designe tradycyjne dla wędzisk Catana, dolna część blanku czerwona, przechodząca łagodnie w grafitową czerń jest bardzo przyjemna dla oka. Wędzisko jest dostarczane w dwu kieszeniowym pokrowcu z bardziej mięsistej i nieco sztywniejszej tkaniny niż to ma miejsce nawet w znacznie droższych DRAGON-ach. Podnosi to standard zabezpieczenia wędziska przed urazami mechanicznymi, ale nie łudźmy się, ten pokrowiec podobnie jak inne standardowo dostarczane z wędziskami nie daje gwarancji pełnego bezpieczeństwa, więc do transportu sprzętu dobrze jest zaopatrzyć się w profesjonalny pokrowiec. Ten dostarczany z Cataną nie jest zawiązywany tradycyjnymi troczkami, które potrafią się urwać, ale zaopatrzony w dobrze trzymające trzy rzepy o znacznej powierzchni.
</p>

<p>
	Wędzisko ma całkowitą długość 270 cm, w tym niestety bardzo długa rękojeść która od stopki do końca korka wynosi aż 57 cm, przy czym długość od stopki do środka uchwytu kołowrotka wynosi 39 cm. Nie każdemu taka długość dolnika będzie poręczna, ale dzięki temu kołowrotek o masie 300g wyważa go niemal idealnie i kilkugodzinne spinningowanie nie powoduje nadmiernego zmęczenia.
</p>

<p>
	Ciężar wyrzutu określony na 3-14 g pokrywa się z rzeczywistością, choć użycie przynęty lżejszej (1-2g) nie powoduje nadzwyczajnego skrócenia rzutów, a żyłka ani razu nie splątała się podczas czterogodzinnego machania kijkiem (nie używałem plecionki). Wędzisko ładuje się przy lekkich przynętach typu smużaki i pływające owady całkiem wystarczająco, co daje nadzieję na pasjonujące i skuteczne wiosenne wyprawy na jazie i klenie.
</p>

<p>
	Nie próbowałem rzucać przynętami przekraczającymi górną granicę CW, ale obserwacja zachowania blanku z przynętami 13-gramowymi pozwala sądzić, że przekroczenie górnej granicy nawet o 5-6 g nie powinno mieć żadnych szkodliwych skutków, oczywiście pod warunkiem zachowania płynności wymachu.
</p>

<p>
	Rękojeść jest wykonana z korka dobrej jakości i nie dostrzegłem żadnych wykruszeń lub ubytków nawet na jego krawędziach, czym nie mógł pochwalić się czterokrotnie droższy DRAGON Moderate, który jak pisałem miał drobne ubytki i pęknięcia na krawędziach. Rękojeść podzielona jest uchwytem kołowrotka sygnowanym VIBRA Spot, stabilnie mocującym kołowrotek, bez tendencji do luzowania się, choć moje zastrzeżenia budzi jego delikatność, ale dwa lata gwarancji pozwalają na spokojny sen. W górnej części uchwytu jest owalne wycięcie odsłaniające blank, a oparty na nim kciuk doskonale odbiera nawet delikatne zmiany pracy przynęty i efekty zainteresowania przynętą wykazywanego przez potencjalne ofiary naszych łowów. Stopka zamykająca rękojeść jest na tyle elastyczna, że nawet dość energiczne postawienie wędziska na twardym podłożu, nie zagraża blankowi udarem.
</p>

<p>
	Blank tradycyjnej konstrukcji, bez wklejanej pełnej szczytówki ma bardzo regularną zbieżność od dolnika, aż po stosunkowo cienką szczytówkę.
</p>

<p>
	Niestety po dotychczasowych peanach teraz trochę dziegciu. Otóż tradycyjnie jak we wszystkich dotychczasowych seriach Catany, od BX do obecnej DX, blank w dolnej części sprawia wrażenie stosunkowo grubego, gdyż na styku z korkiem rękojeści, średnica blanku wynosi 12 mm, przy porównywalnym wędzisku DRAGON Moderate 305 dłuższym o ponad 30 cm, które w tym punkcie ma średnicę 11 mm. Dla tego też krótsza Catana waży 170 g i jest cięższa o ponad 30 g od Moderate, co daje wskaźnik masa/długość 0,63 dla Catany, przy 0,45 dla Moderate.
</p>

<p>
	Kolejne zastrzeżenia budzą pokaźne nadlewki lakieru na stopkach wszystkich bez wyjątku przelotek,. Nie spotkałem się jeszcze z takim wykończeniem nawet w najtańszych wędziskach JAXON-a i obawiam się, czy po dłuższym użytkowaniu te nadlewki nie będą się wykruszać na skutek naprężeń pracujących przelotek i jaki będzie to miało skutek dla ich trwałości. Czarne omotki bez szczególnych ozdobników, niemal nie odcinają się wizualnie od blanku, też zalane są stosunkowo grubą warstwą lakieru, co mi się osobiście nie bardzo podoba i to nie tylko ze względów estetycznych, a z obawy przed łuszczeniem się. Tutaj też widoczna jest znaczna różnica w wykończeniu pomiędzy Cataną a Moderate. Same przelotki Shimano SIC (7 sztuk) nie budzą zastrzeżeń, są solidne a ich ustawienie jest bardzo precyzyjne i równe liniowo. Przelotka startowa ma średnicę wewnętrzną 20 mm, a szczytowa 3 mm.
</p>

<p>
	Blank zbudowany z połączenia włókien węglowych XT30 i XT40 oraz włókna Geofibre (co by to nie oznaczało) charakteryzuje się, od samego początku obciążenia, ugięciem na całej długości. Jednak wędzisko nie jest zbyt miękkie ani kluchowate i wygląda, że mimo przeznaczenia raczej do połowu kleniojazi, to przy dobrze ustawionym hamulcu kołowrotka, powinno zachować się zupełnie przyzwoicie podczas holu bolenia, czy brzany niewstydliwych rozmiarów.
</p>

<p>
	Reasumując, Catana 270 DX L jest dobrą alternatywą wędziska kleniowego dla posiadacza nie najzasobniejszego portfela, gdyż nawet biorąc pod uwagę jej nieco niższy poziom techniczny w porównaniu z Moderate 305 jest ona czterokrotnie tańsza od swojego DRAGON-owego kolegi.
</p>

<p>
	Recenzja oparta na czterogodzinnym spinningowaniu Cataną:
</p>

<p>
	- z kołowrotkiem JAXON Armand 300M (305 g),
</p>

<p>
	- z żyłką DRAGON Light blue<strong> </strong>0,16 mm (3,65 kg), przynętami od 1 do 13 g (smużaki, obrotówki, wahadłówki i gumy),
</p>

<p>
	- w Warcie z bystrym nurtem warkocza powstającego przy solidnej, długiej ostrodze i w prądach wstecznych w klatce między ostrogami.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1455645591__nr_3.jpg" rel=""><img alt="pre_1455645591__nr_3.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1455645591__nr_3.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1455645598__nr_4.jpg" rel=""><img alt="pre_1455645598__nr_4.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1455645598__nr_4.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1455645604__nr_5.jpg" rel=""><img alt="pre_1455645604__nr_5.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1455645604__nr_5.jpg"></a>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1455645612__nr_6.jpg" rel=""><img alt="pre_1455645612__nr_6.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1455645612__nr_6.jpg"></a>
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">119</guid><pubDate>Tue, 16 Feb 2016 18:00:00 +0000</pubDate></item><item><title>Dragon Moderate 305</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/dragon-moderate-305-r118/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/042a697c8b3d71ca86d136542cfd965a.jpg.65f737332641ae1717590e401f02a058.jpg" /></p>

<p>
	Ostatnio wszedłem w posiadanie wędziska DRAGON Moderate 305 przeznaczone do lekkiego spinningu. Opis na blanku określa długość 305cm, ciężar wyrzutu 3-15g, moc lekką, akcję med-fast i zalecaną linkę wytrzymałości od 1,36kg do 3,63kg co przekładając na średnicę linek oznacza, iż zalecanymi byłyby żyłki od 0,12mm do 0,16mm i plecionki od 0,02mm do 0,06mm. Oznacza to, że używając linek o większej mocy, możemy narazić wędzisko na uszkodzenie mechaniczne. Stanowi to poważne ograniczenie jeśli chodzi o użytkowość wędziska, gdyż wybierając się na klenie i jazie, do połowu których wędzisko to jest dedykowane, możemy narazić się na przyłów 5-kilogramowego bolenia, nie myśląc nawet o sandaczu lub szczupaku.
</p>

<p>
	Na szczęście (w nieszczęściu) dystrybutorzy najpopularniejszych linek, w celach marketingowych – delikatnie mówiąc – przesadzają podając teoretyczną, wyśnioną przez nich wytrzymałość i jeśli od cyferek uwidocznionych na etykiecie odejmiemy 1/3 deklarowanej wytrzymałości, w niczym nie przesadzimy. Zatem zupełnie bezpiecznie dla wędziska możemy stosować żyłki 0,20mm i plecionki 0,08mm.
</p>

<p>
	Moim zdaniem nie będzie też konfabulacją założenie, że DRAGON, dla zabezpieczenia potencjalnych roszczeń reklamacyjnych, poszedł w tej dziedzinie w drugą stronę, zaniżając parametry mocy wędziska również o około 1/3, a więc wędzisko powinno bezpiecznie wytrzymać ataki ryby o ciężarze 5,44kg, zatem zastosowanie żyłki 0,25mm lub plecionki 0,10mm – przy precyzyjnie działającym i dobrze ustawionym hamulcu kołowrotka – nie powinno spowodować katastrofy.
</p>

<p>
	Wędzisko, mimo swojej znacznej długości, jest niezwykle lekkie – zaledwie 138g – a blank w pobliżu rękojeści ma grubość 11mm, czyli 1,5 grubości standardowego ołówka. Blank „TORAY” Made in Japan wykonany bardzo starannie i estetycznie, równiutko polakierowany w kolorze grafitu i czerni z białymi i srebrnymi, opalizującymi napisami. Równie starannie wykonano czarne omotki Gudebrod ze srebrnymi obramowaniami. Jedynym szpecącym elementem była odklejająca się foliowa nalepka z nadrukiem „Quality Control DRAGON”, co nie najlepiej świadczy o tej kontroli jakości. Uzbrojenie stanowi 10 doskonałych, równiutko zamontowanych przelotek FUJI Alconite K-Series. Uchwyt dzielony z niestety wykruszającego się na krawędziach, ponoć naturalnego portugalskiego korka klasy AAA (Extra Premium) oraz faktycznie najwyższej klasy, bardzo miłej w dotyku pianki EVA. Solidny uchwyt kołowrotka FUJI IPS skręcany od góry, bardzo pewnie i stabilnie mocuje kołowrotek. W siodełku uchwytu wstawka z czarnego plastiku ze srebrnym, opalizującym napisem DRAGON®. Stopka uchwytu zakończona pierścieniem metalowym z nakładką z twardej, dobrze amortyzującej gumy otacza firmowy medalion ze znakiem firmowym.
</p>

<p>
	Biorąc pod uwagę rybostan z jakim na co dzień możemy się spotkać w naszych wodach „odrybionych” „proekologicznymi” i „prowędkarskimi” działaniami ZG PZW, na pierwsze wędkowanie nowym nabytkiem użyłem kołowrotka z plecionką MIKADO Octa Braid 0,08mm o teoretycznej wytrzymałości 5,15kg na szpuli głównej oraz żyłką DRAGON Light Blue Guide Select 0,20mm o teoretycznej wytrzymałości 5,55kg, na szpuli zapasowej. Próba wędziska miała odbyć się przy użyciu wahadłówek, obrotówek, woblerów i gumek o wadze od 1 do 15 gramów z brzegu Warty w sąsiedztwie przystani turystycznej ograniczonej z obu stron kamiennymi, solidnymi ostrogami tworzącymi piękne warkocze z rwącym nurtem i prądami wstecznymi w klatce pomiędzy nimi. Dno rzeki – jak się później okazało – usiane było licznymi zaczepami w postaci nasiąkniętych konarów, sztachet z płotów zapewne wyrzuconych po wiejskich zabawach, a nawet okazałych kości bydlęcych.
</p>

<p>
	Próbę rozpocząłem od najlżejszych (1-2g) posiadanych przynęt i niestety okazało się, że rzut zarówno plecionką 0,08, jak i żyłką 0,20 sprawia pewne problemy. Wędzisko nie ładowało się, a rzuty były krótsze niż wykonywane przez towarzyszącą mi słabą kobietkę, identycznymi przynętami, kołowrotkiem i linkami, przy użyciu wędziska JAXON Extera 240cm/3-15g. Dopiero przynęty o ciężarze ponad 4g zaczęły osiągać przyzwoite odległości adekwatne do długości wędziska, a gdy doszedłem do przynęt 15-to gramowych, rzuty osiągały niemal 70m. Oznacza to, że deklarowany ciężar wyrzutu jest nieco zaniżony. Stawia to pod znakiem zapytania skuteczność kuszenia wiosennych kleni najlżejszymi smużakami i pierzakami zmuszając do podawania ich z prądem, aby spłynęły na odpowiednią odległość, a więc będziemy z konieczności ustawieni w miejscu, z którego kleń będzie nas doskonale widział, a podanie kleniowi na głowę „spadającej z drzewa” 1-2 gramowej imitacji owada może się okazać niemożliwe do wykonania.
</p>

<p>
	Wędzisko doskonale przekazuje do dłoni trzymającej uchwyt pracę przynęty ale dopiero począwszy od ciężaru ponad 4g. Wyczuwalne jest nawet zamiatanie ogonkiem przez twistera, ale dopiero takiego o długości ponad 7cm, więc prowadzenie „paprochów” już nie jest komfortowe, w przeciwieństwie do wyżej wymienionego wędziska JAXON-a. Zapewne jest to wynikiem, iż JAXON to wklejanka, a testowany DRAGON ma tradycyjną szczytówkę. Przy prowadzeniu przynęt 4-10g nie powoduje znaczącego ugięcia szczytówki, czego można się było spodziewać, natomiast przekroczenie granicy 10g ugina już szczytówkę w dość widoczny sposób. Niestety, podczas czterech godzin wędkowania nie udało się zaciąć żadnej ryby, natomiast hol znacznego zaczepu (około 4kg przegniła sztacheta) pokazał dopiero piękny łuk dokładnie odzwierciedlający opis akcji wędziska jako MF. Należy przyznać, że wędzisko na pewno wytrzymałoby hol ryby o ciężarze około 5-6kg, a prawdopodobnie i nieco większej, czego niestety nie da się powiedzieć o wyżej wspomnianym wędzisku JAXON Extera, które złamało się tuż powyżej łączenia przy wyjmowaniu niespełna 3kg kości giczy cielęcej. Ale też zupełnie inne przeznaczenie jest obydwu wędzisk – Moderate to typowe wędzisko kleniowo-jaziowe, natomiast Extera to jedynie okoniówka.
</p>

<p>
	Reasumując, DRAGON Moderate 305 to wędzisko dobrej klasy specjalistycznej, przystosowane do łowienia kleniojazi, choć mogłoby w lepszy sposób obsługiwać lekkie przynęty. Doświadczenia testu wykazały, że w zasadzie najlepiej stosować przynęty w zakresie 4-10g, a optymalnymi linkami są plecionka opisana jako 0,08mm i żyłka 0,20mm. Stosowanie lżejszych i cięższych przynęt oraz linek o większych średnicach powoduje dość gwałtowny spadek komfortu i bezpieczeństwa łowienia. Natomiast uważam, że nie należy obawiać się przyłowu średnich rozmiarów innych ryb drapieżnych, ze szczególnym wskazaniem boleni, które za cenę niewielkiego spadku komfortu można z niewielkim ryzykiem, pokusić się sprowokować do brania na przynęty o ciężarze zbliżonym nawet do 20g. Byleby nie natrafić na wściekłą ośmiokilogramową lokomotywę, wówczas lepiej poświęcić przynętę i część linki, niż wędzisko za niemal 7 stówek.
</p>

<p>
	W tym miejscu muszę odnieść się do tego ostatniego „parametru” Moderate, biorąc pod uwagę jego użytkowość, według moich subiektywnych odczuć, cena niestety jest „nieco” zawyżona i adekwatną wydaje się kwota nie wyższa niż 400 zł. Za taką cenę wędzisko byłoby niemal doskonałe, co z pozdrowieniami przedstawiam do przemyślenia dystrybutora.
</p>

<p>
	Alexspin
</p>

<p>
	Aleksander J. Twardowski
</p>

<p>
	Załączone miniatury
</p>

<ul>
<li>
		<a data-fileid="6003" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-93250200-1449949010.jpg" rel=""><img alt="PC120403.JPG" data-fileid="6003" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-93250200-1449949010.jpg"></a>
	</li>
	<li>
		<a data-fileid="6004" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-82312900-1449949031.jpg" rel=""><img alt="PC120401.JPG" data-fileid="6004" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-82312900-1449949031.jpg"></a>
	</li>
	<li>
		<a data-fileid="6005" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-92181700-1449949034.jpg" rel=""><img alt="PC120402.JPG" data-fileid="6005" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-92181700-1449949034.jpg"></a>
	</li>
	<li>
		<a data-fileid="6006" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-38990300-1449949041.jpg" rel=""><img alt="PC120404.JPG" data-fileid="6006" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-38990300-1449949041.jpg"></a>
	</li>
	<li>
		<a data-fileid="6007" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-66247100-1449949081.jpg" rel=""><img alt="PC060388.JPG" data-fileid="6007" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-66247100-1449949081.jpg"></a>
	</li>
	<li>
		<a data-fileid="6008" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-31259500-1449949086.jpg" rel=""><img alt="PC060389.JPG" data-fileid="6008" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-31259500-1449949086.jpg"></a>
	</li>
	<li>
		<a data-fileid="6009" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-90047800-1449949089.jpg" rel=""><img alt="PC060390.JPG" data-fileid="6009" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-90047800-1449949089.jpg"></a>
	</li>
	<li>
		<a data-fileid="6010" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-37313400-1449949093.jpg" rel=""><img alt="PC060391.JPG" data-fileid="6010" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-37313400-1449949093.jpg"></a>
	</li>
	<li>
		<a data-fileid="6011" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-67726500-1449949096.jpg" rel=""><img alt="PC060392.JPG" data-fileid="6011" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-67726500-1449949096.jpg"></a>
	</li>
	<li>
		<a data-fileid="6012" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-89272400-1449949099.jpg" rel=""><img alt="PC060393.JPG" data-fileid="6012" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-89272400-1449949099.jpg"></a>
	</li>
	<li>
		<a data-fileid="6013" href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-07704400-1449949103.jpg" rel=""><img alt="PC060394.JPG" data-fileid="6013" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_12_2015/post-2580-0-07704400-1449949103.jpg"></a>
	</li>
</ul>
]]></description><guid isPermaLink="false">118</guid><pubDate>Sun, 13 Dec 2015 16:33:00 +0000</pubDate></item><item><title>Szczyt&#xF3;wki w bacie, ich rodzaje i zastosowanie.</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/szczyt%C3%B3wki-w-bacie-ich-rodzaje-i-zastosowanie-r95/</link><description><![CDATA[
<p>
	Ogólnie rzecz biorąc w batach zastosowanie mają trzy rodzaje szczytówek:
</p>

<p>
	Pusta, z którą zazwyczaj bat kupujemy (dla początkujących – szczytówka jest prawie na całej swojej długości pusta w środku, dopiero kilka końcowych centymetrów jest z zamkniętego profilu, a czasem nawet nie, bo widać mikroskopijny otwór w najwęższej części szczytówki).
</p>

<p>
	Pełna zwana wklejką, konkretnie – w pustą część szczytówki jest wklejona tzw. igła z pełnego włókna węglowego.
</p>

<p>
	Szczytówka pusta z wklejoną tulejką wewnętrzną lub zewnętrzną pod amortyzator.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390600507__image001.png" rel=""><img alt="pre_1390600507__image001.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390600507__image001.png"></a>
</p>

<p>
	Foto1: Od lewej: wklejka, szczytówka z amortyzatorem, szczytówka pusta
</p>

<p>
	Kiedy stosujemy poszczególne rodzaje szczytówek, oraz ich wady i zalety:
</p>

<ul>
<li>
		Szczytówka pusta – stosujemy ją, gdy łowimy średnią rybę z myślą o braniu jej „na klatę”, czyli do ręki. Łatwiejszy też jest hol większych sztuk. Wadą takiej szczytówki jest możliwość spadania podczas holu ryb małych i/lub delikatnie zaciętych. Po prostu szczytówka jest za sztywna i nie amortyzuje wystarczająco podczas holu.
	</li>
	<li>
		Szczytówka z wklejką tzw. pełna – jej przydatność docenimy wówczas, gdy łowimy sztuki małe lub holujemy ryby zapięte za przysłowiową „skórkę” Daje też nam możliwość zastosowania odchudzonych zestawów, a zwłaszcza przyponów – nie grozi nam zerwanie delikatnego przyponu przy gwałtownym zacięciu, jak przy szczytówce pustej i sztywnej. Wadą takiego rozwiązania jest wydłużony czas holu, zwłaszcza większych sztuk, i trudności z uchwyceniem ryby podniesionej nad wodę.
	</li>
</ul>
<p>
	Niektórzy eksperci jako wadę takiej szczytówki podają fakt, że bat robi się wolniejszy i mniej celny przy zarzucie..... Szczerze mówiąc, moim zdaniem, jeśli taka różnica jest to na tyle nieznaczna, że nie warto tym sobie zawracać głowy.
</p>

<ul>
<li>
		Szczytówka/bat z amortyzatorem. To rozwiązanie ma pewnie równie wielu (jak nie więcej) przeciwników niż zwolenników, za rzekome wypaczenie idei ‘batmaństwa”. Kiedy stosujemy bat z amortyzatorem? Gdy jesteśmy pewni, że bardzo prawdopodobne są przyłowy, których wyjęcie przekracza możliwości bata z tradycyjną szczytówką.
	</li>
</ul>
<p>
	Wady pomniejsze – zaburzenie wyważenia kija, przy niewłaściwym doborze wytrzymałości poszczególnych części zestawu, czyli bata/amortyzatora/przyponu istnieje bardzo duże ryzyko połamania wędki. I ostatnia z pomniejszych wad, - potrzebujemy dużo czystej, nie zarośniętej wody na hol ryby, którą ciężko jest kontrolować za pomocą bata z amortyzatorem.
</p>

<p>
	Największa wada moim zdaniem, to długość holu i trudności z podebraniem......
</p>

<p>
	Dlaczego? Otóż załóżmy, że zastosowaliśmy odcinek amortyzatora o długości 1m. Gumy rozciągają się przeciętnie od, 300 do 500%, czyli podczas holu większej sztuki nagle mamy zestaw dłuższy o około 3 do 5m, i jak tu sięgnąć podbierakiem? Pozostaje nam długie, powolne męczenie ryby i właściwa technika holu polegająca na swoistym „pompowaniu” szczytówką. Czyli pochylamy szybko wędkę żeby część amortyzatora wróciła do szczytówki a potem powoli podnosimy bat i tak do skutku. Drobna podpowiedź, – jeśli hol się przedłuża, i jest taka możliwość, to warto, co jakiś czas zanurzyć szczytówkę, a przez to cały amortyzator w celu jego schłodzenia.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390600545__image002.png" rel=""><img alt="pre_1390600545__image002.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390600545__image002.png"></a>
</p>

<p>
	<em><span style="font-size:10px;">Foto2: Kawałek amortyzatora</span></em>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390600556__image003.png" rel=""><img alt="pre_1390600556__image003.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390600556__image003.png"></a>
</p>

<p>
	<em><span style="font-size:10px;">Foto3: Ten sam kawałek rozciągnięty</span></em>
</p>

<p>
	Trochę techniki, czyli przygotowujemy szczytówki do łowienia:
</p>

<ul>
<li>
		Szczytówka pusta, najczęściej spotykana w kupionych batach, i najprostsza do przygotowania. Po prostu wyjmujemy szczytówkę z bata, idziemy do sklepu i dobieramy odpowiedniej średnicy łącznik szczytówka – żyłka ( polecam łączniki firmy Stonfo), który wklejamy za pomocą zwykłej kropelki czy super glue. Nie warto moim zdaniem stosować żadnych żywic czy klejów typu poxipol, bo w razie uszkodzenia będziemy mieli problem z odzyskaniem łącznika, bądź szczytówki.
	</li>
</ul>
<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390600574__image004.png" rel=""><img alt="pre_1390600574__image004.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390600574__image004.png"></a>
</p>

<p>
	<em><span style="font-size:10px;">Foto4: Dwa przykładowe łączniki. Pierwszy od lewej mocniejszy</span></em>.
</p>

<ul>
<li>
		Szczytówka z wklejką – dużo rzadziej spotykana w kupionych kijkach zwłaszcza dłuższych. Kupić osobno, też raczej ich się nie da, więc pozostaje nam zrobienie takiej szczytówki samemu Do tego celu potrzebujemy: szczytówkę pustą, i drugą z pełnego włókna węglowego (oryginalną szczytówkę warto sobie zostawić). Czy kupimy je w sieci, czy w sklepie stacjonarnym, nie ma znaczenia, trzeba tylko zachować kilka parametrów. Otóż szczytówka pusta musi mieć taką samą dolną średnicę i zbliżoną długość jak oryginał. Czyli mierzymy oryginał i zgodnie z tym zmawiamy/kupujemy.
	</li>
</ul>
<p>
	Z wklejką jest troszkę trudniej, zwłaszcza, jeśli chodzi o dobór jej dolnej grubości. Dlaczego? Bo są wg mnie dwie metody wklejania igły w pustą szczytówkę. Pierwsza polega na tym, że tniemy pustą szczytówkę w pasującym nam miejscu, i dokupujemy wklejkę o równej lub mniejszej średnicy dolnego końca niż powstały otwór. Następnie pasujemy wklejkę w otwór – ma wchodzić z lekkim luzem. Jeśli nie wchodzi to korygujemy jej grubość za pomocą papieru ściernego. Moim zdaniem wklejka powinna wchodzić w pustą szczytówkę na 4-5cm, więc taką długość odmierzamy i zaznaczamy. Następnie przy użyciu np. żywicy epoksydowej wklejamy igłę, starając się żeby kleju było tak dużo, żeby „złapał” wklejkę na całym wklejanym odcinku. Drugi trudniejszy, preferowany przeze mnie sposób, to takie dobranie dolnej średnicy wklejki, że po ucięciu w odpowiednim miejscu pustej szczytówki można je złożyć teleskopowo, tak, że jak powyżej zostanie w części pustej około 5cm wklejki, w miarę ściśle przylegające do ścianek pustej szczytówki. Jak to uzyskać? Najlepiej za pomocą suwmiarki i papieru ściernego. Konkretnie – zaznaczamy na pustej szczytówce domniemane miejsce cięcia, ( ale nie tniemy!!!). Następnie 5cm niżej mierzymy suwmiarką średnicę szczytówki. Od tego wymiaru odejmujemy dwukrotną grubość ścianek szczytówki i mamy prawdopodobną dolną średnicę wklejki, którą zakupujemy. Jaka długość wklejki? Moim zdaniem nie mniej niż 35cm, a nie więcej niż 45cm. To już zależy od tego, jaką akcję chcemy uzyskać, to samo odnosi się do grubości wklejki w części szczytowej ( im mniejsza grubość tym wklejka bardziej giętka). Gdy mamy już wszystko zakupione, mierzymy jeszcze raz i jeśli jest ok., to za pomocą trójkątnego pilnika tniemy pustą szczytówkę w założonym miejscu. Pasujemy obie części. Gdy wklejka okaże się za gruba, to albo ją szlifujemy, albo ponownie odcinamy fragment pustej części np. 0,5cm (lepiej częściej ciąć niż uciąć za dużo), i tak do skutku.
</p>

<p>
	Jeśli utniemy za dużo, lub, gdy wklejka wchodzi nam na zakładane 5cm, a mimo to połączenie klekoce, czeka nas „grubsza” robota. Ja radzę sobie w ten sposób, że nakładam na te dolne 5cm wklejki warstwę żywicy, czekam aż wyschnie i szlifuję papierem ściernym często pasując do pustej części. W razie potrzeby czynność powtarzam. Ostatecznie muszę osiągnąć taki rezultat, że wklejka w pustej części idealnie przylega do ścianek, co eliminuje ryzyko złamania z powodu niedopasowania łączenia.
</p>

<p>
	W tym sposobie nie wklejam igły – pozostawiam połączenie teleskopowe, co w razie
</p>

<p>
	Jakiejś „awarii” pozwala mi, albo wymienić, albo odzyskać wklejkę.
</p>

<p>
	Jeśli mamy wątpliwości (niektórzy polecają), co do jakości/bezpieczeństwa takiego
</p>

<p>
	połączenia, to można zrobić delikatną omotkę na styku wklejki i pustej części
</p>

<p>
	szczytówki. Na koniec oczywiście wklejamy łącznik szczytówka – żyłka.
</p>

<ul>
<li>
		Szczytówka z amortyzatorem.
	</li>
</ul>
<div style="margin-left:1px;">
	Tytułem wstępu – nie każdy bat nadaje się do takiego łowienia. Wędki delikatne o cieniutkich ściankach blanku i szczytówki odpadają. Po prostu podczas holu mogą nie wytrzymać naprężeń w miejscu styku korka/drabinki amortyzatora, lub tulei w szczytówce. Na szczęście dotyczy to przeważnie wędek specjalistycznych, z wyższej półki. Każdy przeciętny allrounder da radę.
</div>

<p>
	Potrzebujemy: szczytówki pustej w środku, tulei zewnętrznej lub wewnętrznej amortyzatora, korka rozporowego do amortyzatora lub drabinki/konnektora, łącznika guma – żyłka, no i samego amortyzatora.
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	Pokrótce:
</div>

<div style="margin-left:1px;">
	Szczytówka powinna mieć taką samą średnicę dolną jak oryginał.
</div>

<p>
	Możemy zastosować dwa rodzaje tulejek amortyzatora – zewnętrzną lub wewnętrzną. W tym wypadku wybieram zewnętrzną żeby zaoszczędzić na długości szczytówki – wymaga ucięcia mniejszego odcinka szczytówki przy montażu
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390600597__image005.png" rel=""><img alt="pre_1390600597__image005.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390600597__image005.png"></a>
</p>

<p>
	<em><span style="font-size:10px;">Foto5: Tulejki wewnętrzna i zewnętrzna</span></em>.
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	Korek rozporowy lub drabinka – ja stosuję korki rozporowe Stonfo, które poprzez skręcenie lub rozkręcenie mają regulowaną średnicę. Co do drabinek i innych konektorków dostępnych w handlu oczywiście też się nadają do użycia aby tylko były małe i lekkie.
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390600610__image06.png" rel=""><img alt="pre_1390600610__image06.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390600610__image06.png"></a>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	<em><span style="font-size:10px;">Foto6: Pierwszy od góry – polecany przeze mnie korek rozporowy Stonfo.</span></em>
</div>

<div style="margin-left:1px;">
	Łącznik guma – żyłka – proponuję łączniki Stonfo w rozmiarze adekwatnym do rozmiaru amortyzatora (opisy zależności bez problemu do znalezienia w sieci). Dobrze by było by łącznik był na tyle mały żeby bez problemu przeszedł wraz ze szczytówką przez drugi element bata. Foto poniżej:
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390600797__image07.png" rel=""><img alt="pre_1390600797__image07.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390600797__image07.png"></a>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	<em><span style="font-size:10px;">Foto7</span></em>
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390601625__image08.png" rel=""><img alt="pre_1390601625__image08.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390601625__image08.png"></a>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	<em><span style="font-size:10px;">Foto8: Różnej wielkości łączniki</span></em>
</div>

<p>
	Amortyzator – moim zdaniem do bata najlepsze są amortyzatory silikonowe lub
</p>

<p>
	silikonowo/lateksowe. Czysty lateks odpada jest za miękki, delikatny i rozciągliwy.
</p>

<p>
	Długość amortyzatora wg mnie w zależności od warunków powinna wynosić w stanie
</p>

<p>
	napiętym od 40cm (w samej szczytówce) do max 1m. Średnica – nigdy nie stosowałem
</p>

<p>
	w bacie gum grubszych niż 1mm, przeważnie 0,8-0,9mm. Pamiętajmy, że grubość
</p>

<p>
	amortyzatora dobieramy do przewidywanej wytrzymałości/średnicy przyponu. Przypon ma być zawsze najsłabszym ogniwem zestawu. W sieci bez problemu znajdziemy tabelki z zależnością grubość amortyzatora a zestaw/przypon.
</p>

<p>
	To samo dotyczy doboru tulejki zewnętrznej – w sieci i sklepach internetowych jest podany rozmiar amortyzatora, do jakiego są przeznaczone. Ja wolę wybrać tulejkę o nr większą. Tzn., jeśli mamy amortyzator 0,8mm to powinniśmy wybrać tulejkę o średnicy wewnętrznej około 1mm. Ja idę dalej i kupuje taką, w którą wchodzi guma nawet 1,2 mm – swobodny przesuw amortyzatora, to moim zdaniem podstawa.
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	Montaż tulejki na szczytówce jest prosty – mierzymy suwmiarką szczytówkę i tniemy nieco powyżej zaznaczonego miejsca za pomocą pilnika trójkątnego. Pasujemy tulejkę, która powinna wchodzić na lekki wcisk. Jeśli nie pasuje odcinamy ponownie fragment szczytówki i tak do skutku.
</div>

<div style="margin-left:1px;">
	Teraz odcinamy potrzebny odcinek amortyzatora i przeciągamy go przez szczytówkę. Ja stosuję specjalny drut do tej czynności, ale można sobie poradzić jakimkolwiek drutem, czy grubą żyłką.
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390602375__image09.png" rel=""><img alt="pre_1390602375__image09.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390602375__image09.png"></a>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	<em><span style="font-size:10px;">Foto9: Drut zwijany do przeciągania amortyzatorów.</span></em>
</div>

<p>
	Tu rada – po ucięciu odpowiedniego odcinka gumy, porozciągajmy amortyzator w rękach, żeby się „ułożył”. Tzn. złapmy między dłonie odcinek 20cm i rozciągnijmy go maksymalnie, i tak dalej po całej długości amortyzatora. Po takim zabiegu okaże się, że odcięty odcinek zrobił się nam dłuższy. Unikniemy w ten sposób korekty napięcia amortyzatora po pierwszej większej rybie.
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	Od strony tulei przywiązujemy łącznik guma – żyłka ( węzłów w sieci możemy znaleźć mnóstwo) Ja na zdjęciach przedstawiam ten, którego sam używam:
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390661449__image010.png" rel=""><img alt="pre_1390661449__image010.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390661449__image010.png"></a>
</p>

<p>
	<em><span style="font-size:10px;">Foto10: Łącznik w częściach – tulejka dolna, widoczny otwór montażowy do amortyzatora.</span></em>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390661466__image011.png" rel=""><img alt="pre_1390661466__image011.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390661466__image011.png"></a>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	<em><span style="font-size:10px;">Foto11: Nakładamy tulejkę dolną na amortyzator.</span></em>
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390661489__image012.png" rel=""><img alt="pre_1390661489__image012.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390661489__image012.png"></a>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	<em><span style="font-size:10px;">Foto12: Przeciągamy podwójnie złożony amortyzator przez otwór.</span></em>
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681503__image013.png" rel=""><img alt="pre_1390681503__image013.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681503__image013.png"></a>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	<em><span style="font-size:10px;">Foto13: Robimy prosty, zwykły węzeł.</span></em>
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681521__image014.png" rel=""><img alt="pre_1390681521__image014.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681521__image014.png"></a>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	<em><span style="font-size:10px;">Foto14</span></em>
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681544__image015.png" rel=""><img alt="pre_1390681544__image015.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681544__image015.png"></a>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	<em><span style="font-size:10px;">Foto15: Przekładamy pętelkę przez łącznik, poczym zsuwamy poniżej węzła</span></em>
</div>

<div style="margin-left:1px;">
	.
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681562__image016.png" rel=""><img alt="pre_1390681562__image016.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681562__image016.png"></a>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	<em><span style="font-size:10px;">Foto16: Zaciskamy ściśle węzeł</span></em>
</div>

<div style="margin-left:1px;">
	.
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681580__image017.png" rel=""><img alt="pre_1390681580__image017.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681580__image017.png"></a>
</p>

<p>
	<em>Foto17</em>
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681604__image018.png" rel=""><img alt="pre_1390681604__image018.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681604__image018.png"></a>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	<em><span style="font-size:10px;">Foto18: Wciskamy tulejkę aż poczujemy, że wskoczyła na swoje miejsce</span></em>
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681621__image019.png" rel=""><img alt="pre_1390681621__image019.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681621__image019.png"></a>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	<em><span style="font-size:10px;">Foto19: Odcinamy zbędny kawałek gumy pozostawiając kilka milimetrów.</span></em>
</div>

<div style="margin-left:1px;">
	Teraz przeciągamy amortyzator przez szczytówkę, na moim zdjęciu za pomocą specjalistycznego drutu:
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390661502__image020.png" rel=""><img alt="pre_1390661502__image020.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390661502__image020.png"></a>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	<em><span style="font-size:10px;">Foto20: Przeciągamy drut przez szczytówkę od dołu i blokujemy amortyzator w uchwycie.</span></em>
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681641__image021.png" rel=""><img alt="pre_1390681641__image021.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681641__image021.png"></a>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	<em><span style="font-size:10px;">Foto21: Przeciągamy gumę przez szczytówkę.</span></em>
</div>

<div style="margin-left:1px;">
	Na drugim końcu dowiązujemy korek rozporowy (węzeł ten sam).
</div>

<div style="margin-left:1px;">
	Do korka rozporowego dowiązuje kawałek sztywnej plecionki.
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681663__image022.png" rel=""><img alt="pre_1390681663__image022.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681663__image022.png"></a>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	<em><span style="font-size:10px;">Foto22: Szczytówka gotowa do montażu w bacie</span></em>
</div>

<div style="margin-left:1px;">
	.
</div>

<div style="margin-left:1px;">
	Teraz w drugi element bata wkładamy szczytówkę i zaciągamy ją teleskopowo. Korek rozporowy powinien schować się w elemencie, a na zewnątrz tylko wystaje kawałek plecionki.
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681682__image023.png" rel=""><img alt="pre_1390681682__image023.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681682__image023.png"></a>
</p>

<p>
	<em>Foto23: Pozostawiona plecionka nie przeszkadza i nie wchodzi między elem. bata jeśli jest wystarczająco sztywna.</em>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	Bierzemy w palce łącznik guma – żyłka i sprawdzamy napięcie amortyzatora.
</div>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681703__image024.png" rel=""><img alt="pre_1390681703__image024.png" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681703__image024.png"></a>
</p>

<p>
	<em>Foto24</em>
</p>

<p>
	Robimy to poprzez wyciagnięcie amortyzatora ze szczytówki i puszczenie go. Jeśli łącznik uderza bardzo mocno w tuleję i mamy problem z wyciągnięciem gumy, to amortyzator naciągnięty jest za mocno napięty. Jeśli po wyciągnięciu chowa się w szczytówce bardzo wolno i opornie lub nie chowa się wcale, to za słabo. Korekty w obie strony dokonujemy poprzez skręcenie lub rozkręcenie korka rozporowego, lub ucięcie amortyzatora i ponowne jego przywiązanie.
</p>

<p>
	Troszkę bardziej szczegółowo – ciągniemy za plecionkę przywiązaną do korka, i wyciągamy go z elementu, regulujemy korek, i puszczamy sznurek. Ponownie sprawdzamy naciąg amortyzatora, jak opisałem powyżej i tak do skutku.
</p>

<p>
	<a href="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681724__image025.jpg" rel=""><img alt="pre_1390681724__image025.jpg" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/imgs/pre_1390681724__image025.jpg"></a>
</p>

<p>
	<em><span style="color:#000000;"><span style="font-size:10px;">Foto25: Korek wyciągnięty do regulacji</span></span></em><span style="color:#FF0000;">.</span>
</p>

<div style="margin-left:1px;">
	Ostatecznej korekty i tak dokonamy nad wodą ciągnąc za zestaw przy rozłożonym bacie.
</div>

<p>
	Wrócę jeszcze do korków rozporowych i drabinek – jak ktoś ma zacięcie i chce oszczędzić na kosztach może je zrobić samemu. Ja kiedyś wykonałem sobie taki komplet z korków od wina i drutu. Trzeba tylko zeszlifować taki korek w stożek o odpowiedniej średnicy, zrobić oczko na drucie, którym przekłuwamy korek, a po przekłuciu wykonać oczko z drugiej strony (drut trzeba wkleić). Możemy wykonać takie korki do poszczególnych długości amortyzatorów, lub regulować ich średnicę poprzez oklejenie korka taśmą izolacyjną. Niestety ten typ korków samoróbek ma jedną wadę, która odnosi się także do całości łowienia batem z amortyzatorem, a którą świadomie pominąłem wcześniej. Chodzi mi konkretnie, o to, że choćbyśmy nie wiem jak się starali, i jakie patenty stosowali, to i tak woda dostanie się do środka wędki. Pół biedy, kiedy mamy oryginalny korek rozporowy lub drabinkę, wówczas woda spływa, do dolnika i wystarczy tylko, co jakiś czas poluzować nakrętkę na dole bata i wypuścić ją. Zastosowanie samoróbki lub korków ściśle przylegających do blanku wędki powoduje, że woda zostaje w górnej części blanku. Co to oznacza wiadomo – przeciążenie ścianek, mocny zamach i po wędce. Więc jeśli zdecydujemy się na takie rozwiązanie, pamiętajmy o konieczności oczyszczania bata z wody wewnątrz wędziska.
</p>

<p>
	I to by było na tyle.
</p>

<p>
	Wiem, że nie wszystko dla wszystkich będzie jasne, mimo, że starałem się opisać temat jak najdokładniej. Niestety nie mam na tą chwilę materiałów, żeby wykonać wklejkę i pokazać poszczególne etapy na zdjęciach.
</p>

<p>
	Pozdrawiam
</p>

<p>
	Kuba ( ŁYSY0312)
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">95</guid><pubDate>Sat, 25 Jan 2014 21:56:00 +0000</pubDate></item><item><title>Wyb&#xF3;r w&#x119;dziska</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/wyb%C3%B3r-w%C4%99dziska-r83/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/8c8d20290de8d439fff3c11841b31c0e.jpg.93c0723e6e140bb7c6cc2af6b386c0f7.jpg" /></p>

<p>
	Mnogość dostępnych modeli czasem sprawia trudność przy wyborze odpowiedniego wędziska. Sam doświadczyłem rozterek związanych z zakupem nowego kija, szczególnie przeglądając portale aukcyjne i sklepy internetowe. Więc czym sie kierować?<br>
	Podstawowe zasady to:  pierwsza, podstawowa to metoda, którą będziemy wędkować. Zdarza się, że widzimy na łowiskach wędkujących kijami, które producent przeznaczył do całkiem innych metod niż ta, którą właśnie właściciel się zajmuje. Czasem tak jest, że po prostu kogoś nie stać na zakup wędziska do każdej metody oddzielnie. Dlatego można zrozumieć, że ktoś spinniguje pickerem bądź używa feddera jako odległościówki. Szczyt jaki widziałem to użycie kija spinnigowego jako ... gruntówki podczas wędkowania z plaży . Miotanie ciężarkami rzędu 60-80g kijem o c.w. do 30g pozostawię bez komentarza. Czasem takie poczynania są źródłem złych opinii o konkretnym modelu lub co gorsza o całej linii lub nawet marce. Dlatego warto przed zakupem zastanowić się jaką metodą będziemy najczęściej wędkować. A jeżeli chcemy osiągać sukcesy w wędkarstwie, sportowe czy nawet dla własnej rozrywki, powinniśmy skupić się na wybranej metodzie i starać się o sprzęt dobrej jakości, taki, który będzie służy wiele lat bez awarii.
</p>

<p>
	druga, niemniej ważna to spodziewana "trofea" oraz rodzaj łowiska. Zakładając połowy np. gruntowe, powinniśmy mieć wędziska które wytrzymają spotkanie z mieszkańcami naszego łowiska. Łowienie pickerem karpi to spore ryzyko zniszczenia kija. Na miśki zasadzamy sie z o wiele mocniejszymi kijami. Podobnie sprawa się ma gdy wybieramy się na pomorskie rzeki za trocią czy łososiem. Z sandaczowym kijkiem nie mamy czego tu szukać. W różnych łowiska panują różne warunki, takie jak głębokość czy uciąg. Do wędkowania gruntowego inny kij potrzebny jest na wody stojące i całkiem inny na wielkie rzeki z mocnym nurtem.
</p>

<p>
	trzecia, cena. Czasem, gdy czytam "porady" na różnych forach p.t. "jakie kupić wędzisko" ogarnia mnie śmiech. User pyta: "Mam 100zł, chcę kupić fedder". Odpowiedzi : "Dołóż jeszcze 100zł to Ci pomożemy, bo za 100 nic nie kupisz". Bzdura!!! W cenie do 100zł możemy kupić świetne kije, czasem przewyższające parametrami te za 200. Na szczęście zdarzają się i tacy, którzy potrafią przebić się przez tłum krzykaczy i doradzić odpowiedni wybór. Fachowe doradztwo zaczyna się od pytań: "Na jakiej wodzie będziesz łowił i jakie ryby". Cena jest szczególnie ważnym kryterium dla początkujących wędkarzy i takich, którzy nie osiągają jeszcze własnych dochodów. Początkującemu potrzebny jest sprzęt dość, że niedrogi to jeszcze na tyle mocny aby niwelował błędy. Dlatego świetnie się nadają do nauki wędkowania kije z włókien szklanych bądź mieszanki kompozytów i włókien węglowych. Kije te co prawda są ciężkie, ale za to mocne i co najważniejsze niedrogie.
</p>

<p>
	Wreszcie wybraliśmy po wielu wieczorach spędzonych w sieci lub nad katalogami. Dla mnie najważniejszą cechą i przesądzającą o podjęciu decyzji, jest to, czy kij "leży w ręku". Wtedy wybieram się do dobrze zaopatrzonego sklepu i o ile jest możliwość ważę kija w łapkach. Czasem ktoś z kolegów posiada wymarzony kijek i pozwoli przeprowadzić próby.
</p>

<p>
	W końcu jest decyzja, gdzie kupować? Ja najczęściej szukam sprzętu na allegro, ponieważ oferują tam najlepsze ceny. Czasem, doliczając koszty wysyłki, cena nie różni się zbytnio od tej w sklepie tradycyjnym, zdarza się, że sprzedający nie oferuje gwarancji czy choćby paragonu, wtedy nie ma sensu kupować w sieci. Skoro koszt wyjdzie taki sam lub niewiele niższy nie warto ryzykować. Chyba, że mamy możliwość odbioru osobistego. Szerokim łukiem omijam tych sprzedawców, którzy nie mają zielonego pojęcia o tym, co sprzedają. Wystarczy przeczytać opis przedmiotu i można wiele wywnioskować na temat fachowości sprzedawcy.
</p>

<p>
	Życzę Wam jak najkrótszych rozterek z wyborem wędziska na nowy sezon.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">83</guid><pubDate>Fri, 20 Jan 2012 19:41:00 +0000</pubDate></item><item><title>Budowa haczyka</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/budowa-haczyka-r82/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/7df9dde6bfa17dbfbbdd34b7e39c76d6.jpg.ed2f58eee2a801d53a3fea7acd5137e7.jpg" /></p>

<p>
	Dziś o haczyku słów kilka.<br>
	Bez haczyka nie ma łowienia. Chyba każdy się z tym zgodzi. Owszem, są gatunki, które można łowić bez użycia tego małego, metalowego zakończenia wędkarskiego zestawu. Ale są to przypadki tak rzadkie, że nas nie dotyczą. Dziś są to niewielki kawałki metalu, kiedyś fragmenty kostek czy drewienek.
</p>

<p>
	Taka ciekawostka: w języku starosłowiańskim węda oznaczała właśnie haczyk.
</p>

<p>
	Za miarę wielkości haczyka przyjęto szerokość łuku kolankowego. Numeracja rośnie wraz z malejącą wielkością haczyka. Czyli haczyk nr 10 będzie większy niż ten o nr 20. Obecnie używamy w wędkowaniu haczyków klasycznej budowy składające się z trzonka, łuku kolankowego oraz grota czyli ostrza.
</p>

<p>
	Trzonek zwykle zakończony jest łopatką, na której zatrzymuje się węzeł przyponu, rzadziej używane to te z oczkiem, szczególnie przez karpiarzy oraz, chyba najrzadziej spotykane, bezłopatkowe. Sam się jeszcze z takimi hakami nie spotkałem. Ale skupmy się na podstawowym haku, czyli tym z łopatką. Do wiązania przyponu używamy dwóch węzłów. Snelling, najmocniejszy i najłatwiejszy węzeł haczykowy, przeznaczony, co prawda do haków z oczkiem ale świetnie nadaje się do wiązania na trzonkach z łopatką. Inny węzeł to tzw. owijkowy, trochę trudniejszy do zawiązania ale równie skuteczny. Rzadko spotykany jest węzeł ósemkowy, bardzo prosty, ale najsłabszy z nich. Czasem najprostszy węzeł nastręcza trudności, szczególnie przy najmniejszych haczykach, wtedy warto zaopatrzyć się w wiązarkę, ręczną lub elektryczną. Jest temat na forum, gdzie takie "cudeńko" jest zaprezentowane. Długość trzonka zależy od stosowanej przynęty, przy wszelkiego rodzaju robactwie wybieram haczyk z dłuższym trzonkiem, krótszy przy przytnętach roślinnych.
</p>

<p>
	Łuk kolankowy, jak wcześniej wspomniałem, a właściwie jego szerokość oznacza wielkość haczyka. Wybór przynęty powoduje użycie haka o określonym kształcie łuku kolankowego. Odpowiedni dobór pozwoli na skuteczne założenie przynęty na hak i zapobiega jej spadaniu. Zwykle w wędkowaniu spławikowym używam haków o łuku okrągłym. I przynęty zwierzęce, i roślinne śwetnie są go trzymają, nadaje się również do łowienia na ciasta, zimniaki i inne kluchy. Również często spotykanym jest łuk klamkowy, taki kształt mają często kotwiczki. Kąt zawarty pomiędzy trzonkiem i grotem haczyka to również część łuku. Najczęściej są one równoległe ale spotyka się zagięte do środka, co ma spowodować pewniejsze zacięcie i trzymanie haka w rybim pyszczku. Często również grot haczyka bywa odgięty w bok, co zwiększa skuteczność zacięcia przy stosowaniu niektorych przynęt. Ale powoduje również "krecenie" haczykiem przy np. ściąganiu zestawu, co ma wpływ na skręcanie się żyłki na przyponie. Można to rozwiązać stosując krętlik na połączeniu żyłki głównej i przyponu.
</p>

<p>
	Grot, lub jak kto woli ostrze haczyka to element mający zdecydowany wpływ na skuteczność łowienia. Najczęściej spotykane są haczyki z zadziorem, który ma zapobiegać zsuwaniu się czy też spadaniu przynęty, również lepszego trzymania zdobyczy. Takie rozwiązanie ma również swoje wady, utrudnia odchaczanie ryby, rozrywam małe, delikatne przynęty, a ten, kto "załapał" kiedyś coś innego, czyli siebie lub kolegę, wie jak trudno haczyk z zadziorem usunąć spod skóry czy z ubrania. Haczyki bezzadziorowe stosują głownie muszkarze, również tzw. "no kilowcy", wypuszczający swoje zdobycze w 100% ( chwała im za to) i wędkarze łowiący na łowiskach gdzie haczyki z zadziorem są zabronione. Grot haczyka powinien być zawsze ostry. Nawet podczas przechowywania może on tę ostrość stracić, choćby obijając się o ścianki twardego opakowania. Można użyć pudełka wyściełanego miękkim materiałem lub z magnesem. Sam swoje haczyki od razu wiążę na przypony i przechowuję w specjalnych portfelach.
</p>

<p>
	Haczyk co prawda jest wykonany ze stali, ale dzieli się na dwie grupy: druciane i kute. Popularny druciak ma przekrój okrągły i jest najczęściej stosowany, dzięki nawęglaniu stali, przy małym przekroju wykazuje świetna wytrzymałość. Ale czasem trzeba użyć haka do łowienia siłowego i tutaj kute będą idealne. Dobrze trzymają się go przynęty roślinne, trudniej nim zaciąć ale samo zacięcie jest lepsze niż przy druciaku.
</p>

<p>
	Inną ważną cechą haczyka jest jego kolor. Wcześniej już dyskutowaliśmy no ten temat, więc tak pokrótce:
</p>

<p>
	haczyki złote lub srebrne - przynęty roślinne i białe robaki, "kłódki",
</p>

<p>
	brązowe, czarne, czerwone - przynęty zwierzęce takie jak dżdżownice, ochotki itd.
</p>

<p>
	Kolor i połyskliwość są czasem elementem wabiącym samoistnie, jak np. przy łowieniu śledzi. W takim przypadku stosuje się gołe haki koloru złotego, czasem przyozdobione kolorowym koralikiem lub kawałkiem folii.
</p>

<p>
	I jeszcze jedno pytanie czasem nurtuje wędkarzy, szczególnie początkujących, wiązać haki samemu czy kupić gotowe przypony ? . Jeśli potraficie zawiązać samemu skuteczny węzeł jak najbardziej robić to samemu, mamy wtedy wpływ na jakość haczyków, potrzebny nam rozmiar na odpowiedniej grubości żyłce i wreszcie na jakość żyłki przyponowej. Ale jeśli wykonanie dobrego węzła jest za trudne, nie ma co ryzykować utraty ryby i warto kupić gotowe przypony.
</p>

<p>
	I to by było na tyle jeżeli chodzi o ten "drobiazg", który jest jednak najważniejszym elementem zestawu. Informacje, które tu przekazałem pochodzą z moich własnych doświadczeń ale posiłkowałem
</p>

<p>
	się również wiedzą z książki Wędkarz Skuteczny Stanisława Stupkiewicza i Jacka Leśniowolskiego.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">82</guid><pubDate>Tue, 11 Dec 2012 15:28:00 +0000</pubDate></item><item><title>Bat (og&#xF3;lnie).</title><link>https://forumwedkarskie.pl/index.html/sprz%C4%99t-w%C4%99dkarski/bat-og%C3%B3lnie-r80/</link><description><![CDATA[
<p><img src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/monthly_2017_01/05d730265ddb4a6580cd622dabfe755b.jpg.4561583f8b79103b907733e27ea47742.jpg" /></p>

<p>
	Kiedy pierwotny człowiek zobaczył w wodzie rybę zaczął zastanawiać się jak ją schwytać. Kamień, osęka czy prymitywny harpun jest dobry gdy można podejśc blisko potencjalnej zdobyczy. Któregoś dnia postanowił z większej odległości "zaproponowac" rybie smakowity kąsek na haku z kolca rośliny lub kawalka kości. Połączył dlugi kawałek gałęzi i haczyk za pomocą końskiego włosia.
</p>

<p>
	Tak oto pojawił się pierwszy w historii wędkarz i jego sprzęt. A gdy zaczął szukać ryb w głębszej wodzie i nie widział jak ofiara chwyta przynętę postanowił na tej pierwotnej lince zamocować pływak, który pokazywał jak ryba ciągnie za przynętę. I to już był klasyczny sposób dziś nazywany "na bata" lub "pełen zestaw".Sprzęt.
</p>

<p>
	Wędzisko teleskopowe bez kołowrotka i przelotek. Rzadko spotykane ale również dostępne są wędziska nasadowe, ale to już przy tych najdłuższych. Długość od 3 do 9m, chociaż najczęściej spotkamy wędkarzy z kijami 5-8m. Są to najbardziej uniwersalne wędziska. Te krótkie, od 3 do 5m to uklejowki, najczęściej używane przez zawodnikow do szybkościowego połowu tej malej rybki. Najlepsi potrafią podczas jednej tury zawodów złowić kilkaset uklejek.
</p>

<p>
	Dziś oferta wędzisk jest niesamowicie szeroka, poczynając od najtańszych "szklaków" dostępnych za kilkadziesiąt złotych, po hiperlekkie wędziska z najnowocześniejszych włókien węglowych za które zapłacimy 2 tyś zł albo i więcej. Dla mnie najlepszym jest kij o szczytowej akcji ze szczytówką tzw. "igłą". W swoim pokrowcu mam obecnie 4 wędziska od 5 do 8m.
</p>

<p>
	Dla początkującego wędkarza najodpowiednijszym kijem jest 6m szklak. Pomimo materiału, z którego jest wykonany przy takiej długości nie jest zbyt ciężki a zapas mocy pomaga zniwelować błędy przy nauce. Później dopiero warto rozejrzeć się za czymś lepszym, czyli węglowym kijem o długości 7-8m.
</p>

<p>
	Dobór odpowiedniej żyłki nie powinien nastręczać problemów. Najważniejsza, żeby nie byla za mocna <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20">. Dlaczego? Dlatego, że przy braniu dużej ryby łatwo uszkodzić wędzisko. Spotkałem się kiedyś z wędkarzem, który stosował do bata żyłkę 0,18 jako główna i 0,16 jako przypon. Przy spotkaniu ze stosunkowo niedużym karpiem niestety zniszczył wędzisko, pękł mu drugi skład od dołu. Optymalna grubość żyłki to 0,12 , przy pewności, że nie spotkamy jakiegoś "potwora" <img alt=":)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_smile.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20"> może być 0,14. Przypon odpowiednio o 1-2 numery cieńszy. Żyłkę ze szczytówką łaczę za pomocą specjalnego <a href="http://www.topfish.pl/product-pol-19059-Stonfo-Zaczep-Do-Wedki-Bezprz-Art-1-0-85.html" rel="external nofollow">łącznika</a>.
</p>

<p>
	Spławik stosujemy montowany na stałe, zwykle o wyporności 0,5 do 2,5g. Zależnie od warunków na łowisku. Na wody stojące są to spławiki wysmukle, na kanały o kształcie odwróconej kropli lub bombki.
</p>

<p>
	Obciążenie w postaci kilku śrucin rozmieszczamy na żyłce głównej zależnie od sposobu łowienia, przy "opadzie" rozsuwamy na większej długości, jeżeli zależy nam na szybkim opadnięciu przynęty na dno to skupiamy je w okolicy krętlika.
</p>

<p>
	Wielkość i kształt haczyków dostosowujemy do rodzaju przynęty.
</p>

<p>
	Mój zestaw na kanał wygląda następująco: wędzisko 7m, żyłka główna 0,12, przypon 0,10, splawik w okolicach 1g. Haczyk nr 12, 14,16 zależnie jak i na co biora właśnie rybki.
</p>

<p>
	Technika łowienia.
</p>

<p>
	Batem łowimy najczęściej drobny białoryb tam, gdzie głebokość lowiska nie będzie większa niż długość kija. Podstawowym warunkiem powodzenia jest prawidłowe wygruntowanie łowiska. Płoć, krąpie i drobne leszczyki połowimy na styku dna lub minimalne ponad nim. Większe leszcze i grubaśne płocie żerują na dnie. Wtedy zestaw musi być przegruntowany, czyli część przyponu z haczykiem spoczywa na dnie. Równie ważne jest nęcenie, jak przy każdej stacjonarnej metodzie. O zanętach poczytać można w innym dziale <img alt=";)" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_wink.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/wink@2x.png 2x" width="20">, napiszę tylko, że zaczynam od 5-6 kul wielkości pomarańczy ( kolega Marcin mówi, że bombarduję <img alt=":D" height="20" src="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/default_biggrin.png" srcset="https://forumwedkarskie.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20"> ) i donęcam podczas łowienia kulkami wielkości mandarynki.
</p>

<p>
	Łowienie tą metodą może być bardzo ekscytujące, szczególnie gdy namierzymy większe leszcze, wyrośnięte krąpie czy duże płocie. Hol ładnej ryby bez kołowrotka i zapasu linki wymaga pewnej wprawy ale i dostarcza wielu emocji.
</p>

<p>
	Metodę tą "odkryłem na nowo" kilka lat temu dzięki mojemu wujowi i teraz jest to 90% mojego wędkowania. Mam przyjemność należeć również do dość szerokiego grona "Batmanów" czyli członków klubu stworzonego przez Józefa Wróblewskiego na łamach Wiadomości Wędkarskich. Zdradzę Wam jeszcze, że nie tylko ja z bywalców tego forum jestem członkiem tego grona.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">80</guid><pubDate>Fri, 20 Jan 2012 21:29:00 +0000</pubDate></item></channel></rss>
