Witam, swojego pierwszego klenia 50 cm złowiłem na odcinku Neru w Dąbiu. Udało się go przechytrzyć na białe robaczki. Najpewniej spłynął w dół rzeki Ner z Warty. Usłyszałem chlupnięcie wody przy trzcinach, zauważyłem płetwe i zniknęła. Nastąpiła chwila przerwy nagle miałem branie na jednym feederze na czerwone robaki, niestety nie wcięte. Następnie było branie na drugą wędke na białe robaki i udało się zaciąć. Walka była nieziemska, po wyholowaniu ujrzałem klenika. Stoją często przy powierzchnii takie 20-30cm. Na nerze jest ich dość sporo, pozdrawiam