Cześć wszystkim!
Na wstępie chciałbym się przywitać i opowiedzieć trochę o sobie. W wieku przed czterdziestką wpadłem na pomysł, żeby spróbować wędkarstwa. Nigdy wcześniej nie miałem okazji łowić – ani ojciec, ani dziadek nie zajmowali się wędkami, więc nie miałem od kogo podpatrzeć podstaw. Trafiłem jednak na znajomych, którzy rekreacyjnie coś tam łowią, a kiedy zaczęli o tym opowiadać, ja coraz częściej zaglądałem na to forum i oglądałem filmiki na YouTube – i pomyślałem sobie, że to naprawdę świetny sport.
Na początek kupiłem na znanym chińskim portalu dwie teleskopówki 2,1 m i 2,3 m z koszyczkami, haczykami i kołowrotkami – cały zestaw za jakieś 60 zł. Pierwszy wypad nad staw ze znajomymi i udało się złowić kilka małych płotek na spławik. Drugi raz spróbowałem już z metodą, ciężarkami 30 g i sygnalizatorami – po 10 godzinach złowiłem dwa karasie i leszczyka. Jeden karaś miał chyba nawet około 1 kg – i to na razie mój rekord! Powiem szczerze – bardzo mi się spodobało takie łowienie i już wiem, że to coś dla mnie.
Teraz chciałbym zaopatrzyć się w lepszy zestaw do łowienia na metodę – głównie z sygnalizatorami (na początek), a później spróbować typowego method feedera. Szukam więc wędki uniwersalnej: takiej, która pokaże branie małej rybki 200 g, ale też poradzi sobie, jeśli trafi się karp 10–15 kg (a może się trafi).
Po przejrzeniu różnych propozycji wytypowałem dwie budżetowe wędki feederowe:
Robinson Carbonic 45–120 g (360 cm)
Robinson Stinger 55–130 g (360 cm)
Niby Stinger ma wyższe CW, ale podobno jest bardziej „giętki”? Wydaje mi się, że Carbonic może być lepszym wyborem pod większe ryby, ale już sam zgłupiałem czytając opinie. Dlatego zwracam się do Was – doświadczonych wędkarzy – o poradę. Która z tych dwóch będzie lepsza na początek, bardziej wybaczająca błędy, a jednocześnie z zapasem mocy na większe ryby?
No i druga sprawa – jaki kołowrotek (oczywiście budżetowy, powiedzmy do 150 zł) pasowałby do takiej wędki? Chciałbym, żeby był w miarę uniwersalny – żebym mógł połowić mniejsze rybki z sygnalizatorem, a w przyszłości spróbować typowego method feedera i może trafić coś większego. Głównie łowię na stawach komercyjnych.
W zimie planuję dokupić drugą wędkę – może wtedy lżejszego feedera, więc zastanawiam się, czy lepiej teraz wziąć coś do 130 g, żeby później uzupełnić zestaw o coś delikatniejszego.
Z góry dziękuję za wszystkie porady i cieszę się, że mogę dołączyć do Waszej społeczności. Mam nadzieję, że dzięki Wam szybciej nauczę się tego pięknego hobby.