Cześć wszystkim, dopiero zaczynam przygodę z rybami. Kupiłem sobie drona z podglądem na żywo i systemem zrzutu przynęty prosto pod nos ryby. Ostatnio na łowisku starszy pan nakrzyczał na mnie, że to oszustwo i brak szacunku do wody. Przecież technologia idzie do przodu, prawda? Czy wy też uważacie, że siedzenie z kijem i czekanie godzinami to strata czasu, skoro można to załatwić w 5 minut elektroniką? Pozdrawiam!