rak
Forumowicz-
Postów
11 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez rak
-
Tak, jak to mówią - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wspomniałem, że na Mazurach PZW budzi wyłącznie negatywne emocje.Portal działa ze dwa miesiące. Z tego, co się orientuję dziennie wchodzi na niego kilkaset osób z Mazur. Zapewne, gdybyś mieszkał na Mazurach miałbyś trochę inne poglądy. Sorry, jeśli trochę uraziłem w ferworze dyskusji Docia. Jednak trochę wiedzy posiada.
-
też miałem zamiar się poddać
-
Zadajesz pytanie dlaczego posłowie i samorządy nie skarżą rabunkowej gospodarki, tylko jakieś składki PZW ? Jest to dla Ciebie zagadką i dalej bredzisz na temat teorii spiskowych. Piszesz o klapkach na oczach.Przez dwa lata pisali takie skargi, interpelacje ( o których wspominałem ) itp. Samorządowcy wielokrotnie spotykali się z Ministrem Rolnictwa i przedstawicielami ministerstwa. Niektóre spotkania opisane są na wspomnianym portalu.Ostatnie spotkania samorządowców w tej sprawie z przedstawicielami ministerstwa odbyło się 3 grudnia. 11 grudnia poseł Jurgiel - Przewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa zorganizował w tej sprawie specjalne posiedzenie sejmowej Komisji Rolnictwa z udziałem naszych przedstawicieli . Powstaje właśnie parlamentarny zespół do spraw reformy systemu gospodarki wodnej. Współpracować z zespołem będą nasi przedstawiciele - samorządowcy i naukowcy niezwiązani z rabunkową gospodarką rybacką m.in dr Szymon Bzoma, Ichtiolog Artur Furdyna , który z nic nieznaczącej rzeki Iny zrobił najlepszą rzekę trociową w kraju, dr P. Nawrocki, prof S. Mikołajczak. Senatorowie i posłowie doprowadzili do szeregu kontroli GR PZW. Nalegaliśmy na przeprowadzenie kontroli zasobów kilku jezior mazurskich ( nie tylko PZW) Niestety, tak jak pisałem nie ma odpowiedniej metodyki badań. Tak naprawdę nie da się sprawdzić, czy ktoś prowadzi rabunkową gospodarkę, czy nie. ( Swoją drogą możesz oświecić naszych naukowców ) Przygotowujemy projekty szeregu zmian ustawowych. Przygotowana jest skarga do Komisji UE na grodzenie cieków przez PZW ( dobrze by było, żebyś przeczytał treść uchwał Rad Gmin skierowanych do Premiera, potępiających gospodarkę PZW. Uchwały żądają zaprzestania odłowów sieciowych, a nie oddania wód innym rybakom sieciowym ) Tak, jak widzisz przedtem zostało podjętych wiele działań, żeby coś zmienić. Niestety pisanie skarg i kontrole nic nie dają. Koła wędkarskie PZW nie maja wpływu na rabunkową gospodarkę ZG. Gdybyś nie wiedział : Okręg PZW Suwałki został rozwiązany, jak jego władze zaczęły się buntować parę lat temu. ( oficjalnie ZG podaje inne powody - członkowie byłego Zarzadu współdziałają z mami) Wszystkie koła mazurskie przeniesiono do Okręgu Olsztyn pozbawiając wód, a wody oddano Gospodarstwu Rybackiemu Suwałki bezpośrednio podległemu ZG. ( Dalej twierdzisz, że to wędkarze hobbyści, członkowie stowarzyszenia gospodarują na mazurskich wodach ? Dalej twierdzisz, że płacą składki członkowskie, a nie wykupują licencji od GR PZW ?) Determinacja na Mazurach jest wielka, żeby zlikwidować GR PZW. PZW jest niestety kojarzone wyłącznie z GR PZW i rabunkową gospodarką rybacką. Jak widzisz PZW nie da się zmienić, bo miejscowe koła nie maja nic do gadania, a działaczy z innych okręgów to nie obchodzi ( kasa z grabienia Mazur potrzebna jest na utrzymanie ZG i pewnie części struktur okręgowych.) , tak jak Ty zajmują się tłumaczeniem ZG i snuciem teorii spiskowych. Po co nam w takim razie PZW na Mazurach ? Trzeba go zlikwidować, lub wymusić zmiany w funkcjonowaniu i temu służą ostatnie interpelacje, budzące Twoje zdumienie. Jeżeli związek zajmie się promocją wędkarstwa, a nie gospodarką rybacką, składki będą składkami, a licencje licencjami, to Gospodarstwo Rybackie przestanie istnieć. Jest jeszcze jedna, chyba ważniejsza przyczyna. Gdybyś śledził nasze poczynania, to wiedziałbyś, że działamy na rzecz zaprzestania odłowów sieciowych na wszystkich naturalnych wodach śródlądowych strategicznych dla rozwoju turystyki wędkarskiej . Nie tylko PZW. Nasze propozycje z Sejmowej Komisji opublikował WŚ. Spotykają się one z ostrą reakcją środowiska rybackiego. A najostrzejszą PZW - największego gospodarstwa rybackiego w kraju. Zamiast zadawać bzdurne pytania na czyje zlecenie działamy ? Zadaj sobie pytanie - w czyim interesie działasz i w czyim interesie tak naprawdę działa ZG PZW ?
-
Piszesz kolego, że : ''Skupiając się na PZW legitymacja członkowska nigdy nie była zezwoleniem na połów ryb lecz potwierdzeniem przynalezności do stowarzyszenia. Jednak ważna legitymacja członkowska upoważniała członka do egzekwowania praw i obowiązków ujętych w Statucie stowarzyszenia.'' Pomysł pewnie narodził się zasugerowany przez jakiegoś prowokatora, który otworzył Legitymację Członkowską, pokazał nagłówek i przeskoczył do opłat a Pani Poseł dokładnie nie obejrzała książeczki, bo w przeciwnym razie stwierdziłaby dwie w jednej: legitymację i opłaty '' I na tym polega Twój całkowity brak logiki i próba manipulacji. Nie traktuj Pani Poseł, jak idiotki, której coś można było coś podsunąć. Poseł spytała, czy legitymacja członkowska wraz z opłaconymi składkami może być traktowana jako zezwolenie na amatorski połów ryb ? Nie ma legitymacji i opłat, tak jak piszesz, tylko legitymacja i składki członkowskie, które bezprawnie PZW traktuje jak opłaty na amatorski połów ryb. Odpowiedź jest jasna. PZW traktuje również samą legitymację członkowską jako część pozwolenia ( trzeba za nią zapłacić ). Bez legitymacji nie możesz opłacić składek członkowskich ( opłat ). O tym, czy posłowie mają rację, czy Ty i PZW rozstrzygnie UOKiK i Minister Finansów. O Pani Musze niestety nic nie pisałem. Nie zamierzam dalej dyskutować o składkach. Wydaje mi się, że wykazałem - opłaty PZW na Mazurach nie odbiegają od opłat innych użytkowników rybackich. Jednocześnie PZW prowadzi na Mazurach identyczną gospodarkę rybacką jak inni rybacy, czyli niczym od nich się nie różni w swojej rabunkowej gospodarce. Miałem nie komentować reszty bzdur, ale prawdopodobnie Twoje wypociny i zarzuty czytają inni i chyba muszę się do nich odnieść : ''Urojone krzywdy coraz śmielej ujawniają swoje aspiracje do zagarnięcia wód PZW i tyle.'' - Protest na Mazurach prowadzi Porozumienie Kół Wędkarskich PZW Regionu Mazury. Powstało w proteście przeciw rabunkowej gospodarce rybackiej prowadzonej na wodach PZW przez Związek. Należy do niego ponad 20 kół z różnych mazurskich miejscowości i nie tylko. Jest również np koło Ursynów, które wielokrotnie słało pisma do ZG protestując wobec rabunkowej gospodarce PZW na jeziorze Nidzkim, które wędkarze tego koła często odwiedzają. Porozumienie skierowało szereg pism do GR PZW i ZG PZW. W odpowiedzi ZG nakazał Okręgowi Olsztyn zrobić porządek ze zbuntowanymi kołami łącznie z ich rozwiązaniem. Zjazd delegatów Okręgu zamiast rozwiązać mazurskie koła powziął uchwałę popierającą działania ww kół. Prezes Okręgu wystosował pismo do ZG wnioskujące zaprzestanie odłowów sieciowych na wodach PZW i likwidację Gospodarstwa, wykazując na własnym przykładzie nieopłacalność takiej gospodarki. Proponuję Ci Docio , żebyś spróbował zmanipulować tyle miejscowości. Dalej chcesz wiedzieć na czyje zlecenie działamy ? - PZW uzyskało pozwolenie na grodzenie rybackimi narzędziami stawnymi wszystkich cieków wodnych, połączeń między jeziorami, przewężeń wszystkich jezior, odcięcia wszystkich zatok jezior do 2024r. W większości całych łożysk wód i całodobowo od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Ciekawe jak zareagowaliby pomorscy, lub górscy wędkarze, gdyby ZG PZW pogrodziłby im trociowe i pstrągowe wody? O skali grodzenia niech świadczy fakt wydania pozwoleń przez 26 Starostw. Koła wędkarskie PZW wystosowały protest do ZG PZW, Marszałka Województwa , Ministra środowiska. Protest wystosował również Okręg Olsztyn.Niestety bezskutecznie. Dalej chcesz wiedzieć na czyje zlecenie działamy ? - Władze samorządowe reagując na skargi turystów i wędkarzy zorganizowały szereg spotkań z GR PZW namawiając go do zmiany sposobu gospodarowania wzorem Okręgów Olsztyn i Toruń. Na spotkaniu z samorządem Gminy Orzysz jeden z radnych przedstawił wyliczenia z których wynikało, że z gospodarki sieciowej PZW ma ok 20 tys zł, a z licencji sprzedanych tylko w jednym sklepie ponad 50 tys. W odpowiedzi Burmistrz i radni usłyszeli od dyrektora GR PZW Stabińskiego, bezpośrednio podległego ZG , że jeśli się nie uspokoją to zamiast odławianych 7 ton przez 5 lat odłowią po 30 i wyczyszczą jezioro. Dalej chcesz wiedzieć na czyje zlecenie działamy ? - już od wiosny PZW zintensyfikowało odłowy. W okolicach Pisza wyczyściło piskim wędkarzom świetne jezioro linowe.( opisana sprawa w Tygodniku Piskim ) Na każdym jeziorze stoją kilometry sieci. Wiosną tarliska, a jesienią zimowiska. na protesty jest jedna odpowiedź - Ma leszcz, lub okoń okres ochronny ? Dalej chcesz wiedzieć na czyje zlecenie działamy ? - w zeszłym roku na jeziorze Nidzkim ( ok 1800ha ) zorganizowano zawody podlodowe o puchar Burmistrza. Obecny na zawodach Kierownik ZR PZW zdjął wymiar ochronny ryb. Łowiono ryby wielkości papierosa. W tym roku było podobnie, tylko zmienione władze koła nie miały już takich świetnych pomysłów. W maju na jeziorze Roś ( 1800ha - niegdyś świetne łowisko ) zorganizowano mazurski puchar Rapali. Ponad 50 łodzi przez 5 godzin złapało 1 wymiarowego szczupaka - 54cm. Tydzień temu zorganizowano na tym jeziorze zawody podlodowe. Złapano 1 płotkę Zrobiono półgodzinną dogrywkę i udało się złapać jeszcze 2. Dalej chcesz wiedzieć na czyje zlecenie działamy ? - Sołectwo Wierzbiny wraz z miejscowym kołem PZW napisało skargę do MW, że ich jezioro ( 70ha ) od 20 lat nie jest zarybiane, a GR PZW kilka razy w roku przeciąga je niewodem sprawdzając, czy nic nie zostawili. Do skargi dołączyli mapę jeziora - połączonego z jeziorem Orzyskim kilkudziesięciometrowym ( szer 3m ) kanałem. MW odpisał - z operatu wynika, że jezioro nie jest jeziorem, tylko zatoką jeziora Orzyskiego, więc sieciować można, a zarybiać nie trzeba. Wędkarze złapali rybaków PZW na odławianiu sielawy w okresie ochronnym, napisali skargę do MW. Odpisał - przeprowadzone kontrole wykazały, że rybacy mieli nie sielawę, tylko śledzie bałtyckie.( opisane w Polityce ) ............ ............ Jeszcze się nie domyślasz na czyje zlecenie działamy? Docio przestań szerzyć propagandę esb.........ckiego ZG PZW i ogłupiać czytelników. proponuję zajrzeć czasami na http://mazurskiwedkarz.pl/
-
1. Piszesz, że dzierżawca bez względu na ilość sprzedawanych pozwoleń musi utrzymać wszystkie. Jeżeli PZW nie sprzedaje pozwoleń na części jezior to po co je dzierżawi ? Po to, żeby rybaczyć ? Wydawało mi się, że jesteśmy związkiem wędkarskim. Prowadzenie działalności gospodarczej stricte rybackiej jest niezgodne z ustawą o stowarzyszeniach. Prowadzenie działalności gospodarczej, w tym wypadku użytkowania rybackiego wód nie może być głównym celem stowarzyszenia. Na marginesie PZW prowadzi taką samą rabunkową gospodarkę sieciową na wodach, na których sprzedaje licencje i tych na których nie sprzedaje, lub sprzedaje mało. Wynajmuje zewnętrzne ekipy rybackie i daje im 40% tego co uda im się wyjąć z wody. 2. Docio napisał : '' nie jestem zwolennikiem sieci rybackich, choć z drugiej strony jestem świadomy konieczności odłowów. Konieczność odłowu to jednak nie tak aby co trzy dni stawiać sieci, tylko trzy razy w roku.'' Więc wbrew temu, co pisze jest zwolennikiem sieci. Dobra brygada rybacka stawiając sieci w odpowiednich w odpowiednich miejscach 3 razy w roku zniszczy jezioro. Wiem coś o tym , bo mieszkam nad takim jeziorem. Polecam artykuł na cytowanym portalu '' Rybactwo ełckie 150 lat temu '' dr Frica Skowronnka. Wiedzą również o tym władze Okręgów Toruńskiego, Opolskiego i wyszydzany przez Docia Olsztyński, które zaprzestały odłowów sieciowych na atrakcyjnych wędkarsko akwenach. 3. Dat interpelacji nie znam. Są zapewne na stronach poselskich. Jeżeli jest to bardzo ważne mogę spróbować się dowiedzieć. Posiadam odpowiedź na interpelację Jolanty Szymanek Deresz. O tym niżej. 4. Docio pisze : '' Mylisz opłatę członkowską z przynależności do stowarzyszenia z opłatą licencyjną. Niemniej gdyby nie przynależność to opłata byłaby wyższa i tu można by było się upierać. Dobrze, można doliczyć ale żeby było uczciwie, tak jak tego wymagasz, to opłatę członkowską podziel przez 49 okręgów, w których jest ona obowiązująca i upoważnia do opłat członkowskich i dopiero dolicz do licencji." Abstrahując od bzdurnych wywodów o wędkowaniu przez mazurskiego wędkarza na 49 okregach... Pani Poseł Szymanek Deresz spytała Ministra, czy legitymacja członkowska wraz z opłaconymi składkami może stanowić zezwolenie na amatorski połów ryb ? Odpowiedź Ministra z dnia 28.05.2008r RYB /rś/PMS/073/143/08 jest jednoznaczna : ( zezwolenie na połów amatorski ryb jest instytucją prawa wodnego - ustawy o rybactwie, a nie ustawy o stowarzyszeniach ) ''Mając powyższe na uwadze należy stwierdzić, że legitymacja członkowska organizacji społecznej nie może stanowić zezwolenia o o którym mowa w art 7.04 1989r Prawo o stowarzyszeniach. Organizacja społeczna działająca na podstawie w.w ustawy jest zrzeszeniem dobrowolnym. Art 6 ust 2 ww ustawy wprowadza bezwzględny zakaz zmuszania jakiejkolwiek osoby do udziału w stowarzyszeniu. Ponadto treść przywołanego ww art stwierdza, ze żaden podmiot nie może ponosić ujemnych konsekwencji tego, że pozostaje poza stowarzyszeniem '' Tak napisał Minister. Dużo więcej na ten temat napisał Poseł Szmit w skardze do UOKiK na monopolistyczne praktyki PZW złożonej w zeszłym miesiącu.5. Pozwolisz, że ponownie wrócę do Docia, który wydaje się aspirować do niekwestionowanego autorytetu forum. '' Co do wiedzy to nie jestem sam na tym forum, kto posiada wiedzę w pewnych kwestiach niedostępną szerszemu ogółowi.'' Podobną tajemną wiedzę posiada zapewne ZG PZW i inne podmioty rybackie, które w ciągu kilku lat doprowadziły do spadku zasobów ryb o ponad 50 %. Dzisiaj wszystkie te podmioty łącznie z szanownym Dociem w protestach wobec wyrybienia wód doszukują się teorii spiskowych. i jeszcze raz Docio : '' No uszczknij rąbka tajemnicy. Kto jest zainteresowany tymi wodami albo ich częścią? No, nie daj się prosić. To jak, obiecał wam za nagonkę ulgę w licencjach? Przez ile lat? No nie daj się prosić '' Tak , jak pisałem - żenada.
-
Co do wiedzy to nie jestem sam na tym forum, kto posiada wiedzę w pewnych kwestiach niedostępną szerszemu ogółowi. Fajnie , ze posiadasz wiedzę niedostępną szerszemu ogółowi i niech tak zostanie. No uszczknij rąbka tajemnicy. Kto jest zainteresowany tymi wodami albo ich częścią? No, nie daj się prosić. To jak, obiecał wam za nagonkę ulgę w licencjach? Przez ile lat? No nie daj się prosić. Żenada.
-
i jeszcze jedno . Zapomniałeś dodać do opłaty GR PZW składki członkowskiej, czyli razem jest 240 + 66 = 306zł. Nie wspomniałeś również o opłatach na łowiskach specjalnych PZW - 35zł / dzień, 300zł / 2 tygodnie.
-
Człowieku ! Znajdź wędkarza, który będzie łowił na tych 129 jeziorach GR PZW. Myślę, ze to jednak Ty nie dostrzegasz rzeczy nie tyle oczywistych, co faktycznych. Mówisz, że jesteś fanem amatorskiego połowu ryb. W takim razie skąd taka obrona sieciowego Gospodarstwa Rybackiego,PZW ? Skąd wiedza o 6000 podpisów ? 6000 podpisów zostało zebranych przez podlaskich wędkarzy w proteście przeciw rabunkowej działalności PZW na zbiorniku zaporowym Siemianówka i przekazanych posłowi Jurgielowi. Tam również władze samorządowe dybią na zbiornik zaporowy ? Coś czuję Docio, że mam przyjemność z członkiem Zarządu PZW.
-
1.To prawda - czerpię wiedzę z tego portalu i zgadzam się z tymi poglądami w 100%. Chcesz przez to powiedzieć, że politycy, samorządowcy, koła wędkarskie, sektor turystyczny działają w czyimś interesie ? Działania mazurskich wędkarzy w 100% popiera Okręg Olsztyn PZW, Krajowa federacja Towarzystw Wędkarskich. Zebrano kilkadziesiąt tysięcy podpisów sprzeciwu wobec rabunkowej gospodarce rybackiej na Mazurach. ( protest dotyczy wszystkich jezior , nie tylko użytkowanych przez PZW. PZW jest jednak największym użytkownikiem i czyni największe szkody w ekosystemach jezior.) Widzę, że szukasz w tym wszystkim drugiego dna, tak jak to robi Zarząd Główny PZW, zamiast pomyśleć logicznie skąd skala tego protestu? Raczej Ty bezmyślnie głosisz poglądy ZG PZW twierdząc, że wszyscy dybią na wody PZW, pisząc o jakichś serwitutach carskich. 2. Jeżeli twierdzisz, że UM ma inne instrumenty, niż sprawdzenie rachunków za narybek i porównanie zapisów odłowów księgowych z operatem, to chętnie o nich usłyszymy. 3. nie twierdzę, ze PZW to jedynie Gospodarstwo Rybackie PZW. Dałem pozytywny przykład Okręgu PZW Olsztyn, który nie prowadzi odłowów sieciowych i opłaty na jego wodach są ponad połowę tańsze, niż GR PZW. 85zł +66zł składka członkowska ( bez trolingu z jedno jezioro ) i odpowiednio 180 zł + 66zł. Ale kilka jezior Okręgu Olsztyn w porównaniu ze 129 GR PZW jest marginesem. Nie piszę o rzekach w innych rejonach kraju, bo wątek dotyczy skargi złożonej przez mazurskiego posła, przygotowanej przez mazurskie koła wędkarskie. Z tego, co się orientuję jutro ukaże się o tym artykuł na wspomnianym przez Ciebie portalu. 4. podaję przykładowe opłaty innych użytkowników rybackich na Mazurach ( PZW GR - jedno jezioro z trolingiem 334zł ) Śniardwy - wielkie łowisko - 350 zł, Gospodarstwo Rybackie Mragowo - jedno jezioro 140zł / sezon, wszystkie jeziora ( 55) - 200zł / sezon., Gospodarstwo Rybackie Mikołajki - wszystkie jeziora 320zł / sezon. 5. Spadek zasobów ryb w jeziorach mazurskich - Dane IRS w Olsztynie ( strategia rozwoju 2013 ) spadek wydajności rybackiej z 1999r 17,6kg/ha na 8,3kg/ha w 2010r. Spadek o ponad 50 %. w rzeczywistości jest dużo większy, bo stoi dużo więcej sieci, niż 10 lat temu, co jest główną przyczyną protestu w regionie. Podałem dla przykładu stawy rybackie, na których nie zanotowano spadku wydajności rybackiej po to , żeby takim fanom, jak Ty gospodarki sieciowo - wędkarskiej na naturalnych wodach śródlądowych uzmysłowić, że rybak na prywatnych stawach hodowlanych nie okrada sam siebie. 6. Hodowla narybku. To, co dla Ciebie wydaje się niedorzeczne jest faktem. Polska jest największym w Europie producentem narybku ryb hodowlanych.
-
Nie jestem fanem Ruchu Palikota, ale skarga posła Makowskiego ( z Mazur ) inspirowana była przez mazurskie koła wędkarskie. Ta, jak pisałem w innym poście gospodarka rybacka PZW na Mazurach nie ma nic wspólnego z wędkarstwem, chyba, że sprzedaż pozwoleń na wędkowanie nazwać promocją wędkarstwa. Opłaty za wędkowanie na wodach Gospodarstwa Rybackiego PZW ( ok 130 jezior ) są jednymi z najwyższych w kraju. Dla porównania w Okręgu PZW Olsztyn ( Okręg jest użytkownikiem tylko kilku jezior, na których nie prowadzi odłowów sieciowych ) są ponad 50 % niższe, niż na wodach Gospodarstwa R. PZW. Inni użytkownicy rybaccy na Mazurach też sprzedają licencje całosezonowe np jezioro Śniardwy - 350 zł. Dla porównania jedno jezioro PZW z trolingiem i składką członkowską 334zł. Łowisko specjalne PZW jeden dzień -35zł ( j. Wiartel , lub j. Lament ), a 2 tygodnie 300zł. Czyli Twoje wyliczenia raczej nie pokrywają się z rzeczywistością mazurską. Ja również rzadko schodzę o kiju, ale wędkuję na tych samych łowiskach od 20 lat. Turysta, lub wędkarz z innych rejonów kraju przyjeżdżając na Mazury nie ma większych szans na połowienie. Nie istnieje u nas pojęcie '' turystyka wędkarska ". Najwidoczniej inaczej pojmujemy termin '' zasobność łowiska ". Nie podejrzewam, że tak jak piszesz chodzi o kasę. Raczej o rozpier... tego burdelu na Mazurach. W zeszłym miesiącu poseł Szmit złożył skargę na PZW do UOKiK. W ostatnim czasie interpelacje w sprawie rabunkowej gospodarki rybackiej i nieprawidłowościach w działaniach PZW poza wymienionymi posłami złożyli : poseł Jurgiel, Włodkowski, Senator Konopka, Gruszczyński, poprzednio J. Szymanek Deresz.( chyba wymieniłem wszystkie opcje polityczne ) Rady Gmin miejscowości mazurskich uchwaliły uchwały potępiające rabunkową gospodarkę rybacką PZW w Regionie. Jak widzisz gospodarka rybacko-wędkarska promowana przez PZW prowadzi do samozagłady związku. Nie należy doszukiwać się w tym wszystkim jakiegoś drugiego dna.
-
1. Naturalne wody Skarbu Państwa są dobrem ogólnospołecznym. Są użytkowane rybacko przez najróżniejsze podmioty , w tym PZW. W każdym wypadku jest to użytkowanie komercyjne. A więc osoba nieobeznana z terminologią prawną może powiedzieć, że są komercjalizowane, czyli prywatyzowane. Użytkownicy rybaccy traktują naturalne wody publiczne jako źródło łatwego i szybkiego zarobku. W ciągu ostatnich kilku lat spadły zasoby ryb w jeziorach mazurskich o ponad 50 % - dane IRŚ. Na stawach prywatnych takiego spadku nie odnotowano. 2. Gospodarstwo Rybackie PZW jest największym użytkownikiem rybackim na Mazurach i prowadzi stricte komercyjną działalność gospodarczą - stawia sieci i sprzedaje licencje na wędkowanie. Działalność PZW w Regionie niczym się nie różni od działalności innych użytkowników rybackich. Podlega bezpośrednio pod ZG PZW w W-wie. Koła wędkarskie nie maja nic do powiedzenia. 3. Składki członkowskie. Opłaty za wędkowanie na wodach PZW na Mazurach są jednymi z najdroższych w kraju- opłata wraz ze składką członkowska i trolingiem 424zł ( za jedno jezioro 334zł ). Inni użytkownicy rybaccy mają opłaty praktycznie takie same, lub dużo niższe. Na łowiskach specjalnych ( na których nie ma ryb ) dla swoich członków PZW ustaliła opłaty - 300zł za 2 tygodnie . Twierdzenie, że jak PZW zbankrutuje będą wyższe opłaty jest nadużyciem. 4. Wbrew temu , co piszesz PZW właściwie odłowiło większość jezior do dna. Miejscowe koła i parlamentarzyści zarzucili organy kontrolne skargami. Niegospodarności i rabunkowej gospodarki nie da się w prosty sposób udowodnić. Nie ma w naszym kraju metodyki badań zasobów ryb ( w teorii niby jest możliwość przeprowadzenia takich badań, lecz w rzeczywistości nie są stosowane ). Kontrole polegają jedynie na papierkowym stwierdzeniu zgodności rachunków na zakup narybku z wymogami operatu. To tak, jakby zrobić remanent w firmie kontrolując jedynie dowody zakupu. 5. Nie musisz się również martwić o ośrodki zarybieniowe. Są ich w kraju tysiące. PZW nie dostaje narybku w prezencie. Koszty wyhodowania i pozyskania narybku w hodowlach prywatnych są prawdopodobnie dużo niższe, niż w dotowanych z naszych składek hodowlach PZW.
