Mam taki dziwny problem.
Chodzi o to że jak idę na ryby i coś złowię a zabiorę to do domu i usmażę to żal mi tej ryby , a jak wypuszczę i idę do domu to jestem zawiedziony że to koniec kontaktu z rybami
Podsumowując: gdy nie mam kontaktu z rybą to jakoś mi źle.
Jak to zmienić?