Witam, wiem że takie tematy były już wielokrotnie poruszane ale licze na wyrozumiałość dla laika. Sprawa wygląda następująco, chciałbym sprawić sobie wedzisko do gruntu. Miejsce połowu to zalew, czyli woda stojąca. Rybki jakie tam są to liny, karasie, leszcze a i co jakiś czas karpik się zdarzy powiecmy tak do 6 kg. Posiadam kołowrotek Okumy 5000 o ile się nie mylę, jest to starszy model który dostałem od kolegi po jego tacie. Mam dwóch znajomych jednego z dość długim stażem oglądali go i powiedzieli że na początek się nada. Ten sam chłopak poleca mi na początek karpiówke i łowienie na sygnalizator, drugi zaś twierdzi że lepszy będzie feeder. Dlatego też chciałbym prosić o poradę większego grona doświadczonych wędkarzy. Cena na kij to jakieś 100 złotych z małym poślizgiem. Dziękuje za wszystkie rady pozdrawiam i przepraszam za dublowanie tematów.