Przez kilka lat łowiłem na spławik lecz teraz chciałem spróbować spiningu. W wtorek 20.05.2014 kurier przywiózł mi nową wędkę, york impact spin. W zestawie był jeszcze kołowrotek i kilka gum, złożyłem szybko wędkę założyłem kołowrotek, żyłkę, przypon, blache i poszłem na ryby. Byłem 2,5 godz i żadnego brania. Później po jakiejś 20:00 postanowiłem że jeszcze raz spróbóje, poszedłem na kilka dużych połączonych ze sobą stawów o bardzo zarośniętym dnie. Rzuciłem kilka razy i zerwałem blache. Na drugi dzień znów byłem kilka godzin i zerwał mi się jeden szczupak.W czwartek 22 maja poszedłem znów na te stawy ale nie założyłem blachy tylko gume. Po 30min zmieniłem gume na mniejszą i innego koloru. Po kilku rzutach coś mi wzięło, to był okoń, złowiłem wiele okoni na spławik ale na spinning była to moja pierwsza ryba. Po kilku minutach udało mi się wyciągnąćn swojego wymarzonego pierwszego w życiu szczupaka. Nie był zbyt wielki ale bardzo mnie ucieszył. Obie ryby złapane na żółtą gume.Ryby wróciły do wody.