Skocz do zawartości

michal880612

Użytkownik+
  • Postów

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

michal880612 Osiągnięcia

Rookie

Rookie (2/14)

  • First Post
  • Conversation Starter
  • Week One Done
  • One Month Later
  • One Year In

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Ale ja ten problem mam od paru miesięcy. Nie ten tydzień. Prubuję od marca cokolwiek złowić. i ręce już opadają
  2. Probowałem jak radziliście. Byłem na nockach i w dzień. I dalej nic. 30m dalej wyjeli 4 ryby. nie wiedziałem jakie ale odjazdy ładne bo słyszałem sygnalizatory. a u mnie przez dobe ani jednego piknęcia. biały, czerwony,kukurydza i kanapki i totalne zero. Zestawy spławikowe nawet probowałem z haczykiem 18 i jedną pinką nawet płotka się nie złapała. Wyprobowałem 3 stanowiska zanęcone i na żadnym nic. Ale nie wiem co jest bo jeżdżę też na spinning i też nic nie złowiłem. gumy, blachy i woblery oraz setki rzutów na wiśle i nic. coś chyba ze mną jest nie tak. Może jest ktoś z krakowa z kim mógłbym sie spotkać nad wodą i porozmawiać??
  3. Witam Mam do was pytanie. Jeżdzę na karpie już od od ponad roku. Na moje zestawy nie miałem jeszcze ani jednego brania. Jak założę zwykłą sprężyne i haczyk gotowy z przyponem bez włosa to coś złowiłem ale to gównie krąpie i leszcze. Ale na 2 wędce zawsze mam zestaw na większe ryby. A wiem że problem twi w zestawie bo to samo jest na wodach PZW (również wisła) jak i komercji. Widziałem na tych łowiskach karpie wyciągane o wadze ponad 10kg. Wypróbowałem już różne połączenia: dłuższy włos, krótszy, d-ring, klips na białe robaki. Na zdjęciu przedstawiam przykład. Do ciężarków używam PVA do nęcenia punktowego. A na włos zakładałem już chyba wszystkie smaki kulek (jak na zdjęciu) jak również pop up na każdym z tych łowisk. Jako zanęt użym gotowych mieszkanek i czasami je dopalam ale różnicy nie ma. Nawet kładłem zestawy tam gdzie były brania u innych ale to też nie dało efektu. Niestety nie mam z kim na żywo jechać na ryby i porozmawiać wiec was proszę o pomoc.
  4. Próbowałem na różnych głębokościach. Woblery od głęboko schodzących po pływające. Blachy szybko i wolno prowadzone. Boczny trok z paprochami też ustawiałem na różne głębokości. Więc podanie przynęty chyba było ok. Może rzeczywiście to nie ta pogoda ale według mnie na paproch powinno chociaż malutkie okonki powinna być. Widziałem małe okonie ale takie do 10cm to łapały tylko przy brzegu ogon twistera większego od nich. A możecie mi poradzić jakieś fajne kolory gum na które najczęściej łapiecie drapieżniki??
  5. Ale tak jak napisałem próbowałem różnych przynęt i sposobów. Obłowiłem prawie cały zbiornik dookoła a najwięcej przy trzcinach i krzakach. Możecie mi wyjaśnić co to znaczy "źle podanej przynęty"?? bo może to mój problem
  6. Czyli jednym słowem czekać do jesieni aż się ochłodzi. A puki co wyciągnąć z szafy zestaw gruntowy i feeder. Wczoraj wieczorem nawet usiadłem ze szkłem powiększającym i oglądałem gumy i woblery czy coś nie zostawiło zębów ale nic nie znalazłem. Jednym słowem w gorące dni nie ma co się brać za spin. Mógłbyś mi jeszcze poradzić jakiej pogody lub warunków unikać?
  7. Witam Wszystkich Pewnie temat był już omawiany ale każdy przypadek jest inny.Tyle odpowiedzi ile łowisk. Ale zacznę od początku. łowię na łowisku prywatnym w Zabierzowie Bocheńskim. Jestem początkującym spinningistą (wcześniej grunt, spławik i feeder). Mój sprzęt to spinningówka Konger 5-25g 270cm. Używam plecionki 0,16 z przyponem wolframowym. Kołowrotek Okuma FD43. Problem polega na tym, że od 3 wypraw ze spinningiem nie miałem ani jednego brania za każdym razem spędzone 6 godzin na łowisku od 5 rano (bo tak jest czynne) próbowałem na różne blachy, obrotówki, woblery, gumy. Nawet 10cm perła która według wielu źródeł jest niezastąpiona. Różne kolory, ciężary przynęt i główek. Po pewnym czasie zacząłem zacinać wszystko co było podejrzeniem brania. Po przeczytaniu paru książek i oglądnięciu chyba wszystkich filmów na you tube o prowadzeniu przynęt również to zmieniałem. od spokojnych do agresywnych prowadzeń. Nawet w pewnym momencie zmieniłem szpule na żyłkę i boczny trok z nadzieją chociaż na okonie bądź małe sztuki. I nadal nic. A moje pytanie główne: co mogę robić źle? może któryś z kolegów miał już do czynienia z tym łowiskiem i może mi doradzić jakich przynęt używać i jakie prowadzenie. Powiem jeszcze że obławiałem każde wolne stanowisko i na każdym co najmniej 8-10 różnych przynęt. P.s. jeżeli ktoś jeździ na to łowisko regularnie i wyraziłby chęć pomocy to chętnie spotkałbym się z bardziej doświadczonym wędkarzem na tą metodę. Proszę o pomoc Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...