Skocz do zawartości

Zduneq

Forumowicz
  • Postów

    56
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Zduneq

  1. Firmowa proca(konger/jaxon) kosztuje do 35zł, tylko wymaga wprawy doboru wielkości kuli zanętowej i samej techniki zanęcania.A jest to trudniejsze niż się wydaje. Jeżeli masz płaskie dno i wiatr ściąga Ci zestaw to może warto: po 1)zastanów się czy nie warto zastosować otwartego(bez denka) koszyczka kwadratowego.Sprężyna ze względu na kształt przy grubszym zestawie i większym wietrze może się turlać po dnie. po 2)zwiększyć ciężar koszyczka/sprężyny na 25-30g po 3)(absurdalne) nie iść na ryby bo wieje
  2. Na wody stojące ja aktualnie używam takich sprężyn . Do tego miękka szczytówka i można siedzieć godzinami. Optymalny ciężar według mnie to 20 - 25g.Przy większej gramaturze zestaw zaczyna robić się już za ciężki(według mnie) na wody stojące.jednocześnie bez problemu można "naciągnąć" szczytówkę.
  3. Zamknijmy temat serwisu kołowrotka.Za rady serdecznie dziękuję.Jak znajdę chwilkę to rozłożę, posmaruję i dam znać co i jak. Czekamy na wieści co zakupi kolega aTam10.
  4. Nie próbuję zaimponować, tak wrzucałem w Wisłę koszyki 120g z kija kongera o cw 120.Tak, rzucałem tym zestawem na tym kołowrotku.Oczywiście robiłem to delikatnie ze względu na znaczne obciążenie kija.Nie wiem czy to szczęście bo kilka wypadów nad Wisłę zaliczyłem - może nie jest to imponująca ilość - ale nie zmienia to faktu że zarówno kij jak i kołowrotek to wytrzymały.Oczywiście nie łowiłem za każdym razem na 120g koszyk, tylko wtedy gdy była potrzeba.Może to właśnie rzecz nie w szczęściu a w prostocie o której wspominasz.To jest kołowrotek prosty,wiekowy, bez fajerwerków a co za tym idzie wytrzymały.Nie wspominam o kołowrotkach w rozmiarze 100.Nie wiem jak inne, piszę o tym konkretnym modelu Kongera.Mi się sprawdził dlatego polecam.Nie znam się na mechanice kołowrotka, nigdy żadnego nie rozbierałem więc tutaj zamilknę.Szumienie pojawia się podczas zwijania kilku pierwszych metrów, potem znika.Szum pojawił się po którejś nocnej zasiadce podczas której niebo deszczu nie skąpiło. Jeżeli istnieje sposób aby to niewielkim kosztem zregenerować to poproszę o PW w tej sprawie. Co do kwestii moralnej i opychania złomu.Miłe to nie było, wiem że pierwszy post mógł to sygnalizować, nie mniej jednak gdybym chciał wcisnąć złom nie pisałbym że kołowrotek szumi, tylko bym zachwalał.Podałem informację, która jest istotna, niczego nie zataiłem, Na dzień dzisiejszy obserwując pracę kołowrotka jestem spokojny o to iż przepracuje jeszcze 2-3 sezony normalnego wędkowania.
  5. Kołowrotek nie zalega w szafie.Dwa dni temu był ze mną nad wodą i sprawował się tak jak zawsze, czyli dobrze.Wcześniej czy później(max dwa miesiące) trafi na sprzedaż bo już mam dla niego następcę, czekam tylko na pełne otwarcie sezonu.Czy za słaby na feedera?Nie jestem przekonany.Wisła i koszyczki po 120g krzywdy mu nie zrobiły.Wysokie przełożenia sprawdzają się przy dalekich rzutach(sprawne zwinięcie zestawu).Daleki rzuty na tym kołowrotku z tymi kijami(pracował na obu) to czysta formalność i przyjemność.Do tego jest lekki. Jeżeli kolega aTam10 dopiero zaczyna przygodę z wędkowaniem nie potrzebny mu drogi sprzęt.Nie wiadomo też czy wędkowanie go wciągnie.Wiele osób szybko porzuca to hobby z wielu przyczyn:braknie cierpliwości,czasu i wyników.Wędkarstwo też nie jest tanim hobby - wiadomo zaczepy,sezonowa wymiana żyłek itd.Kupi młynek za 100-150zł pójdzie dwa razy na ryby i wrzuci sprzęt do szafy.Straci tylko pieniądze.Jeżeli nie odstawi wędki na bok to ten kołowrotek posłuży mu do nauki jeszcze bez najmniejszych problemów 2-3 sezony.Nabierze wprawy to kupi sobie coś z wyższej półki.Proste.
  6. Przede wszystkim witam Koleżanki i Kolegów po kiju w pierwszym moim poście na forum! Cześć! Osobiście poleciłbym Ci produkty polskiego producenta firmy Konger.Produkt krajowy, nie płacisz kosmicznych pieniędzy za "markę" wytwarzaną w Chinach czy innych egzotycznych krajach z "marketingową" nalepką. Jeżeli chodzi o kije, osobiście używam dwóch feederków od kongera właśnie. 1) konger carbomax 360 cm długości i cw 120g. Świetny kij, dobrze wyważony, trwały i co najważniejsze lekki.Sprawdza się zarówno na wodach stojących jak i rzekach(wisła). 2)konger arcus 360cm i cw 120g Dokładnie to samo można o nim napisać co o poprzedniku. Do każdego z nich masz dołączone dwie szczytówki: "twardszą" i bardziej "miękką".W zależności gdzie będziesz łowił możesz dostosować sprzęt do łowiska.Obydwie zapewniają świetny stosunek jakości do ceny. Polecam je z czystym sumieniem. Młynek: Koniecznie musi być nowy?Konger imperial 910fd Posiadam dokładnie taki sam. Polecam go gorąco.Sprzedający oszukuje, że kołowrotek od 3 lat leżał w szafie.Mój nie leży a wygląda niemal jak ze sklepu.Jedyną wadą mojego egzemplarza to delikatne szumienie przy zwijaniu zestawu, przypuszczam że wystarczy trochę wd 40 i przestanie hałasować.Nie straszny mu był piach, deszcz, błoto.Świetnie nawija żyłkę, nigdy nie miałem żadnego "jeża" na żyłce.Precyzyjny hamulec.Oczywiście mam zapasową szpulę. Jeżeli byłbyś zainteresowany na pw mógłbym Ci go w atrakcyjnej cenie przekazać, w szafie jest już następca.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...