Skocz do zawartości

qwsazx

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O qwsazx

  • Tytuł
    Nowicjusz
  1. Dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienia. Teraz mam jasność - bo jak pisałem, wszystkie te regulaminy i zasady w poszczególnych PZW są strasznie mętnie napisane i ciężko je tak do końca zrozumieć. Szczególnie, że jak pisałem, nie mam z tym do czynienia od bardzo dawna. Do e-Okonia dotarłem, ale nie mam dostępu do strony - zapewne z uwagi na adres IP spoza Polski. Nie szkodzi, ogarnę to po przyjeździe do kraju. Jeszcze raz dziękuję za pomoc. I na koniec, przepraszam za pewne złośliwości w poprzednim poście. Teraz czytam i widzę, że raczej nie były potrzebne. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko, że sam zacząłeś
  2. Echhh, nawet nicku jakiegoś ludzkiego nie chciało się wpisać. No to odpowiedź też będzie "szczegółowa". Wydawało mi się, że do zadawania pytań i uzyskiwania odpowiedzi służą posty, a nie nicki. A nie wiem, czy pod względem "ludzkości" nicków Twój tak bardzo od mojego odbiega. Masz legitymację członkowską, karty wędkarskiej się nie podbija. Jeśli nie łowiłeś ok 20 lat to możesz w ogóle nie mieć karty wędkarskiej. O ile się nic nie zmieniło w przepisach, karta wędkarska wydawana jest dożywotnio. Wiem, że były zmiany coś koło 1998, ale moja jest wydana po tym czasie. Nie opłacałem członkostwa rzecz jasna w moim PZW od wielu lat. Długie Augustowskie nie może być terenem prywatnym kolegi, gdyż jest gospodarowane przez ZO PZW Białystok. Nie pisałem, że to jezioro jest terenem prywatnym, tylko łowisko. Mała posesja z dostępem do brzegu. I tyle. Pytania nie są głupie, czy źle szukałeś nie wiem. Wiem natomiast, że szukanie zajmie Ci 2 minuty. Szukanie tak, z ogarnięciem odpowiedzi już gorzej. Nie wiem na przykład, czy Regulamin dotyczący Długiego Augustowskiego - zgodnie z nim muszę mieć zezwolenie. Składki w PZW Białystok - napisane tak, że nic z tego nie rozumiem. Jeśli chcę wykupić na tydzień, to płacę 45 (jestem członkiem PZW - tyle, że nie białostockiego. Ale pisze, że dla członków PZW, a nie PZW Białystok), czy 85 złotych (dla niezrzeszonych)? Co z oplatą członkowską dla mojego właściwego PZW? Mogę ją olać, czy też muszę zapłacić, żeby móc wędkować na drugim końcu Polski? Nie wiem też, skąd mogę wziąć to specjalne zezwolenie na Kalejty - link kieruje mnie do jakiegoś e-okonia, który u mnie jest niedostępny, pewnie dlatego że łączę się spoza Polski. Napisałem w piątek rano maila do PZW w Białymstoku, ale jak na razie bez reakcji. Dlatego prosiłem o pomoc lub wskazówki. Ale jeżeli ważniejsze jest to, jaki nick wpisałem, to bardzo przepraszam, ale najwyraźniej pomyliłem fora. Szukałem tematycznego forum, a nie takiego z pasty o wędkarzu.
  3. Witam wszystkich. Z góry przepraszam za mało treściwy temat, ale ciężko się było zmieścić w limicie znaków. Sprawa jest taka: mam kartę wędkarską od dawna. Coś kilkanaście lat będzie, może nawet 20 lub więcej. Od co najmniej 10 z niej nie korzystałem (w sensie nie podbijałem co roku w PZW), bo nie była mi potrzebna - mieszkałem poza krajem. W tym roku mam okazję odwiedzić nasze piękne Mazury, a konkretnie okolice Augustowa. Kolega mnie namawia na wędkowanie na Kalejtach (Długie Augustowskie), co z chęcią bym zrobił. Tylko nie za bardzo jestem w stanie zorientować się szukając po necie jak to wygląda od strony formalnej. Bo tak: 1. Kartę mam, niepodbitą. 2. Tam, gdzie ją wyrabiałem i podbijałem wcześniej nie mieszkam od bardzo dawna. W dodatku to w zasadzie dosłownie drugi koniec Polski (Jelenia Góra i te rejony). 3. Znalazłem informację, że do wędkowania na Kalejtach wymagane jest dodatkowe zezwolenie. OK, nie ma problemu. 4. Łowisko kolegi to jego w zasadzie teren prywatny. Teoretycznie nikt tam chyba nie będzie łaził i sprawdzał, czy mamy zezwolenie. Niemniej jednak wolę być po prostu legalny, a nie zachowywać się po buraczanemu łapiąc na dziko. No i pytania - czy mogę legalnie wykupić sobie to zezwolenie na Kalejtach i łowić mimo niepodbitej karty? Jeśli nie, czy mogę uzyskać jakieś tymczasowe pozwolenie na wędkowanie? W sensie pieczątka na karcie wędkarskiej na dwa tygodnie, jakiś opłacony abonament przez internet, świstek z pieczątką lub coś takiego? Gdzie tego szukać, jeśli to możliwe? Bo z tego, co wyczytałem nie mogę sobie iść teraz opłacić i podbić karty gdziekolwiek zechcę, tylko w moim rodzimym mieście - co z przyczyn odległościowych odpada niestety. Kopię teraz po Internecie przez cały dzień, ale mam problem ze znalezieniem wyczerpujących informacji. Zadania nie ułatwia mi to, że od ponad 10 lat nie mieszkam w Polsce, więc nie jestem na bieżąco z przepisami, więc robię to trochę na ślepo. Wiem, że pytania może dość głupawe zadaję, ale po prostu nie umiem znaleźć odpowiedzi - albo źle szukam. Czy jakaś pomocna dusza zechciałaby wskazać mi rozwiązanie? Będe dozgonnie wdzięczy i postawię wirtualne piw... nie, raczej 10 kilo zanęty truskawkowej
  4. Witam wszystkich, jako że to mój pierwszy post tutaj. Zastanawiam się nad kupieniem czegoś takiego: Traper namiot wędkarski mały Tanie jak barszcz, a jakaś ochrona przed deszczem się przyda. Chciałbym więc spytać się, czy ktoś z Was używał takiego namiociku, a jeśli tak, to jak się on sprawdza? Wejdą do niego dwie osoby? Trudno mi sobie wyobrazić go na żywo, a mierzenie miarką krzesła niewiele daje Dzięki z góry i pozdrawiam, Andrzej.
×