Nie ma co się sprzeczać ale i ze sprzeczek i wymiany poglądów można coś dobrego wynieść. Ja jestem niby początkujący ale też nie tak do końca bo szczupaków i okoni ze starorzeczy Biebrzy już nawyciągałem. Łapałem tylko parę razy w lato a teraz kupiłem sobie trochę lepszy sprzęt, zrobiłem kartę wędkarską i umanił mi się sandacz. 3 razy już kombinowałem bez rezultatu na Narwi bo mam najbliżej ale jestem cierpliwy:). Proszę tylko o podstawowe porady o ciężary główek itp. aby wyeliminować podstawowe błędy początkującego.
Miesiąc temu wędkowałem na Narwi tak gdzieś ze 3 godziny i po 2 godzinach przyjechali wędkarze i gościu złapał 2 sandacze gdzieś w ciągu 45 minut, wypuścił je do rzeki i pojechali do domu. Ja nic nie złapałem. Uczę się i pytam, nie ma co czarować . Czyli jakie gumy i jaki ciężar. Jotes podpowiedział jak prowadzić bo ja podbijałem 3 razy lub 2 czasami 4 kołowrotkiem tylko główką 12 lub 10 gram i się nie spodziewałem że można dołożyć drugie tyle . 25g wydawało mi się za dużo ale będę próbował jutro 20 -25 gram na kopyto.
Dzięki za podpowiedzi
Oczywiście po rzucie pilnowałem aby plecionka była cały czas napięta, patrzyłem na szczytówkę i na plecionkę, dobrze było widać kiedy przynęta opadła na dno i tak do ciemnicy. Kiedy już się zrobiło tak ciemno że nie widziałem szczytówki to się dopiero zabierałem do domu.. Plecionka 0,14 - 10kg , tu chyba błędu nie ma. konsekwentnie 2-4 podbicia i tak w koło i nic i nic