Skocz do zawartości

Szydek

Użytkownik+
  • Postów

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Szydek Osiągnięcia

Newbie

Newbie (1/14)

  • First Post
  • Conversation Starter
  • Week One Done
  • One Month Later
  • One Year In

Najnowsze odznaki

1

Reputacja

  1. Z tubylcami rozmawiałem i właśnie w tych miejscach łowię doszedłem do wniosku ze to słaba jesień na szczupłego i tak się nie poddam zwłaszcza, że właśnie nowy kij z osprzętem odebrałem iv trzeba go rozprawiczyć a jak sprawdzi się jakas z metod które wypróbuje to od razu dam znać a może w tym roku sie jeszcze komuś przyda
  2. Tylko jezioro sielawowe jest obok tego jeziora na którym łowię xP są połączone 400 metrowym odcinkiem rzeki. Ale fakt pogoda nie sprzyja w tym roku wiec może faktycznie trzeba uderzyć w płycizny
  3. Na doświadczenie tez niczego nie złowię jak nie będzie mi się chciało ruszyć czterech liter i próbować staram się dorobić tego doświadczenia. Ten jeden okaz bo byl jeden okaz powyżej 45 cm przez 8 pełnych dni "łowię weekendami" a co do owego jeziora to dzięki i będę pamiętać Łowić ryby cos tam potrafię tylko pierwszy raz skupiam sie na takim jeziorze i czekam na sugestię gdzie mogę jeszcze próbować. Co do tego żeby łowić na przyjęty wypróbowane i z wynikami to wiem
  4. Witam, piszę tutaj bo jestem w zakłopotaniu. Przez całą jesień czytam o szczupaku i wszystkie opisy łowisk na które trafiam to albo typowo linowo szupakowe jeziora albo bardzo głębokie. Jezioro na którym się skupiłem jest 4 kilometrowym akwenem wijącym się niczym wąż o szerokości około 300-400m. i maksymalnie 4 m głębokości. Ów jezioro łączy się z typowo sielawowym ogromnym jeziorem o dużej głębokości poprzez krótki kanał i zastanawiam się czy te ryby tam w ogóle są czy może jednak wszystkie uciekły na głębokiego brata obok . Staram się łowić w najgłębszych spadach zaraz pod trzciną gdzie głębokość sięga 2.5-4 metrów na 10-12 cm gumy, woblery oraz duże obrotówki i wahadłówki. Póki co bicia były jedynie na perłowe gumy i największym okazem był szczupły 62 cm . O wrześniu i październiku czytać można dużo a co z listopadem na tego typu jeziorach ? Wszędzie wszyscy polecają albo troling albo właśnie połów pod spadem przy trzcinie tylko co do trolingu to mam obawy czy to nie jest za płytkie jezioro ? Ów jezioro nie posiada górek ani dołków, raczej jest płaskim blatem schodzącym z 1.5m do max 4. Są jeszcze pasy trzcin gdzie muliste dno jest na głębokości od 0.5m do 1m i pytanie czy warto w ogóle tam marnować cenny czas którego już w listopadzie zostało tak mało ? Charyzmy mi nie brakuje tylko czasu i doświadczenia na tego typu zbiornikach chwycę się każdej rady i chętnie przetestuję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...