Witajcie,
wczoraj łowiłem na błystkę (Alga 3) i niestety miałem kilka problemów. Łowię na stawie prywatnym, nie jest duży, niestety to już stary staw, jedynie go powiększaliśmy (może 90x40), z głębokością bardzo różnie, ale to nieważne, dno jest wszędzie porośnięte wodorostami i często miałem problem wyciągnąć blachę z ów stawu, macie na to jakieś sposoby? Błystkę dobrałem odpowiednią?
Wziął mi dość duży szczupak (około metra, może minimalnie ponad metr), niestety mimo dość długiej "walki" zerwał mi się, miałem problemy z kołowrotkiem - Amado AM 500, zaczął cały się kręcić jak żyłka przez moment nie była napięta, potem już działał normalnie, czy to nieodpowiedni kołowrotek?
Jeszcze jedna sprawa, żyłka (maks. 16 kg) zaczęła mi się bardzo plątać, nie pamiętam, jaka dokładnie to była, ale od początku wydawała mi się lipna, jest opcja, że to ja źle coś zrobiłem nawijając ją? Zamówiłem plecionkę, która ma wytrzymałość 59 kg i 0,5 mm grubość, ona wystarczy w zupełności, abym sobie takie rybki do 10 kilogramów wyciągał bez najmniejszych obaw czy się zerwie?
Pytanie dla wielu może banalne, ale nie ukrywam - jestem amatorem;)