Trochę mnie poniosło, drażni mnie taki styl jak u Jotesa. Nie będę do tego wracał.
Właśnie byłem w sklepie i oglądałem ostatnio podane przeze mnie 3 wędki. Można zgłupieć, kiedyś dostępność wędek była żadna, kupywało się co było.
Zastanawia mnie Mistrall Infiniti medium 2.7m (nie podana gramatura) - fajnie zrobiony, szybki - tylko kompletnie mało o nim słychać, tylko kilka ofert, ponoć Mistrall wyprzedawał je w dobrej cenie. Kupić kijek, który już nie produkują?
Team konger - droższy o podobnej akcji.
Savage gear - szybki, wydaje się, że przechodzi szybko w parabol.
Ale to moje subiektywne odczucia "na sucho".
Grand Virtuoso - wcale nie taki drogi, łowiłeś nim?