Osobiście nigdy nie zwracam uwagi jaką wytrzymałość żyłki podaje producent, po pierwsze nie wierzę w to co napisane, tak jak było wspomniane – chwyty marketingowe, po drugie jestem nauczony przy żyłkach do tyczki, że nigdy nie sprawdza się to co na papierku. Inne chwyty firm to żyłka np. 18 a nawinięta nawet i 20, jak jest taka sytuacja od dziękuję za propozycję. Najważniejsze dla mnie jest jakość. Wędkarz z nie małym stażem od razu spostrzeże, że coś nie tak z żyłką… jeśli jest przegrabiona. Staram się wybierać żyłką taką która sprawia wrażenie cieńszej niż w opisie. Zakup żyłki nie jest wielkim wydatkiem i jeżeli przy użytkowaniu jest coś nie tak to strata nie jest duża. Przy żyłce Genlog miałem wrażenie, że jest cieńszą niż podaje producent dlatego kupiłem ją na próbę i pozytywnie mnie zaskoczyła.
Jest mnóstwo rodzajów żyłek i mnóstwo wędkarzy, różne wymagania, każdy musi pod siebie dobrać żyłkę, dla jednego ta będzie dobra a dla drugiego tamta. Chyba, że mowa o wędkarzu "wszystko jedno" to może sobie Yorka nawinąć
Prawda, te wytrzymałości w opisach trochę odstraszają, ale czy wierzycie w to co piszą producenci? Na wytrzymałość też ma wpływ wiązanie, i jak ktoś wiąże żyłkę pierwszym lepszym węzłem to przeważnie jest tak, że właśnie bardzo szybko na węźle się zrywa.