Skocz do zawartości

Kretysław

Użytkownik
  • Postów

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kretysław

  1. 2 karpie złowiłem, razem ważyły 3,2 kg i do tego trochę drobnicy. Co do procy to nie zawsze trafiałem w punkt, wyszło bardziej coś na kształt "słupa zanętowego" , hehe Ale sposób dobry, tylko trzeba poćwiczyć.
  2. Dziękuję Nęciłem procą, podawałem nieduże porcje zanęty i wydaje mi się, że to było kluczem do sukcesu.
  3. I miejsce Zanęta - smrodek zrobiła swoje
  4. Od brzegu do ok.25 m jest około 1 metra, dalej nie wiem. Chcę rzucać ponad tą granicę.
  5. Tak się składa, że jeden jedyny raz łowiłem na kulki (właśnie halibutowe) i rzeczywiście ten zapach się sprawdzał Dziękuję kolegom za rady. Jeśli macie jeszcze cos do powiedzenia na ten temat, to śmiało piszcie. Ja ze swej strony chciałem jeszcze zapytać o spławik - zamierzam dać waglera ok. 9g (żeby solidnie machnąć ). Nie za duże to będzie?
  6. A w ogóle nęcenie pelletem (np. z procy czy w zanęcie) ma na takich 5- godzinnych zawodach sens? Macie jakiś pomysł żeby ściągnąć karpie i odróżnić się od innych zawodników? Bo wg, mnie odstępy między łowiącymi są małe i takie schematowe rozwiązania raczej nie przyniosą mi sukcesu. Zastanawiałem się też nad metodą włosową, ale to trochę śmiesznie będzie wyglądało ze spławikówką No i nie wiem, czy 5h to nie za krótko, aby coś połowić tym sposobem. Piszcie co o tym myślicie, jestem ciekawy waszych opinii
  7. Dzięki za radę. Jednak pozostanę przy PVA, co sądzisz o takim sposobie? I czy to w ogóle fair na zawodach spławikowych?
  8. Mam niedługo zawody i zastanawiam się nad nęceniem przy pomocy woreczka lub torebki PVA. To łowisko komercyjne z karpiami, ale występuje też spora ilość drobnicy. W zeszłym roku sytuacja wyglądała tak - stanowiska blisko siebie (ok. 7m odległości), wszyscy ładują po kilka kul zanęty i łowią max 15 m od brzegu, a końcowy wynik to wiadro płotek i 1 karp (wynik wszystkich zawodników). Co ciekawe, po drugiej stronie zbiornika wędkarze łowiący rekreacyjnie wyciągali co jakiś czas karpie. Wobec tego myślę o odległościówce (wydaje mi się, że pozostali będą łowić blisko brzegu) i zastosowaniu woreczka, siatki PVA z intensywnie pracującą zanętą i peletem. Wiem, że można nęcić za pomocą procy, ale mam za mało czasu by nauczyć się celnie strzelać. Chcę się dobrać do karpi, zawodnicze łowienie płotek mnie nie kręci Macie jakieś rady, co sądzicie o takim pomyśle?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...