Witam.
Panowie! Mam, prawdopodobnie, niezbyt mądre pytanie odnośnie takiej oto kwestii.
Zbiornik, na którym mam ochotę przeprowadzić poniższą akcję ma około 5ha. Pełno w nim amurów, jednak i wędek na nie polujących jest sporo. Ryby mądre, wyniosły się na środek zbiornika (około 80 metrów, powiedzmy).
Kiedy spokojnie pływały w okolicach brzegu, nie było problemów z nęceniem sporą ilością kuku. Teraz jest. Moje więc pytanie, jak to zrobić. Macie jakieś pomysły? Jak przenieś kilka kilogramów kukurydzy na znaczną odległość? Albo inaczej, jak wabić przy takich odległościach amury? Gramowe ilości kukurydzy ze sprężyny sprawiają, że ryby padają, ale ze śmiechu i zupełnie ignorują nęcenie.