Witam wszystkich.
Od przyszłego tygodnia mam niepowtarzalną okazję by dobrze połowić. W dzień do pracy, remontujemy domek letniskowy, no a po pracy na rybki.Dosłownie 20 metrów od miejsca zamieszkania mam jezioro z dostępem do łódki z silnikiem, mam wędzisko , sondę , masę przynęt typu savage gear soft4play w różnych rozmiarach, cannibale, obrotówy , wahadłówki gumy takie siakie i owakie , mike the pike czy tommy the trout 25 cm do trollingu, mocną plecionkę, mocne stalki 30cm itd
Jednak wiadomo sprzęt to nie wszystko.A rybak ze mnie marny. To znaczy od święta wyskoczę na ryby porzucać ale nic więcej.Mój rekord to szczupak może z 60 cm... : - ) Marzy mi się metrówka i zamierzam ją teraz złowić : - ) Nigdy nie trollingowałem więc zamierzam wkońcu spróbować. Nigdy wcześniej nie miałem okazji używać echosondy. Spróbuję też połowić techniką z opadu? Przedemną miesiąc-półtora łowienia dzień w dzień po pracy od godziny 18 do 22-23 więc jest czas aby się uczyć. Jestem mega zmotywowany. Bardzo dużo czytam i bardzo dużo oglądam.
Mogę zdawać relację z każdego dnia , info z echosondy , jak próbowałem łowić i czym, foto jeżeli jakaś rybka wpadła. Być może znajdą się tu ludzie którzy będą chcieli doradzić/podpowiedzieć i wspólnymi siłami wyciągniemy tego metra.Półtora miecha to kupa czasu!
Dodam że wogóle nie znam łowiska.Nie znam głębokości itd.Ta moja sonda to też nie żaden cud techniki tylko zwykły fishfinder lucky, ale od czegoś trzeba zacząć.Łowisko to jezioro Valdemaren koło miejscowości Flen w Szwecji. Ponoć ryby dużo.Załączam foto.
No i właśnie, może na pierwszy rzut oka patrząc na same jezioro na mapie widzicie coś więcej niż ja amator? Może jakieś miejsce w którym powinienem spróbować?
Dzięki i pozdrawiam