dzis zlowilem kolejnego karasia, ten tez ma sporo ranek, na pletwie ogonowej bylo 3 pijawki, zdjecie chcialem zrobic po skonczeniu lowienia, i gdy wyjalem karasia nie wiem jakim cudem ale nie mial juz tych pijawek, fote wrzuce w piatek lub sobote bo zepsul mi sie komputer i pisze teraz z telefonu, kolejnym razem zrobie zdjecie zaraz po zlowieniu zeby bylo widac pijawki. mam jeszcze pytanie czy te karasie nadawaly by sie do jedzenia w razie wyleczenia z choroby? aa i nie wiem czy nie zastawic wplywu wody na pare dni, bo jak jest przeplyw to ciezko zmienic kwasowosc wody