Jump to content

artur1481

Użytkownik
  • Content count

    2
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

About artur1481

  • Rank
    Nowicjusz
  1. artur1481

    Potrzebna POMOC dla młodego wędkarza

    Dzięki Michał za pomoc!!! Aczkolwiek mam jeszcze kilka pytań. Sam nawet nie wiem jaką mam grubość żyłki, dlatego prosił bym o podpowiedź jaka była by wg ciebie najlepsza? Typ jaki producent grubość itp. To samo dotyczy spławika, jaki polecasz konkretnie? Odrazu pobiegnę do sklepu i słuchając się rady fachowca kupie co potrzeba. Przypomnę że wędkuje na stawie, woda stojąca gdzie głębokość to +/- 80cm -max 100cm.
  2. Witam. Dzień dobry!!! Z góry przepraszam jeśli mój wątek jest w niewłaściwym dziale, ale potrzebuje kilku fachowych porad od starszych kolegów wędkarzy. Otóż od niedawna zaraziłem się wędkowaniem. Jak na razie jest to zwykłe wędkowanie spławikowe, wyłącznie na wodach stojących gdzie głównie można zapolować na taką dziką zwierzynę jak karaś, lin, karp itp. Wiadomo standardowy prosty zestaw dla początkującego:kij, żyłka, kołowrotek, spławik przelotowy + oczywiście ciężarki i haczyk. No ale nie wszystko jest takie proste jak mogło by się wydawać. Mam kilka problemów a inne fora w pełni nie wyczerpują tych bolączek a obczytałem się tego że ho-ho. A więc najbardziej drażni mnie fakt że mój spławik (3g. coś na wzór wydłużonej łezki, przelotowy) po zarzuceniu ożywa własnym życiem i zawsze ucieka do brzegu, co powoduje że 5min łowie po czym znowu muszę zarzucać (więc ryba musi się szybko decydować). Niby grunt jest ok, spławik też dobrze wyważony. Co może być powodem takiej awarii??? Może żyłka? A jak tak to jaka powinna być. Druga sprawa to pytanie do weteranów wędkarskich aby podzielili się wiedzą na co skutecznie łowić karasia itp, jaką zanętę polecacie. A może ktoś podrzuci jakąś inną metodę wędkowania dobrą dla żółtodzioba, łatwą do przyswojenia. Bo już nie mogę patrzeć jak inni wędkarze co i rusz wyciągają ryby a ja robię barki ciągłym zarzucaniem Za każdą odpowiedź i poświęcony mi cenny czas z góry dziękuje, będę winny przysłowiowego "browarka" A kto ma chęć przyrżnąć szydere to od razu niech sobie daruje bo jak to mówią "nikt nie urodził się Alfą i Omegą".
×