Witam. Chciałbym na poważnie jeśli to możliwe ze zwykła wędka a nie castingiem zacząć łowić na jerki. Mam kilka Kenartów w rozmiarach 7-10cm, 2x Robinson Sniper 10cm i kilka chińczyków z aliexpress o dziwo pracują całkiem ładnie nawet z moimi koślawymi umiejętnościami. Prowadzę te jerki albo z kołowrotka co mi jako tako wychodzi ale czasami próbuje podszarpywać i czasami jerk ładnie pracuje a czasami jakoś powiedzmy gubię rytm i te jerki mi uciekają na jedną stronę w bok czyli pracują tak jakby skręcając w jedną stronę, a nie wychylają się w jedną i drugą stronę idąc w miarę w prostej linii, często wychodzą do powierzchni więc albo za mocno podszarpuje albo za szybko, a czasami po przez wprowadzenie w ślizg potrafią się obrócić całkiem w drugą stronę w sensie 4 literami w moja stronę. Dacie jakieś rady początkującemu koledze? A może te moje jerki są do niczego? A może moje wędki się do tego nie nadają? Mam dwie sg 2 obie 221 cm pierwsza 12-35cw i druga 30-70cw. Jesiennej metrówki życzę!