Witam niedaleko mnie jest dosyć stara żwirownia na której jest bardzo ciężko zlowic rybe. Lowisko te ma kilkadziesiąt ha i jest bardzo głębokie na 3m od brzegu jest okolo 7m a najgłębsze miejsce ma 28m. Wszyscy tam łowią tylko na splawik i na kukurydzę. Jezdzilem tam codziennie i necilem i w przeciagu 1 miesiąca zlowilem 1 karpia 2 kg. Jest tam bardzo duzo amura okolo 7-10kg a także karpia. I nie mówcie że nic nie moge złowić bo tam nic nie ma bo jak bardzo świeci słońce i stanie sie na srakpie to widzi sie potężne ryby przy powierzchni. Moj brat jest tam codziennie i neci po 2 do 3 kg kuku i zlowi cos raz na miesiac np ostatnio 6 kg karpia. I mam pytanie czy wy macie jakieś porady jak tam łowić czy przy brzegu czy na 18 metrach. Wystepuja tu duże plocie amury karpie węgorze sumy i leszcze. I jak na innym zbiorniku z marszy zlowie bez problemu leszcza i plotke tam to graniczy z cudem. Prosze o podpowiedzi.