Czołem,
Będąc dziś na wędkowaniu widziałem kilku panów, jednego na brzegu oraz dwóch na pontonie, na pewno nie była to wycieczka krajoznawcza ;). Operowali jakimś kijem oraz grubym sznurem w okolicach brzegu. Jestem niemal pewny że to kłusownicy. Co to za metoda ? Jakie jest wasze doświadczenie w zgłaszaniu takich spraw ? Jakie służby na to reagują ? Rzeka prawie wcale nie uczęszczana przez wędkarzy, za miastem, prawie że martwa.
Dziękuję za ewentualne odpowiedzi.