Witam wszystkich
Nie jestem wędkarzem (wiedza niemalże zerowa) ale planuję trochę się wciągnąć w wędkowanie a właściwie pomóc mojemu tacie. Otóż mój tata wiek 65+, 3 lata temu stracił niemalże wzrok - przyjmijmy że funkcjonuje samodzielnie ale nie widzi spławika. Całe życie wędkował a na emeryturze planował dzień w dzień wędkować. Od 3 lat niestety nie jest to możliwe a właściwie czasami tata wędkuje na czuja. Tyle wstępu.
Jak mogę mu pomóc, jaki sprzęt kupić by ułatwić mu wędkowanie. Jaki sposób wędkowania byłby dla niego najlepszy? Ostatnimi laty widzę, że używa tylko "bata" tak to się chyba nazywa. Ma możliwość łowienia z łódki a w ciągu roku chcę zbudować pomost pływający. Raczej nigdy nie nastawiał się na konkretną rybę - ale kto go tam wie - zazwyczaj były to leszcze, karpie, płotki rzadko coś drapieżnego.
Doradźcie coś proszę bo widzę, że tata coraz bardziej fiksuje ze względu na brak zajęcia i niemożliwości kontynuowania swoich zainteresowań. Zaznaczam musicie mówić do mnie wielkimi literami bo nie znam się na tym. Z góry wielkie dzięki. W weekend zabrałem go na łódkę i łowienie polegało na tym, że mówiłem masz branie, czasami się udawało :) ale z reguły dostawałem opieprz, że się nie znam ;) Natomiast radochę miał wielką.
pozdrawiam
Łukasz