Jump to content

animalish

Forumowicz
  • Content count

    11
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1

About animalish

  • Rank
    Początkujący
  • Birthday 05/03/1989

Informacje o profilu

  • Imię
    Wojciech
  • Lokalizacja
    Toruń
  1. animalish

    Z pamiętnika młodego wędkarza

    Witam ponownie, 26 pazdziernika bylem stoczyć być moze ostatni bój w tym roku (ze wzgledy na ochlodzenie, a nie brak dalszego zapału :) ) Mimo kilku zmian jakie wprowadziłem - nie mialem ani jednego brania :( Jak wedkowalem: Godziny 6-9 Zarzut dość daleki (mysle ze wszytko w przedzialem 20-30 metrów ; z brzegu ) ; Grunt 4-5 metrów ; robilem lekkie korekty jak czasem splawik lezal lub byl mocno pochylony, zakladam wiec ze przyneta byla na dnie albo przy dnie , czyli "książkowo" Zanęte zmienilem przedewszystkim na ciemną bo takie jest tam gdzie lowilem dno , dodalem odrobine aromatu waniliowego ; przynety stosowalem rozne , kukurydza waniliowa bo wydawalo sie pasowac do przynety, czerwone robaki, biale robaki i wszystto to w roznych tez konfiguracjach. Dodatkowo jak nic nie dzialalo zmieszalem troche aromatu waniliowego z robakami, tez nic to nie dalo. Zanim ktos napisze ze wystraszylem aromatem rybki - dopuszczam taka opcje - jednak zmienilem po jakims czasie miejsce, i bez aromatow dalej NIC. Byl dosc spory wiatr wiec moze i jakies brania pozozstaly niezauwazone przezemnie ; wracajac zatrzymywalem sie u innych wedkarzy, wszyscy mowili zgodnie ze MIZERIA tego dnia wiec nie bylem sam :) Niestety stalo sie tak - ze im wiecej zmian i "sztuczek" stosuje - tym gorszy wynik, ale nie nie zniechecam. Jedyne o czym mysle, to moze zmianie sposoby polowow - jednak na przez wiekszosc ludzi polecany GRUNT. Kij i tak mam krotki , kolowrotek chyba tez sie nada. Glupie proste pytanie - czy moge to w ogole zrobic czy musi byc SPECJALNY KIJ na lowienie na Grunt? czy tez moge zwyczajnie "doczepic" szczytówke , zaaplikowac koszyczki etc i bedzie gitara? POZDROWIENIA!!
  2. animalish

    Z pamiętnika młodego wędkarza

    Rada wzięta do serca, ponownie DZIEKUJE Docio literatura zamówiona, doszkole się, ruszę prawdopodobnie w weekend 26-27 październik, i dam znać jakie zmiany wprowadziłem. Jeśli można proszę nie zamykać wątku, będziemy go drążyć dalej, nie poddajemy się do uslychu
  3. animalish

    Z pamiętnika młodego wędkarza

    No i byłem. Wędkowanie od 16 do 20tej. Spławik bardzo dobrze się sprawował i nadal mojemu kijkowi sens istnienia. Dzięki spławikowi 4+3g i odpowiednim ustawieniu stoperkow moglem zarówno daleko zarzucac jak i łowić głęboko (5 metrów i może kilka dodatkowych cm głębokość ustawiona). Niestety efektów z tego brak. Docio, byłem za linami energetycznymi, czyli dość daleko na otwartym zbiorniku. Najpierw spróbowałem na czerwonego robala. Nic ani drgniecia. Zmieniłem na białe, odrazu mikro okonek i chwilę potem mała plotka. Ale że nie chcialem samej drobnicy wyciągać wróciłem do czerwonego (dodawalem jakieś pinki żeby uatrakcyjnić) , i tak do końca wędkowania znowu ani drgniecia nie wiem czy dziś był zły dzień na ryby czy dalej robię coś źle.. Wiem że dość demotywujacy był ten wypad, robię z 2tygodnie pauzy
  4. animalish

    Z pamiętnika młodego wędkarza

    Mam jeszcze tajna broń na jutro może tym się uda rzucić i dalej i głębiej (mam nadzieję że zdjęcie się zalaczy, jeśli nie to jest to spławik a nie splawiczek 4+3). Takim dziwolagiem jeszcze nie lowilem, mam nadzieję że nie zgubie przy drugim rzucie w krzakach / na drzewie :D. Kupiłem robak czerwony średni i pinki ale to tylko dlatego że pinkami będę blokował robala żeby się nie zsunal. Zanece mieszanka gotowa karp/lin i dodam trochę pinek i może parę pocietych czerwonych
  5. animalish

    Z pamiętnika młodego wędkarza

    Dzięki Docio za odpowiedź , wiem że to dziwne, ale do przyszlego sezonu ( do wiosny) - bede się bronił przed gruntem. Choć każdy z kim rozmawialem mowi ze Grunt lepszy. Na wiosne kupie drugi zestaw (lub pozamieniam kije, skoro ten co mam jest krotki) i zaczne dzialac na 2 jednoczesnie , jeden grunt , jeden splawik. Jednak do konca roku pozostane wierny splawikowi na tym moim nieszczesliwie dobranym kiju :D Jutro więc ciężki bój i walka z wiatrakami ^^ dam znać czy upartość popłaciła, choć widzę że jestem na przegranej pozycji
  6. animalish

    Z pamiętnika młodego wędkarza

    CW 20-40
  7. animalish

    Z pamiętnika młodego wędkarza

    Cześć ponownie, w tygodniu znowu skocze, planuje godziny 16-22. Kij mam jaki mam (krótki 3,3m), a będę lowil z brzegu ( na części jeziora o której wspomnial Docio). Spróbuję ustawić grunt najgłębiej jak to możliwe, ale tak żebym mógł w ogóle jakoś sensownie zarzucić. Spławik 4g, haczyk 10tka, zaneta podstawowa karp/lin i do tego coś dodam, albo kukurydzę z grubsza zmielona z kilkoma całymi ziarnami, albo jakieś robaczki pociete lub w całości. Jaka dalibyscie przynętę? W dalszym ciągu nastawiam się na rybę biała (nie konkretny rodzaj). Skocze pewnie wtorek/środa. Dam znać jak poszło, może i foto z trofeum o ile jakieś się trafi rady mile widziane!!! Dzięki Wam
  8. animalish

    Z pamiętnika młodego wędkarza

    Docio, potwierdzam - pierwsze 2 wedkowania to bylo w tej czesci małej ; trzecie na "zwężce" gdzie lokalsi twierdzili ze to najlepsze miejsce na lina ; czwarte wedkowanie na poczatku czesci otwartej ; ale to tylko jakies 50 metrów za zwężką. OK, to juz wiem żeby iść dalej i łowić głębiej ; najpierw sprobuje jeszcze raz z brzegu ale w dalszej czesci ; jak wynikow nie bedzie to moze zafunduje sobie choc raz łódke. Wrócę z informacją jak poszło! dzieki Wam!
  9. animalish

    Z pamiętnika młodego wędkarza

    Docio, tak, wiem ze niewymiar - wszystkie rybki trafiaja z powrotem do wody
  10. animalish

    Z pamiętnika młodego wędkarza

    Czesc OZET, dzieki za pierwsza odpowiedz. Wlasnie co do głębokości to mialem jeszcze dodać, rzeczywiscie pierwsze 2 wędkowanie mialem grunt ustawiony na pałe, nie za gleboko, natomiast na nocce jestem dośc pewny że przynete docierala do dna lub byla chwile nad nim, splawik raz lezal w niektórych miejscach ukośnie, przy podciagnieciu czasami wchodzil w pozycję pionową prawidlowa. Oczywiscie mam przelotówke. Prawdopodobnie w weekend znowu sie przejade i ustawie grunt maksymalnie (prawidlowo) ; tylko dziwnie mi sie zarzuca wtedy tym krótkim kijem jesli mam ustawiac grunt na 3-5 metrow Co do haczyków... zużyje paczkę 10tek które wczoraj kupilem i wtedy zmienie na drobniejsze (12 lub nawet 14) Dzieki za wskazówke
  11. animalish

    Z pamiętnika młodego wędkarza

    Czesc wszystkim ! Chcialbym sie podzielic poczatkami mojego wedkowania, coś tam o wedkowaniu wiedzialem wczesniej, za dziecioka sie chodzilo lowic kijem z zylka i dawalo rade cos wyciagac. Jednak teraz chcialem podejsc do sprawy "profesjonalniej" i zakupilem kij Mikado 3,30 dlugi, kolowrotek nie pamietam jaki ale nie plastikowy tylko ze sredniej (niskiej sredniej) polki za okolo 130pln , zylka 0,14 albo 0,16 ; przypon 0,12. Jesli chodzi o splawiki to sie bawie tzn probuje / testuje rozne (rozne ksztalty ) jednak wszystkie na wody stojace o wagach 1,5g - 4g ; haczyk 8ka, ale juz kupilem 10tke bo chyba 8ka za duza prawda? Łowię na komercji (w Bartlewie , KUJ-POM) ; wiem że ryby wieksze są jednak ciężko mi jest o wyciagniecie chocby jednej wiekszej lub sredniej sztuki. Prosze o komentarze jesli ktos zauwazyl moje bledne zachowanie lub chcialby dodać swoje 3 grosze 1 wedkowanie ; poczatek wrzesnia , godziny 17-21 , pomost, zanety brak, przyneta kukurydza i biale robaki (na zmiane oraz jako kanapka) ; efektów brak, jedna ukleja, jedna plotka, wszystko rozmiar palca od dloni. Tu nie ma co komentowac - bardziej testowe rozstawienie sprzetu 2 wedkowanie ; pierwsza polowa wrzesnia ; zmiana pomostu, godziny 6rano - 11ta ; brak zanety, przyneta biale robaki i kukurydza (ale glownie same biale robaki) ; rybki braly jak szalone, + - 15 ryb na zmiane okonie, plotki ; ale wszystko drobnica 3 wedkowanie , druga polowa wrzesnia, NOCKA (od okolo 18tej do 7 rano) ; lowienie z brzegu, zaneta standardowa ze sklepu na karp/lin ; przyneta biale robaki, czerwone , kukurydza i naprzemienne kanapki ; wieczorem branie za braniem, ale znowu duzo drobnicy i jeden praaawie sredni okon , okolo 15-16cm ; jedna podobnej wielkosci plotka, jakas jedna ukleja, ; potem jak reka odjal od okolo 10tej 11tej NIC, ani brania az do okolo 5tej godziny ; wtedy znowu jakas drobnica. Mialem czołówke (nie swiecilem nigdy w kierunku wody) , przez jakis czas ognisko rozpalone, i caly czas znicze 2 jako zrodlo swiatla. 4 wedkowanie, poczatek padziernika, zmiana miejscowki, rowniez z brzegu, godziny 16-20 ; bran dosc sporo, zaneta karp / lin i dodalem biale robaki, kukurydze zmielona, i pinki ; lowilem na pinki z kukurydza ; ale 100% zlowionych ryb to ukleje, nie za duze, po moze 10-12 cm, wieksze chyba nie rosna? CO zmienic zeby wyeliminowac drobnice, zeby zlowic chociaz srednia rybke ; nie mowie o okazach kilkukilogramowych, tylko o jakichs 0,3-1kg ' ucieszylbym sie najbardziej z lina, ale nie pogardza kazda biala rybka Dzieki z gory za porady!
×