Witam,
jak już pewnie część z Was widziała pytałem o zestaw splawikowy - zaczynam swoją przygodę z wędkarstwa. Jak narazie, dopóki nie dostanę karty wedkarskiej do rąk, planuję łowić na stawach znajomych.
Kiedy będę miał juz kartę marzą mi się 2 dobre łowiska. Problem w tym, że to są wody PZW. Niestety są to jedyne łowiska w mojej gminie - reszta jest dość daleko, plus jako amator nie mam zamiaru skakać "z kwiatka na kwiatek".
Czy mogę wykupić zezwolenie na tylko te 2 wody PZW?
Odpowiedź na pytanie jakie pewnie części z Was chodzi po głowie: Nie, nie mogę wykupić zezwolenia na cały okręg, nie pracuję na siebie, a 400 zł na 2 łowiska to jest "lekka" przesada.
Co gdybym nie posiadał zezwolenia? Jak to wygląda w praktyce? W teorii mandacik. Jednak czy często są kontrole? Opłaca mi się wykupywać zezwolenie na dany okręg czy lepiej zapłacić 100 zł raz na pół roku/rok? Kontrolujących to też tylko ludzie - zauważą, że nawet nie mam siatki, a złowione ryby odrazu wracają do wody.
Co Panowie o tym myślą?
Poprawka: Właśnie sprawdziłem na stronie PZW swojego okręgu. Instnieje możliwość zakupu zezwolenia na 1 jezioro, ale dla członków PZW, to znaczy, że dla tych, którzy opłacili już raz kartę na rok? Mógłby ktoś mądry tu zajrzeć?http://www.pzw.org.pl/pila/cms/26491/skladki_i_oplaty_2020 Ile zapłacę jako 18 latek - osoba ucząca się, czytam, googluje i chyba sie pogubiłem