Witam. Sytuacja przedstawia się następująco:
Mamy na wsi niewielki, zadbany, dość płytki staw. Pływają w nim głównie karpie, amury, liny, płotki itp. Dzisiaj złapałem takiego lina (Zdj.). Jego wygląd wzbudził we mnie niepokój, ponieważ wyglądał (moim zdaniem) na chorego/zarażonego pasożytem. Dlatego proszę tutaj o opinię kogoś, kto się zna, bo jestem laikiem w temacie.