Skocz do zawartości

Greggoryus

Forumowicz
  • Postów

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Greggoryus

  1. Cześć, Udało mi się wyhaczyć Microflex od DAM w najmniejszej wersji. Kij na tyle popularny, że skuszę się zapytać o kołowrotek jaki dobrze z nią "gra" :) macie może jakieś sprawdzone typy? Wiem, mogę pójść do sklepu, ale to co zostanie mi zaproponowane przez sprzedawcę, niekonieczne będzie dobrym wyborem... :)
  2. Masz na myśli ten temat? Trochę się naszukałem, ale sposób faktycznie rozsądny Właśnie zaślepki w tym kiju nie ma, jest zakończona pianką.
  3. Ale lepiej nie ingerować w ten kawałek pianki przy zakończeniu, prawda?
  4. Cześć, Jakie macie sposoby na dociążenie dolnika? Chciałbym odrobinę dociążyć Okuma Altera
  5. Wysłałem zdjęcia na maila, który dostałem od Jakuba. Na razie bez odpowiedzi... Dam znać co wyniknie
  6. Trzecią sztukę widziałem w sklepie. Dokładnie tak samo ustawione mocowanie. Nie wpływa to jakoś negatywnie w mojej opinii, no ale ja się jeszcze nie znam...
  7. Pozwolę sobie na drobną aktualizację Kij zamówiłem taki sam u innego sprzedawcy, odrobinę droższy. Okazało się, że przesunięcie mocowania kołowrotka jest podobne jak w pierwszym kiju, który do mnie dotarł. Uznałem, że taka jest wizja producenta. Zmontowałem zestaw: Kij - Robinson Stinger Trout - 2,70m - 5-20g Kołowrotek - Robinson Yoshida 308 Żyłka - HM80 Pro - 0,18 Do zestawu kupiłem kilka główek jigowych, kilka Decathlonowskich obrotówek i błystek Pol Spin, oraz gumy Berkleya (małe). Nauka węzłów, pierwszy wypad nad ukryte nieopodal Szczecina jezioro i... Trzy sztuki małego okonka To mi dało ogromnego powera Pracę mam prywatną, co pozwala mi na dowolne dostosowanie czasu i tym samym dwa, trzy wypady nad jezioro w ciągu tygodnia. Od początku lipca "arsenałek" kupionych przynęt powiększył się czterokrotnie, z czego jedna czwarta skończyła w zaczepach, nieudanych rzutach i innych wypadkach... To wcale nie jest tani sport Odwiedziłem Odrę w kilku miejscach, oraz kilkukrotnie Płonię z próbami złowienia klenia (bez powodzenia). Ilość złowionych małych pasiaków dotarła do -nastu, ale jeszcze bez większej sztuki (największy miał około 14 cm). Wczoraj, z racji urwania ostatniej większej części żyłki (plątaniny i zaczepy, takie błędy początkującego), założyłem tanią plecionkę Mikado i wybrałem się nad Głębokie (tutaj bywam w sumie najczęściej. Blisko, łatwy dostęp z brzegu, można spotkać wędkarzy i zaczerpnąć trochę doświadczenia w terenie). Komfort prowadzenia gumy bez porównania z żyłką, chyba już do niej nie wrócę... Wyjście nad jezioro zaplanowane było na wieczór z myślą o próbach na szczupaka. Na końcu biało szary Canibal, bez przyponu (bo zapomniałem!). Ciekaw jestem jak wyglądała moja mina, kiedy po trzecim rzucie w kotłującą się wodę wyciągnąłem pierwszego pike'a! Maluszek, około 30 cm, ale realizacja planu tak mnie cieszyła, że banan z ryja nie zszedł mi do rana Świetna sprawa, żałuję że tak późno zgłębiłem temat wędkarstwa Czołem!
  8. A już miałem wyskoczyć na "polowanie"... reklamuje, dzięki!
  9. Padło na Robinsona Stinger Pike 5-20 plus Robinson Yoshida 308. Wybrana wędka z kołowrotkiem dziś do mnie dotarła i przyprawiła o odrobinę konsternacji... Po złożeniu, zauważyłem, że mocowanie kołowrotka jest odrobinę przekoszone na jedną stronę. Powoduje to, że przelotka nie leży idealnie w linii z założonym kołowrotkiem. Wydaje mi się, że widać to na zdjęciach. Być może wyjdę na totalnego laika, ale no... Jestem nim Zastanawiam się, czy to normalne? Nie chcę używać wędziska z wadą produkcyjna. Tym bardziej, że bez problemu mogę sprzęt zareklamować. A może te mocowanie w jakiś łatwy sposób da się ustawić?
  10. Zgadza się Alex, już same opisy tych zestawów w sklepach, czy aukcjach ogłoszeniowych zapaliły mi lampkę w głowie, że to nie będzie dobry sprzęt Co do łowiska... Jestem ze Szczecina, przynajmniej do końca tego roku tutaj zostaję, później Trójmiasto. Z tego powodu, pierwszym miejscem do łowienia jakie mam w głowie jest Odra. Nie wiem tylko, czy jako zupełny laik poradzę sobie w tym "strumyku" Spining konstruowałbym pod to miejsce, a z kolejnym rokiem albo kupił kolejny, na łowiska w Trójmieście, albo zmodyfikował zakupiony teraz. Pierwszy punkt, kij. Przeglądając tematy na forum, wpadł mi w oko ten: Robinson Stinger Pike 10-30g albo pod mniejszą masę: Robinson Stinger Pike 5-20g Łowił będę z brzegu, na łódź nie ma opcji, tym samym chyba dobrym pomysłem jest zakup dłuższego kija (tutaj oba 2,7m), prawda? Cena w okolicach 100 zł jest dla mnie satysfakcjonująca. Do tego chętnie dobrałbym "dobry" kołowrotek, w podobnym przedziale cenowym... Czy to dobra droga? EDIT: Spędziłem te kilkadziesiąt minut na przeglądaniu oferty sprzedawcy, u którego znalazłem dwa powyższe kije i porównując z opiniami w internecie, zainteresował mnie ten kołowrotek: Robinson Dakota FD 206 Widzę też, że Stinger Pike'i są w różnych długościach, na przykład 2,40 m. Czy robi to znaczącą różnicę? Przyznam, że najwygodniej będzie mi na łowisko dojechać motocyklem, więc długość transportowa ma jakieś tam znaczenie
  11. Panowie, bardzo dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi :) Sprzęt dziadkowy zgodnie z zaleceniem zostawiam na półce, może kiedyś do niego wrócę :) Tymczasem, zabieram się za wyrobienie karty i zakup jednego z zestawów dla początkujących. Pewnie po drodze pojawi się milion pytań, ale myślę, że tak życzliwe odpowiedzi będą równie obecne pod kolejnymi tematami :) Pozdrowienia!
  12. Czołem! Moje imię Grzegorz zjawiłem się na tym forum, ponieważ dziadek użyczył mi swojego wędziska na pierwszy sprzęt wędkarski/Spinning. Kij stary, NRDowski, wygląda bardzo solidnie (przynajmniej na moje oko). Zrobił to, bo opowiedziałem mu jak zaciekawiło mnie rekreacyjne rzucanie przynęty że znajomymi. Pół nocy spędziłem na szukaniu wszelkich informacji o tym sporcie, ale odrobinę tone w gąszczu wiadomości, rodzajów sprzętu, milionach kombinacji... Stąd ten temat Na strychu niestety nie znaleźliśmy używanego z kijem kołowrotka (chociaż pewnie byłby już nieużyteczny). Dlatego do rozpoczęcia prób ze spinningiem niezbędny będzie zakup nowego. Najwygodniejszym źródłem sprzętu będzie dla mnie Decathlon: Kołowrotek Axion 20 Caperlan Czy się nada? celuje raczej w niższą półkę cenową, z racji zerowego doświadczenia. Na rybach byłem razy kilka w dzieciństwie, łapiąc wyłącznie pasywnie, niewiele z tego dzieciństwa pamiętam. Spinning miałem rok temu raz jedyny w rękach na zasadzie "masz tu wędkę, tak się rzuca, a tak ściągasz żyłkę, łów". Także niewiele mi to dało, oprócz zajawki (ale to chyba najważniejsze!). do kołowrotka miałem zamiar dokupić dwie szpulki 150 m żyłki 0.18 (gdzieś wyczytałem, że to dobry pomysł na pierwszy zestaw), oraz kilka błystek, ewentualnie kilka gumowych woblerów. błagam, żebyście dali mi jakieś wskazówki czy to dobra droga oraz co jeszcze będzie przydatne, do pierwszego łowienia (jakieś agrafki do odpowiedniego zamocowania przynęty? Inna przynęta?). Łowić na początek mam plan okonie, ale to również nie wiem jak z możliwościami realizacji tego planu w praktyce... Wszystkiego uczę się jak dziecko w przedszkolu, nie wiem nawet jak dobrze nawinąć żyłkę i zamocować przynętę prosze o wskazanie drogi i z góry dziękuję za pomoc! pozdrawiam!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...